hippa
21.12.05, 11:01
Witam! Sprawa troszke inna od mojej ale tez dla mnie wazna. Otóż moj dziadek
był swiecie przekonany, ze jest wlascicielem mieszkania, ktore kupil 30 lat
temu od pewnej pani. Teraz mieszkanie to chcial podarowac mojej kuzynce, ale
okazuje się ze w ksiedze wieczystej w dalszym ciagu figuruje tamta pani jako
wlasciciel. Papiery od notariusza ma wszystkie z tym, że w jednym miejscu w
papierach od notariusza jest prekreslenie i zmiana w procentach wlasnosci, a
przekreslenie to NAPEWNO nie bylo robione w obecnosci stron zainteresowanych
(wujka oraz tamtej sprzedajacej pani). Powstal problem, bo wujek za
mieszkanie zaplacil, tamta pani jest swiecie przekonana, ze mieszkanie
sprzedala a w papierach nadal figuruje jako wlasciciel. Wujek byl u
notariusza, ktory spisywal wtedy umowe a on z krzykiem i w ogole nie
grzecznie stwierdzil, ze on takich rzeczy nie pamieta, ze co my sobie w ogole
myslimy, ze tak nagle przychodzimy z takimi problemami i ze on nic nie
zrobil. Kontakt z tamta panią odpada, nie woadomo czy ta pani zyje jeszcze, a
moj wujek (osoba leciwa) obawia się, ze ktos z jej rodziny sie moze
zaintersowac tym mieszkaniem..
Pisze do Was, bo bardzo pomogliscie mi rada w mojej sprawie, moze wiecie co
zrobic w powyzszej sytuacji??? Wujek uwaza, ze zawinil notariusz, ze w pewnym
momencie sie pomylil i poprostu sam cos skreslil, zeby nie robic sobie
problemu, ale dowodow na to nie mamy :(