robert1000
14.08.05, 18:12
Witam,
Czy ktoś z Was mógłby podzielić się ze mną swoją opinią na temat
funkcjonowania zarządcy sądowego w kamienicy?
Sprawa pewnie dosyć typowa - dwóch współwłaścicieli kamienicy (jeden
większościowy, drugi mniejszościowy). Większościowy sprawuje zarząd i
podejmuje wszystkie decyzje dotyczące nieruchomości bez liczenia się ze
zdaniem mniejszościowego a przy rozliczeniach między współwłaścicielami
oszukuje, albo nie rozlicza się w ogóle. Oczywiście rozmowy i wymiana listów
nic nie dają. Dodam, że zniesienie współwłasności byłoby trudne od strony
praktycznej.
Doszedłem do wniosku, że w tej sytuacji chyba najlepiej będzie jeśli wystąpię
do sądu o ustanowienie zarządcy przymusowego, który ukróci takie praktyki i
zarządzając całością budynku będzie uczciwie rozliczał przychody generowane
przez tą nieruchomość.
Szczególnie interesują mnie praktyczne aspekty - czy trudno jest doprowadzić
do ustanowienia zarządcy (ile czasu może to zająć i jakie przeszkody mogą
wystąpić po drodze), a jeśli już się uda, to jak taki sądowy/przymusowy
zarządca funkcjonuje w rzeczywistości (czy też może oszukiwać, albo działać
na czyjąś niekorzyść?) i czy można traktować takie rozwiązanie jako
długofalowe (wieloletnie).
Jakie macie doświadczenia?
Dzięki za wskazówki
Robert