26 kwietnia dzień uwolnienia czyszów

27.04.05, 08:35
Uwolniono już czynsze


Od 26 kwietnia przestały obowiązywać przepisy ograniczające podwyżki
czynszów.

To data Dziennika Ustaw nr 69. Opublikowano w nim wyrok Trybunału
Konstytucyjnego z 19 kwietnia 2005 r. o niekonstytucyjności dwóch przepisów
ustawy o ochronie praw lokatorów.

Ograniczają one podwyżki czynszu za lokale kwaterunkowe (przyznawano je
decyzjami administracyjnymi). Takie mieszkania są m.in. w prywatnych
kamienicach oraz budynkach komunalnych.

Do wczoraj podwyżki nie mogły przekroczyć tam rocznie 10 proc. komornego,
wynoszącego więcej niż 3 proc. wartości odtworzeniowej lokalu (dziś jest to
średnio 5 - 6 zł za mkw.).

Teraz czynsz można podnieść o tyle, o ile się chce, ale nie częściej niż co
pół roku
    • bluszcz10 Re: 26 kwietnia dzień uwolnienia czyszów 28.04.05, 14:46
      Wczoraj Gazeta Wyborcza napisała min.:

      "PAMIĘTAJ! Podwyżki nie mogą następować częściej niż co sześć miesięcy. Jeśli
      dostałeś ją w styczniu (w momencie, gdy w życie wchodziła nowa ustawa o
      ochronie praw lokatorów), masz spokój przynajmniej do początku lipca. "

      to chyba nie do konca tak?
      w moim rozumieniu sprawy podwyzka wreczona w styczniu i obowiazujaca od marca
      pozwala na nastepna podwyzke -obowiazujaca od wrzesnia (wreczoną odpowiednio
      przy 3 miesiacach wypowiedzenia: do konca maja)innymi slowy liczy sie data
      wejscia w zycie podwyzki a nie moment jej wreczenia lokatorowi.
      i tak podwyzke wrzesniowa moge przeciez wreczyc juz teraz w kwietniu ale i tak
      przepisy zezwalaja na jej wejscie w zycie dopiero od wrzesnia.
      czy tak?

      bl.
    • henryk.tubacki Czysze wolne w Trybunie 29.04.05, 19:13
      CZYNSZE ? Kto pomoże biednym TRYBUNA
      Miłosierdzie gminy

      Właściciele kamienic postawili na swoim. Dali rządowi pół roku na uwolnienie
      czynszów i zagrozili, że jak tego nie zrobi, zasypią sądy lawiną pozwów. Miało
      być ich nawet 50 tys., a suma odszkodowań mogłaby sięgnąć 10 mld zł.

      To nie były żarty. Wcześniej Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że
      Polska łamie prawo utrzymując blokady na czynsze za wynajem lokali. Posłowie
      jednak tym się nie przejęli i uchwalili nowelizację ustawy o ochronie
      lokatorów, która przedłużała istnienie czynszów regulowanych w mieszkaniach
      komunalnych i prywatnych kamienicach.
      W tej sytuacji rząd odwołał się do Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok był do
      przewidzenia ? nowelizacja jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Oznacza to, że
      właściciel kamienicy może żądać dowolnej opłaty za wynajmowane mieszkanie.
      Iluzoryczne są bowiem zapewnienia, że w przypadku czynszowej samowoli będzie
      się można odwołać do sądu. System prawny w Polsce jest bowiem, po pierwsze,
      niewydolny, a po drugie ? jak dowiodły wyroki dotyczące eksmisji na bruk ?
      sądy nie biorą zazwyczaj pod uwagę społecznych aspektów sprawy.

      To wszystko prawda

      Rząd wybrnął z niewygodnej i groźnej dla budżetu sytuacji. Kierował się przy
      tym, jak zapewnia, przekonaniem, że trzeba właścicielom dać szansę
      zgromadzenia pieniędzy na remonty, żeby powstrzymać dewastację zasobów
      mieszkaniowych. Z pola widzenia umknął jednak problem ludzi, którym przyjdzie
      te podwyższone czynsze płacić. Zaniedbały to zresztą wszystkie rządy III
      Rzeczypospolitej i wszystkie parlamenty. Teraz kłopot spadnie na gminy.
      Gorączkowa debata na ten temat zaczęła się w Sejmie dopiero pod koniec ub.
      roku, gdy mijało właśnie 10 lat, w czasie których czynsze były ustawowo
      regulowane. Szybka nowelizacja ustawy skończyła się legislacyjnym bublem, bo
      pośpiech nie jest dobrym doradcą.
      Kamienicznikom nie można odmówić racji, że chcą dysponować swoją własnością
      tak, żeby nie popadała w ruinę i żeby mogli coś na niej zarobić. Prawdą jest
      również, że w kamienicach z regulowanym czynszem mieszkają nie tylko ludzie
      biedni, ale i całkiem zamożni, którzy się kiedyś na taki przydział załapali.
      Nie ulega ponadto wątpliwości, że dopóki obowiązują czynsze regulowane, nikt
      nie będzie budował mieszkań na wynajem i problemu mieszkaniowego nigdy nie
      rozwiążemy.
      Co jednak zrobić z lokatorami, którzy już dzisiaj zalegają z płatnościami
      czynszów, bo są po prostu, nie z własnej winy, ubodzy? Gdy właściciel
      podniesie im stawki, na pewno stracą dach nad głową. Na bruk już co prawda
      eksmitować nie wolno, ale do pomieszczenia zastępczego tak. Może to być jeden
      pokój w baraku dla całej rodziny.

      Potrzebne wsparcie

      Słuszna więc wydaje się inicjatywa Klubu Parlamentarnego SLD. W oświadczeniu
      (opublikowanym w ?TRYBUNIE? w ub. czwartek) klub wezwał rząd do pilnego
      wypracowania sposobu wsparcia najbiedniejszych najemców.
      Ale jak to zrobić? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do Zdzisława Żydaka,
      dyrektora departamentu mieszkalnictwa w Ministerstwie Infrastruktury. Twierdzi
      on, że nie ma potrzeby pilnego wypracowywania sposobu wsparcia, bowiem
      obowiązujące rozwiązania, zwłaszcza wprowadzone ostatnio, dają gminom taką
      możliwość.
      Po pierwsze, jest system dodatków mieszkaniowych, który zapewnia ochronę
      najuboższym. Korzystało z nich w ostatnich latach ok. 900 tys. gospodarstw
      domowych. Wypłacano z tego tytułu ok. 1,4 mld zł rocznie. Ponadto z ustawy o
      ochronie praw lokatorów wynika dla gmin ustawowy obowiązek zaspokojenia
      potrzeb mieszkaniowych rodzin o najniższych dochodach.
      Jeśli chodzi o najemców w zasobach komunalnych, zdaniem dyr. Żydaka, w ogóle
      nie powinno być problemów. Są gminy, które pobierają czynsz dużo niższy niż
      właściciele prywatnych kamienic. Jest więc pole do manewru. ? W zasobach
      komunalnych ? powiedział ? nie mieszkają sami biedni. Poza tym od 1 stycznia
      tego roku samorządy mają możliwość stosowania obniżek czynszów. Bogatszym,
      którzy korzystają z tzw. renty sytuacyjnej, można te opłaty podnieść, a
      uboższym, na ich wniosek, obniżyć. Przy takim rozwiązaniu nie potrzeba dotacji
      z budżetu państwa.
      Pozostają jednak lokatorzy w kamienicach prywatnych. Dyr. Żydak podpowiada, że
      należy iść w ślady władz tych miast, które wynajmują lokale u innych
      właścicieli po cenach wyższych i podnajmują je taniej rodzinom o niskich
      dochodach. Taką możliwość daje obecnie obowiązująca ustawa.
      Problem dotyczy, według Narodowego Spisu Powszechnego z 2002 r., 374 tys.
      rodzin, które mieszkają w kamienicach prywatnych. Część z nich wynajmuje już
      teraz mieszkania po cenach rynkowych, część nie potrzebuje żadnego wsparcia,
      bo ma dostateczne dochody. Nie jest więc tak, zdaniem dyr. Żydaka, że bez
      dotacji dla gmin się nie obejdzie.

      Piętrowy problem

      Jakkolwiek by jednak liczyć, pozostaje blisko 200 tys. gospodarstw domowych,
      czyli co najmniej 600 tys. osób, dla których decyzja o uwolnieniu czynszów ma
      wymiar dramatu. Przesadzony wydaje się przy tym optymizm dyr. Żydaka, że gminy
      sobie z tym problemem poradzą. Nie wszędzie znaczna część lokatorów prywatnych
      kamienic to ludzie dobrze uposażeni. Są takie gminy, gdzie zamieszkuje je
      prawie wyłącznie biedota. Problem staje się więc piętrowy, bo w takiej
      sytuacji gminy też ledwo wiążą koniec z końcem.
      Już w ub. roku poseł Jerzy Polaczek (PiS), przewodniczący podkomisji do
      rozpatrzenia projektu ustawy o ochronie praw lokatorów, przestrzegał, że
      właściciele kamienic na pewno skorzystają z okazji, by podnieść czynsze, ile
      się da. Nie był też pewien, że uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczą na
      remonty. Przepowiadał natomiast, że na gminy spadnie kolejny kłopot. Dla tych,
      w których panuje duże bezrobocie, może to być problem nie do rozwiązania.
      Ale rozwiązać go trzeba. Gdyby szukać winnych zaistniałego stanu rzeczy to
      trzeba wskazać również państwo. Było dostatecznie dużo czasu, żeby rozwinąć w
      Polsce budownictwo mieszkaniowe, także socjalne. Kolejne rządy zaraziły się
      jednak liberalnym dogmatem, że wszystko rozwiąże rynek. Trzeba więc teraz
      złagodzić skutki zaniedbań i pieniądze na to muszą się znaleźć.
      W referacie, przygotowanym na Kongres Założycielski Ruchu Odrodzenia
      Gospodarczego, Dariusz Rajczyk stwierdził, że w Polsce przyjęło się, iż tanie
      budownictwo mieszkaniowe nie może rozwijać się w gospodarce rynkowej. W jego
      miejsce promuje się przede wszystkim budownictwo jednorodzinne, finansowane z
      kredytów hipotecznych. To nie rozwiąże narosłego problemu społecznego.
      Po uwolnieniu czynszów stał się on jeszcze bardziej drastyczny. Pora wziąć się
      za realizację jednego z dobrych programów rozwoju społecznego budownictwa
      mieszkaniowego, których w Polsce nie brakuje.

      CZESŁAW RYCHLEWSKI
      www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005042913

      No, no, zaczynają myśleć. Pozdrawiam
      • krotki klasyczne nadużycie 29.04.05, 22:25
        > CZYNSZE ? Kto pomoże biednym TRYBUNA
        .
        > Problem dotyczy, według Narodowego Spisu Powszechnego z 2002 r., 374 tys.
        > rodzin, które mieszkają w kamienicach prywatnych. Część z nich wynajmuje już
        > teraz mieszkania po cenach rynkowych, część nie potrzebuje żadnego wsparcia,
        > bo ma dostateczne dochody. Nie jest więc tak, zdaniem dyr. Żydaka, że bez
        > dotacji dla gmin się nie obejdzie.


        spokojnie z tefo 80 a% PŁACI JUZ CZYNSZ RYKOWY!!!

        >
        > Piętrowy problem
        >
        > Jakkolwiek by jednak liczyć, pozostaje blisko 200 tys. gospodarstw domowych,
        > czyli co najmniej 600 tys. osób, dla których decyzja o uwolnieniu czynszów ma
        > wymiar dramatu.

        SKĄD TE LICZBYY !!!!!o dp reszty ide na C2 H5 OH

        ja obstawiam 13 tys i kto wygra????


        Pozdrawiam
        • krotki trybuna kontra rzeczpospolita z Wielgo w tle 02.05.05, 11:57
          WOLNE CZYNSZE W STOLICY Problem może być w Śródmieściu

          Zapisz się do kolejki


          Co można poradzić tym, których nie stać na zapłacenie uwolnionych czynszów?
          Mogą zapisać się do kolejki liczącej pięć tysięcy oczekujących na mieszkanie
          komunalne


          (c) PAWEŁ GAŁKA
          Choć uwolnienie czynszów w 2005 r. zapowiadała już ustawa o najmie lokali z
          1994 roku - wydaje się, że sytuacja zaskoczyła włodarzy stolicy. Warszawa ma
          najwyższe czynsze wolnorynkowe w Polsce i najwyższy wskaźnik metra
          odtworzeniowego: w ubiegłym półroczu było to 4505 zł za mkw., obecnie - 3815 zł
          za mkw. Ten wskaźnik spowodował, że nawet nieuwolnione czynsze mogły w ubiegłym
          półroczu wzrosnąć do 11,26 zł za mkw. miesięcznie. I faktycznie tyle wynosiły w
          niektórych prywatnych kamienicach o najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach.

          Granice rozsądku...

          Tomasz Krettek, główny specjalista Biura Polityki Lokalowej w Urzędzie Miasta,
          przyznaje jednak, że większość właścicieli zachowała się bardzo racjonalnie,
          podnosząc czynsze najwyżej do 6 - 7 zł za mkw. Wychodzili bowiem z założenia,
          że lepszy czynsz niższy płacony regularnie niż procesy sądowe o
          eksmisję,zwłaszcza gdy lokator jest objęty ochroną.

          Liczbę lokatorów w prywatnych domach, w których jeszcze niedawno obowiązywały
          tzw. czynsze regulowane, Tomasz Krettek szacuje ostrożnie na 5 - 6 tysięcy.

          W tej grupie około kilkuset osób - z racji najbardziej atrakcyjnych
          lokalizacji - może być dotkniętych najwyższymi czynszami, które Tomasz Krettek
          szacuje na 20 zł za mkw., a Mirosława Szypowski z Polskiej Unii Właścicieli
          Nieruchomości nawet na 30 zł za mkw.

          ... i absurdu
          Czy miasto ma jakąś ofertę dla emeryta, który całe życie mieszkał z rodziną w
          50-metrowym lokalu, a na starość został sam? Ze swojej emerytury w żaden sposób
          nie zapłaci za mieszkanie 1000 zł czynszu.

          - Dodatek mieszkaniowy można otrzymać, spełniając kryterium dochodowe i
          metrażowe. Ten emeryt musi mieć dochód niższy od 175 proc. najniższej emerytury
          i zajmować lokal nie większy niż 35 mkw. No i dodatek mieszkaniowy nie wyrówna
          wydatków na faktycznie płacony czynsz. Średnia kwota wypłacanych dodatków w
          stolicy to około 150 zł.

          Nasz przykładowy emeryt może ustawić się w kolejce po mieszkanie komunalne,
          która liczy już 5 tys. osób. Ile mieszkań przybędzie miastu z nowych
          inwestycji, a raczej adaptacji budynków przy ul. Szegedyńskiej i Piaskowej?
          Najwyżej 500 - 600. Z naturalnego odzysku mieszkań może będzie jeszcze
          kilkaset.

          Miasto może skierować część osób do gminnych towarzystw budownictwa
          społecznego. Ale tam nawet na najmniejszy lokal trzeba mieć minimum 40 tys.
          (partycypacja to około 1350 zł za mkw., a czynsz za mkw. może sięgnąć nawet
          12,72 zł). Czynsz w TBS jest ograniczony do 4 proc. wartości odtworzeniowej,
          ale, jak podkreśla Tomasz Krettek, w budynkach tych są znacznie niższe opłaty
          eksploatacyjne. Dla emerytów to jednak nie jest rozwiązanie.

          Teoretycznie istnieje możliwość, aby miasto wynajmowało od prywatnych
          właścicieli lokale po wyższej cenie, a następnie udostępniało je lokatorom po
          niższej.

          - Nie rozważamy tej możliwości - mówi Tomasz Krettek - bo jest to w stolicy
          bardzo kosztowne rozwiązanie.

          Najbardziej prawdopodobna wydaje się sytuacja, w której właściciele nie dostaną
          czynszów w oczekiwanej wysokości, nad lokatorami zaś może zawisnąć groźba
          eksmisji niewykonywanej - bo nie będzie dokąd.

          KRYSTYNA MILEWSKA



          prosze bardzo

          Liczbę lokatorów w prywatnych domach, w których jeszcze niedawno obowiązywały
          tzw. czynsze regulowane, Tomasz Krettek szacuje ostrożnie na 5 - 6 tysięcy.

          W tej grupie około kilkuset osób - z racji najbardziej atrakcyjnych
          lokalizacji - może być dotkniętych najwyższymi czynszami, które Tomasz Krettek
          szacuje na 20 zł za mkw., a Mirosława Szypowski z Polskiej Unii Właścicieli
          Nieruchomości nawet na 30 zł za mkw.


          Oto skala problemu w Warszawie szacuja 5-6 tys !!!! Kraków drugie tyle i
          kilkadziesiąt domów w centarch Gdańska. Poznania Może jescze 5-10 miast . Ba a
          podwyzke maksymalna to kilkaset!!! No bo centrum . Zatem po co te dramatyczne
          teksty


          ZOBACZ TAKŻE


          • Czynsze pod kontrolą - informator (28-12-04, 12:54)
          • Ciąg dalszy awantury o czynsze (19-12-04, 20:22)
          • Sejm podnosi czynsz (18-12-04, 05:00)







          Podwyżka czynszów zablokowana przez ''Gazetę''

          Marek Wielgo (22-12-2004 19:02)

          Na razie przestała im grozić wysoka podwyżka czynszu. Zapobiegł jej w środę
          Sejm i Senat, eliminując z ustawy o ochronie praw lokatorów groźną dla wielu z
          nich lukę



          albo
          Ciąg dalszy awantury o czynsze

          Marek Wielgo 19-12-2004, ostatnia aktualizacja 20-12-2004 12:13


          Napisaliśmy, że wskutek błędu posłów ponad pół miliona lokatorów kwaterunkowych
          zajmujących mieszkania w prywatnych czynszówkach musi się liczyć po Nowym Roku
          z bardzo wysoką podwyżką czynszu



          Szanowny panie Wielgo a może wreszcie zacząłby pan pisac prawdę - ja wiem że to
          trudne. Ile pan naszczuł na właścicieli nieruchomosci, jaki pan był dumy że to
          pan zablokował podwyżke czynszu - przeciez to panskie słowa!! I co okazało sie
          że TK wszystko z trzaskiem uchyli,ł i to na wniosek rządu, i gdzie te pańskie
          szumne zapowiedzi, że zablokowal pan - jedyne co pan zrobił to nakłamał pan we
          wszystkim co pan pisał i wielie krwi ludziom napsuł - Może by tak zaczał pan
          pisać o problemach gdzie mniej pan skonfliktuje ludzi np. o okresie
          rozrodczym u nietoperzy??A Może na tym sie pan zna? No bo na mieszkańówce na
          100% nie


          Pozdrawiam
          • kiki17 Do Krotkiego z Wielgo w tle 04.05.05, 09:47
            Witaj Krotki,

            Daj prosze spokój Wielgo. Sam się załatwił ignorancją i brakiem podstawowej
            obiektywności. No ale za to to mógł się przez pewien czas chwalić w środowisku,
            że wychował się w takich samych czworakach jak obiektywny premier Killer.
            Niech Wielgo znajdzie sobie jakiś temat - np walce ze wzrostem zachorowań na
            syfilis i grużlicę w Kirgistanie. Temat godny jego pióra a jak mu nie wyjdzie
            to nikt się nie obrazi.
            Pozdraowienia
            • krotki jak widać mamy podobne zdanie 04.05.05, 11:42
              Ty

              - Niech Wielgo znajdzie sobie jakiś temat - np walce ze wzrostem zachorowań na
              syfilis i grużlicę w Kirgistanie. Temat godny jego pióra

              ja

              - Może by tak zaczał pan pisać o problemach gdzie mniej pan skonfliktuje ludzi
              np. o okresie rozrodczym u nietoperzy??A Może na tym sie pan zna?


              a co ON?

              Pozdrawiam]

              nie dziwi Cie ta prawie zupełna cisza?
      • jml13060 Re: Czysze wolne w Trybunie 04.05.05, 15:14
        Irytuje mnie teza szeroko lansowana przez władze, że problem uwolnienia
        prywatnych kamienic od lokatorów z przydziału i reglamentowanych czynszów jest
        trudny, a nawet nie do rozwiązania. Jest rozwiązanie !!! Państwo polskie może
        przecież wziąć kredyt, wypuścić obligacje, zwrócić się o zwrotną/bezzwrotną
        pomoc do EC i tym sposobem sfinansować zwiększone wydatki gmin na zapewnienie
        eksmitowanym lokatorom mieszkań. Z pewnością międzynarodowe instytucje
        finansowe chętnie pożyczą, no bo Polska jest wysoko w rankingu wypłacalności.
        Potrzebna jest odważna decyzja polityczna o wzięciu takiego kredytu i
        rozpoczęciu aktywnej polityki mieszkaniowej. Dotąd prościej było obciążyć
        prywatnych właścicieli. No ale to "uz se ne wrati".
Pełna wersja