meduza7
23.09.09, 10:18
Nie irytuje Was pojawiające się coraz częściej, kopiowane z angielszczyzny,
słowo "epicki"? Dla mnie jest to wyłącznie termin z zakresu teorii literatury,
tymczasem spotykam się z tym słowem jako określeniem czegoś potężnego,
istotnego, z rozmachem, spektakularnego (hm, zasługującego na epopeję?). Ot,
przed chwilą, "epicka bitwa" w czytanej właśnie książce, albo użyte przez moją
koleżankę "epicki fail", co już wywołuje w ogóle u mnie zgrzyt zębów.
Niedługo zaczniemy mówić "patetyczny" w sensie "żałosny"...