pozbycie się lokatora

13.03.06, 14:38
Witam,mam taki problem.wynajęłem mieszkanie lokatorowi na czas nieokreślony.W
niedzielę w nocy przewód z jego sprzetu (wieża) spowodował lekki pożar.na
szczęscie ucierpiało tylko to mieszkanie a żadne inne i nic sie nikomu nie
stało, ale on ząda odemnie lokalu zastępczego. przecież to z jego winy sie
stało! Wyszedł z domu, zostawił podłączoną wieże..(protokół z policji
potwierdza to)przecież to nie moja wina, czy naprawdę muszę mu zapewnić lokal
zastępczy jeżeli lokal został uszkodzony przez niego?!
dziękuje za szybką odpowiedź
    • krotki Oskar - litości.......................... . 13.03.06, 14:53
    • dolega5 Re: pozbycie się lokatora 13.03.06, 16:43
      poradz lokatorowi by sie pomodlil do tow. Lenina,
      bo on wierzy w ekonomie w stylu "kazdemu wedlug jego potrzeb"
      a poniewaz napewno przestanie
      placic czynsz przygotuj sie do wypowiedzenia najmu etc etc zamiany zamkow,
      malego remontu i ewentualnego eksmitowania jesli facet sie
      wprowadzi na sile po remoncie - rowniez warto by bylo go pozwac o zaplate
      kosztow remontu ale -Uwaga- on bedzie kontratakowal ze winna jest instalacja i
      ze stracil wiele wartosciowego majatku z powodu tego pozaru.

      A jak bys mogl to radze lokal sprzedaj zamiast wynajmowac...



Pełna wersja