slawcio.xww
10.09.06, 22:58
media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=17511&wid=8496817
Najbiedniejsi w najlepszych mieszkaniach
PAP 03:10
Gmina rozdaje mieszkania komunalne w najbardziej atrakcyjnych miejscach
Krakowa: przy ul. Szewskiej, Zwierzynieckiej, na Kazimierzu - pisze "Dziennik
Polski".
W ten sposób marnowane są pieniądze miejskie na gigantyczną skalę. Te
mieszkania powinny być wystawione na przetarg - uważa Wiesław Misztal,
wiceprzewodniczący Rady Miasta.
W 2006 r. gmina przydzieliła mieszkania komunalne m.in. przy ul. Topolowej,
Prusa, na Placu Wolnica. Największe z nich ma 99 metrów powierzchni i znajduje
się na pl. Kossaka. Drugie przy ul. Sobieskiego (85 m kw) przyznane zostało
jako lokal socjalny, a więc o czynszu za metr kw. poniżej złotówki. Ze
wszystkich 116 mieszkań ok. 20 znajduje się w centrum miasta, na Kazimierzu, w
centrum starego Podgórze lub w najbardziej atrakcyjnej części Krowodrzy
(Zwierzyniec, Łobzów).
Za sprzedaż ok. 100 metrowego mieszkania w centrum Krakowa gmina mogłaby kupić
kilka małych na peryferiach miasta, od spółdzielni czy deweloperów. Dzięki
temu więcej rodzin mogłoby dostać od gminy mieszkania i to nie luksusowe,
ponieważ na takie ich nie stać. Przecież do lokali komunalnych kierowane są
najbiedniejsze rodziny. Z czego one płacą czynsz za mieszkanie powyżej 70 m
kw? - zastanawia się Wiesław Misztal. Jego zdaniem, rozdanie najbiedniejszym
dużych mieszkań w centrum miasta to marnotrawienie pieniędzy.
Teraz za jeden metr kw. w ścisłym centrum miasta trzeba zapłacić ok. 10 tys.
zł, na rynku wtórnym nieco mniej. Poza atrakcyjnymi obszarami cena jest od 3
do 5 tys. niższa. To oznacza, że gmina straciła wynajmując te mieszkania
komunalne kilka tysięcy zł na każdym metrze. Mogłaby bowiem mieć tyle samo
mieszkań, ale za niższą cenę. Dla mnie to jest afera, a straty idą w
kilkadziesiąt milionów zł. Przecież teraz nawet za 27 metrowe mieszkanie na
Kazimierzu właściciel chce 300 tys. zł i jeszcze twierdzi, że to okazja - mówi
Wiesław Misztal.
Edward Siatka, wicedyrektor Wydziału Mieszkalnictwa Urzędu Miasta nie zgadza
się z taką argumentacją. Kilka lat temu była inna sytuacja na rynku
mieszkaniowym, nie mogliśmy przewidzieć, że ceny tak bardzo pójdą w górę. Poza
tym większość dużych mieszkań to są strychy, za których adaptację zapłacili
ich najemcy - mówi. (PAP)
-----------------------
Po prostu rece opadaja... Ale przeciez wiadomo, ze miasto bogatym jest i stac
go na takie prezenty... Prawie wszystko (nasi prawicowi wladni) luneli juz za
darmo "czarnym". Teraz kolej na reszte majatku... Ciekawe co zrobia jak
pozbeda sie do konca reszty majatku gminy. Beda odbierac niePISmiennym
wlascicielom? <lol>
Sl@w.