Odszkodowanie za bezprawne zajmowanie lokalu-czyns

12.07.05, 23:48
Wreczylem lokatorowi wypowiedzenie najmu.Oficjalnie do konca sierpnia
powinien sie wyprowadzic,ale nie ma takiego zamiaru.Stwierdzil,ze wyprowadzi
sie dopiero w pazdzierniku,czy czynsz za wrzesien bedzie wowczas wynosil 200%
KC-Ustawa o najmie lokali mieszkalnych rozdz.2 Art.18.3KC.
    • awm10 Re: Odszkodowanie za bezprawne zajmowanie lokalu- 12.08.05, 14:22
      Art. 18. 1. Osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego są obowiązane do dnia opróżnienia lokalu co miesiąc uiszczać odszkodowanie.
      2. Z zastrzeżeniem ust. 3, odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1, odpowiada wysokości czynszu, jaki właściciel mógłby otrzymać z tytułu najmu lokalu. Jeżeli odszkodowanie nie pokrywa poniesionych strat, właściciel może żądać od lokatora odszkodowania uzupełniającego.
      3. Osoby uprawnione do lokalu zamiennego albo socjalnego, jeżeli sąd orzekł o wstrzymaniu wykonania opróżnienia lokalu do czasu dostarczenia im takiego lokalu, opłacają odszkodowanie w wysokości czynszu albo innych opłat za używanie lokalu, jakie byłyby obowiązane opłacać, gdyby stosunek prawny nie wygasł.

      Chyba pomyliłeś Ustawy, mógłbyś otrzymać wyższy czynsz, gdybyś wypowiedział stary i ustalił nowy zgodnie z Ustawą o ochronie praw lokatorów ....,jeśli nie zrobiłeś tego to już lepiej nic nie rób i czekaj do pażdziernika.
    • clevland Dzika lokatorka płaciła mi po 2tys. zł miesięcznie 13.08.05, 20:59
      Dzika lokatorka (tzn. taka po wypowiedzeniu umowy najmu i upłynięciu terminu
      tegoz wypowiedzenia) w mojej kamienicy płaciła mi po 2tys. zł miesięcznie
      odszkodowania za bezumowne zajmowanie lokalu. Wytrzymała dwa takie miesiące
      oczywiscie nie płącąc dobrowolnie. Sąd zasądził takie odszkodowanie fakt że
      wezwał mnie w trybie uzupełnienia braków formalnych do określenia sposobu
      naliczenia odszkodowania. Napisałem w jaki sposób to wyliczyłem- z podobnych
      mieszkań otrzymywałem podobne pieniądze. Lokatorka, albo jej mecenas po lektórze
      pozwu i sposobu naliczenia odszkodowania nie pojawiła się na sprawie. Fakt,
      faktem komornik ma z czego ściągać.
      Teraz czeka mnie podobna sprawa tyle że odszkodowanie jest o połowę mniejsze. U
      tego dzikiego lokatora też będzie z czego ściągać.
      • jml13060 Odpowiedzialnosc finansowa gminy 01.09.05, 13:19
        Nie sledzilem ostatnio zmian w przepisach dot. najmu. Jak obecnie przedstawia
        sie odpowiedzialnosc gminy z tytulu nie dostarczenia lokalu po wydaniu przez sad
        prawomocnego wyroku eksmisji ? Czy nadal mozna zadac od wlasciwej terytorialnie
        gminy rekompensaty do poziomu czynszu rynkowego, jakiegos ograniczonego, czy w
        ogole nie ma finansowej odpowiedzialnosci gminy ?
      • malgosia9915 Re: Dzika lokatorka płaciła mi po 2tys. zł miesię 26.09.05, 21:24
        Witam
        Bardzo prosze o pomoc.Problem moj to moje mieszkanie spol-wlasnosciowe i
        dotyczy lokatorow,jest to moje rodzenstwo ktore zamieszkuje wraz ze mna w moim
        mieszkaniu tylko na podstawie meldunku stalego.Nadmieniam ze dane osoby nie
        posuadaja tytulu prawnego do lokalu,rowniez nie byly przezemnie meldowane i
        zglaszane do zamieszkiwania.wyrokiem sadu nakazano spoldzielni przyjecie mnie w
        poczet czlonkow i przydzial lokalu w 1995 roku .W pozniejszym czasie te
        lokatorskie mieszkanie przeksztalcilam na spol-wlasnosciowe.Rodzenstwo nie chce
        sie wymeldowac z mojego mieszkania a tymbardziej wyprowadzic.Nie chca mi placic
        za zuzycie wody pradu gazu ogolnie zyja sobie na moj koszt pograzajac mnie w
        dlugach.Sa takze zlosliwi co w duzym stopniu pogarsza moj stan zdrowia ,trudno
        jest mi to wszystko znosic tymbardziej ze mam chorobe nowotworowa nie wspomne
        juz o dlugach za czynsz w spoldzielni ,gaz czy prad.Bardzo prosze jesli w jakis
        sposob moze Pan mi cokolwiek doradzic niekiedy braknie mi juz sil oni czuja
        sie Panami a ja popadam w coraz wieksze dlugi i marze o spokoju we wlasnym
        mieszkaniu.Moze jest sposob by wyprowadzili sie?Za wszelka informacje ktora
        moze mi pomoc bede bardzo wdzieczna.
        • awm10 Re: Dzika lokatorka płaciła mi po 2tys. zł miesię 27.09.05, 21:47
          Nie znam się na prawie spółdzielczym, dlatego radzę przestudiować to prawo i
          ustawę o ochronie praw lokatorów.
          Jest to konieczne aby właściwie napisać pozew do sądu.
          Póżniej, a raczej jak najszybciej, skierować sprawę do sądu o eksmisję.

          Meldunkiem proszę się nie przejmować, nie jest to tytuł prawny do lokalu.
          Dla sądu on nie ma znaczenia.
          Powodzenia.
    • krotki Re: Odszkodowanie za bezprawne zajmowanie lokalu- 27.10.05, 23:04
      Jak częstochowski magistrat rozumie prawo


      Zobacz powiększenie
      Grażyna Dudzik
      Fot. Grzegorz Skowronek / AG

      Dorota Steinhagen 27-10-2005, ostatnia aktualizacja 27-10-2005 19:19

      Częstochowa nie płaci odszkodowań kamienicznikom, których lokatorom należą się
      mieszkania socjalne. Dlaczego? Bo urzędnik pojechał na szkolenie i usłyszał, że
      nie trzeba. Inne miasta płacą, wskazując na przepisy prawa

      - Nie mamy oficjalnej wykładni przepisu - przyznaje Halina Szczerba,
      naczelniczka częstochowskiego wydziału komunalnego. - Nie zwracaliśmy się także
      nigdzie o jego interpretację. Odkąd jednak zaczął obowiązywać, mieliśmy
      wątpliwości, jak go rozumieć - przyznaje.

      Chodzi o artykuł 18. ustęp 4. Ustawy o ochronie lokatorów. Według niego
      właściciel mieszkania ma prawo żądać odszkodowania od gminy, jeśli ma wyrok
      eksmisyjny na swojego lokatora, w wyroku przyznane jest prawo do lokalu
      socjalnego, a gmina takiego lokalu nie zapewniła. Odszkodowanie to różnica
      między tym, co płaci, a przynajmniej powinien płacić lokator, a tym, co
      właściciel mógłby uzyskać, pobierając tzw. wolny czynsz.

      Od 1 stycznia 2002 roku odszkodowania należą się właścicielom prywatnych
      kamienic, od 1 stycznia tego roku także spółdzielniom mieszkaniowym. Jednak w
      Częstochowie nikt odszkodowań nie dostaje.

      - W 2004 roku miasto płaciło - mówi Grażyna Dudzik, prezes Lokalnego Zrzeszenia
      Właścicieli Nieruchomości. - Nie zawsze regularnie, ale pieniądze wpływały.
      Przez cały rok otrzymaliśmy ok. 40 tys. zł. Na początku roku jeszcze przyszły, a
      potem przelewy się skończyły. Gdy zaczęliśmy słać pisma z pytaniami dlaczego i
      wnioski o kolejne odszkodowania, z Urzędu Miasta przyszło pismo, że wypłat już
      nie będzie. I wytłumaczenie. W marcu było szkolenie na temat ustawy, pojechał na
      nie urzędnik z Częstochowy i od prowadzącego seminarium sędziego sądu
      administracyjnego Henryka Walczewskiego usłyszał interpretację, jak przepis
      rozumieć.

      Sędzia miał powiedzieć, że gmina ma obowiązek określić, kiedy jest w stanie
      przydzielić lokatorowi z wyrokiem eksmisyjnym lokal socjalny i dopiero, gdy tego
      terminu nie dotrzyma, kamienicznik może się starać o odszkodowanie.

      - No i wyznacza terminy - informuje prezes Dudzik. - Rok 2011, 2012, czasami
      bardzo prędko, bo już w 2007 roku.

      - A dlaczego nie 2050? - zastanawia się Aleksandra Ciszewska, wiceprezes
      Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości i prawnik z wykształcenia. - Przecież
      to zupełna bzdura!

      - Postępujemy zgodnie z określonymi uchwałą Rady Miasta zasadami przyznawania
      lokali z zasobów gminy - wyjaśnia naczelniczka Szczerba. Przypomina, że samorząd
      musi z rozmysłem wydawać publiczne pieniądze, a niektórzy kamienicznicy żądają
      bardzo wysokich odszkodowań.

      - No to się w Częstochowie sypną procesy - prorokuje magistracki prawnik w
      jednym z polskich miast, które płaci odszkodowania. - Przyznam, że takiej jak
      częstochowska interpretacji przepisu nigdy nie słyszałam. Owszem - były
      wątpliwości, czy odszkodowanie należy się od chwili uprawomocnienia wyroku
      eksmisyjnego, czy od momentu złożenia wniosku przez właściciela nieruchomości.
      Sądy różnie to oceniają.

      Procesy faktycznie się sypną. Pozwy do sądu złożyła prezes Dudzik - tym
      bardziej, że ma opinię z Ministerstwa Infrastruktury, że odszkodowanie się
      należy, jeżeli gmina "bezzwłocznie" po wyroku nie zapewni mieszkania socjalnego.
      Skarżą się też właściciele zrzeszeni w Stowarzyszeniu, a także Spółdzielnia
      Mieszkaniowa "Nasza Praca", której miasto też nie wypłaciło złotówki, powołując
      się na wiedzę uzyskaną podczas szkolenia.

      Czy urzędnik wysłany na seminarium dobrze zrozumiał słowa sędziego
      Walczewskiego, który wbrew temu, co magistrat pisze w swoich pismach, orzeka nie
      w sądzie administracyjnym, a gospodarczym, i oprócz tego współpracuje z
      warszawską prywatną firmą organizującą szkolenia, nie wiemy. Przez dwa dni nie
      udało się z nim skontaktować.

      W 2004 roku częstochowski Urząd Miasta wypłacił kamienicznikom 113 206 zł
      odszkodowań. W tym roku, zanim magistrat wysłał swojego urzędnika na pamiętne
      szkolenie, 33 tys. zł.

      Kraków

      Krystyna Waśko, wydział mieszkalnictwa Urzędu Miasta: Oczywiście, że miasto
      płaci odszkodowania właścicielom kamienic. Tak mówi prawo. Wysokość kwoty jest
      określana w ugodzie, do której dochodzimy według ustalonej z góry procedury lub
      na podstawie wyroku sądowego, jeśli nie uda się doprowadzić do ugody.

      Poznań

      Magda Gościńska, Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych: Płacimy, bo musimy -
      albo na podstawie wyroku sądowego, albo ugody, jeśli uda się taką zawrzeć.

      Gdynia

      Joanna Grajter, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta: Płacimy, choć oczywiście nie
      sprawia nam to przyjemności. Najczęściej kwota określana jest w wyroku sądowym.
      Dochodzi również do ugód.

      Sosnowiec

      Marek Skuza, radca prawny Urzędu Miasta: Nie płacimy odszkodowań. Wykazujemy, że
      gmina w miarę możliwości tworzy mieszkania socjalne i przydziela je. Do sądu
      trafiły dwa pozwy właścicieli kamienic. Jedna sprawa została umorzona, bo powód
      cofnął pozew. W drugiej Sąd Rejonowy przyznał rację miastu, ale Okręgowy - po
      odwołaniu domagającego się odszkodowania - właścicielowi kamienicy. Potem
      założył on kolejną sprawę i w tej doszło do ugody, w myśl której należy mu się
      780 zł odszkodowania.
      • clevland Szkoda że Pani Hutten Czapska nie ma takiego probl 29.10.05, 13:51
        Gdyby Pani Hutten Czapska miała taki problem to może i trybunał w Strasburgu by
        sprawę rozwiązał... a tak to najgorszy z możliwych sposób.
        Najgorszy dla nas bo dla nieuczciwych ludzi sposób na darmowy dach nad głową...
    • clevland Kto był adwokatem Pani Hutten Czapskiej przed TS? 29.10.05, 14:09
      Czy ktoś się orientuje kto reprezentował Panią Hutten Czapską w sprawie
      przeciwko Polsce?
      Czy był to Polak, czy obcokrajowiec?
Pełna wersja