mienie przesiedlencze po angielsku

04.01.05, 11:02
Wiecie jak to bedzie?
Kasia
    • jan.kulczyk Re: mienie przesiedlencze po angielsku 04.01.05, 13:14
      Więc z tym ogólnie jest problem. Dlaczego? Pytasz o termin angielski, czyli najlepiej używany przez nativów. Oznacza to, że np. Amerykanin musiałby kupić coś za granicą i chcieć to wwieźć bez cła. Niestety, wiele rzeczy (za wyjątkiem np. nieruchomości, których przesiedlić się raczej nie da), jest w USA tańsze niż gdzie indziej, zatem nasz Jankes nie będzie nic ze sobą przywoził. Souvenirów nie liczę, bo one zwykle zwolnione są od cła.

      W UE z kolei terminu się nie stosuje, bo nie ma ceł. Przypadki Anglików wracających do ojczyzny po długiej emigracji na Ukrainie i wiozących ze sobą zabytkowy samowar dziadka Siergieja myślę, że możemy spokojnie wsadzić do skoroszytu "UFO".

      Już rozumiesz, czemu ten termin przydaje się bardziej językom (i mieszkańcom) krajów mniej rozwiniętych, takich jak nasz. Ale istnieje międzynarodowy termin, który używany jest np. w Kanadzie czy w krajach, których językiem nie jest angielski (w tłumaczeniach oficjalnych dokumentów). Jeśli taki cię zadowala, to proszę. Nazywa się to "personal and household effects" (czasem dodaje się immigrant's czy of the immigrant).

      Pozdrawiam
      • kasiulad Re: mienie przesiedlencze po angielsku 04.01.05, 20:31
        Dziekuje za te obszerna odpowiedz Janie.
        Wyjasnie pokrotce, ze w naszym przypadku mieniem przesiedlenczym jest angielski
        samochod, ktory teraz chcemy w Polsce zarejestrowac, stad tez dokument mienia
        przesiedlenczego jest niezbedny. Sadze, wiec, ze chodzi po prostu
        o "certificate of export", ale tlumaczenie "mienia" mimo wszystko mnie
        zaintrygowalo.
        Pozdrawiam,
        Kasiula
        • jan.kulczyk Re: mienie przesiedlencze po angielsku 04.01.05, 20:43
          O rety! Ale ambaras! A pytałaś już na Auto-Moto o koszty przeróbki takiego dziwoląga (przełożenie kierownicy i kupy bebechów na lewą stronę)? wink

          Z tego co wiem to koszmar: kosztowne i ryzykowne. Kompletnie nieopłacalne.
          A można i nie przekładać. Ale pomyśl, co będzie przy każdym wyprzedzaniu. <ROTFL>
          • kasiulad Re: mienie przesiedlencze po angielsku 04.01.05, 21:14
            Przelozyc na druga strone mozna za ok. 1000zl, ale maz Brytyjczyk o zadnych
            takich drastycznych zmianach nie chce slyszec. Przy wyprzedzaniu kieruje nim
            ja - siedzaca po lewej stronie. Nie mamy z tym problemu. Tak wiec nie
            przekladamy, o ile Ministerstwo sie zgodzi.
            Pozd.
            • jan.kulczyk Re: mienie przesiedlencze po angielsku 04.01.05, 22:17
              Ministerstwo nie ma z tym problemu, ale mąż będzie musiał cię na stałe zainstalować w samochodzie, jako detektor ruchu wink Jeśli to dla Ciebie nie kłopot, to wio! wink

              Ale widzę, że to musi być jakiś mocno ulubiony samochód, zapewne Jaguar kabriolet z 69 roku w kolorze mango. Ach ci ekscentryczni wyspiarze i ich nawyki! wink
Pełna wersja