pośrednik zatajacz

03.06.05, 17:52
Witam,

Planowałam kupić mieszkanie przez pośrednika, ale po tym, co mnie dziś
spotkało, na pewno kupię bez agencji:

1. Nie chciał dać numeru komórki, jakby co to dzwonić do biura
2. nic o nieruchomości nie wiedział
3. Zataił, że budynek się sypie i są robione na nim próby, jak szybko
rozchodzą się ściany!!! No ja bardzo przepraszam, zadaniem pośrednika jest
sprawdzenie nieruchomości pod każdym względem? Jakim prawem za ponad 6 tys zł
on ma czelność wmawiać mi, że mieszkanie jest w świetnym stanie, jak kafelki
odchodzą od ścian, tak są krzywe te ściany? A raczej: tak się wykrzywiają, bo
busynek pęka od piwnicy aż po wymieniony dach!!!


BEZPOŚREDNIO!!! Tylko i wyłącznie. Złodzieja mogę podać do sądu, czy nie
bardzo??
    • tomasz.urbas Re: pośrednik zatajacz 06.06.05, 09:32
      No cóż pośrednik, tylko pośredniczy. Nie liczyłbym na jego doradztwo. Ostatnio
      zdumiała mnie jednak pośredniczka. Konflikt sąsiedzki o służebność drogową.
      Mówię, że to działka prywatna mojego klienta nieobciążona służebnością.
      Pośredniczka zdumiała się, jak to jej klient nie ma prawa jeździć. Po zadumie
      palnęła: sprawdzę w urzędzie miejskim... Życzyłem powodzenia...
      Pozdrawiam.
      • al9 nie żądajcie od maklerów porady 06.06.05, 11:35
        Praca z biurem posrednictwa z reguły polega na pokazywaniu Klientowi szeregu
        różnych nieruchomości. Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami czynności
        pomocniczych w ramach umowy pośrednictwa może dokonywać osoba pracująca pod
        nadzorem pośrednika. Tzw makler. On z reguły TYLKO pokazuje nieruchomość.
        Oczywiście powinien miec wiedzę, ale radzę : po obejrzeniu i wstepnym
        zainteresowniu określona oferta pytajcie POŚREDNIKA - a nie jego asystenta. Na
        temat konkretnych pytań rozmawiajcie na miłość boska z profesjonalistą!!! Na
        temat chorób tez rozmawiacie z salową, czy z ordynatorem?
        al
        • olbrachta Re: nie żądajcie od maklerów porady 08.06.05, 20:29
          Ja się pytałam pośrednika.
          A on zataił.
          Chyba proste?
          Jak mówię, że się pytałam lekarza, to pytałam się lekarza czy salowej?
Pełna wersja