3-latki - wcale nie nagminne

14.04.06, 08:46

We włocławskim ratuszu jest zarejestrowanych 35 podań od rodzin, którym
właściciele kamienic wypowiedzieli umowy najmu. Okazuje się więc, że nie są to
przypadki nagminne.
Pani Irena mieszka w kamienicy przy ul. Tumskiej we Włocławku od 30 lat,
jej sąsiadka, pani Ewa - od ośmiu. Obie otrzymały wypowiedzenia umów najmu.
Muszą zwolnić mieszkania do końca tego roku. Są jednymi z 35. osób,
oczekujących na przydział mieszkań komunalnych, bowiem ich sytuacja materialna
jest na tyle trudna, że nie są w stanie zapewnić sobie dachu nad głową we
własnym zakresie.
To tylko jeden
z wielu przypadków, będących efektem przepisów ustawy o ochronie praw
lokatorów z 2001 roku. Właściciel lokalu może wykwaterować lokatora,
wypowiadając mu najem. Aby wypowiedzenie było skuteczne musi to jednak zrobić
odpowiednio wcześniej, podając jego przyczynę. Przyczyny mogą być różne, na
przykład używanie lokalu niezgodnie z przeznaczeniem, dewastowanie go,
zaległości w płaceniu czynszu.
- Wypowiedzenia spodziewać mogą się jednak i bardzo porządni lokatorzy,
dbający o mieszkanie i nienagannie płacący czynsz, jeśli właściciel chce ten
lokal użytkować sam lub przekazać członkom swej najbliższej rodziny - wyjaśnia
Józef Mazierski, zastępca prezydenta Włocławka.
Z tej "furtki" chce skorzystać właścicielka kamienicy przy ul. Tumskiej,
w której mieszkają panie Irena i Ewa. Lokatorki nie wierzą jednak, by
właścicielka zdecydowała się zamieszkać w takiej ruderze. Przypuszczają, że do
opuszczonych przez nie mieszkań wprowadzą się następni lokatorzy, którzy
wkrótce otrzymają wypowiedzenia i zostaną "przerzuceni" na barki miasta...
- To nie takie proste - mówi wiceprezydent. - Ustawodawca przewidział
taką możliwość. Jeśli właściciel złożył oświadczenie, że zajmie lokal sam, lub
przekaże rodzinie, a tego nie uczynił,
wykwaterowany lokator ma prawo
wrócić do poprzedniego mieszkania. Właściciel pokrywa wtedy koszty
przeprowadzki. Były lokator, pozostając w nowym mieszkaniu, może też żądać od
właściciela pokrycia różnicy w czynszu.


BARBARA SZMEJTER
    • jankamienicznik Re: 3-latki - wcale nie nagminne 14.04.06, 09:04
      Niby to samo ale nie do końca.
      We Wrocławiu nie ma przedwojennych właścicieli bo nie było tam polskich
      posiadaczy nieruchomości. Więc albo ktoś dobrowolnie wynajął lokatorowi
      mieszkanie ablbo tez jakaś instytucja wywodząca sie z własności państwowej
      sprzedała osobie prywatnej dom z lokatorami. Trudno to bezpośrednio przykładać
      do sytuacji w np Krakowie czy Łodzi.
      • krotki właśnie 14.04.06, 09:13
        gdy wchodziły 3 latki to padały skrajne opinie
        1/ nic nie dadzą, z hukiem upadną, nikt sie nie wyprowadzi,
        2/ miliony beda pod mostem

        A życie zweryfikowałao, to na taki biedny Włocławek 35 mieszkań to przeciez -
        drobiazg - Zresztą wiekszości lidzi wcale nie idzie do gmion tylko sama daje
        sibie rade - tak jak powinno byc- .
        Pozdrawiam
Pełna wersja