Dodaj do ulubionych

Kochamy solidnych najemców i lokatorów !!!

26.11.05, 15:05
Witajcie
Czytam często to forum i dochodzę do wniosku, że opisywanie normalności nie
jest ciekawe, czyżby?
Zwykle piszemy tutaj na tym forum o naszych kłopotach, a mamy ich nie mało.

Pochwalmy się naszymi sukcesami, że udało nam się wynająć wyremontowane
mieszkanie spokojnemu, uczciwemu i solidnemu lokatorowi, który terminowo
płaci umówiony czynsz i opłaty niezależne od właściciela.
Chętnie utworzę na mojej stronie www.kamienice.info.pl/ podstronę o
wzorcowym najmie, który działa tu w Polsce, a nie gdzieś na świecie, o
solidnych właścicielach i zadowolonych z najmu najemcach i lokatorach.
Opiszcie jak doszliście do normalności w najmie, w najmie opartym o
szanowanie prawa i sprawiedliwym dla obu stron najmu.
No chyba, że nie ma w Polsce takich uczciwych najmów.
O metodach eliminacji naszych kłopotów w najmie też będzie osobna podstrona
na www.kamienice.info.pl/ , ale obie podstrony trzeba przemyśleć.
Nam wiedzę z moich kontaktów z właścicielami, ale cały czas dochodzą do mnie
ciekawe pomysły na najem i warto o tym pomyśleć dla dobra właścicieli i
porządnych lokatorów też.
Pozdrawiam Henryk Tubacki
Obserwuj wątek
    • clevland Re: Kochamy solidnych najemców i lokatorów !!! 26.11.05, 21:43
      Znalazłem niszę w postaci studentów i tylko takich najemców uznaję za relatywnie
      bezpiecznych. Miałem przypadki z nieuczciwymi ale z jednej strony mogłem bez
      problemu ich usunąć z drugiej wyegzekwować ewentualny dług i to z regóły
      relatywnie mały.
      Mam doświadczenia z rodzinami ale tylko jeden na trzy przypadki był pozytywny
      tzn. Osobiście nigdy nie podpisałbym uwowy z jakąkolwiek rodziną... za duże ryzyko.
      Podziwiam tych właścicieli którzy są w stanie zrobić takie sito "rektutacyjne"
      iż dobierają właściwych lokatorów. Osobiście uważam iż dużo jest ludzi uczciwych
      ale taka ustawa "czyni okazję".
      Wiem też o takich właścicielach u których mieszkania stoją puste z jednej strony
      z uwagi na kiepski ich stan a z drugiej z powodu obawy o to czy nie zostaną
      "instytucjami charytatywnymi".
      Miejmy nadzieję iż prawo zmieni się na tyle iż będziemy mogli funkcjonować jak
      normalne "firmy".
      Uważam iż z roku na rok będzie coraz lepiej...
      • pisz_mi gra fair 28.11.05, 16:37
        dodam ze wydaje mi sie ze lokatorzy mimo wszystko czuja jak sie z nimi gra
        fair. Robie wszystko zgodnie z umowa nic na gebe. Dzieki temu lokator czuje ze
        jak zacznie kombinowac to ja natychmist wystepuje na droge sadowa. Nie boje sie
        tego bo mam przynajmniej sprawe jasna.
        Podkreslam sprawe kaucji (3 miesiecznej) ktora urasta do rangi wielkiego
        problemu, ale poco tacy lokatorzy ktorzy nie maja gotowki?
        Filtruje i inwigiluje jak moge prosze starych lokatorow by polecili nowych itd.
        W sumie jeszcze sie bardzo nie sparzylem.
    • awm10 Re: Kochamy solidnych najemców i lokatorów !!! 27.11.05, 22:01
      Solidnych uczciwych najemców jest przytłaczająca większość.
      Nie piszemy o nich na forum, bo są po prostu normalni.
      To tak jak ze zdrowiem, nie mówimy o tym co nam nie dolega.
      A w najmie dolega nam margines, chroniony przez złe prawo.
      Gorzej że przez pryzmat tego marginesu zaczynamy postrzegać i oceniać potencjalnych najemców, eliminując takich co mogliby stwarzać problemy.
      Pozdrawiam.
      • krotki w 100% sie zgadzam 27.11.05, 23:04
        uczciwych normalnych jest zdecydowana wiekszośc ale.... wystarczy 1 rodzina na
        "wzór" i piramidka sie sypie - mam teraz taka sytuacje w tylko 1 nieruchomosci
        są zaległości w pozostałych - jakies drobniutkie albo w ogóle. A w tej jednej
        gdzie jedyna lokatorka nie płaciła co sie stało? za nią powoli poszła prawie
        cała kamienica -80%. Teraz od pół roku jej nie mam ale nadal 50% zalega bedę
        musiał kilka lat "leczyć" ludzi z tego zaraźliwego przypadku!!

        Pozdrawiam
        • clevland Tak to jest problem. 28.11.05, 10:12
          Zgadza się to jest isotny problem. Dużo jest ludzi uczciwych. Jeżeli jeden im
          (tym uczciwym)pokaże że można "zaoszczędzić" to czemu oni mają płacić. Do tego
          wiadomo jak wygląda ustawa i jak długo sie ciągną sprawy w sądach.
          A może właściciel przyjdzie do nich i im zaoferuje "promocje" w postaci
          umorzenia części długu.
          Więc w przypadku braku "bata" część zaczyna próbować- miesiąc, dwa a potem ile
          się da.
          • greta44 Re: Tak to jest problem. 28.11.05, 11:53
            Zgadzam się z clivlandem. Jednak jestem zdania, że człowiek z natury jest zły,
            a uczciwość tych nielicznych jest wymuszona. Człowiek staje się uczciwy tylko z
            obawy przed karą, a granice uczciwości zakreśla prawo karne a nie katechizm.
            Ponieważ prawo karne nic nie mówi o niepłacących lokatorach, a katechizm Polacy
            mają w d. to mamy to co mamy. Pozdrawiam. G
            • henryk.tubacki Jak teraz możemy zminimalizować ten problem? 28.11.05, 13:02
              Załóżmy: mamy nowo wyremontowane mieszkanie, nasz dom znajduje się w mniejszej
              miejscowości (np. w mieście powiatowym) z dala od ośrodków akademickich, czyli
              nie wynajmiemy mieszkania studentowi i co MY właściciele, sami możemy zrobić
              (w znanych nam uwarunkowaniach prawnych), żeby przyszły lokator chciał być
              solidnym najemcą?
              Może stosujecie jakieś mechanizmy, które zapobiegną "sypaniu się piramidki",
              dopingują lokatorów, żeby chcieli być solidnymi najemcami, żeby chcieli
              mieszkać w naszych prywatnych domach, a nie w zasobie komunalnym, tbs-e, czy u
              dewelopera nowo wybudowanego domu.
              Jak wynajmujący powinien prowadzić rozmowy z potencjalnym najemcą, żeby po
              spisaniu umowy najmu minimalizować potencjalność problemów?
              Jak sprawdzacie osobę chcącą wynająć lokal, żeby zminimalizować ryzyko strat?
              Może mobilizują lokatora piony i liczniki prądu, gazu, wody (c.o.) poza
              lokalem, a gdy lokator przestaje płacić, łatwiej zniechęcić go do znalezienia
              sobie samemu innego lokum, bez angażowania komornika.
              Może mobilizuje precyzyjna treść umowy najmu, kto z Was stosuje art. 777
              k.p.c.?
              Jak "głaszczecie" swoich najemców, naszą miłością do nich ukazując, ukazując
              im, że wiecie co to są "widły, kosa i łopata", aby najemca chciał być solidnym
              najemcą, żebyśmy nie musieli ponosić niepotrzebnych wydatków na zbędny "sprzęt
              rolniczy".
              Pozdrawiam Henryk Tubacki
              • clevland Re: Jak teraz możemy zminimalizować ten problem? 28.11.05, 14:14
                Dobrze że nie muszę stawać przed takim problemem...
                Tak się zastanawiam- art.777 jest o.k. ale nie wiem czy przy obecnej podaży
                mieszkań ktoś z potencjalnych najemców zgodziłby się na taki "bat".
                Kiedyś miałem w umowie najmu odsetki za zwłokę w wysokości 1% za każdy dzień
                zwłoki (365% rocznie). Sąd mi nawet takowe zasądził a komornik ściągnął.
                Liczniki na siebie mogą być czasem dobrym straszakiem ale nie zwasze można
                odłączyć wodę czy prąd.
                Tak sobie myślę czy możliwym byłoby (oczywiście ze stosowynymi adnotacjami w
                umowie) dodatkowe "dosiedlenie" do mieszkania danego dłużnika swoich znajomych.
                W jakimś mieście spółdzielnia do mieszkania niepłacącego małżeństwa wprowadziła
                inną też niepłacącą emertykę. Spółdzielnia motywowała to tym iż jedno z tych
                dwóch mieszkań wynajmnie i będzie miało na spłatę zadłużenia.
                W naszym przypadku taka ewentualność byłaby trudna z racji wymogu uzyskania
                tytułu eksmisyjnego pod warunkiem nie spełniania przez daną osobę kryterium
                pozwalającego uzyskania mieszkania socjalnego.
                Skutecznym mechanizmem w rękach spółdzielni okazało się odłączanie telewizji
                kablowej niepłacącym mieszkańcom...
                A może ktoś stosował instytucję "windykatorów" którzy ściągali by dług?
              • www.mieszkanie.info.pl Re: Jak teraz możemy zminimalizować ten problem? 29.11.05, 11:07
                Wynajmując mieszkanie zawsze sam próbuję ocenić potencjalnego lokatora.
                Najważniejszą rzeczą jest posiadanie pracy. Kolejno w rozmowie można
                wywnioskować z kim ma się do czynienia: czy to jakiś krętacz, czy "dobry"
                obywatel. Kolejną odsiewkę z tych "dobrych" wykonuje kaucja, którą należy
                wpłacić przy podpisywaniu umowy. Jeżeli lokatora nie stac na kaucję,to znaczy że
                nie stac go na opłacenie mieszkania. Wysokość kaucji jest kształtowana przez
                maksymalne koszty eksploatacyje mieszkania (które widziałęm jak się kształtują
                po innych lokatorach). W moim przypadku jest to min. 1000 zł. Kolejno karzę
                płacić z góry swój czynsz a resztę (wszystkie liczniki, czynsz ADM,TV itp.) na
                koniec m-ca zgodnie ze wskazaniem liczników - przeliczam zużycie i daje wszystko
                na piśmie ile dany lokator czego zużył. Wtedy ma pewnosć że płaci za siebie.
                Skutecznym odstraszaczem jest również weksel - ale tylko na tych co się na
                prawie choć ciutkę znają;idiota wszystko podpisze.
    • henryk.tubacki będzie: www.kamienice.info.pl/najem . 28.11.05, 15:02
      Dziękuję, za dotychczasowe posty na tym forum i proszę o dalsze posty w tym
      wątku o najmie.

      Na mojej stronie jest już szkielet podstrony "Najem mieszkań", wejście:
      www.kamienice.info.pl/najem/ .

      Oczekuję na Wasze propozycje co treści tej podstrony
      www.kamienice.info.pl/najem/ .

      Do tej podstrony będą kolejne podstrony, jako podsumowanie i rozinięcie tej
      problematyki najmu, ujmowanej na tym forum i w rozmować z wieloma
      właścicielami o najmie.
      Pozdrawiam Henryk Tubacki
    • krotki co zrobić??? 28.11.05, 23:43
      wypowiedź oskara to ewidentny dowód na to, że jest chory psychicznie co robic
      usunąc z litości czy zostawić jako dowod choroby
      Pozdrwaiam
        • krotki Uwaga - usunieto post!!!!! - pierwszy raz!!!!! 29.11.05, 08:40
          po raz pierwszy na tym forum usunieto post - Oskara - jego wypowiedź osoby
          piszace na tym forum moga uzyskać ode mnie na konto. Lepiej by wypowiedź ta nie
          była czytana przz ososby z zewnąrz bo my wiemy kim jest Oskar wiemy o jego
          chorobie psychicznej natomoast ktos z zewnątrz potraktowałby wypowiedź powaznie.

          Pozdrawiam
          • oskar58 Re: Uwaga - usunieto post!!!!! - pierwszy raz!!!! 29.11.05, 09:30
            No i mamy to z czym walczymy od lat. Cenzurę. Tak objawia sie IV Rzeczpospolita
            Solidarnościowa. Napisałem, cytuję z pamięci, że lokatorce z wyrokiem
            eksmisyjnym odciąłem w styczniu tego roku dopływ wody, gazu i energii
            elektrycznej. Trzeba zaznaczyć, że tolerowałem ją całe trzy lata. I ta
            informacja (a nie moje działanie wobec lokatorki) uznana została przez
            Krótkiego za objaw choroby psychicznej i usunięta z forum. I to w myśl idei, że
            forum to ma na celu poznanie poglądów i wzajemną pomoc. Mimo wszystko jestem
            nadal zwolennikiem metod radykalnych, aczkolwiek w granicach prawa. Wynajmujący
            nie ma obowiązku dostaczanie lokatorowi wody ani odprowadzania jego ścieków,
            podobnie ma się sprawa z gazem i prądem, windą, anteną, kablówką, domofonem itd
            i tp. Wszystko to jest wynikiem umowy, często dorozumianej. Gdyby było inaczej
            to ani wodociągi, ani zakład energetyczny czy gazownia miejska nie zgodziłyby
            sie z moim żądaniem. Pozdrawiam . Oskar
            ps. o działaniach wobec lokatorki powiadomiłem i media i prezydenta miasta, nie
            muszę zaznaczać, że bez efektu.
            • krotki Re: Uwaga - usunieto post!!!!! - pierwszy raz!!!! 29.11.05, 11:30
              oskar58 napisał:

              > No i mamy to z czym walczymy od lat. Cenzurę. Tak objawia sie IV
              Rzeczpospolita> Solidarnościowa. Napisałem, cytuję z pamięci, że lokatorce z
              wyrokiem> eksmisyjnym odciąłem w styczniu tego roku dopływ wody, gazu i energii
              > elektrycznej. Trzeba zaznaczyć, że tolerowałem ją całe trzy lata. I ta
              > informacja (a nie moje działanie wobec lokatorki) uznana została przez
              > Krótkiego za objaw choroby psychicznej i usunięta z forum.


              Najwyraźniej masz kłopoty z pamiecią, owszem napisałeś o odcieciu mediów ale
              pewne wydarzenie z 20 czerwca skomentowałes "Metoda okazała się skuteczna." I o
              to chodzi.



              I to w myśl idei, że> forum to ma na celu poznanie poglądów i wzajemną pomoc.

              Dokładnie tak by ktos z uwagi na twoja głupotę - lub chorbę nie zamknął nam
              forum



              Pozdrawiam
              • clevland Racja- za dużo nie można puszczać w eter.... 29.11.05, 12:12
                Posta nie czytałem, ale pewne sprawy możemy sobie w prywatnych mailach rozwijać.
                Musimy uważać jednak aby za bardzo nie eksponować metody związanej z odcięciem
                mediów bo jeszcze nam ktoś ustawy pozmienia... i wtedy nie będzie już
                ostatecznego bata na dzikich lokatorów.
                Skoro ktoś to forum stworzył, to on odpowiada (o ile można to tak określić) za
                treści tu publikowane. Uważam iż ma prawo do decydowania co wykracza poza ramy
                powszechnie przyjętych obyczajów, albo po prostu dobra naszego interesu.
                  • aniapol Re: usunięty post oskara 29.11.05, 13:51
                    w usuniętym wpisie oskara nie ma opisu żadnej tajnej broni, której właściciele
                    mogą używać po cichu, żeby się pozbyć niechcianego lokatora. Wpis nie został
                    zdjęty dlatego, że opisywał jakiś chytry sposób na pozbycie się lokatora,
                    którego bywalcy tego forum woleliby nie ujawniać, żeby ustawodawca nie zamknął
                    im tej furtki. Oskar umieścił w swoim wpisie komentarz w najwyższym stopniu
                    niesmaczny, poniżej jakiegokolwiek poziomu. To wszystko.
                • henryk.tubacki Licencjonowani zarządcy chcą sobie szkodzć? 29.11.05, 15:19
                  Krotki ma rację. Ja post oskara58 czytałem i mną wstrząsnęło, szczególnie tym,
                  że autorem tego bardzo niesmacznego postu jest mgr prawa, absolwent
                  znamienitego uniwersytetu jakim jest Uniwersytet Jagieloński, nadto gdy
                  oskar58 jest licencjonowanym zarządcą nieruchomości (numer licencji zawodowej:
                  10263).
                  Dziwicie się, czy to możliwe, sam jestem zadziwiony, ale to prawda.
                  Sami zobaczcie w Centralnym Rejestrze Zarządców Nieruchomości na stronach www,
                  Ministerstwa Transportu i Budownictwa: rejestr.mi.gov.pl/formularz1.htm
                  i wpiszcie nazwisko Ostrowski, jako nazwisko, które podał publicznie tu na tym
                  forum sam oskar58.
                  Skąd to wziąć? zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10096&w=17964368&a=18089278
                  (post oskara58 z dnia 28 listopada 2004 roku).
                  Oskar58 jako licencjonowany zarządca nieruchomości posiadając licencję nr
                  10263 takimi postami jak ten dzisiejszy wykracza poza zasady etyki zawodowej
                  osoby posiadającej reglamentowaną licencję uprawnień zawodowych.
                  W swoich działaniach licencjonowani zarządcy nieruchomości zobowiązani są do
                  przestrzegania zasad odpowiedzialności zawodowej, wykroczeniami zarządców
                  zajmuje się ministerialna Komisja Odpowiedzialności Zawodowej
                  www.mtib.gov.pl/moduly/jednostki/zakladka.php?id_jednostki=115&id_zakladki=247

                  Zakładam, że oskar58 uczestniczy w obowiązkowych szkoleniach i uzyskuje
                  corocznie odpowiednią ilość "punktów" za odbyte szkolenia i rzeczywiście,
                  systematycznie podnosi swoje kwalifikacje zawodowe, jak to czynią
                  licencjonowani zarządcy nieruchomości w Polsce.
                  Oskarze58, opamiętaj się, zastanów się nad sobą. Najpierw pomyśl nad
                  potencjalnymi skutkami swoich pomysłów, a potem je prezentuj, nie odwrotnie i
                  przestań sam sobie szkodzić; jeżeli uznasz, że Twoje pomysły są "słabe"
                  zachowaj je dla siebie, nie upubliczniaj ich, nie warto.
                  Pozdrawiam
                  • oskar58 Re: Licencjonowani zarządcy chcą sobie szkodzć? 29.11.05, 15:47
                    Heniu. Napisz donosik. To w Twoim stylu. Napisz do prokuratora, że zamordowałem
                    lokatorkę pozbawiając ją wody, gazu i prądu. W Krakowie też tak rozprawiono się
                    z niechcianymi lokatorami i zrobiła do pani adwokat, właścicielka
                    nieruchomości. I włos jej z głowy nie spadł. Wszyscy raczej są metodą
                    zachwyceni bo ona jedna zdobyła się na odwagę i pozbyła się mniej odpornych
                    psychicznie darmozjadów. Dopuki działania takie nie są skierowane przeciwko
                    osobie nic jej się nie stanie. Poszperaj na forum, chyba był tu jakiś przedruk
                    artykułu z krakowskiej prasy. I jeszcze jedno, ja zrobiłem to o czym inni
                    tylko myślą, ale boją sie wykonać. Heniu, zapomniałeś dodać, że jestem
                    włąścicielem nieruchomości o której była mowa, a nie jej zarządcą. Co wolno
                    wojewodzie i td i tp. Pozdrawiam. Oskar
                    • henryk.tubacki Oskarze pomyśl !!! 29.11.05, 16:48
                      oskar58 napisał:
                      > Heniu. Napisz donosik.
                      Oskarze ja donosików nie piszę, ja piszę w IT.
                      Widzę, że prawda zabolała, mam nadzieję że szybko wyciągniesz wnioski z Twoich
                      wielu dotychczasowych "niezręczności", czego Tobię życzę.

                      > W Krakowie też tak rozprawiono się z niechcianymi lokatorami i zrobiła
                      > do pani adwokat, właścicielka nieruchomości. I włos jej z głowy nie spadł.
                      > Wszyscy raczej są metodą zachwyceni bo ona jedna zdobyła się na odwagę i
                      > pozbyła się mniej odpornych psychicznie darmozjadów.
                      Widzisz, niektórzy w Krakowie (nie wszyscy) mają specyficzne podejście do
                      problemów, inne niż w innych miastach w Polsce.

                      > Poszperaj na forum, chyba był tu jakiś przedruk artykułu z krakowskiej
                      prasy.
                      Oskarze, to Ty podjąłeś dzisiaj metodę "na widły, siekierę", a nie ja.
                      Mogłeś to tu na forum opisać inaczej i nikt by się Ciebie nie czepiał, a tak
                      przez brak Twojej subtelności jest to zamieszanie.
                      Moim zdaniem Ty mogłeś znaleść wspominany przez Ciebie link z forum z jakimś
                      artykułem, o którym wspominasz powyżej, mogłeś zacytować jakiś fragment tego
                      artykułu i dodać swój komentarz i wszystko było by OK, ale zrobiłeś inaczej,
                      bez wyczucia dobrego smaku, sytuacji i obecnej rzeczywistości powyborczej w
                      Polsce.

                      > I jeszcze jedno, ja zrobiłem to o czym inni tylko myślą, ale boją sie
                      wykonać.
                      Masz prawo tak sądzić. Ja wiele rzeczy uczyniłem i tu nie chwalę się
                      publicznie, takie sprawy załatwiam osobiście w rozmowie z właścicielami lub
                      komunikuję się ale nie publicznie, to forum jest "otwarte" a nie "ukryte".

                      > Heniu, zapomniałeś dodać, że jestem włąścicielem nieruchomości o której
                      > była mowa, a nie jej zarządcą.
                      Ja podałem, że jesteś prawnikiem i licencjonowanym zarządcą, nie pisałem,
                      gdzie jesteś zatrudniony, w jakiej firmie i co tam robisz.

                      > Co wolno wojewodzie i td i tp.
                      Ojjj, znów jesteś niegrzeczny i po co?
                      Masz już swoje lata i powinieneś mieś trochę doświadczenia życiowego, a
                      ukazujesz takimi tekstami, że nie masz pojęcia o urzędzie wojewody.

                      Nawiasem mówiąc, pochwal się tu lub na prv jak tam twoje sprawy z
                      nieruchomością w Gdyni, gdyż nie wiem jak rozstrzygnąłeś propozycje swojej
                      oferty dotyczącej tamtej nieruchomości. Widzisz można pisać tu na forum tak,
                      aby pisany tekst rozumieli tylko ci do których adresowana jest dana wiadomość,
                      a nie osoby postronnie czytające.
                      Pozdrawiam. Oskar



                      Oskarze, ja donosów nie piszę
    • jonnek Re: Kochamy solidnych najemców i lokatorów !!! 29.11.05, 14:19
      Większość moich najemców to ludzie solidni. Nie chodzę sam i nie zbieram
      czynszu co miesiąc - jest wpłacany na konto, i większość się wywiązuje - co
      najwyżej z małym opóźnieniem.

      Co do tych, co nie płacą, albo nie tyle ile chcę, to zakładam im sprawy sądowe -
      jedną już wygrałem, dwie następne są w toku, czwartą właśnie założyłem. To
      skutecznie odstrasza innych lokatorów od popełniania takiego błędu, zwłaszcza,
      że oprócz tego udało mi się dwóch niesolidnych lokatorów wyeksmitować.
      Zresztą najbardziej daje mi "w kość" nie ten, co nie płaci, ale jeden złośliwy
      lokator. Właśnie zastanawiam się, czy nie zastosować jakichś ostrzejszych
      retorsji, podstawy by się znalazły.

      Staram się jednak unikać metod zbyt drastycznych i pozaprawnych. Cierpliwością
      też wiele można zdziałać.

      Z moich doświadczeń: miałem lokal o niskim stndardzie, akurat nie byłem w
      stanie w niego zainwestować, więc wynająłem go rodzinie - pozornie zwykłej -
      która zgodziła się na warunki i obiecała go wyremontować. Już za kilka miesięcy
      okazało się, że to raczej klimaty "marginesowe" i zajęło mi cały rok
      wyprowadzanie ich z mieszkania. Teraz przyjąłem zasadę: żadnych tanich
      wynajmów.
    • jml13060 pytanie 27.12.05, 13:46
      Zastanawiam sie, jakie skutki prawne daloby podpisanie umowy najmu lokalu
      mieszkalnego za granica PRL-bis?

      Pisze to bo wydaje sie, ze miejsce zawarcia umowy ma duze znaczenie przy
      ewentualnym sporze - sad ktorego kraju i wedlug czyich przepisow jest wladny do
      ferowania wyrokow ? Skoro tak, to mozeby umowic sie z potencjalnym najemca, ze w
      umowie wstawiamy np. miejsce zawarcia umowy = Leeds (W.Brytania) + data. Po to
      zeby zabezpieczyc prawa wlasciciela.

      Obecnie, podrozujac po Europie na dowod osobisty, sluzby graniczne na wniosek
      sadu nie sa zdolne potwierdzic lub zaprzeczyc obecnosci zainteresowanych we
      wskazanym w umowie miejscu. A w W.Brytanii chyba nie obowiazuje ustawa o
      ochronie praw lokatorow ?
    • henryk.tubacki Re: Kochamy solidnych najemców i lokatorów !!! 29.12.05, 09:41
      Więcej praw dla mieszkańców spółdzielni
      Marek Wielgo 28-12-2005 , ostatnia aktualizacja 28-12-2005 21:24

      Przepisy zapewniające milionom mieszkańców spółdzielni lepszą ochronę przed
      zbyt wysokimi i do tego zaskakującymi podwyżkami opłat przygotowuje
      Ministerstwo Transportu i Budownictwa

      Obecnie administracje spółdzielni mają obowiązek powiadomić swoich
      mieszkańców o podwyżce co najmniej z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Jeśli się
      komuś wyda zbyt wysoka, może ją zaskarżyć do sądu. Jednak do czasu
      rozstrzygnięcia sporu, co w polskich realiach może potrwać lata, lokator musi
      płacić nowe, wyższe stawki.

      Jak w kamienicach gminnych i prywatnych

      Tam lokatorów chroni trzymiesięczny okres wypowiedzenia starego czynszu. A w
      razie sporu sądowego płacą oni czynsz w dotychczasowej wysokości. Ze wstępnego
      projektu nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, do którego udało
      nam się dotrzeć, wynika, że te zasady obowiązywałyby także mieszkańców
      spółdzielni. Co więcej, dotyczyłyby nie tylko opłat eksploatacyjnych będących
      odpowiednikiem czynszu, ale też opłat za wodę i ciepło. Ponadto spółdzielnie
      musiałyby - podobnie jak np. prywatni właściciele czynszówek - udowodnić w
      sądzie zasadność zakwestionowanej przez lokatora podwyżki.

      Z drugiej strony w resorcie rozważany jest nowy przepis, który mówiłby, że w
      przypadku przegranej w sądzie lokator musiałby dopłacić właścicielowi
      wyrównanie opłat, i to wraz z odsetkami! Ta zasada miałaby obowiązywać także
      lokatorów w komunalnych i prywatnych czynszówkach. Obecnie o tego typu
      dopłacie decyduje sąd.

      Zasady wykupu pod znakiem zapytania

      Prawdopodobnie zmienią się też zasady wykupu mieszkań lokatorskich w
      spółdzielniach. Przygotowujący projekt specjaliści mają z tym jednak problem.
      Chcieliby utrzymać obecną ustawową 50-proc. bonifikatę, a ponadto umożliwić
      spółdzielniom stosowanie dodatkowej zniżki (gdyby te uznały, że obecna jest
      niewystarczająca). Jednak grupa posłów zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego
      przepis mówiący o bonifikacie, więc jej los jest niepewny. Jak się
      dowiedzieliśmy, w najgorszym razie kwestię przekształceń mieszkań lokatorskich
      na własnościowe (lub w prawo odrębnej własności) będą regulowały spółdzielnie
      samodzielnie w swoich statutach.

      Resort najpewniej zaproponuje też wydłużenie o dwa lata (do końca 2007 r.)
      terminu składania przez spółdzielnie wniosków o refundację kosztów związanych
      z podziałem nieruchomości i ich rozgraniczeniem oraz ewidencją gruntów i
      budynków (w tym prac geodezyjnych). Często jest to konieczne, aby można było
      wyodrębnić własność poszczególnych lokali w budynkach.

      Kolejnym krokiem może być przeniesienie tej własności ze spółdzielni na
      osobę, która ma spółdzielcze lokatorskie lub własnościowe prawo do lokalu.
      Będąc właścicielem, ta osoba jest bardziej niezależna od spółdzielni, np. może
      z niej wystąpić. Jeśli zaś wszyscy w budynku (lub budynkach stanowiących
      nieruchomość) uzyskają pełną własność i wszyscy co do jednego zrezygnują z
      członkostwa w spółdzielni, wtedy w budynku automatycznie powstaje wspólnota
      mieszkaniowa. Może ona wybrać sobie do zarządzania kogoś innego, np. prywatną
      spółkę.
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3087507.html

      "... Z drugiej strony w resorcie rozważany jest nowy przepis, który mówiłby,
      że w przypadku przegranej w sądzie lokator musiałby dopłacić właścicielowi
      wyrównanie opłat, i to wraz z odsetkami! Ta zasada miałaby obowiązywać także
      lokatorów w komunalnych i prywatnych czynszówkach. Obecnie o tego typu
      dopłacie decyduje sąd.Z drugiej strony w resorcie rozważany jest nowy przepis,
      który mówiłby, że w przypadku przegranej w sądzie lokator musiałby dopłacić
      właścicielowi wyrównanie opłat, i to wraz z odsetkami! Ta zasada miałaby
      obowiązywać także lokatorów w komunalnych i prywatnych czynszówkach. Obecnie o
      tego typu dopłacie decyduje sąd. ..."

      Zobaczcie: "w prywatnych czynszówkach" a nie u "kamieniczników", czyli
      pomogło, dotarł mój list do Naczelnego GW dotarł gdzie trzeba i korektor przy
      składaniu wydania pomyśli nim zaingeruje w tekst. Zobaczymy jak długo?

      Pozdrawiam Henryk Tubacki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka