Jakie teksty przyjmujemy

09.04.07, 00:47
Możliwe, że temat był już tu poruszany, i jeśli tak - przepraszam za
nieświadome powielanie.

Zauważyłam, że często tłumacze przyjmują teksty wysoce wyspecjalizowane, z
dziedzin, o których nie mają zielonego pojęcia. Do oddania w terminach
uniemożliwiających "wgryzienie się" w tematyke, słownictwo. Może nie zdając
sobie sprawy, że ich niewiedza może mieć poważne konsekwencje.

Pytanie: Czy w miarę upływu czasu specjalizujemy się? Jak?
Czy jesteśmy w porządku ucząc się kosztem klientów, czyli przyjmując tekst,
którego tematyka jest nam zupełnie obca?

Raz jeszcze, jeśli temat był już wałkowany: przepraszam i proszę o link do
odpowiedniego wątku.

Pozdrawiam,
C2B
    • malakas Re: Jakie teksty przyjmujemy 09.04.07, 20:56
      Hm...uczyć się kosztem klientów? Owszem, czemu nie... za te stawki <evil> Z
      tzw. drugiej strony - jak ktoś ma sie nauczyć nie tłumacząc i trzymajac się z
      daleka? Termin zdaje się to sprawa kluczowa. Powiem może coś niepopularnego,
      jak mam "dużo" czasu - dam sobie radę, w końcu nie od macochy...smile
      Poważnie, to jednak w krótkim terminie i tekst specjalistyczny - dwa wyjścia.
      Sciemnianka (nie mogę z powodu braku czasu, kolizja terminow, brat, mama,
      pogrzeb...) bądź prawda (nie wiem, nie umiem, nie czuję się na siłach - to dość
      trudne wiemsmile)Nie wiem ja Wy, ale ja raczej bez pudła moge określić jakie
      ewentualne szkody może wyrządzić moje nie daj Boże nieprofesjonalne
      tłumaczenie. I odpowiednio do tego działam. Szczerze mówiąc zdarza mi sie na
      krótką metę dopłacać. Taka inwestycja po prostu, za drugim ,trzecim ,
      dziesiątym się zwróci...
      • kakot Re: Jakie teksty przyjmujemy 09.04.07, 21:26
        zdarzalo mi sie uczyc dzieki zleceniom, a jakze, bardzo to lubie. Warunek to oczywiscie dostatek czasu na posprawdzanie wszystkiego. Jesli czasu bylo malo, a klient nalegal, stawialam sprawe jasno: ja moge wyprodukowac tylko wersje przyblizona, chce - prosze bardzo, robimy, nie chce - doskonale, znaczy ze sie rozumiemy. Ale ja niszowy jezyk jestem smile w dodatku wszyscy wiedza, ze raczej literature tlumacze, niz rozne takie tam specjalistyczne, wiec na wiecej moge sobie pozwolic w takiej sytuacji.
        • critter2b Re: Jakie teksty przyjmujemy 11.04.07, 11:41
          Zgadzam się, że musi być spełniony ten warunek. Niestety, rzadko się zdarza. smile

          C2B
      • critter2b Re: Jakie teksty przyjmujemy 11.04.07, 11:39
        Jeśli mi stawka nie odpowiada, to nie przyjmuję zlecenia. Imho, niska stawka nie
        usprawiedliwia "uczenia się kosztem klienta" - albo akceptujemy stawkę i robimy
        tłumaczenie terminowo i najlepiej, jak potrafimy, albo dajmy sobie spokój. W
        końcu od dobrze wykonanej pracy zależy nasza reputacja.

        Z resztą Twojej wypowiedzi się zgadzam.

        Dodam tylko, że kiedy byłam początkującym tłumaczem i zaczęłam zdawać sobie
        sprawę z tego, jaka tematyka mnie interesuje, tłumaczyłam teksty z tych dziedzin
        "do szuflady", prosząc od czasu do czasu bardziej doświadczonych kolegów i
        koleżanki po fachu o sprawdzenie. Starałam się, w miarę możliwości, czytać
        teksty w tych dziedzinach (w obu językach), z czasem weszłam w temat - i
        stopniowo przyjmowałam tłumaczenia.

        Na koniec przyznam, że nauczenie się mówić "nie" było trudne. Teraz nie mam z
        tym problemu. Ani z polecaniem klientom tłumaczy, którzy w danej dziedzinie się
        specjalizują. I działa to w obie strony - dostaję zlecenia z polecenia innych
        tłumaczy, którzy znają moje specjalizacje.

        Pozdrawiam
        C2B
    • anna-pia Re: Jakie teksty przyjmujemy 12.04.07, 10:56
      jeśli niespecjalnie znam tematykę, ale mam weryfikatora, to biorę, jeśli stawka
      starczy i na weryfikatora, w przeciwnym wypadku - odmawiam
      na poczatku brałam wszystko i siedziałam po nocach smile

      ale ja tłumaczę od 12 lat smile
Pełna wersja