Nasza Bitwa z Gmina o mieszkanie.

06.01.06, 11:33
Dziekujemy za przydatny link w poprzednim watku (eksmisja - pilne pytanie).
Rozrosl sie strasznie dlatego zakladamy nowy.
Przed nowym rokiem zlozylismy pismo, w ktorym prosimy o wyjasnienie dlaczego
gmina przyznala lokal socjalny osobie, ktora
zarejestrowala sie znacznie pozniej niz osoba, ktora zajmuje nasz lokal.
Widać,
ze sytuacja podobna jak na stronie www.wyroki-decyzje.lokatorzy.info.pl/index-
wy-o_pliki/index-w-o_01.htm. Czekamy z niecierpliwoscia na odpowiedz od
gminy,
jednak obawiamy się, ze tez czeka nas procesowanie sie z gminą (podejrzewamy,
ze szybsze przyznanie lokalu socjalnego jest wynikiem lapowki, znajomosci
albo
zrzeczenia sie roszczenia o odszkodowanie). Nie bardzo wiemy jak postapic w
takiej sytuacji, bo chcielismy jeszcze zaproponowac gminie wynajecie od nas
innego lokalu na lokal socjalny dla tego "naszego" dzikigo lokatora, jednak
czy
mamy zostawic tak sprawe jezeli okaze się gmina nie bedzie umiala wyjasnic
dlaczego przyznala komus lokal poza kolejnoscia? Czy wtedy skierowac sprawe
do
sadu?

I jeszccze pytanie zony, ktora powoli przekonuje sie do zamieszkania w naszym
mieszkaniu wraz z dzikim lokatorem (obecnie mieszkam tam sam, bo zona ma
opory). "Nasz" dziki lokator ma postawiona od niedawna pralke w lazience, my
jako wlasciciele tez zamierzamy takowa pralke postawic w NASZEJ lazience, czy
mamy prawo żadac od tej osoby, aby usunela lub pozbyla sie pralki z lazienki?
Czy mamy prawo żadać od tej osoby, aby nie zapraszala swoich znajomych do
NASZEGO domu? Czy mamy prawo zakazac tej osobie palenia tytoniu? (oboje z
zona
jestemy niepalacy) Pytania moga Państwa dziwic, jednak ta osoba mieszka tam
od
40 lat a my nadal nie czujemy sie tam jak u siebie, osoba ta rozstawia nas po
kątach i miedzy innymi dlatego zona nie mieszka tymczasowo ze mna.
Prosimy o jakies rady..
Pełna wersja