próba stworzenia getta?

11.07.05, 23:27
Kraj PAP, MFi /21:17



Warszawa: Spory o lokale dla eksmitowanych
R E K L A M A





Rada Warszawy przyjęła uchwałę o dzierżawie tymczasowych lokali dla osób
objętych nakazem eksmisji, bez prawa do lokalu socjalnego. Negatywnych
skutków tej uchwały obawia się wicepremier i minister polityki społecznej
Izabela Jaruga-Nowacka.
Wicepremier w piątek wysłała list do wojewody mazowieckiego, w którym
napisała, że obawia się m.in. wykluczenia społecznego osób, które będą
przeniesione do tymczasowych lokali. Jej zdaniem, osoby te będą lokowane
w "barakach" i mogą być "pozbawione szansy na integrację społeczną".

Władze Warszawy chcą ulokować ok. 150 osób objętych nakazem eksmisji bez
prawa do lokalu socjalnego w budynkach na Siekierkach, służących do tej pory
za hotele robotnicze. W środku są kilkuosobowe pokoje, kuchnia i łazienka są
na korytarzach. W piątek radni zaakceptowali zmiany w budżecie miasta, według
których na dzierżawę tych budynków w 2005 r. zostanie przeznaczonych 270 tys.
zł.
Według wicepremier, "szczególne zaniepokojenie budzi koncepcja rozdzielenia
rodzin - mężczyzn i kobiet do oddzielnych pomieszczeń oraz brak rozwiązań
dotyczących małoletnich". Zdaniem Jarugi- Nowackiej, zachodzą obawy, że
ewentualne wykonanie uchwały może być niezgodne z konstytucyjnymi przepisami
o prawach człowieka i międzynarodowymi umowami podpisanymi przez Polskę.

W swoim liście wicepremier Jaruga-Nowacka napisała do wojewody, by zwrócił
się do prezydenta Warszawy o szczegółowe wyjaśnienia ws. planowanego sposobu
przenoszenia osób do lokali tymczasowych. W liście zapowiedziała, że jeśli
nie otrzyma wystarczającej odpowiedzi lub gdy wykonanie uchwały przyniesie
negatywne społecznie konsekwencje, złoży wniosek o doprowadzenie do
unieważnienia uchwały.

Unieważnienia uchwały Rady Miasta może dokonać wojewoda.

Od początku roku nie można wykonywać eksmisji na bruk. Według znowelizowanego
Kodeksu postępowania cywilnego, jeśli osobie, którą komornik ma eksmitować z
mieszkania, nie przysługuje prawo do innego mieszkania, komornik musi
wystąpić do gminy o przyznanie takiej osobie lokalu tymczasowego.

Dyrektor Biura Polityki Społecznej w UM Paweł Wypych powiedział w
poniedziałek PAP, że warunki w budynkach na Siekierkach są lepsze od tych,
które zostały "określone w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości"
dotyczącego lokali dla osób eksmitowanych.

"Miasto nie pozostawi tych osób bez opieki. Będą one objęte specjalnym
programem socjalnym. Miasto prowadzi też rozmowy z organizacjami
pozarządowymi o przygotowaniu dla takich osób programu integracji ze
społeczeństwem" - poinformował Wypych. Dodał, że osoby, które zamieszkają w
tych lokalach będą dodatkowo objęte opieką ośrodków pomocy społecznej.

Według Wypycha, miasto przygotowuje oddzielne pomieszczenia dla mężczyzn i
dla kobiet, ale nie oznacza to rozdzielania rodzin. "Rodziny z dziećmi muszą
być ulokowane w lokalach socjalnych, więc one tam nie trafią" - podkreślił.

Prezydent Warszawy Lech Kaczyński powiedział na konferencji prasowej w
poniedziałek po południu, że decyzja o przeniesieniu 150 osób do lokali na
Siekierkach jest całkowicie zgodna z prawem. "To są tzw. eksmisje bez lokalu
socjalnego. Dotyczą tylko kilku kategorii osób: takich, które choć mają
materialną możliwość, uporczywie nie opłacają czynszu, tych, które znęcają
się nad rodziną i tych, które konsekwentnie nie dają żyć swoim
współlokatorom" - powiedział.

Kaczyński poinformował o działaniach władz miasta w zakresie polityki
mieszkaniowej.

Jak poinformował, w ub. roku odnowiono 1300 mieszkań, a w tym roku ma być
odnowionych tyle samo. "One są przydzielane jako lokale komunalne" -
powiedział. Wyjaśnił, że w tym celu kupiono także 2 budynki z 3 tysiącami
lokali. "Do tego dochodzi tysiąc lokali na osiedlach Towarzystwa Budownictwa
Społecznego" (spółki budujące mieszkania, w których 100 proc. udziałów ma
miasto) - wyjaśnił.

Zdaniem prezydenta Warszawy, jednym z mitów dotyczących miasta jest to, że
władze stolicy są mało aktywne na polu budownictwa mieszkaniowego.

    • dora5 nie, to posłowie walczą o wyborców 12.07.05, 09:31

      Im bliżej końca kadencji Sejmu, tym bardziej pracowici stają się posłowie. Obok
      potrzebnych i ważnych ustaw nie rezygnują ze zmian, które zapewnią im poparcie
      wyborców na koszt podatników


      Tylko w ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił ...... itd

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050712/prawo/prawo_a_2.html
Pełna wersja