bluszcz10
11.04.05, 14:07
w tym roku po raz pierwszy pojawiła sie u mnie koniecznosc dopłaty ze strony
lokatorow -po rozliczeniu zaliczek zeszlorocznych na wode i smieci.
czesc lokatorow (czynsze regulowane) odmawia jednak zapłaty (dotychczasowe
coroczne zwroty wynikające z identycznych rozliczen zuzycia w kamienicy
przyjmowali bez zastrzezen) mimo rozłożenia opłat na raty, twierdząc, że
rozliczenie kosztów oraz zużycia jest dla nich rzekomo "niejasne".
nota bene zaliczki byly nie zmieniane od dwoch lat mimo podwyzszenie oplat
chociazby za smieci w zeszlym roku (ze wzgledu na utrzymujace sie coroczne
zwroty)
pytanie: czy jest jakis "bat" na taką sytuację?
czy rzeczywiscie lokator moze odmówić zapłaty?
jak ją (poza drogą sądowną) można wyegzekwowac?
czy -w skrajnej sytuacji-jeśli nie otrzymam tych pieniędzy do końca roku -
mogę niedopłatę za 2004 np. rozpisać na pozostałych lokatorów przy
rozliczaniu roku 2005?