odpowiedzilność gminy za brak eksmisji

15.07.05, 14:32
Skarżę gminę o zapłatę odszkodowania za straty jakie poniosłem na skutek nie
przeprowadzanie przez nią , przez wiele lat (94-99) eksmisji lokatorów
bezprawnie zajmujących moje spółdzielcze mieszkanie własnościowe.

Eksmisja – nakazana prawomocnym wyrokiem sądowym - przez wiele lat nie była
wykonywana mimo moich licznych interwencji – główną przyczyną był brak lokali
socjalnych , a uchwała rady miasta nakazywała przeprowadzanie eksmisji do
takich lokali.

Moje straty wynikały z tego że nielegalni lokatorzy nie płacili czynszu ,
ja musiałem go płacić spółdzielni. Przed laty wygrałem sprawę sądową
przeciwko lokatorom o zwrot czynszu , ale byli praktycznie
niewypłacalni ,komornik ściągał co miesiąc śmieszną kwotę , niższą od
narastających odsetek od długu. Informowałem gminę że lokatorzy są
niewypłacalni , że komornik nie ma z nich co ściągać , i że nie płacą
czynszu i miałem nadzieję że będzie to argument na przyspieszenie eksmisji.
Niestety gminę to „nie ruszało”.

Po latach lokatorzy zaproponowali mi , że się wyprowadzą jeżeli zrezygnuję z
roszczeń wobec nich. W związku z tym , że nie było żadnych szans na
przeprowadzenie eksmisji , ani na zwrot zasądzonego czynszu , a ja stale
czynsz musiałem płacić zgodziłem się na to.

Obecnie usiłuję dowieść przed sądem że Gmina wyrządziła mi szkodę poprzez
wieloletnie (1994-1999) nie wykonywanie wyroku eksmisji - co w świetle
niewypłacalności lokatorów doprowadziło do wymiernych strat.
W toczącej się sprawie oparłem się o art. 415,416,417 KC ( z przed
nowelizacji 17.06.04).
Sąd wziął pod uwagę art. 415,416,417,420 , 471 ale jednak oddalił mój pozew .
Poszukuje nowych argumentów do Apelacji .

Proszę o pomoc .

Krzysztof

Pełna wersja