Czy muszę uczestniczyć w przestępstwie?

02.09.05, 22:56
Czy Państwo Polskie może zmuszać mnie do współudziału w przestępstwie kradzieży?
Myślę, że nie.

Jestem właścicielem kamienicy. Moją własnością są mury, dach, fundamenty,
instalacja wod.-kan. i elektryczna.
Czy przepisy prawa polskiego mogą zmuszać mnie do udostępniania instalacji
wodnej i elektrycznej złodziejowi w celu nielegalnego poboru przez niego wody
i energii elektrycznej?

Czy umożliwianie złodziejowi kradzieży prądu nie jest współudziałem w
przestępstwie?

Proszę mi wyjaśnić, czy mogę lokatorowi nie płacącemu za wodę odciąć jej dopływ?
Czy lokatorowi kradnącemu prąd, nie mającemu licznika prądu, mogę na stałe
odciąć instalację elektryczną?

Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją i jak reaguje Policja i prokurator?
    • clevland Prąd tak, wodę raczej nie. 03.09.05, 15:06
      Z tego ci się dowiadywałem to w przypadku lokatora któremu skończyła się umowa
      najmu można odciąć prąd i gaz- tzn. zgłosić do energetyki i gazowni aby zdjęli
      liczniki.
      W przypadku prądu jeżli jest to podłączenie nielegalne tzn. poza instalacją
      która jest przez właściciela opłacana (np. klatka schodowa) to zgłasza się taki
      fakt energetyce i policji (kradzież prądu)
      Jeżeli jest zalilane z licznika który ktoś opłaca tzn. właciciel kamienicy to
      odcina się bez problemu.
      Z wodą jest gorzej:
      Ja swojej dzikiej lokatorce (nie płaciła przez rok) odciołem wodę (zakręciłem
      pion tego mieszkania, a mieszkania wyżej zasilałem z podłączenia do drugiego pionu).
      Przyszła mnie prosić, ale skoro nic to nie dało wyprowadziła się.
      Można spróbować z inforamcją iż jest awaria (lepiej nie wychodzić na
      krwiopijce), najwyżej ściągnie sanepid.
      Ja bym tam działał od razu. Energetyka i hydraulik w ten sam dzień. Jak przez
      parę dni poczuje co to brak prądu i wody to może się wyprowadzi.
      • kasiazyw A odcinaj wszystko!!! 09.09.05, 11:22
        Miałam sytuację następującą - lokatorzy nie płacili za wodę, ja nie płaciłam
        rachunków, za moją zgodą odcięli wodę w budynku (rachunki wprawdzie zapłaciłam
        ale oni wody nie mieli). Jedna lokatorka nie płaciła mi, miała wypowiedzianą
        umowę najmu zakład energetyczny i gazownia na moją prośbę popartą
        wypowiedzeniem umowy najmu odcięły jej prąd i gaz. Jeszcze inny lokator podpiął
        się do mojego licznika en elektrycznej za klatkę schodową, ściągnęłam
        elektryka, namierzył którędy idzie prąd, zawiadomiłam policję i ma sprawę karną
        o kradzież prądu.
        Odcinaj co się da i to jak najszybciej.
        A tak na marginesie niech mi ktoś powie czym się różni kradzież np. w sklepie
        od nie płacenia czynszu? Przecież to też jest kradzież i tym się powinien
        zajmować prokurator i sprawa powinna być karna a nie cywilna!!!
        Pozdrawiam Kasia
        • www.mieszkanie.info.pl Re: na marginesie 09.09.05, 12:31
          "A tak na marginesie niech mi ktoś powie czym się różni kradzież np. w sklepie
          od nie płacenia czynszu?"

          Tym,ze kradziesz w sklepie podlega kodeksowi karnemu a kradzież Twojego czynszu
          (kamienicznika,właśiciela małego chocby mieszkanka) podlega ustawie o ochronie
          lokatora :)
          Taki los właścicielom zgotowali posłowie.
          Fajnie, nie?

          PS
          Więc się zastanów, na kogo oddasz swój głos niebawem.
Pełna wersja