socjal

19.05.05, 12:17
mam wyrok eksmisji do socjalu - czy to moja ukochan lokatorka ma wystapic do
gminy o przydział lokalu czy ja mam poprosić gminę do tego, zeby zajęła się
klientką ???
    • krotki Ty! 19.05.05, 13:38
      skladasz wyrok do wykonania w Gminie i czekasz ............. kilka lat!! -( Ale
      odrazu składaj o odszkodowanie od Gminy za niewykonanie wyroku i na razie
      pisemnie walcz o jkąs kwote dając jasno do zrozumienia ze jeślinp. w 6 miesiecy
      zabiora odstąpisz - a nóz pomoże?

      Pozdrawiam
      • michalina121 Re: Ty! 19.05.05, 14:38
        zakłądam w sądzie sprawę ??? za niedopełnienie obowiązku czyli nie
        zzbezpieczenie potrzeb mieszkaniowych, tak - czy tylko do gminy z pisemkiem
        typu informuję, ze mam wyrok i proszę przydzielic socjal

        a jest taki nowy zapis w Ustawie , ze gmina może wynajmować lokale od osób
        trzecich to może zaproponowac Gminie, ze ja im ten lokal z klientką w środku
        wynajmę w ramach zwyklej umowy a oni mi będa płacić czynsz ???
        ?????????
        nie wiem czy ktoś juz taki manewr przerabiał ????
    • awm10 Re: socjal 24.05.05, 21:51
      Wg mnie powinnaś najpierw iść z wyrokiem do komornika, on powinien wystąpić do
      Gminy o socjał. Oczywiście nie zaszkodzi równolegle samemu wystąpić do gminy o
      to samo i dopilnować żeby komornik zrobił swoje ( tj napisał do Gminy).
      • tomasz.urbas Nie!!!!!!!!! 24.05.05, 22:05
        Orzekając prawo do socjalu, sad orzeka równiez o wstrzymaniu wykonania wyroku w
        zakresie eksmisji. To zonacza, ze formalnie na tę cześc wyroku Sad nie powinien
        wydac klauzuli wykonalnosci. A jak isc do komornika bez klauzuli. Wezwie do
        opłaty (kilka tysiaczkow) i ... nic.
        Walic Gmine, ciagac ja po sadzie, wyrywac kase, a jak maja troche rozumu to
        zechca zawrzec ugode z wczesniejszym socjalem.
        Pozdrawiam
        PS Do komornika mozna (trzeba) wystepować w przypadku eksmisji bez socjalu, a
        wiec do pomieszczenia tymczasowego, ale to inna bajka.
Pełna wersja