3 mln mieszkań legło w gruzach

23.11.05, 23:29
Czy ktoś jest zdziwiony? Ja nie.
GW
3 mln mieszkań legło w gruzach




Marek Wielgo 23-11-2005 , ostatnia aktualizacja 23-11-2005 22:03

Runął jeden z głównych filarów programu wyborczego PiS - plan budowy 3 mln mieszkań. Dlaczego? Bo budżet nie jest w stanie sfinansować dopłat do obiecywanych supertanich kredytów mieszkaniowych dla rodzin o niskich i średnich dochodach

Doradca ekonomiczny premiera Kazimierza Marcinkiewicza Marek Zuber przyznaje, że rządowy program kredytowy powstanie, ale będzie znacznie odbiegał od tego, który prezentował PiS w czasie wyborów. - To byłoby niebezpieczne dla finansów państwa - stwierdził Zuber w czasie wczorajszego spotkania z przedsiębiorcami, które zorganizowała redakcja "Warsaw Business Journal" wraz z Polską Konfederacją Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Skąd wziąć 18 mld zł?

Politycy PiS zapowiadali, że rodziny o niskich i średnich dochodach będą mogły kupić sobie skromne lokum za nie więcej niż 100 tys. zł, np. dla rodziny z trójką dzieci - do 50 m kw. Podstawą ma być wieloletni kredyt poręczany przez państwo. Ma ono także pomagać w spłacie tego kredytu. Oprocentowanie nie przekraczałoby 3 proc. w skali roku, a spłata nie pochłaniałaby więcej niż 6 proc. kwoty kredytu rocznie. PiS zapewniał, że miesięczna rata kapitałowo-odsetkowa od kredytu 100 tys. zł nie przekroczy 500 zł.

Problem w tym, że dotacja do tego typu kredytów rosłaby jak kula śniegowa. Zuber wyliczył, że w 2012 r. budżet państwa musiałby wydać na dopłaty... 18 mld zł! I to przy założeniu, że utrzymają się obecne stopy procentowe.

Dodajmy, że podobny pomysł na rozruszanie budownictwa mieszkaniowego miał rząd SLD-UP. Efekt? Na kredyty o stałym, niskim oprocentowaniu - zwane kredytami Pola - nie ma jednak chętnych, bo są obwarowane mnóstwem chroniących budżet ograniczeń.

Deweloperzy uproszczeń i planów

Wycofanie się rządu Marcinkiewicza z tak kosztownego programu kredytowego nie martwi przedsiębiorców. Według nich każdy program zwiększający popyt na mieszkania w obecnej sytuacji grozi wzrostem ich cen.

Problem tkwi gdzie indziej. Przedsiębiorcy nie pozostawili rządowi złudzeń - żadne, choćby i dotowane przez państwo kredyty nie rozkręcą budownictwa mieszkaniowego, dopóki nie wzrośnie radykalnie podaż terenów budowlanych i nie zostaną uproszczone procedury. - Problemem nie jest brak popytu na mieszkania, lecz bariery hamujące ich podaż - mówił wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich Marek Poddany. A te to przede wszystkim brak uzbrojonych terenów, biurokracja w urzędach, często niekompetencja urzędników, a ostatnio także niedobór fachowców w firmach wykonawczych. - Deweloperom nie zależy na windowaniu cen. Wolimy budować więcej za niższą marżę, bo to da nam większe korzyści - zapewniał Poddany.

Wsparł go wiceprezes BRE Banku Hipotecznego Sven Torsten Kain: - Od strony finansowej to dziś żaden problem zbudować o 50 czy 100 tys. mieszkań więcej. Niestety, wszyscy deweloperzy, z którymi rozmawiam, skarżą się na brak terenów budowlanych.

Dlaczego się skarżą, skoro nawet w dużych aglomeracjach jest jeszcze sporo terenów do zabudowania? Bo nie ma planów zagospodarowania przestrzennego, które mówią, co i gdzie można budować. Bez nich zaś załatwienie pozwolenia budowlanego trwa o wiele dłużej, bo dodatkowo trzeba uzyskać decyzję o warunkach zabudowy. Jeden z przedsiębiorców opowiadał, że na taką decyzję czeka już niemal dwa lata. - Staliśmy się zakładnikami władz samorządowych - stwierdził doradca Lewiatana Jeremi Mordasewicz.

180 tys. mieszkań będzie sukcesem

Minister transportu i budownictwa Jerzy Polaczek uspokoił przedsiębiorców, że w pierwszej kolejności jego resort przygotuje nowe prawo budowlane, które znacznie uprości procedury związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Obiecał też rozwiązania mające nakłonić gminy do szybszego uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego. Polaczek, który jest realistą, bo w poprzedniej kadencji Sejmu był wiceprzewodniczącym sejmowej komisji infrastruktury, przyznał, że jeśli za trzy, cztery lata powstawać będzie po 170-180 tys. nowych mieszkań rocznie, uzna to za sukces.
    • kubya Re: 3 mln mieszkań legło w gruzach 24.11.05, 17:12
      kolejne z przedwyborczych zobowiązań pisu które nie zostanie zrealizowane
      poniewaz była to tylko kiełbasa wyborcza...jak zwykle
      • aniapol Re: 3 mln mieszkań legło w gruzach 24.11.05, 17:22
        i tylko nie wiadomo, śmiać się z tego, czy płakać..
    • krotki ino smiech ostał 24.11.05, 17:26
      a kto mial inne nadziej - ja sobie takiego kogos nawet nie wyobrazam!!

      Pozdrawiam
      • aniapol Re: ino smiech ostał 24.11.05, 18:00
        no jednak byli tacy, którzy dali wiarę tym obietnicom. Ponad 25% wyborców :-)
        • clevland Dobrze że tak wyszło 24.11.05, 18:22
          Uważam iż lepiej się tak stało bo gdyby brnęli w swoich obietnicach mogliby
          zachwiać finansami państwa.
          • coggiorno Re: Dobrze że tak wyszło 24.11.05, 21:44
            Kolejną klęską będzie "becikowe" (co za idiotyczna nazwa, no coż na miarę PISowskiej umysłowości). Dowiemy się o tym dwa razy - raz całkiem niedługo, gdy spadnie konkurencyjność polskiej gospodarki ze względu na kolejne obciążenia, ponownie za kilkanaście lat, gdy okaże się, że jednak naprawdę ciągle brakuje nam kilku milionów młodych ludzi. Takich, co są w stanie dalej ciągnąć ten wózek z emerytami w pamperach.
            Te rządy są tak przewidywalne, że już więcej o nich nie myślę, nie czytam, nie zaprzątam głowy.
            (Jak Kurskiego wywalili z Partii już wiedziałem jaki będzie finał. No może nie spodziewałem się takiego nagłośnienia.)
            A może ktoś potrafi wywieszczyć jakieś lepsze wieści?
            Pozdrowienia,
            Krzysztof
            • coggiorno Re: Dobrze że tak wyszło 24.11.05, 22:21
              Przyznaję, dopiero teraz przeczytałem co się w Sejmie wyrabiało z tym becikowym. No niezła komedia.
              Dobrze, że w sejmie są jeszcze inne partię bo bylaby krypta i mogiła.
              Pozdrowienia,
              KK
              • awm10 Re: Dobrze że tak wyszło 24.11.05, 23:25
                A podobno PiS miał dobry i obszerny program, a PO tylko na kilku kartkach - pamiętacie?
                Okazuje się,że prawdziwy program PiSu był bardzo krótki: wrzucić obiecanki wyborcze jak najszybciej do kosza.
                Jeszcze nigdy żadna partia która wygrała wybory tak szybko się nie odsłoniła.
                A podobno ich notowania zwyżkują - jeśli tak to chyba zasługujemy na taki rząd.
                • www.mieszkanie.info.pl Re: Dobrze że tak wyszło 25.11.05, 09:26
                  PiS-Prawo i Sprawiedliwość hhaaa, dobre sobie; a bronią niepłacących najemców,
                  którzy prawnie migają się od jakiejkolwiek odpwowiedzialności chorą ustawą o
                  ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym ... itd.
Pełna wersja