lokal, który nie nadaje sie do zamieszkania

21.08.05, 21:37
Istnieje duże prawdopodobieństwo,iż nadzór budowlany wyłaczy mi całokowicie z
eksploatacji lokal mieszklany. Z lokatorem wiąże mnie aktualna umowa najmu.
Zapisy artykułu 10 i 11 ustawy o ochronie praw lokatorów mówią o
przeprowadzce na koszt własciciela i lokalu zamiennym, który zapewnia
własciciel. Czy ktos może już przerabiał ten temat/ Proszę o parę słów.
P.S.
Z ekonomicznego punktu widzenia remont kapitalny nie mam sensu ponieważ jest
to typowa stróżówka dobudowana do własciwego domu. a zły stan techniczny nie
jest moją wina tylko wina poprzedniego systemu.
    • henryk.tubacki Jeżeli lokal nie nadaje sie do zamieszkania ... 22.08.05, 00:29
      Trochę podobny przypadek ćwiczyliśmy w pewnym mieście i tam Urząd Miasta
      poprzez wypowiedzi w mediach chciał zmusić właściciela, aby dostarczył na swój
      koszt inny lokal. Sugerowali właścicielowi aby wypowiedział lokatorowi najem,
      jednak właściciel najmu nie wypowiedział, a były powody do wypowiedzenia najmu
      lokatorowi. Jednak zagrożeniem był zapis art. 11 ust. 9.
      Każdy właściciel w takiej sytuacji decyzję musi podjąć samemu, a tutaj można
      rozważyć następujące działania:
      1) odczekać do czasu otrzymania i uprawomocnienia się decyzji PINB.
      2) moim zdaniem należy rozważyć uwarunkowania art. 10 ust. 4, art. 11 ust. 1
      pkt 4, a szczególnie art. 11 ust. 9 i czy nie lepiej będzie "nie wypowiadać
      lokatorowi stosunku najmu", oczekując by lokator sam wypowiedział
      wynajmującemu stosunek najmu i lokator sam z własnej woli wyprowadził się
      gdziekolwiek.
      3) Wobec Decyzji PINB należy informować lokatora, że jego dalsze
      zamieszkiwanie w tym lokalu jest dla niego zagrożeniem (powinien sam uciec, by
      lokatorowi nie spadło coś na głowę) i sam powinien zatroszczyć się o swoje
      bezpieczeństwo. Niech lokator biega do mediów, do Urzędu Miejskiego po pomoc.
      4) Ja gdybym znalazł się w takiej sytuacji nic bym lokatorowi nie dawał na
      piśmie, żeby korespondencja właściciela nie została uznana za wypowiedzenie
      stosunku najmu, gdyż wypowiedzenie najmu przez właściciela to kosztowny
      finansowo prezent dla lokatora, ale to jest moje zdanie.
      Pozdrawiam
Pełna wersja