arek103
24.09.09, 20:44
Malzenstwa homoseksualne (malzenstwa miedzy osobami tej samej plci) w wielu
krajach od wielu lat sa faktem. W innych jezykach z nazewnictwem nie ma
problemu, po angielsku czlowiek jest 'married' niezaleznie od tego jakiej sam
jest plci i z jaka plcia jest 'married'. A w polskim jak powiedziec? W pracy
mam kolege, ktory jest, no wlasnie, chyba zamezny (wzial slub z mezczyzna). No
bo nie zonaty.
Tak samo z konkubinatami, obojetnie czy homo czy hetero - konkubent i
konkubina brzmi niezrecznie i pejoratywnie, nie mozna wymyslic lepszego slowa?
Cos w rodzaju 'wspolmieszkaniec / wspolmieszkanka'