zalewajka
18.08.06, 23:40
Dlaczego prawo pozwala ludziom na wybieranie lokalu socjalnego???
Co to znaczy że mieszkanie socjalne jest za małe i bez ogródka. Ustawa
reguluje jakie musi spełniać wymogi.
Szkoda, że miasto nie uzgadnia z przyszłymi lokatorami kolor kafelek do
łazienki i czy ma być wanna czy kabina prysznicowa.
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3558159.html
Socjalny blok na Nadolniku czeka na lokatorów
Joanna Kałużna,
2006-08-18
Pokoje są jasne, balkony przestronne, a łazienki wyłożone kafelkami. Urzędnicy
są jednak świadomi, że nowe mieszkania nie wszystkim się spodobają
- Te mieszkania różnią się od wyobrażenia społeczeństwa o lokalach socjalnych
- mówił zastępca prezydenta Mirosław Kruszyński, zachwycając się nowym,
komunalnym blokiem przy ul. Nadolnik.
Jego budowa trwała rok, a na powstanie 51 mieszkań przeznaczono 4 mln zł.
Pieniądze pochodziły z budżetu miasta i z dotacji państwowej. Metraż lokali
waha od 35 a 45 m kw., a w wypadku mieszczących się na ostatnim piętrze 10
dwukondygnacyjnych lokali wynosi ok. 60-70 m kw. W mniejszych zamieszkają
rodziny dwu-, trzyosobowe. W większych nawet po sześć, siedem osób.
To tzw. mieszkania socjalne: przeznaczone dla najuboższych poznaniaków
oczekujących na przydział z tzw. listy socjalnej. Kryterium wyboru będzie
m.in. kondycja finansowa danej rodziny, a tym samym to, czy będzie ona w
stanie regulować opłaty związane z zamieszkaniem.
Przyszli lokatorzy zaczną oglądać mieszkania w poniedziałek, ale, jak się
spodziewa Waldemar Flugel, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych,
nawet co trzeci z nich odmówi przyjęcia lokalu. - Tak mówi mi doświadczenie.
Choć kolejka oczekujących na miejskie mieszkania jest długa, potencjalnym
lokatorom często nie odpowiada lokalizacja, narzekają na brak ogródka lub
niewystarczającą liczbę pokojów - relacjonuje Flugel.
W lokalach socjalnych na Nadolniku nie wyodrębniano osobnych pokojów, co
sprawia, że mieszkania są mniej komfortowe niż te w stojących obok,
komunalnych czynszówkach. - Trzeba jednak pamiętać, że nie są to mieszkania do
końca życia. Ideą lokali socjalnych jest tymczasowość - mówi Aleksandra
Konieczna, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miasta.
Z lokatorami będą podpisywane roczne umowy. Jeżeli w tym czasie ich sytuacja
finansowa nie poprawi się, najem zostanie przedłużony o kolejne 12 miesięcy.
Ludzie niszczący mieszkania będą się musieli liczyć z szybką eksmisją do
lokalu o znacznie niższym standardzie. - A być może sytuacja finansowa
niektórych mieszkańców poprawi się i w najbliższym czasie staną się oni
lokatorami TBS-ów. Zdarzały już się takie wypadki - relacjonuje Konieczna.