Orzel bialy, czy bialy orzel?

21.09.09, 22:01
Dlaczego Order Orla Bialego, a nie Order Bialego Orla? Wyczuwamy, ze pierwsza
wersja brzmi lepiej, ale dlaczego wlasciwie lepiej? Polski jest jednym z
niewielu jezykow, gdzie przymiotnik moze stac i przed rzeczownikiem i po nim.
Czesto kazda z wersji ma nieco inny odcien znaczeniowy, ale czesto nie ma.
Bardziej naturalne jest wystepowanie przymotnika po rzeczowniku, jak w lacinie
i jezykach romanskich, bo najpierw trzeba miec wyobrazenie przedmiotu, a potem
dopiero jego okreslenie. W jezykach germanskich i wielu slowianskich jest
odwrotnie, przymiotnik jest pierwszy. W polskim jest raz tak, a raz tak.

Wielki Woz ale Kazimierz Wielki
Ludowe Wojsko Polskie ale Polska Rzeczpospolita Ludowa
druga godzina / godzina druga
niebieski dlugopis / dlugopis niebieski
    • stefan4 Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 22.09.09, 01:50
      arek103:
      > Bardziej naturalne jest wystepowanie przymotnika po rzeczowniku, jak w lacinie
      > i jezykach romanskich, bo najpierw trzeba miec wyobrazenie przedmiotu, a potem
      > dopiero jego okreslenie.

      Języki naturalne nie stosują się do takiej ,,logiki urzędnika''. Podobnie
      mógłbyś argumentować, że adres na kopercie listu powinien zaczynać się od miasta
      a kończyć nazwiskiem i imieniem adresata (tak robią np. Rosjanie), bo najpierw
      trzeba wiedzieć, do jakiego miasta dostarczyć, dopiero potem na jaką ulicę, a na
      końcu komu. Przymiotnik z rzeczownikiem jest zwykle rozumiany jako całosć i
      które z nich idzie pierwsze, to kwestia dowolna.

      W łacinie jest jak w polskim: może być i tak i tak, chociaż istotnie częściej
      przymiotnik bywa z tyłu. Ale np. ad maiorem Dei gloriam --
      nic nie przeszkadzałoby powiedzieć zgodnie z Twoją zasadą ad Dei gloriam
      maiorem
      , jednak tak się nie przyjęło... Takich cytatów z przymiotnikiem
      przed rzeczownikiem znajdziesz dużo.

      Co do innych romańskich, to też pewnie częściej usłyszysz une belle femme
      niż une femme belle; albo buna ziua niż ziua buna.

      arek103:
      > Wielki Woz ale Kazimierz Wielki

      Przydomki władców są jak nazwiska, dlatego po imieniu. Tak jak Jan
      Kowalski
      a nie Kowalski Jan.

      arek103:
      > Ludowe Wojsko Polskie ale Polska Rzeczpospolita Ludowa

      Kiedy rzeczownik jest określany dwoma przymiotnikami, to często wchodzi między
      nie: Polskie Towarzystwo Matematyczne, własny dom rodzinny. Ale
      wydaje mi się, że to się dzieje tylko wtedy, gdy te przymiotniki nie są w równym
      stopniu związane z rzeczownikiem, ten tylny jest jakby ciaśniej z nim związany.
      Ludowe Wojsko Polskie to (rzekomo) wojsko polskie, które ma dalszą
      cechę, że jest ludowe. Nawiasem mówiąc, te dwa przykłady są dosyć archaiczne.

      - Stefan
      • ja22ek Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 22.09.09, 10:30
        A propos PTM, jeszcze w XIX wieku można było kłaść oba przymiotniki
        z tyłu - Towarzystwo Naukowe Płockie, obecnie brzmi to jakoś dziwnie.

        Zgrubna reguła jest taka, że przymiotnik z tyłu wyznacza klasę
        rzeczy, natomiast z przodu - jest opisem konkretnego egzemplarza.
        Zgrubna, to znaczy słuszna w wielu przypadkach, a niesłuszna też w
        wielu smile

        Towarzystwo - klasa o małej precyzji.
        Towarzystwo naukowe - klasa o większej precyzji.
        Płockie Towarzystwo Naukowe - opis egzemplarza klasy towarzystw
        naukowych.

        Rzeczpospolita - klasa ustroju państwowego
        Rzeczpospolita ludowa - klasa ustroju państwowego z dyktaturą
        proletariatu.
        Polska Rzeczpospolita Ludowa - opis egzemplarza państwa.

        Ale:
        Rzeczpospolita Polska - opis egzemplarza państwa.
        • stefan4 Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 22.09.09, 10:44
          ja22ek:
          > A propos PTM, jeszcze w XIX wieku można było kłaść oba przymiotniki
          > z tyłu - Towarzystwo Naukowe Płockie, obecnie brzmi to jakoś dziwnie.

          Ale już w wieku XXI opracowano format strony tytułowej pracy dyplomowej jednej
          ze znanych mi uczelni, i zarządzono, że na tej stronie tytułowej musi być
          napisane ,,Praca Dyplomowa Inżynierska''. Czyli oba przymiotniki z tyłu.

          ja22ek:
          > Rzeczpospolita Polska - opis egzemplarza państwa.

          Czy to jest rzeczownik+przymiotnik? Czy może raczej rzeczownik+rzeczownik, tak
          jak ,,Góry Tatry''? Czy mówisz
          * ,,rząd Rzeczypospolitej Polskiej'', czy
          * ,,rząd Rzeczypospolitej Polski''?

          - Stefan
          • pr0fes0r Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 22.09.09, 11:06
            so.pwn.pl/lista.php?co=rzeczpospolita
            • stefan4 rzeczownik czy przymiotnik? 22.09.09, 11:57
              pr0fes0r:
              > so.pwn.pl/lista.php?co=rzeczpospolita

              Jeśli już się powoływać na akty prawne, to autorstwa posłów, a nie językodawców. Wg Konstytucji RP słowo ,,Polska'' w nazwie Państwa jest przymiotnikiem, tak jak i w słowniku.

              Ale videtur et altera opinio: oficjalny angielski przekład konstytucji RP zatytułowany jest The Constitution of the Republic of Poland, co wskazuje na rzeczownikowość tegoż słowa.

              Z punktu widzenia językowego obie formy są po angielsku dopuszczalne; skoro może być The Czech Republic, to mogłaby być The Polish Republic. Wobec tego zmiana na rzeczownik w oficjalnym tłumaczeniu na angielski nie jest wymuszona językowo, tylko wynika z jakiegoś postanowienia Naszych Światłych Prawodawców. A jeśli jest sprzeczna z jakimś innym Ich postanowieniem, to cóż, tacy to już Prawodawcy...

              - Stefan
              • pr0fes0r Re: rzeczownik czy przymiotnik? 22.09.09, 22:24
                stefan4 napisał:

                > Jeśli już się powoływać na akty prawne, to autorstwa posłów, a nie językodawców

                Nie powiem, żebym zrozumiał. Nie jest prawdą, że prawodawcy z założenia stanową
                prawo poprawne językowo, to po pierwsze. Po drugie, reguły poprawnej polszczyzny
                nie są aktami prawnymi, a raczej normatywnymi, co nie czyni ich przez to mniej
                obowiązującymi. Po trzecie, SO PWN traktuje "Polska" przymiotnikowo.

                > Z punktu widzenia językowego obie formy są po angielsku dopuszczalne; skoro moż
                > e być The Czech Republic, to mogłaby być The Polish Republic.

                Angielski odpowiednik nazwy "Czechy" nie jest używany ("Czechia" to jedynie
                pobożne życzenie samych Czechów, którzy próbują narzucić je reszcie świata),
                stąd "The Czech Republic". W ogóle to dziwny dosyć pomysł, by tłumaczenie
                wykorzystywać jako argument w kwestii statusu językowego oryginału :-k.
                • stefan4 Re: rzeczownik czy przymiotnik? 23.09.09, 12:15
                  pr0fes0r:
                  > Nie jest prawdą, że prawodawcy z założenia stanową prawo poprawne językowo,

                  Nie wiem, co to znaczy ,,prawo poprawne językowo''. Natomiast zgadzam się, że
                  tworzą prawo nieczytelne, bełkotliwe i w ogóle nie dla ludzi.

                  pr0fes0r:
                  > reguły poprawnej polszczyzny nie są aktami prawnymi

                  I całe szczęście! Obowiązujących aktów prawnych mamy już i tak za dużo.

                  pr0fes0r:
                  > a raczej normatywnymi, co nie czyni ich przez to mniej obowiązującymi.

                  Zasady słownikodawców normatywnych są obowiązujące dla tych, którzy dobrowolnie
                  przyjmują je za swój obowiązek. Istnieje wiele powodów, dla których nie warto
                  tego robić, nieraz o tym dyskutowaliśmy.

                  pr0fes0r:
                  > Po trzecie, SO PWN traktuje "Polska" przymiotnikowo

                  Co robi jakiś tam słownik jakiegoś tam wydawnictwa, to nie ma znaczenia. Do
                  ustalania oficjalnej nazwy Państwa, barw narodowych, hymnu i innych takich
                  wzniosłych pi... kompetenty jest Sejm RP. Dlatego ważne jest, że Sejm traktuje
                  słowo ,,Polska'' przymiotnikowo.

                  Zwracałem tylko uwagę na to, że Sejm potraktował to samo słowo rzeczownikowo w
                  tłumaczeniach na obce języki, czym wykazał pewną schizofrenię.

                  pr0fes0r:
                  > Angielski odpowiednik nazwy "Czechy" nie jest używany
                  [...]
                  > stąd "The Czech Republic".

                  Istotnie, ze wzgledu na niezdolność języka angielskiego do rzeczownikowego
                  wyrażenia nazwy państwa Česko, Czesi nie mieli wyboru, musieli się
                  zgodzić na tłumaczenie przymiotnikowe (chyba, żeby chcieli wrócić do starodawnej
                  nazwy Bohemia). Ale w przypadku Polski takich ograniczeń języki obce nie
                  wykazują, mogłoby być The Polish Republic czy Republique
                  polonaise
                  . Nasz Sejm miał więc wybór
                  • pr0fes0r Re: rzeczownik czy przymiotnik? 23.09.09, 12:27
                    Przyznam się, że mnie zgubiłeś na ostatnim wirażu. Mógłbyś napisać, jakiej tezy
                    bronisz? Z ostatniej Twojej wypowiedzi wynika, przynajmniej dla mnie, że jesteś
                    zwolennikiem podejścia anything goes w języku.
                    • stefan4 Re: rzeczownik czy przymiotnik? 23.09.09, 13:29
                      pr0fes0r:
                      > Mógłbyś napisać, jakiej tezy bronisz?

                      Ja nie bronię tezy; również nie widzę nikogo, przed kim miałbym czegokolwiek bronić
                      • pr0fes0r Re: rzeczownik czy przymiotnik? 23.09.09, 21:40
                        stefan4 napisał:

                        > Tak, uważam, że językodawca, roszczący sobie pretensję do pouczania ex cathe
                        > dra
                        właścicieli języka (czyli ogółu społeczeństwa), jak ma mówić, sprzeniew
                        > ierza się swojemu zawodowi. Badacz ma badać, a nie zarządzać.

                        Tak długo jak istnieć będzie język standardowy/urzędowy, tak długo
                        preskryptywizm będzie i możliwy, i potrzebny.
                  • pr0fes0r Re: rzeczownik czy przymiotnik? 23.09.09, 12:31
                    stefan4 napisał:

                    > Zasady słownikodawców normatywnych są obowiązujące dla tych, którzy dobrowolnie
                    > przyjmują je za swój obowiązek.

                    > Co robi jakiś tam słownik jakiegoś tam wydawnictwa, to nie ma znaczenia.

                    A z tym można by polemizować, zwłaszcza w oparciu o art 13. ust. 1 (ostatnie
                    zdanie)
                    tego.
                    • stefan4 Re: rzeczownik czy przymiotnik? 23.09.09, 13:44
                      stefan4:
                      > Zasady słownikodawców normatywnych są obowiązujące dla tych, którzy dobrowolnie
                      > przyjmują je za swój obowiązek.
                      [...]
                      > Co robi jakiś tam słownik jakiegoś tam wydawnictwa, to nie ma znaczenia.

                      pr0fes0r:
                      > A z tym można by polemizować, zwłaszcza w oparciu o art 13. ust. 1 (ostatnie
                      > zdanie)
                      tego.

                      Ostatnie zdanie tego ustępu obejmuje cały ustęp, bo ten ustęp akłada się z
                      dokładnie jednego zdania. Fakt, że dość barokowego, ale taka już uroda aktów
                      prawnych. I to zdanie w swoim najważniejszym fragmencie, czyli gdzieś w okolicy
                      orzeczenia, stwierdza, co następuje:

                      ,,[...] wyraża, w drodze uchwały, opinie [...]''

                      To jest zresztą zgodne z art.12 ust.1, nazywającym Radę ,,intytucją
                      opiniodawczo-doradczą''. Czyli po wysłuchaniu doradczej opinii Rady, każdy może
                      sobie mówić, jak chce, i nie ma na to paragrafu. A o słownikach wydawanych
                      przez kogoś tam, w ogóle nie ma mowy.

                      Tak to wygląda od strony legalnej. A rzeczywistość jest jeszcze inna: ta ustawa
                      to typowy przykład martwego prawa. I dobrze, że martwego: kształt używanego
                      przez nas języka nie powinien być przedmiotem działania prawników.

                      - Stefan
          • ja22ek Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 22.09.09, 11:12
            >,,Praca Dyplomowa Inżynierska''. Czyli oba przymiotniki z tyłu.

            To akurat dobrze pasuje do teorii z klasami.

            Praca - klasa ogólna.
            Praca dyplomowa - klasa bardziej szczegółowa.
            Praca dyplomowa inżynierska - klasa jeszcze bardziej szczegółowa.

            Nudna praca dyplomowa inżynierska - opis konkretnego egzemplarza.
            • kazeta.pl55 Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 22.09.09, 19:01
              ja22ek napisał:

              > To akurat dobrze pasuje do teorii z klasami.

              Witam!
              Nie sądzisz iż bardziej problem określnika "przed" czy "za" łączy się ze stylem
              pisania/mówienia, jaki kto preferuje. No chyba, że gramatyka danego języka z
              góry narzuca stosowną kolejność. U wielu czytelników duże wrażenie robi kiedy
              rzeczownik/podmiot poprzedza nawet cała litania przymiotników i
              przymiotnikopodobnych. Pomyśl, pierwsza, druga albo kolejna garda idzie zawsze
              przed władcą. Nie bez przyczyny M. Bułhakow pisze:

              "W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika posuwistym krokiem kawalerzysty
              wczesnym rankiem czternastego dnia miesiąca nisan pod krytą kolumnadę łączącą
              oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei Pontius Pilatus."

              - Podobnie rzecz się ma w słynnych scenach ze znanych bestselerów filmowych.
              Najpierw kamera pokazuje mniej lub bardziej wyraźne zarysy neutralnego tła, by
              powoli i stopniowo zbliżać się do meritum. W pewnej sekwencji z "The Godfather"
              najpierw widzimy piękny czerwony wschód słońca nad bogatą posiadłością.
              Stopniowe zbilżenie prowadzi nas do okna sypialni, aż wzrok nasz pada na
              szerokie łoże i śpiącego w nim słodko mężczyznę. Całość tak niewinnie
              idylliczna, co wraz z nastrojową muzyką wydaje się wejściem do raju. Co dalej
              było wszyscy wiemy.

              - Okazuje się, że niekiedy wystarczają w opisach same określniki podmiotu, bez
              nazwania jego samego, to bowiem pozostawia się domysłowi czytelnika/widza. Tak
              to przykładowo jest w: "Zeszłego roku w Marienbadzie".

              - W sumie wydaje się, że porządny rzeczownik wymaga przymiotników z przodu, bo
              to dla niego b. ważna gwardia przednia. Rzeczowniki poślednie, czy też o
              nikczemnej posturze mogą mieć przymiotniki z tyłu, w formie ogona nędzarzy. Tak,
              tak, bo kiedy wiemy o kogo chodzi, to depczące mu po piętach przymiotniki nie
              mają już nic do roboty, - i są jak musztarda po obiedzie.

              - W niemieckim doceniono rangę rzeczownika nadając mu imię: DAS HAUPTWORT. Jest
              bowiem napisane: "NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO!" Co więcej, wszystkie określniki idą
              przed nim. Czyż nie czyta się interesująca kiedy w życiorysie czyta się: "AD
              1888 w rodzinie piekarza wiejskiego, jako siódme dziecko, z lekkim niedowładem
              lewej nogi, ale za to z bujną jasną czupryną oraz nadzwyczajnym talentem
              muzycznym ujrzał światło dzienne Janko Muzykant."
              Pozdr.
              • arek103 sty 22.09.09, 20:21
                lkazeta.pl55 napisała:
                > Nie sądzisz iż bardziej problem określnika "przed" czy "za" łączy się ze style
                > m
                > pisania/mówienia, jaki kto preferuje. No chyba, że gramatyka danego języka z
                > góry narzuca stosowną kolejność.

                Masz racje, w polskim chodzi tu chyba w duzym stopniu o styl.

                ...
              • arek103 Wytrawne wino czerwone 13.10.09, 00:55
                kazeta.pl55 napisała:

                > ja22ek napisał:
                >
                > > To akurat dobrze pasuje do teorii z klasami.
                >
                > Witam!
                > Nie sądzisz iż bardziej problem określnika "przed" czy "za" łączy się ze style
                > m
                > pisania/mówienia, jaki kto preferuje. No chyba, że gramatyka ,,
                ...

                Na pewno w duzej mierze chodzi tu o styl. Kiedys w samolocie slyszalem jak ktos
                powiedzial, ze mieszkajac we Francji polubil bardzo (1) wytrawne wino czerwone.
                Jakos mi to wtedy zabrzmialo szczegolnie. Mogl powiedziec tez przeciez, ze polubil:
                (2) czerwone wino wytrawne
                (3) wytrawne czerwone wino
                (4) czerwone wytrawne wino
                (5) wino wytrawne czerwone
                (6) wino czerwone wytrawne
                Mozliwosci jest szesc, i wlasciwie wszystkie poprawne smile Ja bym chyba najpredzej
                uzyl formy 4 lub 6.

        • kornel-1 Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 22.09.09, 11:58
          a22ek napisał:
          > A propos PTM, jeszcze w XIX wieku można było kłaść oba przymiotniki z tyłu - Towarzystwo Naukowe Płockie, obecnie brzmi to jakoś dziwnie.

          W XX wieku też smile
          Rada Główna Opiekuńcza.

          Polska Rzeczpospolita Ludowa jest dziwnym wyjątkiem. Powinno być: Ludowa Rzeczpospolita Polska. Były bowiem w historii Europy różne rzeczpospolite (Rz. Krakowska, Rz. Zakopiańska) i przymiotnik określający położenie geograficzne stał zawsze za rzeczownikiem.

          Kornel
      • arek103 white wine - vin blanc - wino biale / biale wino 22.09.09, 20:16
        stefan4 napisał:

        > arek103:
        > > Bardziej naturalne jest wystepowanie przymotnika po rzeczowniku, jak w la
        > cinie
        > > i jezykach romanskich, bo najpierw trzeba miec wyobrazenie przedmiotu, a
        > potem
        > > dopiero jego okreslenie.
        >
        > Języki naturalne nie stosują się do takiej ,,logiki urzędnika''. Podobnie
        > mógłbyś argumentować, że adres na kopercie listu powinien zaczynać się od miast
        > a
        > a kończyć nazwiskiem i imieniem adresata (tak robią np. Rosjanie), bo najpierw
        > trzeba wiedzieć, do jakiego miasta dostarczyć, dopiero potem na jaką ulicę, a n
        > a
        > końcu komu.

        No i tak wlasnie systemy pocztowe czytaja adres! Od tylu! - wlasciwie nie tyle
        od miasta (siedziby poczty) co od kodu pocztowego.

        > Przymiotnik z rzeczownikiem jest zwykle rozumiany jako całosć i
        > które z nich idzie pierwsze, to kwestia dowolna.
        >
        > W łacinie jest jak w polskim: może być i tak i tak, chociaż istotnie częściej
        > przymiotnik bywa z tyłu. Ale np. ad maiorem Dei gloriam -
        > -
        > nic nie przeszkadzałoby powiedzieć zgodnie z Twoją zasadą ad Dei gloriam
        > maiorem
        , jednak tak się nie przyjęło... Takich cytatów z przymiotnikiem
        > przed rzeczownikiem znajdziesz dużo.
        >
        > Co do innych romańskich, to też pewnie częściej usłyszysz une belle femme
        > ]
        > niż une femme belle; albo buna ziua niż ziua buna.

        Jezyki romanskie maja tu scisle reguly. Krotkie przymiotniki okreslonych klas
        MUSZA stac przed rzeczownikiem (belle femme, haute culture), ale zdecydowana
        wiekszosc, w tym, np. kolory MUSZA stac PO rzeczowniku: moulin rouge, vin blanc,
        les femmes caprisieuses itd. Po angielsku musi byc white wine, po francusku vin
        blanc, a po polsku i tak i tak. We francuskim i angielskim nie ma tu dowolnosci.
        A w polskim jest!

        > arek103:
        > > Wielki Woz ale Kazimierz Wielki
        >
        > Przydomki władców są jak nazwiska, dlatego po imieniu. Tak jak Jan
        > Kowalski
        a nie Kowalski Jan.
        >
        > arek103:
        > > Ludowe Wojsko Polskie ale Polska Rzeczpospolita Ludowa
        >
        > Kiedy rzeczownik jest określany dwoma przymiotnikami, to często wchodzi między
        > nie: Polskie Towarzystwo Matematyczne, własny dom rodzinny. Ale
        > wydaje mi się, że to się dzieje tylko wtedy, gdy te przymiotniki nie są w równy
        > m
        > stopniu związane z rzeczownikiem, ten tylny jest jakby ciaśniej z nim związany.
        > Ludowe Wojsko Polskie to (rzekomo) wojsko polskie, które ma dalszą
        > cechę, że jest ludowe. Nawiasem mówiąc, te dwa przykłady są dosyć archaiczne.
        >
        > - Stefan

        Nie chodzilo mi o to, zebys szczegolowo analizowal podane przeze mnie przyklady.
        • deerzet Re: biały, czarny - może różowy i beżowy? 23.09.09, 14:11
          Jest taka stara anegdota, podobno oparta na prawdzie, o Bernardzie
          Shaw, zdaje się.

          Przekraczał on kiedyś brytyjską, gdzieś w świecie, granicę, gdzie
          zażądano od niego wpisu w rubrykę dokumentu, wpisu o kolorze skóry.
          Wpisał nasz, zdaje się, Bernard, zgodnie z prawdą, kolor "różowy".
          Długo nie chciano go przez tę granicę przepuścić.

          Tedy z kolorami win uwaga - są różne, w zależności ile pijca płynu
          tego wchłonął.

          A {Stefanowi} życzmy, by go {Arek} wreszcie zrozumiał...
          • arek103 Re: biały, czarny - może różowy i beżowy? 23.09.09, 20:14

            deerzet napisał:

            > Jest taka stara anegdota, podobno oparta na prawdzie, o Bernardzie
            > Shaw, zdaje się.
            >
            > Przekraczał on kiedyś brytyjską, gdzieś w świecie, granicę, gdzie
            > zażądano od niego wpisu w rubrykę dokumentu, wpisu o kolorze skóry.
            > Wpisał nasz, zdaje się, Bernard, zgodnie z prawdą, kolor "różowy".
            > Długo nie chciano go przez tę granicę przepuścić.
            >
            > Tedy z kolorami win uwaga - są różne, w zależności ile pijca płynu
            > tego wchłonął.
            >
            > A {Stefanowi} życzmy, by go {Arek} wreszcie zrozumiał...

            A moze by tak cos na temat?...
    • ja22ek Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 24.09.09, 08:19
      Ładnym kontrprzykładem dla teorii "klasowej" są organizacje
      międzynarodowe. Samo to określenie - organizacja międzynarodowa - ma
      budowę "klasową", ale konkretyzacje mają zwykle
      słowo "międzynarodowa" wysunięte na czoło, np. międzynarodowa
      organizacja pracy.
      • arek103 Re: Orzel bialy, czy bialy orzel? 13.10.09, 00:44
        ja22ek napisał:

        > Ładnym kontrprzykładem dla teorii "klasowej" są organizacje
        > międzynarodowe. Samo to określenie - organizacja międzynarodowa - ma
        > budowę "klasową", ale konkretyzacje mają zwykle
        > słowo "międzynarodowa" wysunięte na czoło, np. międzynarodowa
        > organizacja pracy.

        No wlasnie. Mnie sie wydaje, ze tu chodzi o to, ze jesli przymiotnik jest po
        rzeczowniku, to cale wyrazenie moze stac sie, ale nie musi, nowym pojeciem (np.
        orzel bialy - jako godlo), a jesli przed rzeczownikiem to jest to tylko blizsze
        okreslenie rzeczownika. Np. jak zobaczymy na niebie lecacego bialego ptaka
        przypominajacego orla to powiemy, ze leci bialy orzel, a jak zobaczymy np.
        ksztalt godla z chmur to powiemy, ze na niebie jest orzel bialy.

        Poza tym racje maja tez chyba ci, ktorzy twierdza, ze to glownie zalezy od
        stylu, jedni wola mowic tak, a inni inaczej. Nie ma roznicy w znaczeniu, czy
        powie sie, ze ma sie niebieski dlugopis czy dlugopis niebieski.
Pełna wersja