idzie lepsze

25.09.06, 14:27
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_060925/nieruchomosci_a_8.html

W PRYWATNYCH KAMIENICACH
Najemcy mogą zakwestionować wysokość opłat w sądzie

Powody podwyżki powinny być jasne


Lokatorzy praktycznie nie mają szans wygrać w sądzie sprawy o podwyżki
czynszu. Prawo staje po stronie właścicieli


(c) JANUARY N. MISIAK
- Do tej pory sprawy najemców, którzy sądownie kwestionują podwyżki, raczej
nie kończą się dla nich pomyślnie - opowiada Anna Borucka-Cieślewicz,
wiceprezes Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców.

Henryk Tubacki z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości
dodaje, że dotychczas słyszał o zaledwie jednym sporze, który skończył się
wygraną lokatora.

W Gdańsku właścicielka kamienicy na Dolnym Mieście ponad rok temu
zapowiedziała podwyżkę czynszu do 3 proc. wartości odtworzeniowej mieszkania,
z około 2,4 zł na około 6 zł za jeden metr kwadratowy. Lokatorzy zaczęli
protestować. Kilkanaście rodzin złożyło w sądzie pozew zbiorowy, a jeden z
najemców zdecydował się samodzielnie dochodzić swoich racji, również przed
sądem. Sprawy te nie mogą jednak ciągle trafić na wokandę. Powód? Braki w
wymaganej dokumentacji. W efekcie sprawa jest ciągle odraczana, więc ciągnie
się miesiącami. Właścicielka kamienicy zaczęła domagać się przyspieszenia
sprawy. Do tej pory jednak nic nie zostało wyjaśnione, a lokatorzy tymczasem
płacą stare stawki czynszu.

- W Poznaniu właściciele kamienic decydują się na dokonanie podwyżek
przekraczających 10 proc. dotychczasowego czynszu w skali roku. Wówczas
najemcy starają się dowiedzieć, jakie są powody zmiany opłat za mieszkanie.
Ich pytania pozostają jednak bez odpowiedzi - opowiada Anna Borucka-
Cieślewicz. - Taka sytuacja spotkała np. lokatorów mieszkających w kamienicy
na osiedlu Górczyn. Kiedy dowiedzieli się o planowanych wysokich podwyżkach,
przekraczających 10 proc. dotychczasowego czynszu, zgłosili się do
administratora z prośbą o uzasadnienie tej decyzji. Niestety, nie otrzymali
żadnej odpowiedzi.

Zdaniem Anny Boruckiej-Cieślewicz lokatorzy są skutecznie zniechęcani przez
właścicieli nieruchomości przed wnoszeniem pozwów sądowych. - Właściciele
kamienic straszą wysokimi kosztami procesu oraz przekonują lokatorów, że i
tak przegrają - tłumaczy.

Sprawy w sądzie ciągną się długo, a ich zakończenie nie jest do przewidzenia,
gdyż sądy nie wiedzą, jakimi kryteriami posługiwać się podczas oceny
zasadności podwyżki. Co w takim razie pozostaje najemcom? Mogą zgodzić się na
podwyżkę lub zmienić lokum. Mogą również próbować dojść do porozumienia z
właścicielem - jak np. stało się to w jednej z kamienic w warszawskim
Śródmieściu.

Cały budynek przez wiele lat stanowił własność państwową, a w ubiegłym roku
przeszedł w ręce prywatne. Nowy właściciel natychmiast poinformował lokatorów
o zmianie opłat za najem. Wysokość podwyżki, która wynosiła po kilkaset
złotych do każdego mieszkania, przekraczała możliwości finansowe części
najemców. Jednak po długich dyskusjach z lokatorami właściciel zgodził się na
obniżenie pierwotnie zaproponowanych stawek.

Dorota Kaczyńska

------------------------------------------------------------------------------
--

Czytaj także
Rejestr Długów jako straszak


www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_060925/nieruchomosci_a_8.ht
ml
    • henryk.tubacki Re: w sądach idzie lepsze??? 25.09.06, 17:59
      > Henryk Tubacki z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości
      > dodaje, że dotychczas słyszał o zaledwie jednym sporze, który skończył
      > się wygraną lokatora.

      Subtelny szczegół: wskazałem, że w Toruniu (miałem na myśli spór sądowy
      clevlanda, tu opisywany na tym forum.). Na pytanie: czy znam przypadki
      wygrywania przez lokatorów pozwów o wysokość podwyżki czynszów, odpowiedź
      winna być: słyszałem o jednym wygranym sporze sądowym - w Toruniu.
      Ale widać w artykule zabrakło miejsca na nieistotne szczegóły, np. czy
      słyszałem o wygranych przez właścicieli pozwach? Odpowiedziałem: słyszałem o
      jednym (aż jednym) prawomocnym wyroku w Poznaniu, gdzie właściciel wygrał i
      obronił wysokość podwyżki z 7 zł do 12,00 zł.
      Pozdrawiam
      Henryk Tubacki
      P.S. Proszę właścicieli o nadsyłanie ciekawych wyroków z uzasadnieniami,
      również w sprawie podwyżek czynszów na mój mail henryk.tubacki@gazeta.pl lub
      pocztą na mój adres podany na www.kamienice.info.pl z wskazaniem, czy
      jest to wyrok do mojego zaznajomienia się, czy do publikacji w internecie.
      • clevland Re: w sądach idzie lepsze??? 25.09.06, 21:57
        Wydaje mi się iż w Toruniu, w pierwszej instancji sprawa jest nie do wygrania...
        Może się mylę, ale o tym się dowiem ( i na pewno powiem) z kolejnych rozpraw,
        które się jeszcze chyba toczą.
      • radek9918 przecież wysłałem wyrok z 6,50 na 15,38 zł / m2 26.09.06, 22:26
        przecież wysłałem wyrok Sądu Rejnowego dla Krakowa-Podgórza, w którym Sąd
        odrzucił pozew lokatora kwestionujący zasadność podwyżki czynszu z 6,50 zł/m2 na
        15,38 zł/m2
        • clevland Re: przecież wysłałem wyrok z 6,50 na 15,38 zł / 27.09.06, 11:11
          Wyrok wydał sąd w Krakowie. Niestety nie miałem tyle szczęścia.
          W moim mieście taki wyrok by nie przeszedł- pernamentna ochrona lokatorów.
          Można było usłyszeć takie teksy ze strony... kogoś kto powinien być bezstronny:
          -Czy kamienica grozi zawaleniem i jest na to opinia Nadzoru Budowlanego? Jak
          nie, to nie trzeba remontować.
          -Albo się remontuje albo konsumuje.
          -lokatorzy mieszkający w kamienicy od xx lat są posiadaczami mieszkania... mają
          swoje prawa...
          -za taki standard mieszkania takie pieniądze?
          -słynne względy społeczne

          Acha, lokatorzy pomimo prawomocnych zarządzeń o zwrotach pozwu (został złożony w
          terminie 2 miesięcznym) z powodu błędów formalnych mieli przywracane terminy.
          itp. itd.
          Reazumując- jak kamienica przynosi dochody to nie wyciągaj ręki po pieniądze
          lokatorów.
          Miałem wrażenie iż gdyby ustawa przewidziała możliwość ubiegania się o darmowe
          mieszkanie, lokatorzy wygraliby sprawę.
          Powoływanie się na wyrok sądu równoległej instancji nic nie dało. Gdyby to była
          wyższa to może.
          Odwoływanie nic by nie przyniosło- nikt w moim mieście nie zasądzi czynszu
          bliskiego swą wysokością emerytury lokatora, po takim rozstrzygnięciu pierwszej
          instancji.
          Takie były opnie mojego mecenasa jak i znajomego adwokata.

          W niedługim czasie zapadną wyroki w innych sprawach. Mam nadzieję że choć jeden
          będzie kożystny dla właścicieli kamienicy która grozi zawaleniem.

          Na szczęście życie niesie dobre scenariusze i sprawę tą w inny sposób da się po
          mojej myśli rozwiązać. Może nie we wszystkich przypadkach ale zawsze.

          Wraz z książkami, prześlę Panu uzasadnienie wyroku.
          Panu Henrykowi też wyślę.
          Teraz mam na głowie sporo rzeczy więc jak się z tym uwinę będę wysyłał.
          Oczywiście uzasadnienia nie powieszę w internecie gdyż chronię moją prywatność.
Pełna wersja