francuski - zdanie tragedia;)

13.07.07, 21:32
będę wdzięczna nawet za przybliżenie sensu zdania:

"chaque fois le flot de paroles cesse, le ballet de chaises A moteurs sur
canapE de bruits de bouches et de tElescopages des corps."

i jeszcze co znaczy: se doubler A droite?
jakiś sens figurE czy cuś???????
    • su6 jeszcze raz proszę o pomoc 14.07.07, 18:46
      "Za każdym razem, gdy potok słów ustaje, balet ruchomych siedzeń na kanapce z
      krzykliwych ust i zderzanie się ciał."

      Czy to zdanie ma sens????????
      • millefiori Re: jeszcze raz proszę o pomoc 15.07.07, 07:39
        Sprobuje;0:

        1/ Zawsze gdy milknie potok slów balet siodelek motocyklowych na kanapie z
        halasliwych ust i zderzen cial/

        Jak dla mnie - opis wypadku. Czy w oryginale wystepuja jakies znaki interpunkcyjne?
        ----------------------------------

        2. doslownie "wyprzedzac z prawej" (kodeks drogowy krajow, w ktorych obowiazuje
        ruch prawostronny wyraznie zabrania wykonywania tego manewru)

        przenosnie - 1/ wykonac niedozwolony manewr ,2/ w zlozeniach z se faire, se voir
        - +/- dac sie wyrolowac
    • su6 dziękuje 15.07.07, 12:55
      Jeszcze raz podaje zdanie :" Chaque fois le flot de paroles cesse, balet de
      chaises à moteurs sur canapé de bruits de bouches et de télescopages des
      corps. "
      Tylko tym razem czytelnie. Nie, tylko jeden przecinek. Zdanie -dla mnie bardzo
      trudne. Ty poradziłaś/iłeś sobie świetniesmile
      Dziękuje
      • millefiori Re: dziękuje 15.07.07, 21:43
        Dziekuje, chociaz wcale nie mam pewnosci, czy wlasnie TO autor chcial przekazac,
        zwlaszcza, ze nie znam kontekstu.

        Po powtornym zajrzeniu nasunely mi sie nastepujace uwagi:
        - ballet - dwa l;
        - chaise à moteur - nie mam pewnosci, czy pierwszy wybor byl trafny- moze tez
        chodzic o wozek inwalidzki, napedzany silnikiem elektrycznym; decyzja nalezy do
        Ciebie...
        - bruits de bouche - dzwieki nieartykulowane, wydawane ustami, "paszczowo"wink,
        nasladowczo lub mimowolnie: buczenie, warczenie, burczenie, bulgotanie,
        prychanie, parskanie; slowem, cala ich gama.

        Proponuje wiec rozwazenie nastepujacych wersji:

        "Zawsze gdy milknie potok slów, balet (taniec) siodelek motorów (?) na kanapie
        (kanapce?)z
        nieartykulowanych dzwiekow ust i zderzen cial"
        • tiresias Re: dziękuje 16.07.07, 10:34
          eh, taki Francuz to nigdy prawdy nie powie, a jak już powie to i tak zrozumieć
          nie idzie.
          oczajdusze jedne (mówiła mi koleżanka)
          "dzwiekow ust i zderzen cial", no moja złociutka!
          • millefiori Re: dziękuje 16.07.07, 10:57
            I pewnie ta sama kolezanka mowila, ze swintuchywink?

            Panie Tyrezjaszu, a tak miedzy nami, po prawokaducznej kumoterce z racji
            wieloletniego forumowania i wspolnych znajomych - jak pan to rozumie?
            • tiresias Re: dziękuje 16.07.07, 11:15
              he, koleżanka to jeszcze nic.
              moja była żona wyszła za Francuza. ona ni w ząb w języku Sarkoza, on ni dudu w
              języku Giertycha Młodszego a nić porozumienia gruba jak lina cumownicza Daru
              Młodzieży.
              ale to pewnie mea kólpa.
              • millefiori Przepraszam za skrzywienie watku w kierunku 16.07.07, 11:33
                dygresji...

                - To sie komunia dusz (co najmniej) chyba niegdys w literaturze zwalo i tylko
                pozazdroscic komunikacji pozawerbalnej lub w jezyku trzecim. Ech, niech pan
                schowa ten groch, i biczyk, i sobiekólpowanie, no chyba ze to panu przyjemnosc
                sprawia, wówczas prosze bardzowink

                PS. Podejrzewam, ze ojczysty jezyk Sarkoza (czyli magyarski) bylby PT
                ex-malzonce panskiej do krecenia maku w opisywanej sytuacji, raczej Cecylkowy
                bylby do rzeczy.
                • tiresias Re: Przepraszam za 16.07.07, 11:45
                  kontynuację ciekawej dygresjismile)
                  czy Sarkoz rzeczywiście pielęgnuje mowę ojców i dziadów swych znad Dunaju?
                  znaczy się czy reprezentuje większość światową co to 'Nem tudom Magyar?'
                  Byłbym mile zdziwiony...
                  • millefiori Re: Przepraszam za 16.07.07, 11:55
                    Wie pan, zapytac muszewink W kazdembadz razie byloby milo uslyszec chocby np.
                    kaskadowe "Jó napot kivanok" z ust Sarko na przywitanie ambasadora Wegier, prawda?

                    To dygam panu na razie i odbiegam, gdyz do wzywajacego obowiazku musze z
                    powrotem, czyli wiszsa. Pozwoli pan, ze nie uczestuje pana publicznie zapisu
                    calusków po wegiersku, gdyz moglby pan, jako anglista, zle mnie zrozumiecwink...
                    • millefiori Re: Przepraszam za 16.07.07, 11:56
                      zapisem, mialo byc, przepraszam.
                • millefiori Re: Przepraszam za skrzywienie watku w kierunku 16.07.07, 11:45
                  Surrealizm, dada - tych kanap i telefonow uscianych narobiono od metra
                  szesciennego - albo tez i kolejne pokolenia pogrobowcow, co gorsza.
                  Moja wizja byla nastepujaca: przez periferique gna ruchem konika szachowego
                  motocykl dosiadany przez pare; wlaczone radio (tak, radio w/na motocyklu zeby
                  nie bylo watpliwosci), on gada przez komorke (tak!) ona gada jemu do drugiego
                  ucha, w sumie widok zwykly w dzien jak codzien, no i nagle bec...

                  Dygam serdecznie,
                  MF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja