Deweloperzy chcą inwestować w czynszówki

29.11.05, 09:38
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3037852.html
Deweloperzy chcą inwestować w czynszówki

Marek Wielgo 28-11-2005 , ostatnia aktualizacja 28-11-2005 17:59

Firmy deweloperskie chcą inwestować w... czynszówki! Polskie Stowarzyszenie Budowniczych Domów ma plan, jak zbudować na potrzeby gmin nawet 50 tys. mieszkań rocznie

Byłyby to mieszkania dla rodzin o niskich dochodach. Jak to możliwe? W ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Dyrektor PSBD Zbigniew Koryl wyjaśnia, że jego idea jest następująca: budowę czynszówki finansuje deweloper, a gmina jedynie zawiera z nim wieloletnią umowę na najem mieszkań. Oczywiście czynsz musiałby być tak skalkulowany, by deweloper miał zapewniony zysk. A jaką korzyść miałyby gminy? - Samorządy nie obciążałyby swoich budżetów, a ewentualne dofinansowanie czynszu lokatorom byłoby znacznie mniej kosztowne od nakładów inwestycyjnych - przekonuje Koryl.

Dodajmy, że ustawa o ochronie praw lokatorów umożliwia gminom najmowanie mieszkań, a następnie podnajmowanie ich lokatorom za niższy czynsz. Oczywiście w takiej sytuacji gmina dopłaca właścicielowi różnicę oraz reguluje rachunki za lokatorów zalegających z czynszem.

Według autorów programu dopracowania wymagają jeszcze kwestie finansowo-prawno-organizacyjne. Pomoc zaoferował komitet ds. finansowania nieruchomości przy Związku Banków Polskich. Szef tego komitetu Zbigniew Krysiak potwierdza, że chodzi o to, by banki chciały kredytować tego typu przedsięwzięcia. Mogą być one dobrym interesem także dla funduszy inwestujących w nieruchomości.

- Oceniamy, że w tym systemie może powstawać nawet 50 tys. mieszkań rocznie - zapowiada dyrektor PSBD. Tylko czy zainteresuje on samorządowców? Koryl jest przekonany, że tak. Na gminach spoczywa bowiem ustawowy obowiązek zapewnienia dachu nad głową swoim mieszkańcom. Niestety, dotychczas gminy niezbyt dobrze wywiązywały się z tego obowiązku. Jak podaje GUS, w pierwszym półroczu gminy wybudowały łącznie zaledwie 853 mieszkania. To niespełna 1,8 proc. wszystkich oddanych w tym czasie do użytku. Np. w województwie mazowieckim powstało 219 mieszkań komunalnych, a w podkarpackim - ani jedno.

Wprawdzie niektóre gminy angażują się w budowę czynszówek w ramach Towarzystw Budownictwa Społecznego, ale są to na ogół mieszkania dla rodzin o średnich dochodach (np. tacy najemcy muszą sfinansować niemal jedną trzecią kosztów budowy).
    • aniapol Re: Deweloperzy chcą inwestować w czynszówki 29.11.05, 12:18
      w ogóle chore jest to, że gmina ma być kamienicznikiem. Jeśli w ogóle powinna
      odgrywać jakąś rolę w sprawach mieszkaniowych, to ewentualnie fundować jakieś
      dopłaty do czynszu dla najbiedniejszych - w ramach pomocy społecznej.
      Mieszkania komunalne to jest chory, niepotrzebny pomysł. Kolejne pole do
      przekrętów i marnotrawienia pieniędzy. Chore od początku do końca, tak jak cała
      spec ustawa: narzędzie tworzenia prawdziwej niesprawiedliwości społecznej. Znam
      ludzi, którzy absolutnie do biednych nie należą, a mieszkają w mieszkaniach
      komunalnych odziedziczonych po dziadkach, za śmieszny czynsz. A mnóstwo osób
      ledwie wiąże koniec z końcem wynajmując mieszkanie na wolnym rynku, bo ich
      dziadek czy babcia nie był tak zaradny, i 50 lat temu nie załatwił sobie
      przydziału komunalnego. Gminy powinny się sukcesywnie pozbyć wszelkich
      mieszkań - to, co mają sprzedać (w cenie rynkowej, a nie za 5% wartości), i nie
      zajmować się mieszkalnictwem. Ewentualnie trzymać na stanie najatrakcyjniejsze,
      i wynajmować je za cenę rynkową, zarabiając w ten sposób kasę na potrzebne
      gminne wydatki (choćby dopłaty do czynszu dla najbiedniejszych).
      • awm10 Re: Deweloperzy chcą inwestować w czynszówki 29.11.05, 18:00
        nic dodać nic ująć.
        Poza jednym, cytat z artykułu:
        >Na gminach spoczywa bowiem ustawowy obowiązek zapewnienia dachu nad głową swoim
        mieszkańcom.
        Błąd oczywisty wystarczy przytoczyć fragment naszej ulubionej specustawy:
        Art. 4. 1. Tworzenie warunków do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych wspólnoty samorządowej należy do zadań własnych gminy.
        2. Gmina, na zasadach i w wypadkach przewidzianych w ustawie, zapewnia lokale socjalne i lokale zamienne, a także zaspokaja potrzeby mieszkaniowe gospodarstw domowych o niskich dochodach.

        Ale ten pogląd, że gmina ma każdemu zapewnić jakieś lokum, jest powszechny i jest oczywiście szkodliwy, a autor powinien mieć trochę większe pojęcie o tym o czym pisze.
    • clevland Raczej tego budżety gmin nie wytrzymają... 29.11.05, 12:43
      Jeżeli przyjmuje się 50tys. mieszkań to średnio czynsz można określić na
      poziomie 500zł (remonty, zarządzanie, ogrzewanie...) od mieszkania (z tego
      trzebaby było sfinansować: koszt budowy, kredytu, amortyzaja no i zysk) to gmina
      by musiała płacić jeszcze z 500zł do tego mieszkania. Przy obecnej ustawie to
      niewielu by płaciło. Tak więc kosztowałoby to około 250milionów zł...
      A do tego doszły by jakieś przekręty....
      • jml13060 Re: Raczej tego budżety gmin nie wytrzymają... 29.11.05, 14:31
        Oni (politycy i dziennikarze) nadal chca z normalnych ludzi robic idiotow. Gdyby
        wszystko bylo takie proste, latwe i oplacalne dla wszystkich zainteresowanych,
        to by sie budowalo. Ale sie NIE BUDUJE. Odpowiedz na pytanie "dlaczego ?" nie
        buduje sie mieszkan komunalnych daje matematyka. To nadal (mimo braku egzaminu
        na maturze) krolowa nauk. Wystarczy prosty rachunek ekonomiczny, zwykla
        arytmetyka zeby stwierdzic, ze bilans nakladow i korzysci takiej inwestycji jest
        niezrownowazony. Politycy moga z eteru radia "ryjaMa" wciskac moherowej gawiedzi
        ciemnote o wybudowaniu 3 milionow nowych mieszkan.

        "Po owocach ich poznacie".
    • coggiorno Re: Deweloperzy chcą inwestować w czynszówki 30.11.05, 13:36
      W pierwszym odruchu pomyślałem, że dobrze że ktoś dostrzega w tym interes, może nie będzie źle i dla nas. Ale niestety przeczytałem wcześniej artykuł o tym jak Jacek Kurski zakupił za 10% wartości pewną leśniczówkę z korzyścią oczywiście dla całego społeczeństwa. Wniosek: taka korzyść dla mnie korzyść jakie społeczeństwo.
Pełna wersja