Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewnictwo

24.09.09, 20:44
Malzenstwa homoseksualne (malzenstwa miedzy osobami tej samej plci) w wielu
krajach od wielu lat sa faktem. W innych jezykach z nazewnictwem nie ma
problemu, po angielsku czlowiek jest 'married' niezaleznie od tego jakiej sam
jest plci i z jaka plcia jest 'married'. A w polskim jak powiedziec? W pracy
mam kolege, ktory jest, no wlasnie, chyba zamezny (wzial slub z mezczyzna). No
bo nie zonaty.

Tak samo z konkubinatami, obojetnie czy homo czy hetero - konkubent i
konkubina brzmi niezrecznie i pejoratywnie, nie mozna wymyslic lepszego slowa?
Cos w rodzaju 'wspolmieszkaniec / wspolmieszkanka'
    • h_hornblower Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 24.09.09, 23:17
      arek103 napisał:

      > Malzenstwa homoseksualne (malzenstwa miedzy osobami tej samej
      plci) w wielu krajach od wielu lat sa faktem.

      Od kilku lat zaledwie i jedynie w kilku krajach według mojej wiedzy.
      Ale chętnie korzystam z okazji, żeby się dokształcić.

      >W innych jezykach z nazewnictwem nie ma
      > problemu

      Gratuluje wszechstronnej znajomości innych języków smile


      >A w polskim jak powiedziec? W pracy
      > mam kolege, ktory jest, no wlasnie, chyba zamezny (wzial slub z
      mezczyzna). No bo nie zonaty.

      Sam wyżej użyłeś określenia "małżeństwo homoseksualne" w odróżnieniu
      od określenia "małżeństwo" na związek kobiety i mężczyzny. Więc
      pewnie żonaty albo zamężny homosekualnie.


      > Tak samo z konkubinatami, obojetnie czy homo czy hetero -
      >konkubent i konkubina brzmi niezrecznie i pejoratywnie, nie mozna
      wymyslic lepszego slowa?
      > Cos w rodzaju 'wspolmieszkaniec / wspolmieszkanka'

      Kurcze, nie smile Współmieszkaniec to bardziej pewnie koleżka, z którym
      np. razem studiujesz i wspólnie wynajmujecie pokój czy mieszkanie.
      Ale nie koniecznie dzielicie łóżko. Ewentualnie sublokator.
      Konkubina - podobnie jak dla Ciebie - ma dla mnie wydźwięk
      pejoratywny. Dla wielu osób, co ciekawe, zdaje się takiego wydźwięku
      jednak nie mieć. Niezależnie od tego jest moim zdaniem neutralna już
      obecnie całkowicie partnerka/partner.

      pzdr
      horny


      • stefan4 Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 25.09.09, 00:09
        h_hornblower:
        > Konkubina - podobnie jak dla Ciebie - ma dla mnie wydźwięk
        > pejoratywny.

        Ona jest od cubo, cubare, cubui, cubitum == leżeć.
        Więc ,,współłożnica'' i ,,współłożnik''?

        h_hornblower:
        > Niezależnie od tego jest moim zdaniem neutralna już obecnie całkowicie
        > partnerka/partner.

        Ale niejednoznaczna, bo partner może być od interesów, a nie od łoża.

        - Stefan
      • arek103 Malzenstwa homoseksualne znane sa od starozytnosci 26.09.09, 02:06
        h_hornblower napisał:

        > arek103 napisał:
        >
        > > Malzenstwa homoseksualne (malzenstwa miedzy osobami tej samej
        > plci) w wielu krajach od wielu lat sa faktem.
        >
        > Od kilku lat zaledwie i jedynie w kilku krajach według mojej wiedzy.
        > Ale chętnie korzystam z okazji, żeby się dokształcić.

        Malzenstwa homoseksualne wystepowaly zarowno w starozytnm Rzymie jak i
        szczegolnie powszechnie u Indian amerykanskich. Nie jest to zreszta wazne dla
        postawionego przeze mnie problemu od kiedy i w ilu krajach.
        pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo_os%C3%B3b_tej_samej_p%C5%82ci
        > >W innych jezykach z nazewnictwem nie ma
        > > problemu
        >
        > Gratuluje wszechstronnej znajomości innych języków smile

        Owszem, znam kilka jezykow, nie ma zreszta czego gratulowac. Podalem przyklad
        angielskiego.

        >
        > >A w polskim jak powiedziec? W pracy
        > > mam kolege, ktory jest, no wlasnie, chyba zamezny (wzial slub z
        > mezczyzna). No bo nie zonaty.
        >
        > Sam wyżej użyłeś określenia "małżeństwo homoseksualne" w odróżnieniu
        > od określenia "małżeństwo" na związek kobiety i mężczyzny. Więc
        > pewnie żonaty albo zamężny homosekualnie.

        No wlasnie raczej zamężny, nie ma potrzeby dodawac, ze homoseksualnie.

        > > Tak samo z konkubinatami, obojetnie czy homo czy hetero -
        > >konkubent i konkubina brzmi niezrecznie i pejoratywnie, nie mozna
        > wymyslic lepszego slowa?
        > > Cos w rodzaju 'wspolmieszkaniec / wspolmieszkanka'
        >
        > Kurcze, nie smile Współmieszkaniec to bardziej pewnie koleżka, z którym
        > np. razem studiujesz i wspólnie wynajmujecie pokój czy mieszkanie.
        > Ale nie koniecznie dzielicie łóżko. Ewentualnie sublokator.
        > Konkubina - podobnie jak dla Ciebie - ma dla mnie wydźwięk
        > pejoratywny. Dla wielu osób, co ciekawe, zdaje się takiego wydźwięku
        > jednak nie mieć. Niezależnie od tego jest moim zdaniem neutralna już
        > obecnie całkowicie partnerka/partner.
        >
        > pzdr
        > horny

        Partner jest niejednoznaczne. Konkubent jest pejoratywne.
    • copyleft Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 25.09.09, 09:20
      dlaczego ma być problem?

      ona jest zboczona
      on jest zboczony
      ona jest zamężna
      on jest zamężny

      on jest chory
      ona jest chora
      on jest żonaty
      ona jest żonata

      i niczego nie trzeba wymyślać

      konkubinat «trwały związek mężczyzny i kobiety niepotwierdzony zawarciem związku
      małżeńskiego»
      PWN

      wystarczy przestać postrzegać świat przez pryzmat komunikatów policyjnych lub kazań
      • migni Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 25.09.09, 10:39
        > dlaczego ma być problem?
        >
        > ona jest zboczona
        > on jest zboczony
        > on jest chory
        > ona jest chora

        Dlatego, że nie każdy wypowiada się jak cham, używając słów
        obraźliwych wobec innych ludzi. Tylko dlatego - i aż dlatego...

        Wystarczy postrzegać świat przez pryzmat szacunku dla drugiego
        człowieka. Tylko tyle - i aż tyle...
        • copyleft Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 25.09.09, 10:49
          o ile dobrze widzę, jest to forum o języku
          jeśli chcesz robić homozadymę, to nie ze mną

          • migni Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 25.09.09, 11:24
            Owszem, jest to forum o języku - na którym zajmujemy się m.in.
            tematami z zakresu jednego z działów semiotyki, mianowicie
            pragmatyką właśnie.
            Zresztą - mało co nie jest językiem bądź nie jest przez język
            komunikowane.
            "Homozadyma" - ładny neologizm smile , poprawny ortograficznie, choć
            tutaj moim zdaniem nietrafny.
      • arek103 Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 26.09.09, 02:08
        copyleft napisał:

        > dlaczego ma być problem?
        >
        > ona jest zboczona
        > on jest zboczony
        > ona jest zamężna
        > on jest zamężny
        >
        > on jest chory
        > ona jest chora
        > on jest żonaty
        > ona jest żonata
        >
        > i niczego nie trzeba wymyślać


        Czyli proponujesz sformulowania zamezny i zonata?

        > konkubinat «trwały związek mężczyzny i kobiety niepotwierdzony zawarciem z
        > wiązku
        > małżeńskiego»
        > PWN
        >
        > wystarczy przestać postrzegać świat przez pryzmat komunikatów policyjnych lub
        > kazań

        Konkubinat kojarzy sie pejoratywnie.
        • copyleft Re: Konkubinaty, malzenstwa homoseksualne- nazewn 26.09.09, 11:32
          > Czyli proponujesz sformulowania zamezny i zonata?

          ja bym ich używał, póki "język" nie przyjmie czegoś innego


          > Konkubinat kojarzy sie pejoratywnie.

          powtórzę się: wystarczy przestać kojarzyć poprzez kroniki policyjne i kazania i
          zrozumieć, co naprawdę to słowo oznacza - skoro wielu się nie kojarzy pejoratywnie
    • deerzet MałżEństwa, związki homoseksualne KOBIET 25.09.09, 16:50
      Warto przypomieć, że pierwotnie nie było w polszczyźnie
      słowa 'małżonek' - zwrot 'małżonka" jest spolszczoną wersją
      staroniemieckiego zwrotu, określającego żonę [nie męża] związaną
      umową.
      Pierwotne 'mal-wip' [mal, mahal=umowa, kontrakt; wip=kobieta] tylko w
      połowie zostało przetłumaczone.
      Jest więc, jak i 'homozadyma', językowym potworkiem.
      Albo tłumaczymy oba człony, albo nie.

      Żona - każda kobieta.
      Żona ślubna - małżonka, związana kontraktem, przyrzeczeniem.

      W sensie staropolszczyzny, każde przyrzeczenie jest formą ślubowania
      [np. ślubowanie, że nie skalamy dopełniaczowaniem biernika] - ale
      nie każde ślubowanie jest ślubem, {Areku}.

      Choćby się homoseksualne związki rozpanoszyły i spowszedniały - w
      sensie prawnym nigdy nie będą ślubem małżeńskim dwóch mężczyzn, nie
      zostaną nazwane małżeństwem.

      Choć związki homoseksualne dwóch, lub więcej, kobiet - żon
      związanych kontraktem - małżeństwem zwać można by..........
      • arek103 Re: MałżEństwa, związki homoseksualne KOBIET 26.09.09, 02:20
        deerzet napisał:

        ...
        > Choćby się homoseksualne związki rozpanoszyły i spowszedniały - w
        > sensie prawnym nigdy nie będą ślubem małżeńskim dwóch mężczyzn, nie
        > zostaną nazwane małżeństwem.

        Zwiazki homoseksualne jak najbardziej sa powszechne, nie jest to zreszta wazne.
        Chodzi mi wylacznie o slownictwo. W sensie prawnym zwiazki te JUZ sa slubem
        malzenskim dwoch mezczyzn czy dwoch kobiet w wielu krajach. Zmieniono tam bowiem
        definicje malzenstwa z zalegalizowanego zwiazku kobiety i mezczyzny na
        zalegalizowany zwiazek dwoch osob dowolnej plci (plci jest zreszta wiecej - nie
        tylko meska i zenska, jest chocby zespol Klinefeltera czy hermafordytyzm
        prawdziwy, gdzie czlowiek nie jest ani kobieta ani mezczyzna). Moze polskie
        slowo 'malzenstwo' jest w takim razie nietrafne i nalezaloby wprowadzic inne?...

        > Choć związki homoseksualne dwóch, lub więcej, kobiet - żon
        > związanych kontraktem - małżeństwem zwać można by..........

        Czyli malzenstwo oznacza wg ciebie wylacznie zalegalizowany zwiazek mezczyzny i
        kobiety lub zalegalizowany zwiazek dwoch (lub wiecej) kobiet?
        • copyleft Re: MałżEństwa, związki homoseksualne KOBIET 26.09.09, 11:38
          > Moze polskie slowo 'malzenstwo' jest w takim razie nietrafne i nalezaloby
          wprowadzic inne?..

          wiesz, przepraszam, ale trochę mi to przypomina początki komputeryzacji w
          Polsce; kiedy to niektórzy protestowali przeciwko kalkom z angielskiego;
          wprowadzali bardziej trafne, polskie określenia; na przykład całkiem fajne
          "sprzęg" czy "mlaśnięcie"; i to w książkach, nie na forach
          jednakowoż "język" wybrał "interfejs" i "kliknięcie"
          • arek103 ślubstwo 27.09.09, 01:18
            copyleft napisał:

            > > Moze polskie slowo 'malzenstwo' jest w takim razie nietrafne i nalezaloby
            > wprowadzic inne?..
            >
            > wiesz, przepraszam, ale trochę mi to przypomina początki komputeryzacji w
            > Polsce; kiedy to niektórzy protestowali przeciwko kalkom z angielskiego;
            > wprowadzali bardziej trafne, polskie określenia; na przykład całkiem fajne
            > "sprzęg" czy "mlaśnięcie"; i to w książkach, nie na forach
            > jednakowoż "język" wybrał "interfejs" i "kliknięcie"

            'Computer' znaczy doslownie 'licznik'. W wielu jezykach na komputer mowi sie
            inaczej - w czeskim, francuskim czy dunskim nie mowi sie 'computer'. A na
            'interface' mowi sie czasem 'miedzymordzie' wink

            Jak w takim razie okreslic po polsku jednym slowem 'zalegalizowany zwiazek dwoch
            osob dowolnej plci'? Wg mnie powinno to byc 'malzenstwo' pomimo pochodzenia tego
            slowa od slowa 'zona' czyli kobieta. Nie jest tak w przypadku 'matrimonium', czy
            'marriage'. Moze powinno to byc 'ślubstwo', a nie 'malzenstwo'? - zwiazek ze
            slubem w przeciwenistwie do konkubinatu czyli zwiazku bez slubu...
            • stefan4 Re: ślubstwo 27.09.09, 02:14
              arek103:
              > 'Computer' znaczy doslownie 'licznik'.

              Trudno się cofnąć myślami do czasów przedkomputerowych, ale to chyba nie jest
              ścisłe stwierdzenie. Wydaje mi się, że zawsze istniało rozróżnienie między
              computation a calculation, licznik jest raczej od tego drugiego.

              Mój słownik oksfordzki z roku 1982 (to już są niestety czasy komputerowe) rzecze
              tak:

              compute v. 1. v.t. reckon (number or amount,
              that). 2. v.i. make reckoning; use computer.

              Czyli komputer to raczej nie licznik tylko ,,rachownik''. Licznik
              (counter) służy tylko do zliczania; np. zużytych kilowatogodzin, lub
              klientów przechodzących przez drzwi do toalety dworcowej. Licznik nie wykonuje
              niczego zasługującego na określenie computation.

              arek103:
              > W wielu jezykach na komputer mowi sie inaczej - w czeskim, francuskim czy
              > dunskim nie mowi sie 'computer'.

              Tak, różne narody miały swoje czasy przypływu patriotyzmu i wtedy odrzucały obce
              barbaryzmy. Polacy odrzucili w ten sposób część międzynarodowej terminologii
              matematycznej i wprowadzili ,,całki'' i ,,różniczki'' zamiast stosowanych na
              świecie ,,integrałów'' i ,,dyferencjałów''. Czesi natomiast odrzucili m.in.
              ,,muzykę'' i ,,teatr''.

              We Francji ,,komputer'' widać trafił na nasilenie walki z barbaryzmami; i
              dlatego zamiast terminu angielskiego Francuzi mają termin łaciński. A zamiast
              angielskiego ,,programu'' komputerowego Francuzi woleli słowo z greki.

              arek103:
              > Jak w takim razie okreslic po polsku jednym slowem zalegalizowany zwiazek dwoch
              > osob dowolnej plci'?osob dowolnej plci'? Wg mnie powinno to byc 'malzenstwo'
              > pomimo pochodzenia tego slowa od slowa 'zona' czyli kobieta. Nie jest tak
              > w przypadku 'matrimonium'

              To jest od mater == matka, oraz moneo (== przepowiadam, wróżę --
              zresztą ten czasownik ma jeszcze kilka znaczeń). Tak więc matrimonium
              jest przepowiednią (lub zapowiedzią) macierzyństwa. Tak więc równie słabo
              stosuje się do związków jednopłciowych.

              - Stefan
              • arek103 Re: ślubstwo 27.09.09, 15:16
                stefan4 napisał:

                > arek103:
                > > 'Computer' znaczy doslownie 'licznik'.
                >
                ...
                > Czyli komputer to raczej nie licznik tylko ,,rachownik''. Licznik
                > (counter) służy tylko do zliczania; np. zużytych kilowatogodzin, lub
                > klientów przechodzących przez drzwi do toalety dworcowej. Licznik nie wykonuje
                > niczego zasługującego na określenie computation.

                'to compute' znaczy 'liczyc, rachowac' owszem. To sa wyrazy bliskoznaczne. Moze
                byc 'rachownik'. Moze wlasciwie 'liczydlo'.

                ...
                > świecie ,,integrałów'' i ,,dyferencjałów''. Czesi natomiast odrzucili m.in.
                > ,,muzykę'' i ,,teatr''.

                Czesi odrzucili duzo, duzo wiecej, czeski niechetnie przyjmuje zapozyczenia,
                chetniej tlumaczy je.

                ...
                >
                > To jest od mater == matka, oraz moneo (== przepowiadam, wróżę --
                > zresztą ten czasownik ma jeszcze kilka znaczeń). Tak więc matrimonium
                > jest przepowiednią (lub zapowiedzią) macierzyństwa. Tak więc równie słabo
                > stosuje się do związków jednopłciowych.
                >
                > - Stefan

                Rowniez slabo stosuje sie do heteroseksualnych par nieplodnych lub niechcacych
                miec dzieci...
                • stefan4 Re: ślubstwo 27.09.09, 15:53
                  stefan4:
                  > Tak więc matrimonium jest przepowiednią (lub zapowiedzią) macierzyństwa.
                  > Tak więc równie słabo stosuje się do związków jednopłciowych.

                  arek103:
                  > Rowniez slabo stosuje sie do heteroseksualnych par nieplodnych lub niechcacych
                  > miec dzieci...

                  Ogólne określenia językowe są zwykle z gruba ciosane i nie przewidują masy
                  wyjątków. Łacina nie przewidziała małżeństw bez planowanego macierzyństwa,
                  dlatego nie wahała się nadać im nazwy matrimonium. A potem świat poszedł
                  swoją drogą...

                  Ja nie widzę przeciwskazań, żeby zalegalizowane pary nazywać małżeństwami, mimo
                  że może w nich nie być żadnej kobiety. Dawna polszczyzna też nie przewidziała
                  takich zalegalizowanych par, ale my nie musimy być jej niewolnikami. Termin
                  ,,małżeństwo'' tym się różni od terminu matrimonium, że jest (prawie)
                  rodzimy. Trudno powiedzieć, czy to mu dobrze czy źle wróży na przyszłość.

                  Gdyby bardzo głęboko wnikać w archeosemantykę słów, to trudno byłoby w ogóle się
                  porozumieć. Np. niecierpliwego klienta służby zdrowia nie moglibyśmy nazwac
                  ,,pacjentem'', A i sam ,,klient'' wg łacińskiego znaczenia jest bliżej wasala
                  niż suwerena, wobec tego hasłu ,,klient nasz pan'' należałoby odmówić sensowności.

                  - Stefan
                  • arek103 Re: ślubstwo 27.09.09, 16:48
                    stefan4 napisał:

                    > stefan4:
                    > > Tak więc matrimonium jest przepowiednią (lub zapowiedzią) macierzy
                    > ństwa.
                    > > Tak więc równie słabo stosuje się do związków jednopłciowych.
                    >
                    > arek103:
                    > > Rowniez slabo stosuje sie do heteroseksualnych par nieplodnych lub niechc
                    > acych
                    > > miec dzieci...
                    >
                    > Ogólne określenia językowe są zwykle z gruba ciosane i nie przewidują masy
                    > wyjątków. Łacina nie przewidziała małżeństw bez planowanego ...

                    Tez jestem zwolennikiem uzywania slowa malzentswo w stosunku do wszelkich
                    zalegalizowanych par niezaleznie od plci. Osoby zawierajace malzenstwo to
                    malzonkowie. W oficjalnych blankietach beda musialy pojawic sie tytuly rubryk:
                    zonaty, -a/ zamezna, -y. Obecnie jest tylko zonaty / zamezna.
                  • randybvain Małżeństwo i małmęstwo... 29.09.09, 00:20
                    Cokolwiek się nie wymyśli i tak ludzie będą używać czegoś innego. Tak jak z mózgiem elektronowym forsowanym ongi na oznaczenie komputera.
                    • stefan4 Re: Małżeństwo i małmęstwo... 29.09.09, 00:55
                      randybvain:
                      > Tak jak z mózgiem elektronowym forsowanym ongi na oznaczenie komputera.

                      A potem miał być kompiuter (na cześć Ameryki). Ale ktoś ważny zagroził,
                      że w takim razie będzie również mówić diupa i zalegalizowano komputer.

                      - Stefan
                    • arek103 A maz i zona to jak? :) 29.09.09, 18:40
                      randybvain napisał:

                      > Cokolwiek się nie wymyśli i tak ludzie będą używać czegoś innego. Tak jak z
                      > mózgiem elektronowym
                      forsowanym ongi na oznaczenie komputera.

                      Swietne! smile Małżeństwo - dwie zony, małmęstwo - dwoch mezow. Ale maz i zona to
                      jak? smile Małmężeństwo czy jak? smile No a wspolnym terminem dla calosci mogloby
                      jednak byc slubstwo wink
                      • randybvain Małmężeństwo? 29.09.09, 19:13
                        Raczej małmęczeństwo. Zwłaszcza jak teściowa się wtrącasmile
                        • arek103 małmartyrologia 30.09.09, 23:58
                          randybvain napisał:

                          > Raczej małmęczeństwo. Zwłaszcza jak teściowa się wtrącasmile

                          To juz trąci małmartyrologią smile
                        • arek103 albo małtyrologia :) 04.10.09, 13:41
                          randybvain napisał:

                          > Raczej małmęczeństwo. Zwłaszcza jak teściowa się wtrącasmile

                          Albo małtyrologia smile
            • copyleft Re: ślubstwo 27.09.09, 11:41
              wiem, liczydło elektronowe brzmiało by bardziej właściwie niż komputer,
              niestety, Polak taki głupi i chodzi na pasku obcych; we Francji się mówi owszem
              compteur, ale na licznik właśnie, za to komputer brzmi dość ordina(teu)rnie smile
              co do etymologii - oj jakbyśmy tym tokiem poszli z innymi słowami, to by się
              porobiło niezłe zamieszanie...
              • arek103 Re: ślubstwo 27.09.09, 15:18
                copyleft napisał:

                > wiem, liczydło elektronowe brzmiało by bardziej właściwie niż komputer,
                > niestety, Polak taki głupi i chodzi na pasku obcych; we Francji się mówi owszem
                > compteur, ale na licznik właśnie, za to komputer brzmi dość ordina(teu)rnie smile
                > co do etymologii - oj jakbyśmy tym tokiem poszli z innymi słowami, to by się
                > porobiło niezłe zamieszanie...

                Jestem jak najbardziej za tym, zeby na komputer mowic liczydlo. Przeciez to
                zwykle wspolczesne liczydlo.
                • stefan4 Re: ślubstwo 27.09.09, 16:12
                  arek103:
                  > Jestem jak najbardziej za tym, zeby na komputer mowic liczydlo. Przeciez to
                  > zwykle wspolczesne liczydlo.

                  Nie, Arku. Copyleft właśnie zwrócił Ci uwagę, że język francuski odróżnia compteur, czyli urządzenie do liczenia, od ordinateur, czyli urządzenia do porządkowania. Liczenie jest tylko jedną z czynności wykonywanych przy porządkowaniu.

                  Ja Ci poprzednio zwróciłem uwagę, że również język angielski odróżnia counter, czyli licznik od computer
                  • arek103 Re: ślubstwo 27.09.09, 16:41
                    stefan4 napisał:

                    > arek103:
                    > > Jestem jak najbardziej za tym,
                    forum.gazeta.pl/i/16/forum/podglad.gifzeby na komputer mowic liczydlo.
                    Przeciez
                    > to
                    > > zwykle wspolczesne liczydlo.
                    >
                    > Nie, Arku. Copyleft właśnie zwrócił Ci uwagę, że język francuski odróżnia c
                    > ompteur
                    , czyli urządzenie do liczenia, od ordinateur, czyli urządzen
                    > ia do porządkowania. Liczenie jest tylko jedną z czynności wykonywanych przy p
                    > orządkowaniu.
                    >
                    > Ja Ci poprzednio zwróciłem uwagę, że również język angielski odróżnia counte
                    > r
                    , czyli licznik od computer
                  • randybvain Lou Compute? 29.09.09, 00:21
                    Devilish thing...
                • copyleft Re: ślubstwo 27.09.09, 19:56
                  no to mów, ja Ci nie bronię smile
                  • arek103 Re: ślubstwo 27.09.09, 23:04
                    copyleft napisał:

                    > no to mów, ja Ci nie bronię smile

                    Nie, nie bede tak mowil, stefan4 przekonal mnie, ze komputer nie tylko liczy... wink
              • dar61 Re: niestety 27.09.09, 23:50
                {Copylefta} słowa:

                ... liczydło elektronowe brzmiało by bardziej właściwie
                niż (...), niestety, Polak taki głupi ...


                Niestety, zapis tego zdania w postaci:

                ... liczydło elektronowe brzmiałoby bardziej właściwie niż
                (...), niestety, Polak taki głupi ...


                ... zapisywałby się ortograficzniej, {Copylefcie}...

                ---

                Mnie się nowa nazwa na to "liczydło" też podobałoby, gdyby nie było
                liczydło to równocześnie i patrzydłem multimedialnym
                ["wieloprzekaźnikowym"?], i dalekosłuchem, dalekopatrzydłosłuchem
                • copyleft Re: niestety 28.09.09, 09:03
                  całkowita racja, przecież osobno pisze się z formami bezosobowymi, czyli...

                  Formy nieosobowe to bezokolicznik, bezosobnik (czyli forma na -no, -to),
                  imiesłowy przysłówkowe (-ąc, -wszy, -łszy) oraz gerundium (-anie, -enie, -cie).
                  Pozostałe są osobowe, nawet jeśli mają nieosobowe odniesienie. Piszemy więc np.
                  „Psu udałoby się uciec”, mimo że pies nie jest osobą.

                  — Mirosław Bańko, PWN

                  prawda jakie proste? smile
                  • stefan4 Re: niestety 28.09.09, 10:18
                    copyleft (za Bańkiem):
                    > Formy nieosobowe to bezokolicznik, bezosobnik (czyli forma na -no, -to),
                    > imiesłowy przysłówkowe (-ąc, -wszy, -łszy) oraz gerundium (-anie, -enie, -cie).
                    > Pozostałe są osobowe, nawet jeśli mają nieosobowe odniesienie. Piszemy więc np.
                    > „Psu udałoby się uciec”, mimo że pies nie jest osobą.

                    Czy w takim razie imiesłowy przymiotnikowe są osobowe? Ja kochany, ty kochany, ...

                    - Stefan
                    • copyleft Re: niestety 28.09.09, 12:05
                      pytaj mi się a ja Ci się smile
                    • dar61 Stańki solo na trąbkę, wysłuchane przez Bańkę 28.09.09, 13:16
                      {Stefan}:

                      ... copyleft (za Bańkiem) ...

                      Bańko:
                      - Och?...

                      Baniek:
                      - Ach!
                • copyleft Re: niestety 28.09.09, 09:10
                  > Mnie się nowa nazwa na to "liczydło" też podobałoby, gdyby nie było
                  > liczydło to równocześnie i patrzydłem multimedialnym
                  > ["wieloprzekaźnikowym"?], i dalekosłuchem, dalekopatrzydłosłuchem

                  to może wielozadaniowe elektronowe urządzenie komunikacyjne, w skrócie weuk ?
                  kupiłem najnowszego weuka
                  nie siedź tyle przed tym weukiem
                  leczenie weukoholizmu
                  itd
                  • kornel-1 Computor 28.09.09, 11:54
                    Chciałbym zwrócić uwagę, że zanim powstał "computer" w języku angielskim istniało (wzięte z łaciny, oczywiście) słowo "computor". I to co najmniej od XVIII wieku. Słownik techniczny ang.-pol. Skibickiego z 1947 podaje takie tłumaczenie:
                    computor - przyrząd do obliczeń, kalkulator (nawigacyjny); przelicznik
                    Kiedy "o" zamieniło się na "e" - nie wiem.

                    Kornel
                  • dar61 Re: w.e.u.k. = łączydło 28.09.09, 13:27
                    Wielozadaniowy elektronowy komunikator, w skrócie 'wek'.
                    Prościej: 'komunikator'.

                    Może zamiast liczydła - łączydło?

                    'Komputor' {Kornelowy}, piękny odkopany antyanglosasizm, chętnie
                    zagrabię do swego zasobu, zwanego dekapitantem.

                    Mogę?

                    D61

                    ---

                    W dawno już nie czytanej przeze mnie "Fantastyce",
                    potem "N.Fantastyce", była rubryka recenzentów.
                    Oniż, choć grupka była kilkunastoosobowa, mieli niepowtarzalne miana
                    kończące się na -tor.
                    Piękny zestaw to był, różnych Demaskatorów, Reduktorów,
                    Denuncjatorów - aż szkoda, że żaden z nich nie odkrył
                    owego 'komputora'...
                    • arek103 Funkcje komputera 28.09.09, 19:37
                      dar61 napisał:

                      > Wielozadaniowy elektronowy komunikator, w skrócie 'wek'.
                      > Prościej: 'komunikator'.
                      >
                      > Może zamiast liczydła - łączydło?
                      >
                      > 'Komputor' {Kornelowy}, piękny odkopany antyanglosasizm, chętnie
                      > zagrabię do swego zasobu, zwanego dekapitantem.
                      >
                      > Mogę?
                      >
                      > D61
                      >
                      > ---
                      >
                      > W dawno już nie czytanej przeze mnie "Fantastyce",
                      > potem "N.Fantastyce", była rubryka recenzentów.
                      > Oniż, choć grupka była kilkunastoosobowa, mieli niepowtarzalne miana
                      > kończące się na -tor.
                      > Piękny zestaw to był, różnych Demaskatorów, Reduktorów,
                      > Denuncjatorów - aż szkoda, że żaden z nich nie odkrył
                      > owego 'komputora'...

                      Funkcje komputera:
                      1. liczenie (taki lepszy kalkulator)
                      2. przechowywanie i przetwarzanie danych
                      3. ROZRYWKA
                      4. komunikacja, w tym wyszukiwanie informacji
                      5. grafika, muzyka, filmy itd.

                      I jak to wszystko objac jedna nazwa? Chyba jednak najlepszy jest 'komputer' wink
                    • randybvain Re: w.e.u.k. = łączydło 29.09.09, 19:15
                      Computor używa się nawet dość często.
                      • brezly Fajna dyskusja 04.10.09, 09:02
                        Przyszla mi do glowy, za Lemem jabky", koniecznosc slowa na zwiazek
                        paramalzenski czlowieka z komputerem.
    • brezly Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki 04.10.09, 09:53
      A dla par heteroalgorytmicznych (z komputerem) to stadło LAN-złączowe?
      • arek103 Re: Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki 04.10.09, 13:44
        brezly napisał:

        > A dla par heteroalgorytmicznych (z komputerem) to stadło LAN-złączowe?

        Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki - ciekawa propozycja! Pasuje zreszta i dwa
        stadłoki, i dwie stadłoki i dwoje stadłoków wink
        • stefan4 Re: Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki 04.10.09, 20:25
          arek103:
          > Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki - ciekawa propozycja!

          Stadłoki to na Śląsku, prawda? Poza tym stadłaki a na kresach stadłuki...

          - Stefan
          • arek103 Re: Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki 04.10.09, 22:35
            stefan4 napisał:

            > arek103:
            > > Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki - ciekawa propozycja!
            >
            > Stadłoki to na Śląsku, prawda? Poza tym stadłaki a
            > na kresach stadłuki...
            >
            > - Stefan

            Niezupelnie, stadłok i stadłoka pasuje najlepiej, bo stadło, od ktorego stadłok
            pochodzi, konczy sie na 'o'. Ew. stadlak (nie stadłak) brzmi lepiej.
          • kanarek2 Re: Stadło, dwa stadłoki, dwie stadłoczki 04.10.09, 22:50
            >"Stadłoki to na Śląsku, prawda?"

            Niezabardzo prawda, raczej region Chicago, na Milłokach są one.
          • dar61 Re: stadłuki 05.10.09, 10:55
            'Stadłuk' wiódłby w kierunku starosłowiańskiego "stadłęku" -
            a to już miałoby konotację z kuszopodobną bronią z cięciwą, co
            zmyliłoby tropy analiz.
            • arek103 Re: stadłuki 05.10.09, 22:54
              dar61 napisał:

              > 'Stadłuk' wiódłby w kierunku starosłowiańskiego "stadłęku" -
              > a to już miałoby konotację z kuszopodobną bronią z cięciwą, co
              > zmyliłoby tropy analiz.

              A moze to wlasciwy trop wlasnie? smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja