Prawo własności

14.12.05, 14:05
Mieszkańcy kamienicy przy al. Kościuszki 99 odcięci murem
Środa, 14 grudnia 2005r.

Mieszkańcy kamienicy przy al. Kościuszki 99 w pośpiechu odjeżdżali wczoraj ze
swojego podwórka samochodami. Dlaczego? Bo właściciel sąsiedniego budynku bez
uprzedzenia zaczął stawiać betonowy mur uniemożliwiający wjazd i wyjazd z
podwórka od strony al. Mickiewicza.

- To absurd - oburza się Tadeusz Obłąk, jeden z lokatorów. - Mieszkam tu całe
życie i zawsze wjeżdżaliśmy na podwórko właśnie od strony al. Mickiewicza.
Pozostaje wjazd od al. Kościuszki, ale przez bardzo wąską bramę, w której nie
każdy samochód się zmieści, a już na pewno nie ambulans pogotowia czy wóz
strażacki.

Magdalena Leszczyńska, szefowa wspólnoty mieszkaniowej w kamienicy przy al.
Kościuszki 99, zapowiada skierowanie sprawy do sądu.

W delegaturze Łódź-Śródmieście usłyszeliśmy, że postawienie betonowego płotu
na prywatnym terenie od strony podwórka nie wymaga ani zgłoszenia, ani tym
bardziej pozwolenia.

O Bogusławie A. - właścicielu kamienicy u zbiegu al. Mickiewicza i al.
Kościuszki - głośno było już trzy lata temu. Lokatorom, którzy nie chcieli
wyprowadzić się z budynku, wyłączył ciepło, odciął wodę i gaz. Teraz po
kamienicy w centrum miasta hula wiatr, a z zaniedbanej elewacji sypie się
tynk.
(tj) - Express Ilustrowany

zdaje sie

autor: krotki (gość)
data: 2005-12-14 10:06

zdaje sie że facet po prostu postepuje zgodnie z decyzja urzedu gdzie mu
powiedziano, że nie mozna generować ruchu wjazdem od ul. Mickiewicza. Stawia
płot - bo jego teren a że ktos korzystal z jego terenu p[rzez całe życie to
najwyżek powinien mu podziękowac a nie sadem straszyć - zreszta bez i szans
na zmuszenie go do dawania im za darmo wjazdu

A przeczytałeś uważnie? - Marzena (gość) 2005-12-14 10:24
Że karetka nie wjedzie od strony Kościuszki?

prawo własności

autor: Kamień (gość)
data: 2005-12-14 10:34

W Łodzi nie znają takiego terminu, jak w tytule. Wszyscy butami włażą do
cudzej sypialni. Od lat robią to aroganccy mieszkańcy sąsiedniej kamienicy.
Parkują swoje samochody na moim podwórzu, pomimo znaków: zakaz wjazdu i teren
prywatny wstęp wzbroniony. Mecenas Łazowski z kancelarii sąsiedniego budynku
(tego "odciętego") oddał mnie do sądu, bo rzekomo tynk z mojej kamienicy
uszkodził jego samochód, zaparkowany na moim podwórzu.. Wygrał sprawę, mam
zapłacić 3 tysiące odszkodowania. Samochód Toyota Avensis należący do
Łazowskiego, jeszcze wczoraj bezczelnie stał na moim terenie, prowokując
kolejne podobne zdarzenie. Łodzian trzeba od podstaw uczyć szacunku do cudzej
własności, bo duszą są w PRL-u. Opamiętajcie się lokatorzy Kościuszki 99, bo
szatan Wam rozum odebrał

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/547230.html
    • awm10 Re: Prawo własności 17.12.05, 21:06
      Prawo własności jest ciągle w pogardzie u ludu (pół wieku komuny zrobiło swoje).
      Przenosi się to na jakość stanowionego prawa i wyroki sądowe.
      Jaki lud taki sejm.
      • clevland Re: Prawo własności 18.12.05, 12:30
        Też mam otwarte podwórko, ale nikt mi na nim nie parkuje. Gdyby tak było zamiast
        zakładać bramy (droga impreza) zainstalowałbym albo taki "rokładany słupek"
        zamykany na zamek w samym wjeździe albo w kolumnie bramy.
    • stich11 Re: Prawo własności 13.01.06, 12:04
      jak masz problem z parkującymi na twoim terenie, po mino zakazu, dzwoń po straż miejską niech mu załatwią lawetę i mandacik następnym raziem sie zastanowi czy może stawać na cudzej włąśności.
Pełna wersja