posrednictwo nieruchomości nic nie robi

28.10.05, 12:08
Zgłosiłam chęc sprzedaży mieszkania w biurze posrednictwa.Mieszkam dosyc
daleko,więc zostawiłam im klucze.Umowa podpisana na wyłącznosc. Na bierząco
obserwuje gazety posrednictwa i portale z ogłoszeniami,jeszcze nigdy nie
widziałam tam mojego mieszkania! a biuro daje tam ogłoszenia,tylko nie
dotyczące mojego mieszkania. Z umowy oczywiscie nie da sie wycofac przed
czasem bez kosztów,najchętniej by chcieli zebym ja znalazła klienta a oni
wzięli prowizje! Jakie macie doswiadczenia w podobnych sprawach? Czy mozna
biuro przycisnąc do działania? Oni oczywiscie mówią,ze po obniżeniu ceny
sprzedadzą,tylko ze po obniżeniu ja sama,bez posrednictwa,tez sprzedam je w
przeciągu tygodnia,bez prowizji. A ze nie zalezy mi tak bardzo na
sprzedaży,wiec nie ma pośpiechu.
    • dwtibia Re: posrednictwo nieruchomości nic nie robi 28.10.05, 13:16
      :/ Ja mialem podobna pszygode z tym wyjatkiem ze to ja chialem wynajac
      mieszkanie znalazlem oferte w gazecie kawalerka za 500zl na pl.Bankowym az mi
      sie niechcialo wiezyc wiec zadzwonilem i odebrala pani i poinformowala mnie ze
      sa biurem zajmujacym sie takimi zeczami ize lezeli podpisze z nimi umowe oraz
      wplace 250zl to skataktuja mnie z wlascicielami ktuzy mieli owe mieszkaie
      wynajac co sie okzalo byl to jeden wieli KIT. Pszez kolejne 2 lub 3 miesiace
      pszysylano mi smsem oferty mieszkan ale o calkowicie innych kwotach jakie mnie
      interesowaly umowa pszewidywala oplaty 600zl + liczniki itp zas ja dostawalem o
      wiele droższe oferty w koncu niewytszymalek i zadwonilem i poinformowalem zeby
      mi niezasmiecali skszynki swojimi kitami i ze sa oszustami. Morral jest z tego
      tylko 1den NIE UFAJCIE AGENCJA TO SEPY.
    • dorotka74 Re: posrednictwo nieruchomości nic nie robi 29.10.05, 21:21
      Ja z kolei czeak na odpowiedz na maila ze jestem zainteresowana. Umowy nie
      podpisywalam, bo slyszalam ze jak podpisze i sama zbajde to tez musze im
      zaplacic...Bulwersujace to troche wiec sie wstrzymalam i szukam sama, ale w
      Warszawie to trudne...W tych sprawach jednak pospiech jest zlym doradca
    • wami41 Re: posrednictwo nieruchomości nic nie robi 30.10.05, 08:53
      Nic nie robi bo nie musi. Nigdy nie podpisuje sie umowy na dlugi okres, bo jak
      widzi sie ze nic nie robia to mozna wytrzymac te 2 miesiace i umowa wygasa.
      Nigdy na dluzej niz 2 miesiace.Posrednicy proponuja wysoka ceny za nieruchomosc
      a potem jest cisza, nic nie robia jedynie zwracaja sie z prosba o obnizenie
      ceny i dalej nic nie robia. I to jest taki cykl a jak w tym samym czasie
      znajdziesz sam zainteresowanego kupca i transakcja dojdzie do skutku to musisz
      zaplacic posrednikowi jego dole. Posrednik to inaczej ....
    • justylio Re: posrednictwo nieruchomości nic nie robi 02.11.05, 12:18
      Dzięki za Wasze odpowiedzi,
      Cóż,niestety człowiek się uczy na błedach...
      A że nie zależy mi na szybkiej sprzedaży,to nic innego
      tylko czekac,az wygasnie umowa. Nastepnym razem będę duużo
      ostrozniejsza.
      Pozdrawiam i przestrzegam przed umowami na wyłącznosc.
      Mam nauczke.
      • al9 dwa słowa do Justylii 03.11.05, 09:24
        Twoi interlokutorzy trafili albo na oszustów, którzy w ogóle nie zajmują sie
        pośrednictwem, albo na nieudolnych przedsiebiorców...
        Rada dla Ciebie: zażądaj od pośrednika z którym się związałaś umową na
        wyłączność listy działań które podjął w celu sprzedaży mieszkania. I planów na
        przyszłość. Jeśli będzie króciutka - wypowiedz umowę. Masz do tego prawo. Umowa
        na wyłączność to dla pośrednika również a może przede wszystkim obowiązki.
        Jeśli się z nich nie wywiązuje - wypowiadaj - a w wypowiedzeniu napisz dlaczego.
        Na marginesie: piszesz: nie zależy mi na szybkiej sprzedaży...
        Albo Ci zależy na sprzedaży, albo nie. Czy będzie szybka, zależy od wielu
        czynników.
        Jesli cenę ustaliłąś bardzo wysoką - pośrednik popełnił błąd podpisując umowe
        na wyłączność.

        Pozdrawiam
        Artur L. (pośrednik w obrocie nieruchomościami)
      • 33agnieszka2 BZDURY!!! 03.11.05, 09:34
        witam...
        czytam przez przypadek ten post....
        Zastanawiam się skąd ta niewiedza - toż wystarczy wejść na stronę jakiej
        kolwiek porządnej (wiekszej/znanej)agencji nieruchomości i sobie poczytać że:
        NIKT - żaden sprzedajacy nie ma obowiązku podpisywania umowy NA WYŁACZNOŚĆ,
        czyli że Pani sprzedając mieszkanie podpisuje umowe z agencją na czas
        nieokreslony...ale w tym samym czasie moze samam szukac potencjalnych nabywców
        swojego lokum!
        Za podpisanie umowy nic nie płaci!
        Za sprzedaż poza agencją nic nie płaci!
        Płaci za sprzedaż mieszxkania przez agencję...ale zasada jest taka ze agencja
        kwote prowizji dolicza do kwoty jaką proponuje sprzedający (jesli chce Pani
        sprzedac mieszkanie za 100tys to agencja wystawi cenę ok 103 tys)
        I proszę wybaczyć ale opłata jest w pełni uzasadniona - agent musi sporo wydać
        coby zainteresować kogos mieszkaniem (dowóz klientów / opłaty w urzedach przy
        pobieraniu odpisów/ogłoszenia płatne w gazetach / telefony do potencjalnych
        nabywców....itd)
        Agencja nie umieszcza w ogłoszeniach mieszkan które nie wzbudzą zainteresowania
        czytających (a może tak jest w przypadku Pani mieszkania....?!)
        Do ogłoszeń "daje się" mieszkania połozone w bardzo ciekawych rejonach/w bardzo
        niskiej cenie..itd...
        Klienci zacheceni taką ofertą dzwonią...a wówczas proponuje im się mieszkania
        inne (np:Pani ofertę lokalu)
        Nie ma sensu zamieszać w gazecie nieciekawych ofert - strata pieniedzy dla
        agencji.
        Dzieki temu ze zgłaszamy swoja ofertę do agencji mamy szanse na to ze w ciągu
        dnia usłyszy o niej conajmniej kilka osób - czy zainteresują sie zalezy w
        głównej mierze od ...agenta..i samej oferty oczywiscie (ciężko oczekiwac ze w
        dwa dni zostanie sprzedane miesznaie na parterze gdy na rynku w tej samej cenie
        jest kilka np na 1szym pietrze <dla ścisłości:skrajne pietra są bardzo
        niechetnie kupowane>)
        W tym samym momencie mozemy swoje ogłoszenie zostawic w kilkunastu agencjach -
        teoretycznie daje to wieksze szanse na sprzedaż.
        No ale jesli ktos zrobi bład i podpuisze umowe na wyłaczność...cóż...niewiedza
        nie jestv grzechem..chyba..
        Zawsze mozna zerwać umowę (nie wydaje mi sie aby w agencjach sie za to
        płaciło.....)i dać ogłoszenie do bardziej przyjaznych agencji...
        Mam nadzieje ze w miare przejzyście to napisałam - przepraszam odrazu za max
        błedów....troszke sie spieszłam(praca)
        dla zainteresowanych dodam iz nie pracuje w agencji...<mój mąż pracuje;-)>
        pozdrawiam
        agnieszka



        • justylio Re: BZDURY!!! 03.11.05, 10:39
          Wydaje mi sie ze moje mieszkanie nie jest mieszkaniem "dla amatora"
          Bloki, 2 piętro w 4 pietrowym bloku,3 pokoje,połnoc-południe, ocieplone,
          opomiarowane,jednym słowem typówka w trojmiescie. To ze działam bez pospiechu
          działa na moją korzysc. Nie wiem czy istnieje bardziej komfortowa sytuacja dla
          biura: nikt nie mieszka w tym mieszkaniu, biuro ma klucze od wrzesnia i pani
          powiedziała mi wczoraj ze mieszkanie pokazała 5 osobom! Cena 130 tys tez wydaje
          mi sie przyzwoita. Biuro mówi,ze za 115 sprzeda bez problemu. Tylko za tyle ja
          tez sprzedam bez problemu,wiec po co korzystac z usług biura? A umowa na
          wyłącznosc na czas okreslony polega na tym,ze ja zobowiązałam sie nie zgłaszac
          do innych biur,a w umowie było zapisane,ze jakikolwiek klient,obojetne przez
          kogo przyprowadzony,to sprawwe załatwia przez biuro... Wycofanie umowy wiąze
          sie z kosztami poniesionymi na "promocje" czyli jak mnie pani poinformowała ok
          1 tys.
    • ann_wawa Re: posrednictwo nieruchomości nic nie robi 04.11.05, 12:35
      Zgadzam sie...
      ja szukam mieszkania w warszawie od kilku miesięcy, byłam w kilku renomowanych
      warszawskich agencji i co.... i nic... mimo, że mam konkretne oczekiwania tzn.
      mieszkanie w nowym budownictwie,tj. od 2000 r, lokalizacji - Mokotów, Ochota,
      praga płd, metraz ok 50-60 metrów i że odpada parter, to agenci stale
      przesyłają mi oferty mieszkan, którymi nie jestem zainteresowana, tzn. inna
      lokalizację, bloki z lat 80-tych i notorycznie parter- i twierdzą, ze okazyjna
      cena, więc powinnam umówić się na oglądanie. Na moje stwierdzenie, ze podałam
      im inne kryteria przepraszają, mówią, ze to się więcej nie powtórzy i co? i po
      tygodniu jest to samo... tak więc stwierdziłam, ze nie ma co liczyc na agencje
      nieruchomości i wolę sama szukac mieszkania
      • eldritch2 95 proc. pośredników nic nie robi 05.11.05, 13:22
        Po pierwsze to kłamstwo, że za pośrednika sprzedający nic nie płaci. Wszystko
        de facto płaci sprzedający bo każde mieszkanie ma swoją rynkową cenę, które nie
        podniesie się tylko dlatego, że ktoś korzysta z agencji.

        Po drugie agencja zabiera z ceny mieszkania ponad 7 proc. jego wartości(2,9
        plus Vat od sprzedającego plus 2,9 plus Vat od kupującego). Czyli sprzedając
        bez agencji możecie albo zarobić o te 7 proc. więcej albo obniżyć o nie cenę i
        szybciej znaleźć kupca.

        Po trzecie z mojego doświadczenia wynika, że 95 proc. agencji nic albo niewiele
        robi i wydawanie na nie pieniędzy nie ma sensu. Moja rada zarówno dla
        kupujących jak i sprzedających. Zamieszczajcie sami ogłoszenia w gazetce np.
        Nieruchomości Bezpośrednio albo w środowej GW(w dodatku nieruchomości) oraz w
        serwisach typu Trader czy Gratka gdzie zamieszczenie ogłosznia kosztuje kilka
        złotych.

Pełna wersja