Do Redaktora Naczelnego Gazety Wyborczej.

23.12.05, 10:12
Szanowny Pan
Adam Michnik
Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej

Częstochowska dziennikarka Dorota Steinhagen w dniu 22.12.2005r, w artykule
"Magistrat przegrywa w sądzie z właścicielami domów" nie wiem dlaczego
trzykrotnie obraża właścicieli nieruchomości używając słowa "kamienicznik"
jako negatywnego synonimu właścicieli domów. Mało, że prawo o ochronie praw
lokatorów nadmiernie chroni prawa lokatorów kosztem praw wynajmujących to
jeszcze prasa, wolna prasa Wolnej Polski obraża polskich obywateli, których
prawa nadal w wolnej III Rzeczypospolitej są łamane.
Sądzę, że Gazeta Wyborcza nie pragnie zmieniać polskiego prawa i zmieniać
słownictwa prawnego i potocznego z słów:
- właściciel domu na kamienicznik,
- lokator na lokatorzyna,
- lekarz na konował,
- dziennikarz na pismak lub dziennikatorzyna.

Nie sądzę, że celem prasy jest zmiana nazwy ustaw, przykładowo ustawy o
ochronie praw lokatorów, by ją nazywać się ustawą o ochronie praw
lokatorzyn.
Mam nadzieję, że to tylko błędna praktyka korektorów wydań Gazety, chcących
dodać "ognia" poszczególnym artykułom w GW.
Pisałem o tym na stronach serwisu www.kamienice.info.pl/nowosci w
dniu 20.07.2005r. pt.: "Wybuduj sobie dziennikarzyno i pismaku mieszkanie, a
przekonasz się, że to jednak towar", dotąd nie pomogło.
Wiem że dziennikarze czytają mój serwis właścicieli nieruchomości
www.kamienice.info.pl , sądziłem że uwzględnią moją prośbę, mam
nadzieje że jest szansza, żeby Polska była Polską.
Polscy właściciele nieruchomości są wdzięczni Gazecie Wyborczej za Jej
wkład w zaangażowanie Gazety Wyborczej w budowę wolnej i demokratycznej
Ojczyzny, Ojczyzny wszystkich Polaków, właścicieli również.
Panie Redaktorze Adamie Michnik, Naczelny Redaktorze "Gazety" od początku
jej istnienia, historyku, legendo polskiego podziemia, wybitny publicysto,
propagatorze idei wolności i demokracji , mój przyjacielu z lat pierwszej
Solidarności i stanu wojennego, proszę przywróć dobre obyczaje w Gazecie
Wyborczej, aby Gazeta Wyborcza przestała bezpodstawnie obrażać większość
Polaków, właścicieli domów jednorodzinnych i wielorodzinnych. Lokatorzy
mieszkają również w domach jednorodzinnych, wobec tego czy posłowie
senatorowie i inne szanowane osoby posiadające własność , czy w wolnej i
demokratycznej Polsce mają być obrażani wzorem najgorszych obyczajów
bolszewickich? Ja mam nadzieję, że to tylko "wypadek przy pracy", że nastał
już czas by prasa, czwarta władza Wolnej Ojczyzny zachowywała umiar i
przestała nasyłać jednych przeciw drugim, przecież Polska to nie Białoruś.


/ - / Henryk Tubacki
wydawca internetowego serwisu właścicieli nieruchomości w Polsce
henryk.tubacki - gazeta.pl

List ten został wysłany mailem do Redaktora Naczelnego Gazety Wyborczej
oraz
jest umieszczony na stronie serwisu właścicieli polskich nieruchomości
www.kamienice.info.pl i na innym forum internetowym portalu Gazety
Wyborczej.
dotyczy: miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,3081085.html
    • al9 niestety, legenda upadła.... 23.12.05, 11:01
      ciekawe jak długo i czy w ogóle doczekamy sie odpowiedzi na pytania Pana
      Henryka...?
      • henryk.tubacki Re: niestety, 23.12.05, 13:31
        Dziękuję za poparcia w czyszczeniu słownictwa języka polskiego.
        Może przyszły 2006 rok będzie lepszy chociaż w słownictwie mediów.
        Odpowiedź wstępna przyszła automatycznie generowana po nadejściu mojego mailu
        z propozycją, aby:
        "... poczekac na moja odpowiedz po 2 stycznia 2006

        Wesolych Swiat i Wszystkiego dobrego w Nowym Roku
        Dziekuje, Beata Kruczek
        Rzecznik AGORA".

        Poczekam, mam nadzieję, że w styczniu otrzymam odpowiedź.
        Pozdrawiam Henryk Tubacki
        • henryk.tubacki No i jest afera w U.M. Częstochowa i w GW. 23.12.05, 21:34
          z statystyk odwiedzin mojej strony www.kamienice.info.pl :

          2005-12-23 14:03:21 / IP: 212.87.231.106 mail.czestochowa.um.gov.pl
          MSIE 6.0 Windows XP 1024x768x32
          z strony:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=33887007&v=2&s=0

          Czyli częstochowscy gminni urzędnicy uczą się co to jest własność, w końcu
          gmina też jest właścicielem.
          Pozdrawiam Henryk Tubacki
        • henryk.tubacki No i jest afera w U.M. Częstochowa i w GW. 23.12.05, 21:38
          z statystyk odwiedzin mojej strony www.kamienice.info.pl :

          2005-12-23 14:03:21 / IP: 212.87.231.106 mail.czestochowa.um.gov.pl
          MSIE 6.0 Windows XP 1024x768x32
          z strony:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=33887007&v=2&s=0

          Czyli częstochowscy gminni urzędnicy uczą się co to jest własność, w końcu
          gmina też jest właścicielem nieruchomości, Gazeta Wyborcza mówi, że gmina jest
          kamienicznikiem, co za czasy.
          Pozdrawiam Henryk Tubacki
          • clevland Kamienicznik= wasze ulice, nasze kamienice... 24.12.05, 14:27
            I tak się to kojarzy.
    • coggiorno popieram 23.12.05, 13:05
      Do powyższego nic więcej trzeba dodawać, chociaż...
      Niestety od jakiegoś czasu gw nie wie czy jest porządną gazetą (quality paper) czy brukowcem (tabloid).
      Tak więc:
      1) Coraz gorsza polszczyzna - mnóstwo błędów językowych i - nazwijmy to "gazetowej szumowiny słownej"
      2) Merytoryczne przygotowanie wielu dziennikarzy na żenująco niskim poziomie
      3) Brak zainteresowania wieloma sprawami, w których stanowcza reakcja "czwartej władzy" mogłaby podnieść poziom życia społecznego. (Nad wieloma faktami przechodzi się do porządku dziennego jakby to była oczywistość. Przykład: pewna pani notariusz, która oszukała wielu swoich klientów i skarb państwa znika z przywłaszczonymi przez oszustwo pieniędzmi. W rozmowie z władzami izby notarialnej pada stwierdzenie, że od **dawna wpływały skargi na tę panią notariusz**. I tyle! A to dopiero jest temat, prawda? Bo przecież właśnie wtedy szeroko dyskutowano rolę stowarzyszeń zawodowych.)
      4) Związane z językiem, ale w szczególności chodzi o ukazanie po której stronie stoi to pismo. Czyli "laweciarze", "kamienicznicy" (a nie np. konowały, posły, urzędasy)
      Ciekawe, czy gw się z tego wytłumaczy.
      Jeszcze raz popieram ten list!
      Proponuję wpisywać swoje głosy poparcia. Największe wątki są przeciez bardziej zauważalne.
      Pozdrowienia,
      Krzysztof
      • clevland W styczniu po rozpatrzeniu przez TS... 23.12.05, 14:32
        W styczniu po rozpatrzeniu przez Trybunał w Strasburgu skargu rządu polskiego w
        mediach się zacznie...
        innej nazwy się nie spodziewam usłyszeć.
      • aniapol Re: popieram 23.12.05, 15:06
        no niestety, taka jest ta dzisiejsza kuchnia dziennikarska. Ma być krótko,
        zwięźle, pobieżnie, i chwytliwym językiem, żeby zagoniony czytelnik jednym
        rzutem oka zorientował się, o czym jest artykuł. "Kamienicznik" to takie słowo-
        skrót, bo krótsze od "właściciel kamienicy", ale jednocześnie z pejoratywnym
        wydźwiękiem, bo wiadomo już od przed wojny że kamienicznik to krwiopijca
        żerujący na głodnych dzieciach robotniczych, gasnących na suchoty w wilgotnej
        suterenie. Wszystkich nas karmili takimi obrazkami w peerelowskich szkołach,
        ale po Gazecie, która odegrała taką rolę w naszej najnowszej historii, można
        chyba się spodziewać czegoś innego. Gazeto, w ramach prezentu świątecznego dla
        swoich czytelników, nie obniżaj swojego poziomu. Opieraj się dzielnie
        komercyjnym pokusom schlebiania niskim gustom. Dbaj o poziom. Może warto
        zaryzykować trochę niższy nakład, niż nieuchronną porażkę w starciu z rasowymi
        tabloidami? Najlepsze życzenia świąteczne od jednego z "właścicieli domów
        prywatnych zasiedlonych lokatorami komunalnymi" :-)
        • krotki szczerze! 24.12.05, 13:31
          Mnie osobiście samo słowo „kamienicznik” nie przeszkadza. -Raczej kontekst w
          którym jest ono używane powoduje, że otrzymuje ono brzmienie pejoratywne.
          Wynika, to przede wszystkim z lewicowego nastawienia sporej grupy dziennikarzy,
          chęci schlebiania przez nich tłuszczy a najczęściej z ewidentnej głupoty i
          niekompetencji dziennikarzy szukających taniej sensacji. Jak, to ładnie brzmi;
          kamienicznik odciął dostęp do; wody, prądu, klatki schodowej , wejścia, wyrzuca
          staruszkę, panuje wilgoć żąda czynszu jak za apartamenty itp.. A jak kiepsko
          brzmi - kamienicznik żąda; opuszczenia zajmowanego bezpodstawnie swojego
          mieszkania, albo że go nie stać dłużej na fundowanie; mieszkania, wody itp.
          nierobom, albo że ma dość 50 letniego używania swojego mieszkania przez obcych,
          gdy tymczasem jego dzieci . wnuki mieszkają w wynajmowanych pokojach po ludziach
          itp. A w 99% czeka na eksmisję!!. I płaci za lokatora – przecież to nie ma
          wydźwięku – wiec tego dziennikarze nie piszą~!
          Ale nie przejmujmy się „psy szczekają karawana idzie dalej”. W 98% pismaki
          muszą "zdusić ptaka", bo racja jest ewidentnie po naszej stronie. Wprawdzie mogą
          pisać chwytające za serce opowieści ale muszą gdzieś tam maczkiem napisać, że
          niestety Sąd wydał wyrok eksmisyjny (na jakiej podstawie milczą sugerując jakiś
          przekręt) czy też, że lokatorzy faktycznie nie płacili (no bo nie mieli – ale co
          to obchodzi ;wodociągi i MPO i nas?). Te „drobiazgi” powodują, że teksty mają
          zupełnie inny wydźwięk – odwrotny! Czego dowodem jest często forum na którym
          internauci stają z zasady po stronie własności.
          Pozostaje problem tej części 2 %. W 1% najczęściej chodzi o zatarg personalny,
          ot ludzie się pokłócili ale że jeden, to kamienicznik a drugi, to lokator - to
          problem przenosi się na tą płaszczyznę. I trudno też tak bywa. Natomiast ten
          ostatni 1% ( moim zdaniem sporo mniej ale niech tam!) to dwie grupy;
          1/ właściciele „pieniacze”, którym chcieć walki przesłania istotę czyli
          prowadzenie racjonalnej polityki finansowej. Dla zasady walczą ze wszystkimi o
          wszystko. Cóż dlaczego wśród nas nie mieli by tacy być? Ale za takimi
          właścicielami stoi z zasady prawo czyli, to ich sprawa że tak postępują, to oni
          ponoszą głownie skutek swych działań – nie mają pieniędzy z najmu. Ale niestety
          walcząc i kimś tam dają pożywkę dziennikarzom. I w tym problem.
          Ale dla sprawiedliwości dodajmy ze są to często właściciele którzy z równą jak
          nie większą energią walczyli przez ostatnie kilkanaście lat pośrednio o nas i za
          nas. I tych rozumiem jak najbardziej . Ale niestety rzadko bo rzadko ale
          zdarzają się ‘wybrudzeni „ z letargu właściciel którzy przez kilkadziesiąt nie
          istnieli i dziś nagle się obudzili.
          2/ Do zupełnie innego garnka włożyłbym tych, którzy kupują teraz i egzekwują
          prawo w oderwaniu od d tego co się działo przez kilkadziesiąt lat. Najwięcej
          spada za nich na nas gromów ale ja ich całkowicie rozumiem weszli w określoną
          sytuacje prawną i ja wykorzystują ot co?

          Jednak generalnie robi się wokół nas ciszej - nie zauważyliście ? Np. ten tekst
          z Częstochowy de facto jest dla nas korzystny, nikt tam nie neguje naszych praw,
          nikt nie wciska kitu o biednych lokatorach. Ten tekst jest dowodem na to, że
          spór przeniósł się na inną płaszczyznę konkretnie realizacji naszych praw a nie
          ich negowanie a to już bardzo dużo.!!
          Dlatego samo słowo kamienicznik niewiele mnie boli. Dla mnie bycie
          kamienicznikiem to żaden wstyd, ba nawet chluba jestem z zasobnej rodziny – sam
          potrafię zadbać o swą własność – ja wiem, że w polskiej tradycji takie wartości
          niewiele się liczą, nam w głowie szabelka, wojenka a powolnie ciułanie i zwykła
          pracowitość zostawiliśmy innych narodom. I oni jakoś się dziwnie mają lepiej -
          dziwne?
          • armeria Re: szczerze! 25.12.05, 12:55
            Słowo kamienicznik na ogół mi nie przeszkadza, chyba, że użyte wyraźnie w celu
            dołożenia właścicielom nieruchomości. Najczęściej jest chyba jednak używane ze
            względów stylistycznych - żeby się nie powtarzać. No bo ile razy można w krótkim
            tekscie napisać właściciel nieruchomości?
            Można by jeszcze pisać wynajmujący, ale w przypadku lokatora z przydziału, to
            jakoś nie pasuje:).
Pełna wersja