awm10
23.09.05, 10:35
Rządy POPiSu są coraz bliżej.
Natrafiłem gdzieś na plany PISu dotyczące mieszkalnictwa.
Wklejam bez komentarza, miłej lektury i na wybory.
Program rozwoju budownictwa mieszkaniowego, który proponujemy, miałby pięć etapów.
1. Specjalna ustawa powołuje fundusz budownictwa mieszkaniowego. Wielkość funduszu wynosi 10 miliardów złotych, przy czym suma w tej samej wysokości, zwiększona o wysokość inflacji będzie przekazywana funduszowi co rok. Fundusz udziela pożyczek w wysokości 100 tysięcy złotych - oprocentowanych tylko na poziomie równym inflacji - osobom, które chcą zbudować nowe mieszkanie, działając we wspólnotach mieszkaniowych. Ich członkowie zobowiązują się do wspólnego budowania domu wielomieszkaniowego lub osiedla złożonego z takich domów, i jego zamieszkania. Wspólnota mieszkaniowa musi przyjąć regulamin obowiązujący mieszkańców domu. Jego postanowienia sprowadzałyby się do nakazu przestrzegania przez lokatorów zasad pozwalających wszystkim na korzystanie w spokoju ze swych mieszkań. Nieprzestrzeganie regulaminu, który musi być częścią umowy wspólnoty, będzie oznaczać konieczność zwrotu kredytu w postaci natychmiastowego wpłacenia całej jego sumy wraz z odsetkami w wysokości stosowanej przez banki.
2. Pierwsze 100 tysięcy kredytów otrzymają osoby gotowe je spłacić w ciągu 5 lat. Następne 100 tysięcy te, które mogą je spłacić w ciągu 6 lat, a kolejne - w ciągu 7 lat. Pozwoli to zwiększyć kapitał, który będzie rósł także dzięki oprocentowaniu części funduszu nie przekazanej kredytobiorcy. W efekcie liczba udzielonych kredytów będzie mogła w krótkim czasie wzrosnąć do 150 tysięcy, a termin ich spłaty zostać wydłużony do 15 lat. Umożliwi to zaciąganie kredytów osobom o niższych dochodach. Wraz z rozwojem funduszu będzie on także zobowiązany do udzielania kredytów samorządom na budownictwo komunalne. Kredyty te, oprocentowane tak samo jak kredyty dla wspólnot mieszkaniowych, będą spłacane w ciągu 25 lat. Jeśli samorządy zdobędą środki na wyasygnowanie także pewnych kwot, to w ciągu roku będzie można w ten sposób zbudować nawet około 100 tysięcy mieszkań komunalnych. Oczywiście, chodzi o mieszkania o niewysokim standardzie.
3. Ustawa o funduszu mieszkaniowym nakazywałaby samorządom bezpłatne przekazywanie terenów budowlanych, przy czym samorządy, które przekazałyby te tereny, miałyby pierwszeństwo w przyszłym uzyskiwaniu kredytów na budownictwo komunalne.
4. Osoby o niskich dochodach mogłyby tworzyć swoje konta w funduszu i wpłacać tam niewielkie sumy, a po uzyskaniu na koncie sumy na przykład 30 000 złotych uzyskać kredyt spłacany w ciągu 25 lat.
5. Suma 10 miliardów złotych byłaby stała i wraz ze wzrostem dochodu narodowego stanowiłaby coraz mniejszy procent PKB, w związku z czym malałoby też relatywnie obciążenie budżetu.
Przedstawiony tu projekt powinien pozwolić na wybudowanie w ciągu 15 lat około 2,5 miliona mieszkań, co wraz z budownictwem finansowanym w inny sposób pozwoliłoby rozwiązać problem mieszkaniowy. Choć termin jest odległy, to jednak w porównaniu z sytuacją, kiedy w ogóle nie widać możliwości rozwiązania tego problemu, byłby to bardzo poważny postęp.