Dodaj do ulubionych

zysk, godziwy zysk

04.09.08, 18:05
Dobiegają już chyba cztery lata od chwili przyznania właścicielom
prawa do godziwego zysku. Przeszukałem stare wpisy na tym forum i
nie znalazłem żadnego optymistycznego. Wydaje się, że wszystkie
wyroki oparte były na widzimisię sędziego. A może coś przeoczyłem.
Może jest już znana definicja godziwego zysku i sposobu budowania
kalkulacji czynszu (podwyżki). Czy sprawa o uznanie podwyżki za
nieuzasadniona należy do sądu cywilnego czy grodzkiego. Czy pozwani
muszą być wszyscy współwłaściciele budynku czy tylko ten ze
współwłaścicieli, który zajmuje sie zarządzaniem. e
Obserwuj wątek
    • xstrzeciak Re: zysk, godziwy zysk 05.09.08, 00:52
      Jedyny wyrok jaki znam w takiej sprawie: z grubsza w uzasadnieniu przepisano wywody z uzasadnienia nowelizacji, a co do meritum odniesiono się do oprocentowania bonów skarbowych i sąd zaakceptował średnią stawkę 5%, generalnie tok myślenia był taki, że gdyby właściciel nie miał obciążonego lokalu najmem i spieniężył go, a następnie za uzyskane środki kupił obligacje, to zysk uzyskany z ich oprocentowania można uznać za godziwy.

      Wynajmujący podnosi czynsz, a lokator kieruje pozew do sądu, a właściwość zależny od wartości sporu.

      art. 22 kpc:
      W sprawach o prawo do świadczeń powtarzających się wartość przedmiotu sporu stanowi suma świadczeń za jeden rok, a jeżeli świadczenia trwają krócej niż rok - za cały czas ich trwania
      • emeryt.1 Re: zysk, godziwy zysk 05.09.08, 07:47
        Podoba mi sie ten sposób rozumowania, ale jak na to się zapatruje
        sąd. Czy sprawa została zweryfikowana w procesie. A co do wartości
        przedmiotu sporu, to mam niejasność co do przedmiotu sporu. Czy jest
        nim suma roczna samych podwyżek, czy suma 12 nowych czynszów po
        podwyżce. Różnica wychodzi znaczna. A co z trybem, uproszczony czy
        zwykły? Sąd grodzki czy wydział cywilny. To też ma znaczenie przy
        ustalaniu wartości przedmiotu sporu. Za dużo niewiadomych. Czy masz
        już jakiś wyrok w takiej sprawie. E
        • xstrzeciak Re: zysk, godziwy zysk 05.09.08, 12:14
          emeryt.1 napisał:

          > Podoba mi sie ten sposób rozumowania, ale jak na to się zapatruje
          > sąd. Czy sprawa została zweryfikowana w procesie.

          wyrok sądu rejonowego jest prawomocny


          >A co do wartości przedmiotu sporu, to mam niejasność co do przedmiotu sporu.
          Czy jest
          > nim suma roczna samych podwyżek, czy suma 12 nowych czynszów po
          > podwyżce.

          suma podwyżki


          > Różnica wychodzi znaczna. A co z trybem, uproszczony czy zwykły? Sąd grodzki
          czy wydział cywilny. To też ma znaczenie przy
          > ustalaniu wartości przedmiotu sporu. Za dużo niewiadomych.

          granicą jest 10 tysięcy, do 10 tys tryb uproszczony:
          art. 505(1) kpc
          Przepisy niniejszego działu stosuje się w następujących sprawach należących do
          właściwości sądów rejonowych:

          1) o roszczenia wynikające z umów, jeżeli wartość przedmiotu sporu nie
          przekracza dziesięciu tysięcy złotych, a w sprawach o roszczenia wynikające z
          rękojmi, gwarancji jakości lub z niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową
          sprzedaży konsumenckiej, jeżeli wartość przedmiotu umowy nie przekracza tej kwoty,

          2) o zapłatę czynszu najmu lokali mieszkalnych i opłat obciążających najemcę
          oraz opłat z tytułu korzystania z lokalu mieszkalnego w spółdzielni
          mieszkaniowej bez względu na wartość przedmiotu sporu.


          > Czy masz już jakiś wyrok w takiej sprawie. E

          jw
          • emeryt.1 Re: zysk, godziwy zysk 05.09.08, 15:34
            Dziękuję. A więc roczna suma podwyżek. Co to jest godziwy zysk, to
            już wiemy. A jak została ustalona wartość mieszkania? Rynkowa? z
            ceny 1 m2 mieszkania - taki wskaźnik GUS, metodą uprosczoną z
            wartości 1 m2 stosowanej do amortyzacji metodą uproszczoną, czy inną
            metodą. Czy kalkulację (cenę) weryfikował biegły sądowy. Jeżeli
            rynkowa to mam przechlapane, jeżeli wskaźnik GUS, to może być. e
            • xstrzeciak Re: zysk, godziwy zysk 05.09.08, 19:08
              "generalnie tok myślenia był taki, że gdyby właściciel nie miał obciążonego
              lokalu najmem i spieniężył go"

              spieniężył - rynkowa, nikt chyba nie sprzedaje po cenach wskaźnikowych,
              oczywiście dowodem będzie operat szacunkowy biegłego rzeczoznawcy
              • emeryt.1 Re: zysk, godziwy zysk 05.09.08, 20:43
                Nie myśl, że się czepiam, ale w ten sposób można ustalić tylko
                czynsz a nie podwyżkę czynszu, a przecież mamy przedstawić
                kalkulację podwyżki. Wartość mieszkania to kapitał, czynsz to
                oprocentowanie, zatem w opisany sposób mozna ustalic tylko czynsz a
                nie podwyżkę. Czy od tak ustalonej kwoty czynszu odejmujesz czynsz
                dotychczasowy i w ten sposób ustalasz kwotę podwyżki. W ustawie jest
                jeszcze taki zwrot: "przedstawi przyczyne podwyżki i jej
                kalkulację", a dalej art. 4a którego nie cytuję, ale zawiera w sobie
                warunek o zysku. Zatem nie wystarczy (moim zdaniem) określic w
                proponowany sposób wysokości czynszu, trzeba jeszcze wykazać
                zasadność podwyżki kalkulacja czynszu dotychczasowego. Jeżeli masz
                zysk, albo budynek zamortyzowany to podwyżka jest nieuzasadniona. Te
                10% nakładów rocznie z ust. 4b to pieniądze stracone, nie
                zainwestuję złotówki by czekać 10 lat na jej pełny zwrot. Lepiej
                wpłacić ją na lokatę długoterminową, da 5 % rocznie. Czy to jest
                logiczne. Jaki jest czynsz za 1m2 w twojej miejscowości albo w twoim
                domu, gdzie jest ten dom? E
                • jml13060 Re: zysk, godziwy zysk 06.09.08, 08:26
                  >>
                  Zatem nie wystarczy (moim zdaniem) określic w proponowany sposób
                  wysokości czynszu, trzeba jeszcze wykazać zasadność podwyżki
                  kalkulacja czynszu dotychczasowego.
                  <<

                  Czynsz dotychczasowy (ten ostatni) był / jest ograniczony ustawowo
                  przez 3% wartości odtworzeniowej i ten wskaznik wynika(-l)
                  z "widzimisia" politykow, a nie logicznej kalkulacji ekonomicznej.
                  Nie jest wiec możliwe spelnienie cytowanego postulatu przedstawienia
                  kalkulacji czynszu dotychczasowego.

                  Odniesienie do metody liczenia w/g wskaznika 5% rocznego zysku z
                  bonow daje w wyniku maksymalny godziwy zysk (= roczny czynsz).
                  Powyzka jest oczywiscie roznica miedzy czynszem nowym, a
                  dotychczasowym.

                  Zysk dla wlasciciela wynika z dwoch czynnikow :
                  1) 3% --> 5%
                  2) wartosc odtworzeniowa --> wartosc rynkowa.

                  W tym drugim przypadku realna wartosc rynkowa konkretnej
                  nieruchomosci zastepuje dotychczasowa wartosc "sufitowa", ustalana
                  przez urzednikow (wojewodow) BEZ PRZEDSTAWIANIA JAKIEJKOLWIEK
                  KALKULACJI. Wielokrotnie podkreslalem na tym forum, ze nieruchomosci
                  na terenie jednego wojewodztwa / miasta roznia sie co do wartosci
                  (handlwej, uzytkowej, technicznej, ..., subiektywnej oceny) i nie
                  moga byc wkladane do jednego wora.

                  Bardziej by mi sie podobalo odniesienie pojecia godziwego zysku do
                  zapisow ustawy antylichwiarskiej, gdzie zapisano definicje
                  niegodziwego zysku - o ile dobrze pamietam jest to 4-krotnosc
                  aktualnej stopy lombardowej NBP.

                  Wracajac do argumentu amortyzacji, to za budynek calkowicie
                  zamortyzowany nie nalezy sie jakikolwiek czynsz, no bo taki budynek
                  nic nie jest wart - ot ruina. Tylko, ze z budynku calkowicie
                  zamortyzowanego (ruiny) nalezy natychmiast wyprowadzic mieszkancow w
                  trosce o ich bezpieczenstwo = EKSMISJA. A jak eksmisja, to temat-
                  problem kalkulacji podwyzki czynszu calkowicie znika.
                  • clevland Re: zysk, godziwy zysk 06.09.08, 10:56
                    > Wracajac do argumentu amortyzacji, to za budynek calkowicie
                    > zamortyzowany nie nalezy sie jakikolwiek czynsz, no bo taki budynek
                    > nic nie jest wart - ot ruina. Tylko, ze z budynku calkowicie
                    > zamortyzowanego (ruiny) nalezy natychmiast wyprowadzic mieszkancow w
                    > trosce o ich bezpieczenstwo = EKSMISJA.

                    Odpowiedź na wcześniejszy post "emeryt.1".
                    Przyczyną podwyżki może być za równo to iż wartość 3% nie przewiduje:
                    -zysku,
                    -bieżących kosztów utrzymania
                    -amortyzacji
                    Oraz to iż potrzebny jest remont


                    > Wracajac do argumentu amortyzacji, to za budynek calkowicie
                    > zamortyzowany nie nalezy sie jakikolwiek czynsz, no bo taki budynek
                    > nic nie jest wart - ot ruina. Tylko, ze z budynku calkowicie
                    > zamortyzowanego (ruiny) nalezy natychmiast wyprowadzic mieszkancow w
                    > trosce o ich bezpieczenstwo = EKSMISJA.

                    Odpowiedź na powyższe (jml13060),
                    Jeżeli ktoś chce mieszkać w zamortyzowanym budynku to musi ponosić koszty jego
                    remontu. Chodzi o bieżące remonty jak i jakieś generalne.
                    Lokator musi sobie zdać sprawę że w kamienicy która jest zamortyzowana w 80% to
                    wszystko trzeba przywrócić. Potrzebny jest więc remont za powiedzmy 1milion
                    złoty oraz ocieplenie budynku.
                    Do tego kredyt (przecież właściciel nie będzie wykładał swoich pieniędzy bo
                    najczęściej ich nie ma) i wtedy jeszcze te 10% rocznie razy te ileś lat
                    (algorytm wyliczenia trochę inaczej wygląda).
                    Wtedy nagle ze stawki powiedzmy 8zł/m2 robi się 30zł/m2.
                    I albo się lokatorowi podoba nowy czynsz albo jak go nie stać to niech się
                    wyprowadza bo inaczej komornik będzie go ściągał.

                    Czytałem uzasadnienie wyroku sądu w Krakowie uznającego podwyżkę za zasadną
                    takie ładne stwierdzenie:
                    "Argument, że lokator nie ma pieniędzy na płacenie tak wysokiego czynszu nie
                    jest żadnym argumentem"
                    • jml13060 Re: zysk, godziwy zysk 06.09.08, 20:13
                      .
                      To byla moja odpowiedz na absurdalna teze dyskutanta o
                      nicku 'emeryt.1' : "Jeżeli masz zysk, albo budynek zamortyzowany to
                      podwyżka jest nieuzasadniona."

                      Zrozumialem to jako oczekiwanie od wlasciciela by ten zrezygnowal z
                      podwyzki czynszu ... no bo budynek jest stary, nienowoczesny, w
                      kiepskim stanie technicznym i wyeksploatowany. To punkt widzenia
                      socjalnego lokatora, urzednika, polityka. Ze strony wlasciciela i
                      inwestora, a takze ekonomisty, wlasciwa jest polityka remontowania i
                      wliczania kosztow w cene (czynsz), co trafnie byl
                      zasugerowal 'clevland'.
                      • emeryt.1 Re: zysk, godziwy zysk 08.09.08, 09:26
                        To nie jest mój powmysł. To wynika z przepisów. Jeżeli zysk to to
                        samo co dochód, to musisz miec stratę by uzasadnic podwyżkę. Jeżeli
                        oszczędzasz na przyszły remont, to przez jakiś czas odkładasz
                        pieniądze i masz nadwyżke przychodów nad kosztami, a wie masz
                        dochód, co uniemozliwia uzasadnienie podwyżki. Lokator twierdzxi, że
                        od dłuzszego czasu albo w ogóle nie wykonuje remontów jego
                        mieszkania (chodzi wszak o jego czynsz) zatem podwyzka jest
                        nieuzasadniona. Co do amortyzacji: Amortyzacja jest kosztem, ale
                        miała sens tylko wtedy gdy nie była składnikiem czynszu. Jeżeli jest
                        składnikiem czynszu to jest i kosztem i przychodem a więc bez wpływu
                        na dochód. Budynek zamortyzowany to budynek którego okres
                        amortyzacji upłynął, w przypadku budynków mieszkalnych to 100 lat,
                        zatem właściciel takiego domu traci prawo do wkładania amortyzacji
                        do klakulacji czynszu. Pozostają prace remontowe, a te maja okres
                        amortyzacji 10 lat, ale lokator nie zgadza się na remont łazienki w
                        jego mieszkaniu, ani na wymianę okien. To są argumenty lokatora, a
                        nie moje, ale ja musze je zwalczać, a brak mi kontrargumentów.
                        Wydaje mi sie zasadny postulat by zwrócić uwagę na te mankamenty
                        ustawy Rzecznika Praw Obywatelskich albo Prokuratora Generalnego.
                        Tylko oni moga zwrócić się do trybunału Konstytucyjnego z wniskiem o
                        zbadanie zgodności ustawy z Konstytucją. Sądząc po poprzednich
                        wyrokach TK wyrok w takiej sprawie byłby dla wynajmujących
                        pozytywny. E
                        • jml13060 Re: zysk, godziwy zysk 08.09.08, 10:44
                          "To są argumenty lokatora, a nie moje, ale ja musze je zwalczać, a
                          brak mi kontrargumentów. "

                          Sugeruje zmienic lokatora => wypowiedzenie najmu i ew. eksmisja. To
                          jest (moim zdaniem) najlepszy KONTRARGUMENT dla jego teorii pseudo-
                          ekonomicznych. Jestem pewien, ze lokator szybko otrzezwieje.

                          Lokator nie ma prawa sie nie zgadzac : "... na remont łazienki w
                          jego mieszkaniu, ani na wymianę okien". To nie jest JEGO mieszkanie.
                          On je tylko wynajmuje.

                          Amortyzacja oznacza zbieranie funduszu na odtworzenie.

                          Wlasciciele prywatnych zasobow mieszkaniowych od daty zakonczenia
                          wojny po dzien dzisiejszy (tak mniej-wiecej) nie mogli wliczac w
                          czynsze amortyzacji nieruchomosci. Vide ustawa z 1994 roku i
                          urzedowe tabelki dla kalkulacji dopuszczalnego, maksymalnego
                          czynszu, uwzgledniajace przerozne bzdurne czynniki, ale nie
                          uwzgledniajace amortyzacji, liczonej w oparciu o wartosc poczatkowa
                          i date budowy lokalu mieszkalnego. Po prostu przepisy kolejnych
                          ustaw na to nie pozwalaly.

                          Zatem nalezy mowic o TECHNICZNYM ZUZYCIU nieruchomosci wskutek
                          rabunkowej polityki panstwa, a nie o zamortyzowaniu nakladow na jej
                          wybudowanie.

                          Naprawde, najlepsza metoda na przemadrzalych, roszczeniowych
                          lokatorow jest wypowiedzenie im najmu.
                          • emeryt.1 Re: zysk, godziwy zysk 08.09.08, 18:24
                            Dobrze jest radzić. Znam adwokatów, którzy nieźle z tego żyją.
                            Przeglądnąłem kilka twoich oststnich wpisów, zdaje się, że
                            wypowiedziałes swoim lokatorom najem, a oni od roku mają to w d....
                            a gmina proponuje ci odszkodowanie tylko do chwili wskazania lokalu
                            socjalnego. Nie zrozumiałem tylko czy jest to efekt ugody czy tylko
                            stanowisko gminy w tej materii. Tak więc łatwo radzić.
                            Amortyzacja to zwrot kapitału wyłożonego na zakup lub budowę, a co z
                            budynkiem odziedziczonym?
                            Jeżeli możesz, to radź bardziej konstruktywnie. Polityka nie jest
                            argumentem na etapie postępowania sądowego. Przykład - Sztrasburg.
                            Może z tego co tu powiedziano uda się skonstruować kalkulację nie do
                            podważenia. Spróbuj. E
                            • jml13060 Re: zysk, godziwy zysk 08.09.08, 20:23
                              .

                              TAK WYPOWIEDZIALEM, a w przyszlym tygodniu mam wyznaczony termin
                              eksmisji. Komornik zaprosil slusarza i policje do asysty.

                              Lokatorzy rzeczywiscie mieli wszystko w d.... , bo chronily ich
                              idiotyczne ustawy, a jeszcze mocniej niewydolny, powolny i
                              stronniczy system sadownictwa, a takze egzekucji komorniczej. Mieli
                              to w d.... od wiecej niz roku. Mysle, ze od polowy lat '40 czuli sie
                              mocni wobec moich spadkodawcow.

                              Ale do czasu ... i juz niedlugo. W przyszlym tygodniu dostana
                              wielkiej sraczki i przestana miec w d.... cokolwiek. Jak to po
                              sraczce. Lzy po wydaniu wyroku eksmisji juz widzialem. Mialem
                              satysfakcje. :)

                              Oczywiscie komornik i eksmitowani moga w ostatniej chwili cos popsuc
                              w scenariuszu eksmisji. Ale i na to jestem przygotowany.

                              "Moim" lokatorom wydawalo sie, ze mieszkaja u siebie i moga mi
                              dyktowac warunki, wymagac, wymadrzac sie i strugac wielkich panstwa.
                              Po wyroku im przeszlo. Spokornieli.

                              Ugody z gmina nie mam. Nadal trwa spor sadowy co do stawki
                              miesiecznego odszkodowania, jaka powinna obowiazywac w okresie od
                              uprawomocnienia sie wyroku sadu do daty wskazania lokalu socjalnego
                              przez gmine. Gmina chce wartosci minimum, a ja maksimum.

                              Natomiast za czas po dacie wskazania lokalu socjalnego przez gmine
                              do daty rzeczywistego wykonania eksmisji (dotad czynnosc
                              niedokonana) bede sie rowniez domagal odszkodowania.

                              Kolejnego odszkodowania domagam sie od RP w ECHR - moja skarga jest
                              w grupie skarg oczekajacych po rozpatrzeniu skargi pilotazowej MH-Cz
                              v. Polska. Zatem ... sprobowalem rowiez tej drogi. Jestem dobrej
                              mysli.

                              Mam juz pewne doswiadczenia i dziele sie tymi informacjami na forum
                              z zainteresowanymi. Z finalnym sukcesem przeszedlem pelna krajowa
                              droge sadowa w kilku procesach o odszkodowania i eksmisje. Zlozylem
                              skarge w Strasbourgu. Starczy ? "Tak więc łatwo radzić"

                              Nie wiem, czy sa jakies przepisy regulujace amortyzacje w prywatnych
                              zasobach mieszkaniowych ? Chyba nie ma zadnych. Nie wiem skad
                              wziales 100-letnia amortyzacje ? Prosze podaj zrodlo swojej wiedzy.
                            • clevland Re: zysk, godziwy zysk 08.09.08, 22:54
                              >, zdaje się, że wypowiedziałes swoim lokatorom najem, a oni od roku >mają to w
                              d....
                              Moi lokatorzy też mieli wypowiedzenie w d...e. Ale jak przyszło im płacić za
                              bezumowne korzystanie z lokalu po 2tys. zł miesięcznie to szybko uciekli. Tyle
                              że musieli mi jeszcze zapłacić za cały ten okres kiedy mieli wypowiedzenie w d...ie.


                              >a gmina proponuje ci odszkodowanie tylko do chwili wskazania lokalu
                              >socjalnego. Nie zrozumiałem tylko czy jest to efekt ugody czy tylko
                              >stanowisko gminy w tej materii. Tak więc łatwo radzić.
                              Gmina może proponować, tyle że w trakcie sporu w sądzie można w różny sposób na
                              gminie wymóc swoje racje. G
                              Gmina zawsze daje mało i ogranicza swoją odpowiedzialność, bo wie że jak dojdzie
                              do sprawy (część ludzi się nie decyduje) to będzie miała zapas.

                              Amortyzacja to zwrot kapitału wyłożonego na zakup lub budowę, a co z
                              budynkiem odziedziczonym?
                              Jeżeli jest nowy, to pozostają odpisy amortyzacyjne a jeżeli stary to do czynszu
                              dochodzi koszt remontu i koszt odsetek kredytu i kapitału. Nie jest ważny stan
                              mieszkania lokatora. On mieszka w domu którego zajmuje np. 10% (100m2 mieszkania
                              z 1000m2 całego domu) więc partycypuje w 10%. Łatwiej to rozliczyć na metry
                              kwadratowe...
                              Jeżeli koszt remontu ruiny (100% amortyzacja) wraz z kredytem i odsetkami
                              wyniesie 1 milion złotych to on musi ponieść 100tys. zł z czynszu.


                              Może z tego co tu powiedziano uda się skonstruować kalkulację nie do
                              podważenia. Spróbuj.

                              Kalkulacja- żaden problem:
                              -koszty utrzymania budynku,
                              -koszt remontu wg. kosztorysu biegłego,
                              -koszt kredytu

                              Tego nie podważy żaden sąd bo i tak stawka za metr wychodzi jakieś 30zł więc
                              właściciel da 23zł a to i tak będzie dużo.
                              • jml13060 Re: zysk, godziwy zysk 09.09.08, 11:26
                                "Kalkulacja- żaden problem:
                                -koszty utrzymania budynku,
                                -koszt remontu wg. kosztorysu biegłego,
                                -koszt kredytu"

                                Ja bym jeszcze dodal "godziwy zysk".

                                To, co wymieniles w trzech punktach to zaledwie zwrot poniesionych
                                kosztow. A nie o to chodzi w prowadzeniu dzialalnosci gospodarczej.

                                Celem jest uzyskanie odpowiedniej stopy zysku przy akceptowalnym
                                poziomie ryzyka. W branzy najmu teoretycznie ryzyko jest male (moim
                                zdaniem w Polsce jest bardzo duze) i stopa zysku rowniez. W innych
                                bramzach proporcje sa inne. Inwestorzy z wolnym kapitalem zaleznie
                                od swojej strategii wybieraja szybki/duzy zysk przy duzym ryzyku,
                                lub pewny zysk w dluzszej perspektywie czasowej przy malym ryzyku.

                                Ale zawsze celem jest ZYSK, a nie tylko zwrot zainwestowanego
                                kapitalu i pokrycie biezacych kosztow.
                                • jml13060 Re: zysk, godziwy zysk 09.09.08, 11:51
                                  Dajmy na to, ze masz wolny kapital = 10 mln PLN.

                                  Inwestujac w papiery wartosciowe o malym poziomie ryzyka mozesz
                                  uzyskac np. 5% dochodu ponad inflacje i podatek. Bez kiwania palcem
                                  w bucie. Zatem co rok uzyskujesz 10'000'000 * 0,05= 500'000 z
                                  zachowaniem stalej wartosci zainwestowanego kapitalu i placac
                                  podatki. Powtarzam ... BEZ KIWANIA PALCEM W BUCIE.

                                  Inwestujac w budownictwo mieszkaniowe na wynajem np. w Wa-wie, za 10
                                  mln mozesz wybudowac : 10'000'000 / 10'000/m^2 = 1000 m^2, tj. 10
                                  mieszkan po 100 m^2. Zeby dorownac dochodom z papierow wartosciowych
                                  czynsz najmu takich 10 mieszkan powinien dawac rocznie zysk 500'000
                                  PLN + koszty odtworzenia + koszty biezacego utrzymania posesji.
                                  Przyjmujac baaaaardzo dluuuuuugi, 100 letni cykl amortyzacji, co
                                  roku powinienes akumulowac : 10'000'000 / 100 lat = 100'000 PLN.
                                  Wplata od jednego mieszkania tylko z tego tytulu powinna wynosic
                                  (500'000 + 100'000) / 12 miesiecy / 10 mieszkan = 5000 PLN. A
                                  jeszcze nalezy doliczyc do tego koszty biezacego utrzymania
                                  nieruchomosci (zarzadzanie, dozorca) i media (prad, gaz, woda,
                                  scieki, smieci).

                                  Czy jest jakis blad w powyzszej kalkulacji ? I co wybieracie ? Nie
                                  dziwmy sie, ze jest zastoj w budownictwie mieszkaniowym na wynajem.
                                  Inwestorzy umieja liczyc pieniadze, a dodatkowo oceniac ryzyko
                                  utraty kontroli nad mieszkaniem wskutek zlego prawa nadmiernie
                                  chroniacego najemcow.
                                  • pisz_mi Re: zysk, godziwy zysk 09.09.08, 13:34
                                    Zachecony pytaniem czy jest jakis blad w tych rachunkach powiem
                                    tylko, ze sam je robie i bardzo je lubie, ale ale ale....

                                    1.Przyjecie 5% ponad podatek i inflacje "bez kiwniecia palecem" to
                                    zalozenie bardzo smiale bo inflacja wynosi 4.5 procenta podatek 19
                                    wiec ....szukamy czegos co da nam 10% nominalnie bez kiwniecia
                                    palcem. Jakies konkrety bo Konrat daje tylko 8%?

                                    2. Porownywanie zysku z obligacji i z nieruchomosci (500 000 PLN)
                                    niesie za soba ten blad, ze ceny nieruchomosci ida w gore same z
                                    siebie ponad inflacje. To tez trzeba uwzglednic.

                                    3. Nie do konca rozumie problemy z amortyzacja o ktorych byla
                                    wczesniej mowa. Ustawa (art 8a pkt4a) mowi ze czynsz musi
                                    gwarantowac pokrycie: kosztow biezacych, zwrot kapialu, zysk.
                                    Ponizej (pkt 4b) jest podana formula na liczenie ewentalnie drugiego
                                    skladnika tej sumy. Chyba istotne jest ze jest mowa o ULEPSZENIU a
                                    nie o remoncie. Czyli remont dachu nie wchodzi w gre tylko zalozenie
                                    centralnego ogrzewania albo docieplenie scian.
                                    Nigdzie nie ma mowy o amortyzacji.

                                    O tym, ze cala formula liczenia wielkosci czynszu jest nic nie warta
                                    nie ma co mowic, ale takie jest prawo i jego chyba trzeba sie
                                    trzymac jezeli sie chce wygrac sprawe w sadzie.
                                    Jezeli ktos odziedziczyl mieszkanie, ktorego standardu nie podnosil
                                    to, wg mnie, nie ma co wpisac w te rubryke tylko koszty biezace i
                                    zysk (GODZIWY hihi).



                                    • jml13060 Re: zysk, godziwy zysk 09.09.08, 13:59
                                      .

                                      Co do tych 8% z telewizyjnej reklamy. Ta oferta jest adresowana
                                      do 'drobnicy', ktorej obsluga w banku duzo wiecej kosztuje.
                                      Natomiast jak sie pojawi w banku klient z 10'000'000,- wolnego
                                      kapitalu (nie jest to czeste), to dostaje zdecydowanie lepsza oferte
                                      niz 8%. Gwarantuje.

                                      Jedni pisza, ze ceny nieruchomosci ida w gore, a inni ze w dol. Nie
                                      wiem komu wierzyc ?

                                      Skoro w ustawie jest napisane tylko o ulepszeniu, a nie o remoncie,
                                      to z ekonomicznego punktu widzenia jest to blad.

                                      Dziedziczac nieruchomosc wchodze w miejsce pierwotnego inwestora -
                                      tak ja to rozumiem - i kontynuuje rozpoczety proces amortyzacji. Jak
                                      dla mnie jest to logiczne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka