critter2b
09.04.07, 00:47
Możliwe, że temat był już tu poruszany, i jeśli tak - przepraszam za
nieświadome powielanie.
Zauważyłam, że często tłumacze przyjmują teksty wysoce wyspecjalizowane, z
dziedzin, o których nie mają zielonego pojęcia. Do oddania w terminach
uniemożliwiających "wgryzienie się" w tematyke, słownictwo. Może nie zdając
sobie sprawy, że ich niewiedza może mieć poważne konsekwencje.
Pytanie: Czy w miarę upływu czasu specjalizujemy się? Jak?
Czy jesteśmy w porządku ucząc się kosztem klientów, czyli przyjmując tekst,
którego tematyka jest nam zupełnie obca?
Raz jeszcze, jeśli temat był już wałkowany: przepraszam i proszę o link do
odpowiedniego wątku.
Pozdrawiam,
C2B