Kto ? Ile ?

31.05.06, 12:19
Wątpliwość prawna.

Mam nieprawomocny (jeszcze) wyrok eksmisyjny, a lokatorzy wiszą mi z kasą od
marca'06 włącznie. Po uzyskaniu prawomocności i spodziewanej bezradności
gminy (lokale zamienny i socjalny) zechce zwrócić się o odszkodowanie. Do
kogo gmina/lokatorzy i jak określić ich partycypację ?

1. Kto zwróci zaległości czynszowe za okres marzec'06-wyrok ? Gmina czy
lokatorzy ?

2. Czy lokatorzy mają mi nadal płacić odszkodowanie w wysokości
dotychczasowego czynszu, a gmina tylko "górkę", czyli różnicę między tym co
zechcą zapłacić mi łaskawie lokatorzy, a odszkodowaniem rynkowym ?

3. Czy lokatorzy wpłacają swoją działkę (odszkodowanie = dotychczasowy
czynsz) do kasy gminy, a gmina całość odszkodowania (rynkowego) przelewa na
moje konto bankowe ?

4. Jak to technicznie wygląda w Waszych przypadkach ? No bo nie mam
doświadczenia, a w ustawie i k.c. na ten temat nic nie znajduję.

ajax
    • oskar58 Re: Kto ? Ile ? 02.06.06, 09:16
      Pisz do prezydenta miasta Krakowa (31-004 Kraków, pl. Wszystkich Świetych 3-4),
      on reprezentuje gminę we wszystkich sprawach. Odpowiedź dostaniesz z
      kompetentnego Wydziału. Przy pismie prześlij wyrok z postanowieniem (nie
      klauzulą)o prawomocności, żądaj odszkodowania w wysokości czynszu rynkowego,
      jeżeli żądanie zmieści sie w przedziale określonym przez gminę dostaniesz
      propozycję ugody w pobliżu dolnej granicy tego przedziału. Jeżeli zgodzisz się
      ugoda zostanie zawarta bez procesu. Jeżeli nie, to czeka Cię proces, ale nie
      jest wykluczone, że w sądzie gmina też bedzie dążyć do ugody, tym razem sądowej.
      Za okres do wyroku odszkodowanie płacą lokatorzy, jeżeli chcą i mają z czego.
      Tak czy owak czeka Cię kolejny proces. Później płaci gmina, również za
      lokatorów, jeżeli ci nie mają z czego płacić (patrz wyrok TK).To co płacić mają
      lokatorzy płacą do Twojej kasy, a nie za pośrednictwem gminy. Tak to wygląda.
      Oskar
      • jml13060 Re: Kto ? Ile ? 02.06.06, 12:00
        Dzieki za informacje i rady.

        W swietle podanych faktow wyglada na to, ze wlasciciele z "mocy"
        polskiego "prawa" stoja na gorszej (bo petytoryjnej) pozycji wobec lokatorow i
        gmin. Jest niemal pewne, ze kazdy lokator czujac nieuchronnosc i bliskosc
        czekajacego go wyroku, zagrozenie eksmisja, a takze majac swiadomosc
        bezsilnosci wlasciciela i nieskutecznosci instytucji odpowiedzialnych za
        egzekucje prawa, przestanie placic. Co gorsza, nikt (!) nie zdola go zmusic do
        placenia biezacych naleznosci, ani zaleglych. Gmina oczywiscie "umyje rece",
        ale lokalu nie da, ... no i mecz sie czlowieku .... Az sie boje bac o stan domu
        po wykonaniu eksmisji. To chyba bedzie kompletna ruina, a odzyskanie ew.
        odszkodowania za zniszczenia (dokonane chocby tylko z zemsty) w trybie sadowym
        to kolejna iluzja polskiego "prawa". Cala nadzieja w ECHR i tym, ze obowiazek
        zaplaty odszkodowania spadnie na MSZ (tymczasem jest wyplacalne).

        Pozdrawiam
        ajax
Pełna wersja