krotki
19.03.05, 11:33
Jak radzić sobie z niepłacącym lokatorem? Niektórzy już wiedzą
Fot. Grzegorz Dabrowski/AG
Paweł Szelewa 18-03-2005 , ostatnia aktualizacja 18-03-2005 19:18
Zadłużeni mieszkańcy SM Słoneczny Stok masowo spłacają należności! Dlaczego?
Spółdzielnia odłącza dłużnikom ciepłą wodę i kablówkę
W piątek na listach dłużników, wywieszonych na klatkach schodowych, było 660
nazwisk. We wtorek już tylko 366. Spółdzielnia Słoneczny Stok odnosi sukcesy,
bo stanowczo walczy z tymi, którzy nie płacą czynszu od co najmniej trzech
miesięcy. Hydraulicy bez ceregieli odłączają dłużnikom liczniki ciepłej wody,
a pracownicy kablówki odcinają sygnał telewizyjny. Media wracają do domów,
ale dopiero po uregulowaniu rachunków przez mieszkańców. Wiceprezes SM
Słoneczny Stok Jerzy Cywoniuk liczy, że dług lokatorów sięgający 4,5 miliona
złotych, stopnieje o około 500 tysięcy.
- Sam jestem zdumiony, jaki skutek przyniosła nasza akcja - mówi Cywoniuk. -
W piątek mieliśmy aż dwadzieścia dwie osoby, które łącznie oddały nam 85
tysięcy złotych.
Władze spółdzielni przyznają, że część lokatorów ma pieniądze, ale woli
wydawać je na inne rzeczy niż opłaty za mieszkanie.
- Jedna pani powiedziała mi wprost, że za czynsz nie zapłaci, bo nie chce
mieć debetu na karcie kredytowej. Podobno ze względu na to, że odsetki w
banku są wyższe niż karne procenty u nas - opowiada Cywoniuk.
Jednak kiedy brakuje bieżącej wody, pieniądze się znajdują.
- Niektórzy są w stanie jednorazowo opłacić spore kwoty. Lokator, który miał
15 tysięcy długu, od ręki zwrócił 13 tys. a resztę należności rozłożyliśmy mu
na raty - dodaje Cywoniuk.
Pani Bożena, lokatorka, która miała pięć tysięcy długu:
- Ostatnie oszczędności wysupłałam, zapożyczyłam się u rodziny, ale
zapłaciłam zaległe rachunki. Bo jak tu żyć bez wody - ani ugotować, ani
wyprać. Szkoda tylko, że prezes nie jest w stanie poradzić sobie z tymi,
którzy mają zaległości kilkudziesięciotysięczne.
Mimo sukcesów w walce z niesolidnymi lokatorami, SM Słoneczny Stok nie
rezygnuje z budowy baraku, w którym zamieszkać mają najbardziej zatwardziali
dłużnicy.
- To już postanowione i nic tej decyzji nie zmieni. Działka pod budowę już
jest - dodaje Cywoniuk.