Epicki fail

23.09.09, 10:18
Nie irytuje Was pojawiające się coraz częściej, kopiowane z angielszczyzny,
słowo "epicki"? Dla mnie jest to wyłącznie termin z zakresu teorii literatury,
tymczasem spotykam się z tym słowem jako określeniem czegoś potężnego,
istotnego, z rozmachem, spektakularnego (hm, zasługującego na epopeję?). Ot,
przed chwilą, "epicka bitwa" w czytanej właśnie książce, albo użyte przez moją
koleżankę "epicki fail", co już wywołuje w ogóle u mnie zgrzyt zębów.
Niedługo zaczniemy mówić "patetyczny" w sensie "żałosny"...
    • tiges_wiz Re: Epicki fail 23.09.09, 11:48
      nic nowego
      z sulution tez sie zrobilo rozwiazanie (ktore jak wystepuje samo, to oznacza porod)
    • dar61 Gwoli ... 23.09.09, 11:59
      "Epicki epos"? "Eposowy język"... Epikurejski problem, zaiste.
      smile

      Gwoli dopełnienia obrazu całości, ciekawym, jak {Meduza} traktuje
      szerzenie się w języku klientek sklepów z roślinną, naturalną wersją
      kosmetyków, słowa "organiczny"?

      Klawiaturuje się z gratulacjami dla {Meduzy} za językową czułość


      Dar61

      P.S. Stosowanie "epicki" mnie nie wadzi, byle w połączeniu z
      polskimi rzeczownikami.

      d61
    • pr0fes0r Re: Epicki fail 23.09.09, 12:35
      Irytować może, ale taka już natura języka. "Ekonomiczny", "patetyczny" czy
      "absolutnie" są już całkowicie zasymilowane w swoich angielskich znaczeniach,
      zżymanie się na "epicki" również zapowiada się na walkę z wiatrakami.
      • stefan4 Re: Epicki fail 23.09.09, 13:59
        pr0fes0r:
        > zżymanie się na "epicki" również zapowiada się na walkę z wiatrakami.

        Użyłeś niewłasciwej frazeologii: ,,walka z wiatrakami'' oznacza zwalczanie
        pozornego wroga. Działanie, z góry skazane na porażkę, określa się
        różnie, np.
        * zawracanie kijem Wisły,
        * plucie pod wiatr,
        * kopanie się z koniem,
        * itp.

        Zwalczanie angielskich barbaryzmów w języku polskim jest faktycznie działaniem
        beznadziejnym. Ale dobrze jest zwracać ludziom uwagę na różnice znaczeniowe
        między językami. Niech już tam sobie wprowadzają anglicyzmy do polszczyzny, ale
        niech czynią to ze świadomością, że powodują przez to powstanie nowego homonimu,
        czyli dwuznaczności.

        Np. jeśli ktoś oswiadcza, że ewentualnie podpisze ze mną umowę, to ja nie
        wiem, czy rozumie to
        * z angielska, że w końcu podpisze, czy
        * z polska, że być może podpisze.
        A muszę to wiedzieć, bo od tego zależą moje interesy.

        - Stefan
      • baalsaack Re: Epicki fail 02.04.10, 16:38
        Ja z "patetycznym" w znaczeniu angielskim się nie spotkałem. Na
        szczęście.
Pełna wersja