stanka1
12.10.05, 12:29
Mam problem z lokatorem, który od dłuszego czasu daje mi w kość. Robi na
złośc jak tylko może, wykorzystując moje niewielkie pole manewru. Wśród wielu
innych spraw jest samowolna i nieprawidłowa przeróbka instalacji gazowej.
Lokator wykonał ją jeszcze za czasów poprzedniej właścicielki, w latach 70-
tych. Instalacja jest podłączona nieprawidłowo, wpięta do pionu
wentylacyjnego sąsiedniego budynku. Lokator nie reaguje na moje wezwania
przywrócenia instalacji do stanu prawidłowego, zasłaniając się prawem
budowalanym, czyli wszystko należy do obowiązków właściciela. Mam dowody na
to, że przeróbki wykonane zostały przez niego, m.in. list do poprzedniej
właścicielki, w którym informuje o remoncie instalacji, oraz wyliczenie
kosztów nakładów na modernizację mieszkania, na które próbował mnie naciągnąć
(oczywiście na nic nie miał zgody, bo też o nią nie pytał). Nie wiem co robić
z tym gazem. Nie mam przez to odbiorów kominiarskich. Jedni radzą aby odciąć
mu gaz, inni aby zrobić wszystko samemu i potem pozwać go do sądu o zwrot
kosztów. Prosze o radę.