mieszkanie kwaterunkowe

10.11.05, 10:22
witam, potrzebuje pomocy, porady, podzielenia sie doswiadczeniami, mieszkam w
mieszkaniu kwaterunkowym w ktorym nie jestem glownym lokatorem poniewaz Ten
nieszczesliwie zmarl, zostalkam tzw "dzikim lokatorem" o ktorym
niezorientowany wydzial lokalowy nie wie. A poniewaz meczy mnie troche ta
sytuacja, chcialabym to mieszkanko wykupic na wlasnosc. Jake mam szanse z
betonem administracyjnym i wlasciwie jak to sie robi. Ma ktos podobe
doswiadczenia :) bede wdzieczna za pomoc. podaje tez maila portugaly@gazeta.pl
    • clevland Re: mieszkanie kwaterunkowe 10.11.05, 11:02
      Wszystko zależy od woli administracji. Znam przypadek gdzie dziki lokator
      ujawnił się dostał przyzwolenie (nie na piśmie) od administracji, wyremontował
      mieszkanie, spłacił zadłużenie (urzędnicza powiedziała mu że jak spłaci
      zadłużenie to będzei mógł zamieszakać i to mieszkanie wykupić) a potem
      administracja skierowała sprawę o eksmisję.
      Wszyscy wiemy iż nie ma mieszkań komunalnych, proponuję zacząć sobie czegoś
      szukać , albo złożyć do urzędu miasta podanie o przydzielenie lokalu komunalnego
      (nie można mieś tytułu prawnego do mieszkania ale trzeba się wykazać zamelodwaniem).
      Osobiście zwróciłbym się do administracji (tzn. skierował propozycję wykupu
      lokalu) po zapewnieniu sobie koła ratunkowego w postaci jakiegoś mieszkania.
      Ważna uwaga- nie załatwiać nic na gębę. Nie wiem czy zasadnym jest od razu
      kierowanie prośby o wykup mieszkania (to rodzi podejrzenia że weszło się do tego
      mieszkania w "złej wierze" tzn. aby je tylko wykupić za grosze).
      Proponowałbym skonsulować się z prawnikiem ale takim który jest zorienotwany w
      tych sprawach.
      • aniapol Re: mieszkanie kwaterunkowe 10.11.05, 11:23
        a ja proponuję kupić sobie środową Gazetę Wyborczą z dodatkiem Nieruchomości,
        przejrzeć setki ogłoszeń z ofertami sprzedaży mieszkań, wybrać coś i kupić. I
        kłopot z głowy. Po co kombinacje z tym komunalnym? Czy nie po to, żeby za psie
        pieniądze wejść w posiadanie mieszkania, za które inni muszą słono zapłacić?
        Sorry, że tak prosto z mostu jadę, ale strasznie mnie wkurza takie zachowanie.
        Gmina jak wiadomo nie ma mieszkań na wykonywanie eksmisji, a nie ma ich między
        innymi dlatego, że ża grosze wyzbywa się mieszkań, które powinny wracać do jej
        zasobu. Jak lokator komunalny zmarł, to mieszkanie powinno być przydzielone
        komuś z kolejki tzw. potrzebujących, ew. jako lokal socjalny np. lokatorom
        eksmitowanym z prywatnej kamienicy, których jak na razie eksmitować nie ma jak,
        bo gmina nie ma lokali! Nieładnie tak kombinować boczkiem..
        • nett1980 Re: mieszkanie kwaterunkowe 17.11.05, 14:30
          co ty z administracji jestes, dziewczyno przyjedz do lodzi , kupilismy
          mieszkanie wykupione przez kogos za grosze w promieniu 50 m stalo kilka
          pustostanow , w ktorych nikt nie mieszkal, a my malazenstwo z dzieckiem
          musielibysm sie latami poniewierac po wynajmowanych grajdolach , niewydolnosc
          tych ADM jest porazajac , zabija dechami okna i niszczej toto , niech to ludzie
          wykupuja ,wspolnoty zakladaja ,zobacz jak srodmiescie Lodzi wyglada ,w 100 m
          mieszkaniach mieszkaja lumpy ,ktore o siebie zadbac nie potrafia. Chcesz im do
          takich 60 -80 metrowych siedzib doplacac , wspieraj taki socjal a bedziesz
          miala przedmiesia Paryza w centrum Lodzi.Niech ludzie kombinuja , niech prawa
          rynku a nie kolesiostwo ustala kto moze w dotowanch i darmowych mieszkaniach
          zyc.
    • oskar58 Re: mieszkanie kwaterunkowe 18.11.05, 09:18
      Pozory mylą. Twoja sytuacja wcale nie jest taka zła jak ję przedstawiasz. Złe
      tylko wybrałeś forum dla szukania pomocy i porady, co zresztą widać sądząc po
      odpowiedziach na Twoją prośbę. Po śmierci najemcy "głównego lokatora" osoby
      które mieszkały i prowadziły z nim wspólne gospodarstwo domowe wstępują w
      stosunek najmu z mocy prawa i z chwilą śmierci. Zatem wszystko zależy od tego
      co Cię łączyło z głównym lokatorem. Tak więc czeka Cię jeszcze ewentualnie
      proces sądowy, bo bez postanowienia sądu o wstąpieniu w stosunek najmu nie są
      możliwe dalsze działania, ale szansa na załatwienie sprawy po Twojej myśli jest
      realna. Pozdrawiam. Oskar
Pełna wersja