Dodaj do ulubionych

wypowiedzenie w trybie natychmiastowym???

18.07.06, 14:47
Czesc! Wynajmuje mieszkanie, umowę zawarłam z lokatorkami na czas okreslony
jeden rok, z jednomiesiecznym wypowiedzeniem. Chce wypowiedziec umowe
wczesniej ( bo mam zamiar sama wprowadzic sie do tego mieszkania) i
chcialabym skrocic okres wypowiedzenia do 20 dni. Czy istnieje mozliwosc
skrocenia okresu wypowiedzenia ??? (z lokatorkami nie idzie sie dogadac)
Dodam ze aby miec dobry do
tego powód postanowilam powołac sie na fakt, ze lokatorki nie chca sie
zameldowac tymczasowo i w ten sposob dzialaja na moja szkode bo niedopelnienie
obowiazku meldunkowego jest karane mandatem.
Czytalam ze jesli najemca dziala na szkode (innych lokatorow lub)
wynajmujacego to mozna to wykorzystac jako pretekst do wypowiedzenia umowy w
trybie natychmiastowym. Można??? Boje sie ze jak dam im przepisowy miesiąc
wypowiedzenia to nie zapłacą mi ostatniej dzierzawy, a niestety nie mam od
nich kaucji. Pomóżcie proszę!
Obserwuj wątek
    • michal_wawa Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 18.07.06, 20:36
      Droga Pani "nie ma takiej opcji" zgodnie z prawem.
      Nawet w tzw. najmie okazjonalnym jedyna podstawą wypowiedzenia najmu jest art.
      11 ochrony.
      A co do przełożenia prawa cywilnego (najem) na obowiazek meldunkowy to nie ma
      żadnego.
      Oczywiscie o ile lokator zna prawo ;))) Ale ja oczywiście namawiam do działania
      zgodnie z prawem.
      Pzdr.
        • dolega5 meldunek 19.07.06, 21:32
          z mojego waskiego doswiadczenia wiem ze:

          zameldowac sie jest latwo. Natomiast wymeldowac kogos bez jego zgody
          (nawet jesli tam nie mieszka) wymaga syzyfowej pracy i 1-2 lat.

          Ten caly meldunek to przymus z czasow totalitarnych - i zadnych kar w praktyce
          nie ma - oprocz nie moznosci sprzedania lokalu jesli jest ktos tam zameldowany.

          Tak ze radze nie zmuszaj wynajmujacego do meldowania sie !

          Jako kruczek prawny by wyrzucic wynajmujacego tez chyba nie chwyci - bo nie
          udowodnisz straty "miru-pokoju" - to tak jakbys chciala kogos wyrzucic za zly
          oddech - trudne do przekonania.

          albo poczekaj az umowa wygasnie i lokator sie wyniesie, albo daj mu pieniadze
          na to by to zrobil wkrotce.

          • gosia17061982 Re: meldunek 20.07.06, 00:59
            Jesli chodzi o meldunek, to mam na mysli meldunek tymczasowy, a z nim nie ma
            zadnego problemu, bo po upływie terminu zameldowania po prostu wygasa. Czekać
            nie mmoge, bo nie bardzo mam gdzie mieszkac, a chore by bylo cos wynajmowac jak
            mam wlasne mieszkanie, a poza tym to nie bardzo mnie stac. Co do kar to byly
            juz przypadki wlepienia mandatów i "przyjemnosc" ta kosztowala kogos 250 zl od
            osoby. Wystarczy, ze znajdzie sie jakiś "usłużny" sąsiad, a takich nie brakuje!
            W tej sytuacji wychodze z założenia, że lokatorki działają na moją szkode,
            narażając mnie na konsekwencje karne. A skoro mi szkodzą to jest to powód do
            wypowiedzenia... Chce tylko wiedzieć czy moge im skrócic okres wypowiedzenia z
            miesiąca do 20 dni, powołując sie na w/w naruszenia z ich strony?
            • jml13060 Re: meldunek 20.07.06, 06:58
              Wydaje mi sie, ze nie masz uczciwych zamiarow.

              Zawarlas umowe najmu na czas okreslony, przez jakis czas bylo OK, cos Ci sie
              nagle odmienilo i teraz, przed terminem chcesz wywalic lokatorow. Uwazasz, ze
              masz mieszkanie, wiec nalezy Ci sie w nim mieszkac. Zupelnie nie bierzesz pod
              uwage interesu lokatorow, ktorzy zawarli z Toba umowe z dobrymi intencjami.
              Zawierajac z Toba umowe najmu mieli swoje plany zyciowe, ktore Ty chcesz im bez
              ich winy zruinowac.

              Tak sie nie postepuje. Jezeli popelnilas blad, to jego konsekwencje powinnas
              poniesc Ty, tylko Ty, a nie lokatorzy.

              Byc moze jest pewne, polubowne rozwiazanie problemu. Zaproponuj lokatorom zwrot
              2 x (suma pobranego czynszu liczona od poczatku umowy). Moze sie zgodza ?
              • gosia17061982 Re: meldunek 20.07.06, 12:03
                To nie mi sie odmieniło po jakimś czasie to lokatorki zaczęly stroić fochy.
                Wszczynają awantury bez powodu, kłócą sie o najdrobniejsze pierdoły. Robią
                sobie kpiny ze wszystkiego, wyzywają mnie i moich rodziców, mówią ze jesteśmy
                śmieszni.Ostatnio miały do mnie pretensje o to ze mają brudno w domu..... i to
                nie chodzilo np. o malowanie, tylko problem mialy w tym ze im steropian do domu
                wlatuje przez okno, bo akurat blok w ktorym mieszkaja jest ocieplany i
                stwierdzily ze to ja powinnam przyjsc im sprzatac. A jak poobklejałam okna
                folią żeby przy tynkowaniu sie nie pobródziły, to mi ją złośliwie poździerały i
                stwierdziły z ironią że mogą wpuścić mnie kiedyś do mieszkania, żebym je sobie
                umyła. Robia awantury także o to, że niby mieszkaja "na dziko" (chociaz to nie
                prawda bo płace za nie podatek do US), drą sie ze skoro tak jest to powinnam im
                wystawic fakture vat i nie rozumieja ze ja jako osoba fizyczna nie moge im
                wystawić. Dla mnie one są chamskie, beszczelne i złośliwe. A prawda jest taka,
                że nie chcą sie zameldować, bo same oszukują swojego pracodawce pobierając
                dodatki za dojazdy do miejsca pracy!!!
                Na pewno nie mam zamiaru jeszcze im do tego dopłacać!!!
        • awm10 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 20.07.06, 19:01
          Pozdrawiam.
          Wydaje się że chcesz znależć prawny sposób wcześniejszego pozbycia się najemców.
          Szkoda czasu, to się nie uda, a jeżeli zaczniesz to uwikłasz się w sprawy
          sądowe, które mogą trwać całe lata.
          Zachowania najemców nie udowodnisz w sądzie, a wyjdzie na to że to Ty jesteś ta
          zła.
          Rozważ podwyżkę czynszu, bywa że to temperuje niektórych, a może być korzystne
          gdyby najemcy po upływie terminu umowy jakoś nie chcieli się wyprowadzić.
          Dom jest ocieplany - to dobry powód do podwyżki.
          Tym że mogą Ci nie zapłacić za ostatni miesiąc, to się nie przejmuj. W
          ostateczności można ściągnąć należność przez sąd i komornika (z odsetkami)-
          jeśli pracują to nie ma obawy, komornik to załatwi.
          Powodzenia.
          • gosia17061982 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 20.07.06, 21:47
            W razie sytuacji gdyby one podały mnie do sądu, to dowady mam, od pół roku
            zbieram ich durnawe smsy oraz zawsze ide do nich ze świadkiem. Problem w tym że
            ja naprawde nie mam gdzie mieszkać i chce sie tam wprowadzić, zrobić mały
            remont i wynajmować dwa pokoje (a w trzecim mieszkać), tak bym była w stanie
            wszystko opłacić. Co do podwyżek za np. ogrzewanie to to raczej nie przejdzie,
            bo to mieszkanie w bloku i wszystko rozlicza spółdzielnia.
            • awm10 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 21.07.06, 00:30
              Gosiu daj sobie spokój z sądami, dowodami, meldunkiem i szukaniem drogi na skróty.
              Najem to dziś ryzyko, a umów trzeba dotrzymywać.
              Podnieś im czynsz o 10% - poczytaj na forum jak, żeby to było zgodne z prawem.
              I czekaj cierpliwie, bo prawdziwe problemy mogą się zacząć jeśli najemcy przestaną płacić i nie będą się chcieli wyprowadzić, a z tego co o nich piszesz to jest prawdopodobne.
              Msza w tej intencji nie zaszkodzi.
              Pozdrowienia.
              • gosia17061982 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 21.07.06, 10:25
                Wiesz może gdzie dokładnie coś pisze na temat tej podwyżki? Szukałam na forum,
                ale to co znalazłam to nic konkretnego. A jesli chodzi oto, że one sie nie
                wyniosą to za bardzo sie tym nie martwie, po prostu pojde tam z policją (a mam
                paru znajomych mundurowych i juz z nimi rozmawiałam na ten temat) wezme rzeczy
                po zastaw za niezapłacone rachunki dołoże nowe zamki i sama sie tam wprowadze.
                W takiej sytuacji paninki same zrezygnują. One boją sie tego że jak sprawa by
                sie rozeszła i np trafiła do sądu to je dyscyplinarnie zwolnią z pracy. One
                oszukują szpital pobierając dodatki za dojazdy do miejsca
                pracy.
                • jml13060 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 21.07.06, 12:26
                  ... balbym sie u Ciebie cokolwiek pożyczyć lub wynająć. :-( Twoje dotychczasowe
                  wypowiedzi wywolaly u mnie sympatie i wspolczucie dla Twoich lokatorek. Ale to
                  moj problem i nie musisz sie moimi odczuciami przejmowac.

                  Jesli idzie o meritum opisanego problemu, to na tym forum przestrzegamy prawa.
                  Owszem, krytykujemy co glupsze paragrafy, ale to jest (jeszcze) dozwolone.

                  Ustalmy fakty to : umowa jest legalna, czynsz jest placony, korzystanie z
                  lokalu jest zgodne umowa, kc. i ustawa "o ochronie ..." .

                  Wniosek : umowy nie da sie jednostronnie i szybko rozwiazac przed uplywem
                  terminu.

                  Co wiecej, mozesz miec klopoty z usunieciem lokatorek po uplywie terminu
                  obowiazywania umowy. Wystarczy, ze jedna z nich zajdzie w ciaze, straci prace
                  (jest jeszcze kilka innych okolicznosci) i odmowi opuszczenia lokalu, to
                  bedziesz zmuszona dzialac przez sad albo dac im lokal (ustawowy zakaz eksmisji
                  na bruk).

                  Planowanie przez wlasciciela posluzenia sie znajomymi policjantami i silowe
                  rozwiazanie legalnie obowiazujacej umowy najmu lamie obowiazujace w Polsce
                  prawo. Jesli rzeczywiscie postapisz tak, jak planujesz, wtedy bedziesz miala
                  WIELKIE KLOPOTY - zostaniesz oskarzona o zerwanie umowy, szantaz, zaklocenie
                  miru domowego lokatorek, dokonanie zaboru (rabunek) ich mienia i skorumpowanie
                  policjantow. Przegrasz.

                  Policjanci nie maja prawa samowolnie dokonywac eksmisji osob majacych tytul
                  prawny do lokalu (brak meldunku nie ma znaczenia, bowiem nie swiadczy o prawie
                  osoby do przebywania w lokalu; wystarczy, ze fakt zamieszkiwania w lokalu
                  potwierdzi sasiad i wtedy policjant daje za wygrana). Od eksmisji jest komornik
                  i tylko on moze poprosic policjantow o asyste.

                  Dobra rada - wyluzuj.
                  • gosia17061982 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 21.07.06, 15:37
                    Kto wogóle mowi o tym, że mam zamiar je siłą usówac przy pomocy skorumpowanych
                    policjantów??!! I o jakim szantażu piszesz? I o jakim rabunku? Przeciez własnie
                    dlatego, do mieszkania nalezy wejsc z policją, zeby potem nie bylo falszywych
                    oskarzen o kradzież (policja spisuje protokół zajetych rzeczy). I wszytko
                    przebiega legalnie !!! Wcale nie mam zamiaru przez policje zalatwiac
                    eksmisji!!! A to, że dowiedziałam sie co dokladnie robi sie w takich sytuacjach
                    od swoich znajomych to chyba nie jest przestępstwem!!! A skoro umowa wygasnie
                    to lokatorki nie beda mialy prawa do lokalu. Prawda jest taka, że to one
                    zaczęly tę wojne, nie ja, a to że sie próbuje przed nimi bronić i walcze o
                    swoje to raczej nic dziwnego, bo każdy by tak robił na moim miejscu !!! No
                    chyba, że innym ludziom pieniądze leca z nieba...., bo mi jakoś nie !!!
                    • jml13060 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 21.07.06, 16:19
                      Gosiu17061982,

                      Jak ulal pasujesz do medialnego wizerunku wrednego kamienicznika. Brawo.
                      Czytalas "Lalke" ? Oto co sama wczesniej napisalas (duze litery sa moje) :

                      >>>>
                      po prostu pojde tam z policją (a MAM paru ZNAJOMYCH mundurowych i juz z nimi
                      rozmawiałam na ten temat) WEZME RZECZY pod zastaw za niezapłacone rachunki
                      dołoże nowe zamki i sama sie tam wprowadze. W takiej sytuacji paninki same
                      zrezygnują. One BOJA SIE tego że jak sprawa by sie rozeszła i np trafiła do
                      sądu to je DYSCYPLINARNIE ZWOLNIA Z PRACY. One OSZUKUJA szpital pobierając
                      dodatki za dojazdy do miejsca pracy.
                      <<<<<

                      Masz odpowiedz na swoje pytania ? Przed sadem dodaj jeszcze, ze sa lesbijkami i
                      satanistkami ....., nie kasuja biletow w autobusach i nie prasuja bluzek.
                      Skubane !!! Zwolnia je z pracy. A jusci !!!

                      Domyslam sie, ze liczba przy Twoim imieniu jest data szczesliwych narodzin.
                      Mloda jeszcze jestes ..... wydaje Ci sie, zes jest na polowaniu, ze Ty masz
                      strzelbe i Ty polujesz. Obys sie kiedys nie zdziwila, ze sama stalas sie
                      zwierzyna lowna.
                    • ceniek2 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 21.07.06, 17:23
                      Znam takich co walczą o swoje mieszkanie od kilku lat i końca nie widać.

                      Twoi znajomi nie maja pojęcia o czym mówią.
                      Żaden policjant nie wejdzie do lokalu bez nakazu sądu lub prokuratora.

                      To, że lokatorki nie będą miały prawa do lokalu wcale nie znaczy, że nie mogą go
                      posiadać.

                      Poczytaj sobie najpierw stronę Rzecznika Praw Obywatelskich o naruszeniu
                      posiadania i przestań się rzucać jak przysłowiowa pchła na grzebieniu.

                      Krótko mówiąc, jeżeli naruszysz posiadanie swojego mieszkania, nawet jeśli
                      posiadaczki (lokatorki) są w złej wierze, to grozi ci odpowiedzialność karna.

                      Nie wolno ci wejść do swojego lokalu samowolnie.
                      RPO:
                      Ochrona posiadania
                      Posiadanie jest to rodzaj władztwa nad rzeczą. Na posiadanie składają się dwa
                      elementy:
                      - element fizyczny: władanie rzeczą,
                      - element psychiczny: wola posiadania, która manifestuje się przez odpowiednie
                      akty władztwa w stosunku do rzeczy np. używanie rzeczy, wzniesienie budynku na
                      nieruchomości, ogrodzenie nieruchomości itp.
                      Właściciel jest zazwyczaj posiadaczem rzeczy, ale niekoniecznie, np. gdy
                      właściciel wynajmuje lokal, najemca staje się posiadaczem lokalu. Posiadaczem
                      rzeczy może być także złodziej, jeżeli ukradł dla siebie.
                      Posiadanie nie jest prawem, jednak przepisy kodeksu cywilnego przyznają mu
                      ochronę stanowiąc, iż "nie wolno naruszyć samowolnie posiadania, chociażby
                      posiadacz był w złej wierze" (posiadaczem w złej wierze jest np. złodziej). W
                      przypadku ochrony posiadania sąd bada tylko:
                      - czy miało miejsce naruszenie posiadania,
                      - ostatni stan nienaruszonego posiadania (kto w "chwili" naruszenia był
                      posiadaczem),
                      Nie bada się kto jest właścicielem, najemcą itd. Zwrot rzeczy następuje temu,
                      kto był posiadaczem w "chwili" naruszenia posiadania.
                      Jeżeli właściciel jest równocześnie posiadaczem rzeczy, to może korzystać z
                      możliwości jaką dają przepisy o ochronie własności i o ochronie posiadania. Ten
                      drugi sposób ochrony jest prostszy i szybszy, gdyż w postępowaniu o ochronę
                      posiadania nie trzeba wykazywać prawa własności.

                      www.brpo.gov.pl/index.php?md=1637&s=1
                      • ceniek2 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 21.07.06, 17:30
                        Ochrona prawa własności
                        Polskie prawo dzieli sposoby naruszenia prawa własności na dwie grupy:
                        1. naruszenie polegające na pozbawieniu właściciela władania rzeczą tzn. na
                        zabraniu rzeczy
                        2. inne naruszenia.

                        Pozbawia właściciela władania rzeczą np. złodziej, który kradnie zegarek lub
                        obraz; inny przykład takiego naruszenia własności to zajęcie cudzej nieruchomości.
                        Właściciel nie może domagać się zwrotu swojej własności, jeżeli naruszającemu
                        przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą (np.
                        zawarł z właścicielem umowę najmu, dzierżawy, użyczenia, przysługuje mu prawo
                        użytkowania itd.).

                        Np. właściciel wynajął mieszkanie, ale przed zakończeniem umowy najmu domaga się
                        jego zwrotu powołując się na swój tytuł własności. Najemca może bronić się tym,
                        że na podstawie umowy najmu ma prawo do zajmowania tego lokalu. Jeżeli
                        właściciel chce odzyskać lokal, musi rozwiązać umowę najmu.

                        Natomiast jeżeli ktoś inny niż najemca zawładnie lokalem (np. podczas
                        nieobecności właściciela), to wtedy właściciel może żądać wydania mieszkania na
                        podstawie przepisów o ochronie własności.

                        W przypadku najmu nieruchomości (lokalu) prawo przyznaje najemcy ochronę jak
                        właścicielowi. Tzn. w przypadku pozbawienia najemcy władztwa nad mieszkaniem
                        może on sam żądać wydania mu mieszkania, korzystając z przepisów o ochronie
                        własności, mimo iż nie jest właścicielem.
                • 2006lola Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 28.07.06, 15:41
                  Czytam sobie ten wątek i przyznam, że jestem w lekkim szoku. Wydawało mi się,
                  że celem tego foum jest WSPARCIE, DORADZENIE jak wyjść z trudnej sytuacji, a
                  nie czarnowidztwo i nagonka na człowieka, który próbuje dochodzić swego (nie
                  zawsze znając realia, ale próbując na własną rękę znaleźć najlepsze wyjście. Z
                  problemem lokatorów wykorzystujących niesprawiedliwe i krzywdzące właścicieli
                  prawo borykam się od krótkiego czasu. I do tej pory "forumowicze" pomogli mi
                  dając namiary na sensownych prawników i podsuwając możliwe rozwiązania. W
                  wypadku tego wątku widzę jakąś niezrozumiałą nagonkę i podejrzenia - "a może to
                  prowokacja?", "typ wrednej kamieniczniczki". Chryste ludzie - wygląda na to że
                  dziewczyna próbuje, czy to w przyspieszonym, czy też nie, trybie pozbyć się
                  uciążliwych lokatorów i zamieszkać w swoim własnym mieszkaniu. Jasne, że w
                  obliczu aktualnych durnych przepisów - może być to droga przez mękę, ale nie
                  należy krakać tylko poradzić lub skierować do kogoś, kto jej może pomóc.
                  • jml13060 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 28.07.06, 23:36
                    Chyba nie przeczytałaś wszystkich wypowiedzi z tego wątku. A jeżeli nawet, to
                    nie próbowałaś zrozumieć zawartych w nim wypowiedzi.

                    To forum jest przeznaczone nie tylko dla wynajmujących, ale i dla najemców.
                    Najemcy NIE SĄ naszymi (wynajmujących) śmiertelnymi wrogami. W większości
                    przypadków są naszymi dobrymi i pożądanymi klientami.

                    Pewne zaszłości historyczne (decyzje administracyjne o przydziale i czynsze
                    regulowane w prywatnych zasobach mieszkaniowych) sprawiają, że nadal istnieją
                    pola konfliktów. Owe pola konfliktów ulegają zmniejszeniu wskutek stopniowego
                    urynkowienia w branży i ewolucji w prawie. Często spotykamy się na rozmaitych
                    forach z dziennikarskimi i chuligańskimi prowokacjami. Pierwsze sa w celu
                    uzyskania materiału do druku, drugie - w celu pogłębienia frustracji.

                    Zgodnie z umową najmu wynajmujący oddaje najemcy w użytkowanie mieszkanie w
                    zamian za zapłatę czynszu na czas określony lub nieokreślony. Relacje stron
                    umowy są zdefiniowane w kodeksie cywilnym, ustawie o ochronie praw lokatorów i
                    samej umowie (jeśli strony zgodziły się inaczej określić wzajemne obowiązki).
                    Właściciel nie ma praw absolutnego hegemona i nie może przedmiotowo traktować
                    najemcę. Musi przestrzegać prawa.

                    W opisanym przypadku nie ma zaszłości historycznych. Umowa została legalnie
                    zawarta i jest realizowana (czynsz jest płacony). Powołano się na własne
                    potrzeby mieszkaniowe i osobisty konflikt (można się domyślić, że najpierw
                    zawarto umowe, potem panie się pokłóciły, a właścicielka w ramach zemsty
                    wymyśliła wyrzucenie lokatorek i własne potrzeby mieszkaniowe). Właścicielka
                    postanowiła zerwać umowę. Gwałtownie szuka haków, m.in. że lokatorki sie nie
                    zameldowały i zataiły przed swoim pracodawcą rzeczywiste miejsce zamieszkania
                    przez co mają jakieś korzyści (co ma piernik do wiatraka ?). Przykład
                    pieniactwa.

                    Nie oczekuj, że takie postępowanie właścicielki zyska u kogokolwiek aprobatę.

                    No bo wyobraź sobie, ze przedmiotem umowy są pieniadze, a nie mieszkanie. Pani
                    A pożycza pani B 100 000 PLN na rok za zapłatą odsetek. Po 2 miesiącach wydarza
                    się kłótnia i pani A żąda natychmiastowego zwrotu pieniędzy (no bo są potrzebne
                    na nowy samochód). Pani A argumentuje też, że pani B ma kochanka, i to podobno
                    dla niego przeznaczyła pożyczone pieniądze. Pani A szuka na forum rad, jak
                    szybko odebrać dług i dokopać pani B. "Godne to i sprawiedliwe". Mamy jej w tym
                    pomóc ? Takie rzeczy to tylko w erze .......

                    Ale finał jest pozytywny. Znalazł się dobry prawnik, który zajął się sprawą.
                    Wszyscy jesteśmy ciekawi wyniku ?
                    • 2006lola Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 02.08.06, 10:21
                      Wierzę, że zarówno uczestnicy wypowiadającyc się na podobnych forach padają
                      ofiarą prowokacji. Jasne, że najemcy nie są naszymi wrogami - ja o swoich
                      najemców dbam i m.in. dzięki temu nasze relacje są pozytywne, płatności
                      regulowane terminowo, a najemcy dbają o wynajmowane lokale. Czego wszystkim
                      włascielom lokali życzę, bo różnie bywa (jak zresztą wynika z wielu innych
                      wątków tego forum...). Zapewniam Cię, że przeczytałam całość - masz 100% racji,
                      że nikt nie stoi ponad prawem, a umowy obowiązują obie strony. I, że często
                      wynik konfliktu to próby mniej lub bardziej złośliwego "przytarcia nosa" i
                      pokazania "kto tu jest górą". Proponuję byś jednorazowo - a nie w związku z
                      pojawiającymi się nowymi wątkami przeczytał po kolei wszystkie wypowiedzi -
                      początkowy pozytywny ton zmienia się w niemiłą nagonkę. Niepotrzebnie.
                      Wystarczyło zamknąć sprawę skierowaniem właścicielki do prawnika, a nie
                      zakładać z góry czyjeś złe intencje. Wtedy opieramy się na faktach a nie
                      przypuszczeniach. Uff. Miejmy nadzieję, że sprawa rozwiąże się pozytywnie dla
                      obu stron.
        • aniapol Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 24.07.06, 12:40
          Gosiu, napisz jak się sprawa zakończy. Bardzo jesteśmy ciekawi. Co też Ci ten
          prawnik powiedział, że stanęło na Twoim? Że możesz lokatorkom wypowiedzieć
          najem ze skutkiem natychmiastowym powołując się na to, że się nie zameldowały?
          Że możesz zadzwonić na policję i w jej asyście wejść do mieszkania
          zamieszkanego przez lokatorów, wystwić ich rzeczy i zmienić zamki? Niedawno w
          Warszawie prasa rozpisywała się o właścicielce, która od kilku lat nie może się
          pozbyć dzikich lokatorów, mających prawomocny wyrok eksmisyjny, którego nie
          można wykonać, bo gmina nie dostarczyła lokalu zamiennego. Właścicielka ta
          wynegocjowała od lokatorki (!!!) możliwość korzystania z jednego pokoju w tym
          mieszkaniu, po czym została przez lokatorkę oskarżona o kradzież złotej
          bransoletki, i trafiła za to do aresztu! Uważaj zatem, czy ten Twój prawnik nie
          pakuje Cię na minę.
          • jml13060 Re: wypowiedzenie w trybie natychmiastowym??? 24.07.06, 13:31
            Sezon ogórkowy i upały.

            Poczatkowo do dyskusji podszedlem powaznie. Jednak kolejne wypowiedzi tworczyni
            tego watku wzbudzily moje watpliwosci (utrata spojnosci). Albo to prowokacja,
            albo jakies zarty, albo ... . Skoro Gosia znalazla sobie prawnika, ktory
            wreszcie jej dobrze poradzil, to wspaniale. Ja sie wylaczam z dyskusji bo
            szkoda mi czasu. Powodzenia Gosiu.
              • clevland Re: Raczej prowokacja :-( 24.07.06, 14:01
                Niektórzy prawnicy są od wszystkiego i od niczego. Może jej słuchał i tylko
                przytakiwał (skoro ma znajomości w policji to niech robi co chce) i radził aby
                spróbowała. Najwyżej będzie miał klientkę z zarzutem za naruszenie miru domowego...
                Znam też ludzi którzy są przeświadczeni o słuszności swoich racji... dopiero jak
                się budzą z ręką w nocniku to im przechodzi...
                • gosia17061982 Re: Raczej prowokacja :-( 26.07.06, 20:27
                  Może niektórzy z Was nudzą się w takie upały... ale ja na pewno nie!!!
                  Prowokacje to nie moja specjalność i najnormalniej w świecie nie miałabym czasu
                  na takie pierdoły!!! Dlatego też poszłam do prawnika, bo muszę tę sprawę
                  rozwiązać jak najszybciej, a na pomoc większości z Was nie mam co liczyć.
                  Pozdrowienia, pa.
                  • gosia17061982 Lokatorki uciekly... 09.08.06, 13:35
                    Tak jak przewidywałam lokatorki po otrzymaniu wypowiedzenia ucieky i nie
                    zaplacily ostatniego czynszu ( razem 1300 zl). Teoretycznie do 30.08. maja
                    prawo do lokalu, ale od sasiadow wiem ze powywozily swoje rzeczy i zniknely.
                    Telefonow nie odbieraja. Okna pozostawialy pootwierane, nie wiem czy
                    przypadniem zlosliwie nie poodkrecaly tez wody i czy razem ze swoimi rzeczami
                    nie powywozily takze moich mebli. Na jutro umowilam sie z dzielnicowym na
                    wejscie do mieszkania (mam kopie kluczy).
                    Czy w takiej sytuacji moge oddac sprawe do sadu od razu, czy musze wysylac im
                    najpierw jakies upomnienia (jesli chodzi o listy polecone to odmawiaja odbioru
                    i odsylane sa z powrotem) i co mam zrobic by odzyskac od nich klucze od
                    mieszkania. Czy musze czekac do 30.08 by wymienic zamki?
                    • pelnomocnik Re: Lokatorki uciekly... 30.08.06, 16:54
                      wspolczuje Ci Gosiu,
                      lecz po zapoznaniu sie z trescia Twoich wypowiedzi i reakcji
                      musze przyznac innym uczestnikom dyskusji, ze maja racje
                      co do Twojego emocjonalnego podejscia do sprawy.
                      Wspolczuje Ci lecz i jestem zadowolony, ze swoja postawa
                      nie przyczynilas sie do wiekszej krzywdy sobie
                      i wpomnianym przez Ciebie lokatorkom.
                      Niech to, co sie wydazylo stanie sie reflekcja dla Ciebie
                      na przyszlosc i wzbudzi wieksza swiadomosc poszanowania dla prawa.
                      Dziekuje rowniez pozostalym uczestnikom na ciekawe wypowiedzi.
                      pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka