Kto ma rację?

30.09.09, 06:50
Ciekawa dyskusja na innym forum, którą przeklejam. Kto ma rację?

Prócz wściekłości na polskiego debila artykuł wywołał u mnie wściekłość na
antypolską pisownię nazwisk przez Evę Sokoolsky. Ismailova, Nukaeva i
Khumaidova to zapewne Izmaiłowa, Nukajewa i Chumajdowa? To poseł rozpętał wojnę?


leszlong 29.09.09, 12:01 Odpowiedz
"Ayzan Nukaeva i Larisa Ismailova"

Pani Sokólska, proszę nie robić błędów ortograficznych przy transkrypcji
nazwisk rosyjskich na język polski. Obowiązuje w Polsce transkrypcja odmienna
od tej angielskiej. Czy pani uważa, że język angielski lepiej oddaje
słowiańskie imiona i nazwiska (rosyjskie) niż drugi słowiański język (polski)?
Poprawnie napisane winno być: Ayzan Nukajewa i Larysa Ismaiłowa. Czepialskich
zapraszam do so.pwn.pl/zasady.php?id=629697
    • ewa9717 Re: Kto ma rację? 30.09.09, 07:08
      Niestety, to co widnieje w paszportach, to zupełna samowolka i chyba
      jednak popis niekompetencji różnych tłumaczy zatrudnianych przy
      odpowiednich urzędach. Mam znajomych z Kazachstanu (żona, mąż,
      córka), przyjechali w trzech różnych terminach, każde z nich ma
      dokument na inaczej zapisane nazwisko, protesty i próby sprostowania
      na nic się zdały. Dodatkowo: córka ma imię zapisane jako Natalya
      • copyleft Re: Kto ma rację? 30.09.09, 09:24
        a to nie zależy od kontekstu? bo na przykład list ślemy do New York, ale
        lokalnie piszemy o Nowym Jorku; piszemy też lokalnie Isinbajewa (a nawet
        Isimbajewa smile chociaż oficjalnie:
        Russian: Елена Гаджиевна Исинбаева, ISO 9: Elena Gadžievna Isinbaeva
        gdzie ISO 9 to międzynarodowy standard transliteracji cyrylicy na znaki alfabetu
        łacińskiego.
        za: wikipedia
        • kicior99 Re: Kto ma rację? 30.09.09, 09:29
          Osobiście wydaje mi się, że co innego kontekst międzynarodowy (tam musi być
          jakiś jeden standard) a co innego transliteracja na potrzeby gazety, w kraju,
          który dawno wypracował swe wewnętrzne normy w tym zakresie. Ale to tylko moja
          opinia.
          • tiges_wiz Re: Kto ma rację? 30.09.09, 10:11
            sprawe znam od podszewski, bo moja żona jest właśnie z Kazachstanu i ma w
            paszporcie transkrypcje angielską. słowniki oczywiście podaja, jak to ma
            wyglądać po polsku, jednak urzędu idą na łatwizne i pani może się więc nazywać
            Yuliya Kotvitskaya. Jednak już przy nadawaniu obywatelstwa np. repatriacji USC
            obowiązuje wersja tłumacza przysięgłego, a ten u nas stosował zasady słownikowe,
            a więc pani nazywałaby się już Julia Kotwicka.

            Ponieważ my nie gęsi, to powinnien obowiązywać słownik.

            i jak widać nie jestem w tym osamotniony:
            www.sport.pl/lekkoatletyka/1,64989,6978420,Zlota_Liga_w_Zurychu__Jelena_Isinbajewa_pobila_rekord.html
        • stefan4 Re: Kto ma rację? 30.09.09, 10:42
          copyleft:
          > gdzie ISO 9 to międzynarodowy standard transliteracji cyrylicy na znaki alfabetu
          > łacińskiego.

          Standardy ISO są uniwersalne, dla (co najmniej) całej Europy. Do każdego języka
          europejskiego pasują tak sobie, jak maczuga do zegarka. Większości krajów w
          Europie to wystarcza, ale my mamy zbyt bliskie kontakty historyczne z Rosją,
          żeby używać tak grubego narzędzia.

          Czy przez ISO 9 wg Wikipedii rozumiesz to, co zaprezentowano
          tutaj? No to spróbujmy
          przeliterować np. nazwisko Хрущев (był taki pierwszy sekretarz KPZR):
          * polska tradycja: Chruszczow;
          * ISO 9: Hruŝev.

          Polska tradycja oddawała w zasadzie wymowę rosyjską, z wyjątkiem różnic
          akcentu i miękkości. Nawet został oddany niewidoczny w piśmie fakt, że
          przedostatnią literą nazwiska jest jo a nie je. A jak Polak
          zobaczy transliterację ISO, to przeczyta ją Hruszew (albo Gruszew,
          jeśli coś kiedyś słyszał o języku rosyjskim) i może nie skojarzyć z pierwszym
          sekretarzem.

          Po angielsku zwykło się tego polityka zapisywać Khroushtchev (albo jakoś
          podobnie), a czasem poufale ,,Mister K.''. Jak Anglik zobaczy
          transliterację wg ISO 9, to przeczyta Chrasiw i na pewno nie
          skojarzy z politykiem, w dodatku nie znajdzie go w encyklopedii (bo przecież ta
          transkrypcja nie zaczyna się na K...).

          To, że Anglik nie skojarzy Rosjanina, to małe piwo, bo Anglik i tak nie kojarzy
          niczego, związanego z tą stroną świata. Ale dla Polaka takie kojarzenie jest
          kwestią geopolitycznego przetrwania.

          Ten standard bardzo oddala zapis od wymowy; w dodatku wprowadza ozdobniki do
          liter nie mieszczące się ani w iso-8859-1 ani w iso-8859-2 (tym naszym).
          Niektóre standardy są udane, inne nie; akurat ten nie wyglada na udany...

          - Stefan
          • kicior99 Gwoli ścisłości 30.09.09, 13:21
            Nikita Khrouchtchev - transkrypcja francuska
            Nikita Khrushchev - transkrypcja angielska
            Nikita Chruschtschow - transkrypcja niemiecka
            Nikita Chruščëv - transkrypcja włoska (oparta o ISO-9)
            Nikita Hruštšov - transkrypcja fińska
            Nikita Jrushchov - transkrypcja hiszpańska
            Nikita Chrusjtjov - transkrypcja szwedzka
            Nikita Chroesjtsjov - transkrypcja niderlandzka

            Ergo - burdel na kółkach i cztery litery początkowe uncertain Wnioski zostawiam Wam. Jedynie drobna uwaga - ou to patent francuski, by zapisać /u/. Na tej zasadzie byłego prezydenta Rosji piszą Poutine, by z niego nie zrobić dziwki wymawiając tak samo jak putain...
            • stefan4 Re: Gwoli ścisłości 30.09.09, 14:40
              kicior99:
              > Nikita Khrouchtchev - transkrypcja francuska
              > Nikita Khrushchev - transkrypcja angielska
              > Nikita Chruschtschow - transkrypcja niemiecka
              > Nikita Chruščëv - transkrypcja włoska (oparta o ISO-9)
              > Nikita Hruštšov - transkrypcja fińska
              > Nikita Jrushchov - transkrypcja hiszpańska
              > Nikita Chrusjtjov - transkrypcja szwedzka
              > Nikita Chroesjtsjov - transkrypcja niderlandzka

              Dobrze, że chociaż imienia mu nie naruszyli. I że nie brali się za otcziestwo, tu też mieliby pole do popisu: Сергеевич.

              A co wspólnego ma transkrypcja włoska z ISO-9? Przecież w ISO 9 jest Hruŝev a nie Chruščëv; nawet liczba liter się nie zgadza, a przecież zamiana litera za literę jest podstawą ideową ISO 9. To, co napisałeś, odpowiadałoby cyrylicznemu Цхрушчёв, a tymczasem on się pisał Хрущев, ew. mogę się zgodzić na Хрущёв, ale to już koniec ustępstw. W każdym razie sześć liter a nie osiem.

              - Stefan
              • kicior99 Re: Gwoli ścisłości 30.09.09, 14:44
                Mea culpa. Tak się zasugerowałem... Lektura interwiki na wikipedii to czasem
                pasjonujące zajęcie smile
    • randybvain Re: Kto ma rację? 01.10.09, 19:13
      Panie mają w paszportach nazwiska cyrylicą czy łacinką? Jeśli mają cyrylicą, to obowiązuje transkrypcja urzędowa, chyba jest taka określona. Jeśli mają łacinką, to tylko taka pisownia obowiązuje, chociaż wymawiać można inaczej. Forsowanie zapisu fonetycznego nazwisk, jak wymienione Nukajewa czy Ismaiłowa jest nielogiczne, bo konsekwentnie wówczas trzeba by pisać np. Dżon Lenon, Gordon Brałn czy Domejko, Zamojski albo Boj-Żeleński nawet.

      Mnie zaś razi przekręcanie imion na ich polskie wersje, bo pani Larisa to jest Larisa, a nie Larysa. Oczywiście, jak ktoś nie może powiedzieć ri, tylko ry, to go za to nie można winić, ale w zapisie powinno się konsekwentnie używać formy pisemnej, a nie mówionej.
      • tiges_wiz Re: Kto ma rację? 01.10.09, 19:18
        paszport kazachski ma i tak i tak.
      • tiges_wiz i taka mała uwaga 01.10.09, 19:22
        transkrypcje sie robi z jezyków o innym alfabecie. takze wiec i chinskim czy
        japonskim.

        rosjanie zazwyczaj maja problem z druga strone i sie nie szczypia. pisza jak
        slysza i tyle.

        Джон Уинстон Леннон
        Гордон Браун
Pełna wersja