A jak to jest z tymi 6 miesiacami?

01.06.05, 20:08
A jak to jest z tymi 6 miesiacami? Czy one liczą się od wypowiedzenia
dotychczasowej stawki czynszu - czy od faktycznego zaistnienia tej podwyżki?
Czy jeżeli dałam podwyżkę w styczniu 2005 skuteczną od marca 2005 - to następną
podwyżkę moge dać dopiero 1+6, czyli w lipcu 2005 skuteczną po 3 miesiącach
wypowiedzenia - od listopada 2005?
Czy też jak podwyżka zaistniała od marca 2005 - to następna może zaistnieć od
3+6 - czyli od września 2005, o ile utrzymane są 3 miesiące wypowiedzenia -
czyli musiała być "dana" w maju 2005?


hanka44
    • oskar58 Re: A jak to jest z tymi 6 miesiacami? 03.06.05, 22:25
      Hanka! 6 miesięcy to zawsze tylko 6 miesiecy. Skoro podwyższyłaś czynsz ponad
      10% wartości odtworzeniowej (w skali roku) od dnia 1 marca 2005 r. to następną
      podwyżkę możesz dać od 1 września 2005 r. a kolejną od 1 marca 2005 r. Musisz
      jedynie w wypowiedzeniu zaznaczyć, że okres wypowiedzenia biegnie od dnia 1
      czerwca, trwa 3 miesiące i kończy się w dniu 31 sierpnia 2005 r. i odpowiednio
      od dnia 1 grudnia 2005 r. i ończy się w dniu 28 lutego 2006 r. Ustawa, nie wiem
      dlaczego, mówi, że okres wypowiedzenia trzymiesięcznego kończy sie najpóźniej w
      ostatnim dniu miesiąca (cytuję z pamięci). Jeżeli inaczej tego nie określisz
      okres wypowiedzenia zaczyna bieg w dniu doręczenia wypowiedzenia, a to może
      mieć negatywny dla Ciebie skutek. Inaczej jest z wypowiedzeniem czynszu gdy nie
      przekraczasz 10% wartości odtworzeniowej. Okres wypowiedzenia trwa co najmniej
      1 miesiąc (a więc może trwać 1, 2, 3 i więcej miesięcy) ale zawsze kończy się w
      ostatnim dniu wskazanego miesiąca. W obu przypadkach itotna jest data
      początkowa obowiązywania nowego czynszu, a nie data początkowa okresu
      wypowiedzenia. Czy jasno wyjaśniłem problem? Mam jednak problem z ustaleniem
      początku biegu (i końca) terminu 2 miesięcy, w których lokator może zaskarżyć
      podwyżkę do sądu. Nie wiem czy termin ten liczyć od daty doręczenia
      wypowiedzenia, czy od daty początkowej terminu wypowiedzenia jeżeli jest inna
      niż data doręczenia. W zależności od rozwiązania tego dylematu mój lokator albo
      zdążył zaskarżyć podwyżkę, albo nie. Moim zdaniem jest to data początkowa
      wskazanego okresu wypowiedzenia (od daty wypowiedzenia), a nie data doręczenia
      wypowiedzenia. Ale to pewnie rozstrzygnie praktyka sądowa i to zapewne na
      korzyść lokastora. Pozdrawiam. Oskar
      • hanka44 Lekkie przegiecie, ale rozumiem 04.06.05, 09:59
        Chyba rozumiem albo mi sie zdaje.
        To co Oskar proponujesz - to rozumiem - ale to jest jednak lekkie przegiecie.
        Jest przeciez artykul w tej ustawie:
        Art. 8a. 1. Właściciel może podwyższyć czynsz albo inne opłaty za używanie
        lokalu, wypowiadając jego dotychczasową wysokość, najpóźniej na koniec miesiąca
        kalendarzowego, z zachowaniem terminów wypowiedzenia.
        2. Termin wypowiedzenia wysokości czynszu albo innych opłat za używanie lokalu
        wynosi 3 miesiące, chyba że strony w umowie ustalą termin dłuższy.
        3. Wypowiedzenie wysokości czynszu albo innych opłat za używanie lokalu powinno
        być pod rygorem nieważności dokonane na piśmie.


        Na tej zasadzie to mozna np. pod koniec marca danego roku przyslac lokatorowi
        wypowiedzenie z data styczniowa z adnotacja, ze wypowiedzenie biegnie od 1
        stycznia i wlasnie konczy mu sie 3-miesieczny okres wypowiedzenia z koncem marca
        - ma jak - za okupacji - 24 godziny na spakowanie sie i opuszczenie lokalu.
        Wydaje mi sie, ze liczy sie data, pod ktora lokator - zostal faktycznie
        poinformowany o podwyzce (data doreczenia) - chociaz wiadomo, ze lokator moze
        sie od tego uchylac, nie otwierac itd.

        Rozumiem, ze Twoje metody to bron na szczegolnie krnabrnych lokatorow - nie
        placacych przez lata. Tacy to sa naprawde najgorsi.
        pozdrawiam
        hanka
        • oskar58 Re: Lekkie przegiecie, ale rozumiem 04.06.05, 16:48
          Dlaczego ja się daję wyciągac na takie dyskusje? Zawsze potem mam kaca.
          Ale "ad rem". Sąd dwie ustawy, i dwa okresy wypowiedzenia. Jeżeli masz zamiar
          podwyższyć czynsz ponad 10 procent wartości odtworzeniowej w skali roku (tj.
          ponad 20 procent co pół roku) musisz wypowiedzieć za trzymiesiecznym okresem
          wypowiedzenia ze skutkiem najpóźniej na koniec trzeciego miesiąca okresu
          wypowiedzenia (ustawa o ochronie lokatorów art. 8a ust. 1). Jeżeli nie masz
          zamiaru przekraczać tej granicy, (podnosisz czynsz, np: o 19 procent co 6
          miesięcy, albo o 20 procent ale co siedem miesiecy) to okres wypowiedzenia
          reguluje Kodeks cywilny (art 685 (1) dodany do Kodeksu dla pewności dwa razy) i
          wynosi on jeden miesiąc i kończy się zawsze z końcem miesiąca kalendarzowego.
          Lokator, w tym pierwszym przypadku może zaskarżyć podwyżkę w terminie 2
          miesięcy od dnia wypowiedzenia. Jaśniej tego ująć nie potrafię. Zalecam lekturę
          ustawy. Oskar
Pełna wersja