sprawa sądowa

24.07.06, 18:38
Prowadzę sprawę w sądzie o zaległe czynsze, lokatorzy już nie mieszkają (3 latka).
Proces jest na tyle dziwny, że chętnie poznałbym opinię bardziej gramotnych w prawie, bo ja powoli przestaję cokolwiek rozumieć.
Problemem jest ignorowanie przez sąd moich wniosków, sąd ani ich nie odrzuca, ani nie przyjmuje, jest tak jakby ich nie wogóle nie było. Proces jest w trybie uproszczonym (bez obecności stron). Na moje 3 wnioski sąd odniósł się w sposób conajmniej dziwny tylko 1 wniosku (uznał się za niewłaściwy i odesłał go do innego sądu), pozostałe 2 wnioski zignorował.
Pytanie: czy sąd może tak działać? Nie odnosić się wogóle do składanego wniosku?
    • dolega5 Re: sprawa sądowa - sedzia to tez urzednik 24.07.06, 21:04
      Ciekawe by bylo gdybys sie podzielil z forum tymi trzema wnioskami...

      Nie bedac prawnikiem, tak z ogolnej wiedzy o carsko-cesarskiej i ludowej
      administracji, dodam ze prawdopodobnie chodzi tu o odwalenie sprawy na
      innego. Po co sobie glowe zawracac jakimis 3ma wnioskami jesli mozna
      ja odrzucis/przezucic na inny urzad ? a ze to tylko mozna zrobic z jednym
      wnioskiem to niewazne, zignoruje sie inne dwa, moze klient sie nie polapie i
      sprawa przejdzie na innego.

      proponuje protestowac i prosic o pisemne wyjasnienie.....
Pełna wersja