dialekt szkocki z Edynburga a dialekt polski

14.05.09, 23:57
Ktoś z was się orientuje, jaki dialekt poslki najlepiej oddałby cechy językowe dialektu szkockiego?
    • nobullshit Re: dialekt szkocki z Edynburga a dialekt polski 15.05.09, 00:36
      Zasadniczo, można się powiesić. Serdecznie współczuję.

      Chyba pozostałabym przy kolokwialnej, nieprawidłowej wymowie / pisowni /
      odmianie wyrazów - bo angielski szkocki to w tej chwili bardziej wymowa niż
      słownictwo.

      Jeżeli chcesz pójść dalej, biorąc pod uwagę, że to dialekt miejski i nie
      narodził się wczoraj, podobnie jak w przypadku londyńskiego cockney pojechałabym
      gwarą warszawską i Wiechem (oczywiście bez przesady, ta stylizacja musi być
      delikatna).

      No i na początku popatrz, jak tłumaczono Irvine'a Welsha - "Ślepe tory" (czyli
      "Trainspotting") i inne rzeczy. Nie jestem pewna, czy były to tłumaczenia dobre
      i konsekwentne, ale będziesz miała jakiś punkt odniesienia.
      • tiresias Re: dialekt szkocki z Edynburga a dialekt polski 15.05.09, 08:44
        biorąc pod uwagę Highlanderstwo to może góralszczyzna podhalańska?

        taki ja uważam na przykład, że najpiękniej mowę tubylców z południowej Walii
        (Glamorgan) oddaje urokliwy dialekt z okolic Radzionkowa (Bytom)

        ale sensu to ni ma....
      • abbis Re: dialekt szkocki z Edynburga a dialekt polski 15.05.09, 20:06
        nobullshit napisała:

        > Zasadniczo, można się powiesić. Serdecznie współczuję.
        >
        > Chyba pozostałabym przy kolokwialnej, nieprawidłowej wymowie / pisowni /
        > odmianie wyrazów - bo angielski szkocki to w tej chwili bardziej wymowa niż
        > słownictwo.
        >
        > Jeżeli chcesz pójść dalej, biorąc pod uwagę, że to dialekt miejski i nie
        > narodził się wczoraj, podobnie jak w przypadku londyńskiego cockney pojechałaby
        > m
        > gwarą warszawską i Wiechem (oczywiście bez przesady, ta stylizacja musi być
        > delikatna).
        >
        > No i na początku popatrz, jak tłumaczono Irvine'a Welsha - "Ślepe tory" (czyli
        > "Trainspotting") i inne rzeczy. Nie jestem pewna, czy były to tłumaczenia dobre
        > i konsekwentne, ale będziesz miała jakiś punkt odniesienia.
        >
        > Tak sobie myślę, że te wszystkie "sie", "musze", "bede", "zszed" są trochę wymuszone w tłumaczeniu Trainspotting. Może i dobrze to brzmi i może nawet tak margines społeczny mówi, ale na piśmie nie wygląda to najlepiej.
      • braineater Re: dialekt szkocki z Edynburga a dialekt polski 16.05.09, 09:25
        któryś z tłumaczy Welsha na polski, nie wiem, czy nie ten od Porno, uznał, że
        Szkoci, to prawie jak Hanysy i poleciał językiem śląskim. Mimo, że tłumaczy się
        potem z tego gęsto w posłowiu, wcale się ten pomysł nie broni w czytaniu.
        Też bym raczej próbował fonetycznego zapisu.
    • nobullshit Re: dialekt szkocki z Edynburga a dialekt polski 17.05.09, 03:10
      IMO Tiresias i Brian mają rację. Każda stylizacja na konkretną gwarę / slang
      będzie brzmiała cokolwiek głupio. Ja też o Wiechu pisałam raczej w kontekście
      zapisu fonetyki, a nie wykorzystania konkretnych i kojarzonych wyłącznie z Pragą
      / Warszawą powiedzonek.

      Lingwiści pewnie mnie zamordują, ale dialekt szkocki to w głównej mierze
      połykanie liter i przekręcanie wymowy. Słowotwórstwo pełni w tej chwili mniejszą
      rolę. Przeciętny Szkot nie zrozumiałby poezji Burnsa, jak my, Polacy, nie do
      końca rozumiemy nawet Kochanowskiego
      (okay, wiem, że to ładnych parę wieków różnicy, ale język polski w porównaniu z
      angielskim rozwijał się bardzo powoli).


      a href="http://tiny.pl/xmwd">Wydawnictwa i ich obyczaje</a>
    • klymenystra Re: dialekt szkocki z Edynburga a dialekt polski 18.05.09, 17:03
      Odradzam takie eksperymenty. Potem konczy sie to tak, ze gorale hiszpanscy mowia
      o smrekach. Z doswiadczenia swojego i cudzego wiem, ze najlepiej stosowac wtedy
      jedzyk potoczny, z ewentualnymi wyrazeniami dialektalnymi, ktore sa znane calej
      Polscie i nie konotuja konkretnej rzeczywistosc: jakies "ano" "kce" itd.
Pełna wersja