krotki
13.04.05, 08:02
Gazeta.pl > Katowice > Aktualności Środa, 13 kwietnia 2005
Racibórz chce wynajmować mieszkania
ZOBACZ TAKŻE
• Miasta mogą szukać mieszkań (12-04-05, 21:25)
Tomasz Głogowski 12-04-2005 , ostatnia aktualizacja 12-04-2005 21:24
Władze Raciborza chcą wynajmować mieszkania od prywatnych właścicieli i
przekazywać je tym, którzy od lat czekają na komunalne M. Już zgłaszają się
pierwsi chętni.
Ogłoszenie ukazało się na stronie internetowej. Gmina szuka mieszkań od 40 do
50 m kw., w dobrym stanie technicznym. Za ich wynajęcie jest w stanie też
dobrze zapłacić, ale Mirosław Szypowski, zastępca prezydenta Raciborza, nie
chce zdradzić ile. - Z każdym właścicielem mieszkania będziemy negocjować
osobno - zapewnia.
W kolejce na mieszkanie komunalne w Raciborzu czeka się średnio pięć lat.
Miasto nie buduje nowych domów, bo nie ma na to pieniędzy. Nawet starania o
rządową dotację idą marnie. W ostatnim rozdaniu Racibórz znalazł się dopiero
na 142. miejscu w kraju, mimo że spełnił wszystkie warunki do otrzymania
budżetowych pieniędzy. - W końcu zrozumieliśmy, że tradycyjnymi metodami
nigdy nie zmniejszymy kolejki chętnych na komunalne M - mówi wiceprezydent
Szypowski. Gmina podkreśla, że interesują ją tylko umowy na co najmniej pięć
lat lub nawet na czas nieokreślony.
To okazało się strzałem w dziesiątkę. Do magistratu zgłaszają się już pierwsi
właściciele mieszkań, którzy chcą wynająć je miastu. - Zadzwonił nawet
właściciel kamienicy. Ma sześć mieszkań i chce je nawet wyremontować, zanim
je nam przekaże - mówi Szypowski. - Ludzie wiedzą, że miasto jest wiarygodnym
partnerem. Będzie dbało o mieszkania i na 100 proc. płaciło czynsz w
terminie, a z prywatnymi właścicielami to różnie bywa. Zdarzają się przecież
wypadki, że ktoś zadłuża mieszkanie i znika - wiceprezydent wyjaśnia
niecodzienne zainteresowanie ofertą miasta.
W tym roku Racibórz chce wynająć co najmniej 50 mieszkań, które potem
przekaże tym, którzy czekają na komunalny lokal. Miasto jest w stanie wydać
na to od 200 do 300 tys. zł. - Za te pieniądze nie zbudowalibyśmy nawet kilku
mieszkań komunalnych - nie ukrywa wiceprezydent. - Na pierwszy rzut oka
widać, że to się opłaca - dodaje.
Jeżeli wszystko się powiedzie, to w ciągu trzech lat kolejki do mieszkań
komunalnych mają zniknąć w Raciborzu niemal całkowicie.
Właścicieli prywatnych mieszkań przekonuje jeszcze coś innego. Miasto
zapewnia, że będzie dbało o powierzone im mieszkania, a wynajmujący je
lokatorzy z listy "komunalnej" mogą spodziewać się nawet kontroli. - Nie
dopuścimy do żadnej dewastacji - mówią urzędnicy.
Wersja do druku Wyślij znajomym Podyskutuj na forum
Wasze opinie
czyzby miala sie ruszyć wszystko świetnie ale przeczytacie nazwisko
viceprezydenta nomen omen
Oby to był początek
Pozdrawiam