Pismo ręczne na Zachodzie jest inne

08.10.09, 22:22
Nie wiem, czy zwróciliście na to uwagę, ale ludzie z Zachodniej
Europy pisząc ręcznie stawiają inne znaki niż my. Ich pismo bardziej
przypomina to drukowane i jest jakby okrąglejsze.

Np:
www.foundmagazine.com/images/finds/full/pain.jpg
Tak nie piszą tylko w Wielkiej Brytanii, ale również we Francji,
Hiszpanii... Jeśli to nie przypadek, to ciekawe skąd się wzięła
różnica i którędy wiedzie rozdział.
    • zuq1 to fakt 09.10.09, 09:36
      Jako obracający się w kręgach kulturowych obszaru
      niemieckojęzycznego mogę potwierdzić, że np. Niemcy przekreślają
      poziomo "z" lub stawiają odwrócony daszek nad "u". I w ogóle na
      pierwszy rzut oka widać, że pisany po niemiecku tekst wyszedł spod
      ręki Niemca a nie np. Polaka (nie piszę tu o błędach czy stylu) ale
      o wrażeniu optycznym.
      • kazeta.pl55 Re: to fakt 09.10.09, 19:58
        zuq1 napisał:

        > Jako obracający się w kręgach kulturowych obszaru
        > niemieckojęzycznego mogę potwierdzić, że np. Niemcy przekreślają
        > poziomo "z" lub stawiają odwrócony daszek nad "u". I w ogóle na
        > pierwszy rzut oka widać, że pisany po niemiecku tekst wyszedł spod
        > ręki Niemca a nie np. Polaka (nie piszę tu o błędach czy stylu) ale
        > o wrażeniu optycznym.

        Witam!
        Pismo ręczne wypracowuje człowiek sam na podstawie wzorców które spotyka w
        otoczeniu a następnie wprowadza własne inowacje. Ja od dawna zaznaczam literkę
        "u" na górze poziomą kreską wybrzuszoną u dołu, małe "z" dostaje ogon na dole,
        przy małym "d" zakręcam górną część w lewą stronę, a "r" ma chorągiewkę nie w
        prawo, a w lewo. Tak uczyła mnie mama, i tak mi się podoba. Mama w rękopisach
        podwójne "m" albo "n" zastępowała jednym dając nad nim poziomą kreskę, Tego
        niestety ja nie praktykuję.
        Nie powiem, fajnie jest kiedy każdy ma swój charakter pisma, ale by aż tyle
        zależało od miejsca zamieszkania, to mi się nie chce wierzyć.
        Pozdr.
        • kotulina Re: to fakt 09.10.09, 22:20
          Tu nie idzie o wiarę a o doświadczenie, które - jak widzisz - nie
          tylko ja mam. smile

          Na Zachodzie pisują bardziej krągłe litery...

          Np. "E", "e" przypominają częściej znak Euro: "€", a "a" wygląda
          raczej właśnie tak -> "a", czyli przypomina żelazko, czajniczek,
          odciątą główkę królika BĄDŹ zajączka.

          Nasze "a" przypomina częściej "d" ze skróconym drążkiem.

          Tak ja to widzę.
          • zuq1 Re: to fakt 09.10.09, 23:55
            >"a", czyli przypomina żelazko, czajniczek, odciątą główkę królika
            BĄDŹ zajączka.< - kotulino, litości! Jak możesz sobie wyobrazić
            taką makabrę! Ale ten króliczek bądź zajączek musi mieć "klapnięte
            uszko", bo inaczej, z postawionymi, będzie wyglądał jak plejbojowy.
          • kazeta.pl55 Re: to fakt 10.10.09, 08:50
            kotulina napisała:

            > Tu nie idzie o wiarę a o doświadczenie, które - jak widzisz - nie
            > tylko ja mam. smile
            > Na Zachodzie pisują bardziej krągłe litery...

            Witam!

            - Tak na marginesie: Gdzie dla Cię zaczyna się ten Zachód?

            - Jeszcze raz powtórzę: Stylistyka pisma ręcznego to całkiem indywidualna
            sprawa. Jeżeli masz czas, to pod adresem:

            www.deklaracja.genealodzy.pl/index.php?osoba=&tom=009&strona=0324
            jest cosik specjalnego dla takich niedowiarków jak Ty.
            Masz tam tysiace autentycznych podpisów ręcznych, więc całą plejadę wzorów. Są
            twoje okrągłe, są spiczaste, są rozwlekłe oraz bazgrolone, - mimo że pochodzą z
            dosyć bliskiego sobie terenu.
            Pozdr.
    • nuova Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 09.10.09, 10:42
      kotulina napisała:

      > Nie wiem, czy zwróciliście na to uwagę, ale ludzie z Zachodniej
      > Europy pisząc ręcznie stawiają inne znaki niż my. Ich pismo bardziej
      > przypomina to drukowane i jest jakby okrąglejsze.
      >
      > Np:
      > www.foundmagazine.com/images/finds/full/pain.jpg
      > Tak nie piszą tylko w Wielkiej Brytanii, ale również we Francji,
      > Hiszpanii... Jeśli to nie przypadek, to ciekawe skąd się wzięła
      > różnica i którędy wiedzie rozdział.

      Z takim pismem spotkałam sie w wykonaniu Włochów.
      Sama próbowałam tak pisać, ale bardzo męczące to wink Tzn boli mnie ręka od
      pisania takich okrągłych literek.
    • dar61 Re: Pismo odręczne rytu zachodniego 09.10.09, 11:54
      Wątpię w prawidłowość taką.
      Sam potrafię, pisząc odręcznie notki dla użytku innych, pisać
      bardziej regularną literą, upodabniając ją do druku; sam sobie
      notując piszę jednym ciągiem i mniej starannnie.
      Trudniej mi też np. na pionowej tablicy pisać tym jednym ciągiem,
      ściubię jednoliterowo.

      Może gdzie na zachodzie jeszcze kaligrafii uczą w szkołach - np. nie
      publicznych?

    • bathilda Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 10.10.09, 17:06
      Jest trochę inne, np. we Francji inaczej piszą "z" czy "r". W dodatku np. jak
      piczą "h" czy "l" to zamiast prostej kreseczki robią taki brzuszek / pętelkę.
      Jak wiele lat temu chodziłam do francuskiej szkoły to nauczycielka pilnowała
      tego i zwracała uwagę że tak właśnie mamy pisać literki. Mieliśmy nawet coś na
      kształt kaligrafii z przepisywaniem literek. I to nie w zerówce tylko
      odpowiedniku 3/4 klasy podstawówki.
      • nielubiepomidorow Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 11.11.09, 17:22
        Witam,

        To czy ktos wierzy czy nie wierzy... a wierzcie sobie w co tam
        chcecie smile. Faktem jest, ze w wielu krajach zachodnich, wschodnich
        czy poludniowych dzieci duzo dluzej niz u nas ucza sie kaligrafii
        (ktos juz na to zwrocil uwage). U nas juz w 3 klasie podstawowki
        dzieci moga swoj charakter pisma modyfikowac, stad co polak to inne
        kulfony. Z kolei np Francuzi stosunkowo dlugo musza poslugiwac sie
        pismem z elementarza przez co ma ono duzo wiekszy wplyw na
        ostateczny charakter pisma absolwenta podstawowki. Drugim faktem
        jest to, ze co kraj to elementarz. Sama mialam mozliwosc ogladac 3 -
        polski, czeski i francuski - w kazdym inne literki - bardzo moziwe,
        ze rozne kraje przejmowaly od siebie wzory literek ale tego to juz
        ja nie wiem

        pozdrawiam
        • meduza7 Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 19.11.09, 15:07
          W którymś z kryminałów Christie Poirot stwierdził, że jakiś list nie był pisany
          w Anglii - po kształcie cyfry 7. Na kontynencie ponoć się przekreśla siódemkę, w
          Anglii nie.
          • tiges_wiz Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 19.11.09, 16:06
            ja czasem przekreslam czasem nie wink
            czasem pisze jedynke pelna czasem tylko kreske jedna wink
            czasem 3 pisze okragle czasem z trojkatna gora wink
            czasem s pisze drukowane czasem pisane

            czy to cos oznacza? wink
          • tiges_wiz Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 19.11.09, 16:15
            dla przykladu 2:
            img38.imageshack.us/img38/3996/77088675.png
            akurat mi sie rzucilo, ze na jednej zoltej karteczce kazde jest inne wink i kazda
            dwojke sam pisalem wink
          • jacklosi Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 20.11.09, 09:15
            To zdecydowanie prawda. Angole nie przekreślają siódemki. Poza tym z
            tą kaligrafią to chyba jednak prawda, oni po prostu stawiają
            zgrabne, równe cyferki i literki. Są jeszcze jakieś inne
            specyficzności, ale mniej uchwytne.
            • ja22ek Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 20.11.09, 10:57
              Wystarczy popatrzeć na kroje pisma naśladujące pismo odręczne. Duże t
              przypominające 7, małe z z ogonkiem. Niestety, rozpanoszyło się to-to też w
              Polsce. Czy naszego wielkiego i dumnego narodu wink nie stać na zaprojektowanie
              własnych czcionek pisanych?
              • dar61 Minuskuła 20.11.09, 22:17
                Minuskułę w Polszcze stosujemy już własną od plus minus wieków, tę
                skażoną diakrytykami, {Ja22eku}.

                ---

                Odczytanie cyrylicy odręcznej - o, to jest sztuka!

                Szczególnie przy rytualnym teraz wyznawaniu nienawiści do nauki
                tejże, rytu wschodniego wink
                • ja22ek Re: Minuskuła 23.11.09, 16:09
                  Otóż właśnie, skoro piszemy po swojemu, to czemu nie możemy drukować tego
                  pisanego po naszemu?
                  • deerzet Majuskuła anglosaska 23.11.09, 20:43
                    A po temu, może, żeśmy naród miłujący snobizmy. "Łacinizmy",
                    germanizmy, czehizmy, węgrzyny, francuszczynę, i anglosasizmy/* ...

                    My lubim kaleczyć język tylko wtedy, jeśli nie jest anglicyzmem.
                    Nie ośmielamy się skalać języka junajtydsejtsowego i
                    wielkobrytańskiego. Wszyscy muszą wiedzieć, że łykend mamy,
                    że toto się inaczej zapisuje, a inaczej wysławia.

                    Ale jak nam nazwisko takiego reżysera nippońskiego Kurosałę
                    zapiszą z anglosaska, tedy już nasze polackie zapatrzenie w
                    anglosasizmy zanika i odczytujemy to miano jako "KurosaWę".
                    I coś potem pleciemy o uzusie czy cóś inkszego...

                    Pół świata sportowego nie zwraca uwagę na dyktat centrali z Londynu
                    i nie kastruje nazwisk na koszulkach sportowców swych z narodowych
                    diakrytyków, szczególnie jeśli i tak łacinką je drukuje na codzień.
                    Polacki zaś naród snobistycznie posłuszny, Golasa wolał
                    nadrukować miast Gołasia, nazwy swych lokalnych firm
                    zakańczać lubi "-polem", a początek nazw, dla równowagi,
                    iksując
                    ...

                    Nie pojmę, dlaczego.

                    ---

                    */ niepotrzebne ukatrupić.
                    • al.1 Re: Majuskuła anglosaska 23.11.09, 20:59
                      deerzet napisał:
                      > Ale jak nam nazwisko takiego reżysera nippońskiego Kurosałę
                      > zapiszą z anglosaska, tedy już nasze polackie zapatrzenie w
                      > anglosasizmy zanika i odczytujemy to miano jako "KurosaWę".

                      Tu akurat jest w porzadku moim zdaniem, bo Japonczycy tak wlasnie
                      pisza to nazwisko w romaji (czyli stosujac alfabet lacinski).
                      • deerzet Majuskuła anglosaska z polska kaleczona 23.11.09, 22:21
                        Znany jest ten wybór umiędzynaradawiania zapisu japońskiego
                        alfabetu, Szanowny {Alu_ z_Jedynką}. Znany - i szkoda, że jedyny.


                        Mnie bardziej bawi tu to wdzięcznie polskie uwielbienie zapisu
                        anglosaskiego, z równoczesnym kaleczeniem wymowy
                        anglosasko-japońskiej, już tradycyjne zresztą.

                        O zamieszaniu - w zmianach zapisu i wymowy języków chińskich przez
                        ostatnie kilkadziesiąt lat w Polsce - nie chcę, dla skrótu,
                        klawiaturować...

                        ---

                        Tęsknię do zapisu słowiańskich mian (w czas przesiedleń naszych w
                        świecie) w dualnej (polsko-fonetycznej) wersji.
                        Nie wymawiano by wtedy Kowalskich w postaci Kołalsky.

                        • al.1 Re: Majuskuła anglosaska z polska kaleczona 25.11.09, 00:35
                          deerzet napisał:

                          > Znany jest ten wybór umiędzynaradawiania zapisu japońskiego
                          > alfabetu, Szanowny {Alu_ z_Jedynką}. Znany - i szkoda, że jedyny.

                          Jasnie Wielmozny Deerzecie nie masz racji w tym ustepie. To nie jest
                          umiedzynaradawianie zapisu japonskiego! Japonczycy oprócz pism
                          hiragana, katakana, kanji maja swoje pismo na bazie laciny, jak
                          wczesniej wspomnialem, romaji. Taki sobie przyjeli zapis i nie mozna
                          tego kwestionowac. Nie musze dodawac, ze wymowe “w” przyjeli z
                          angielskiego (w japonskim nie “chodza” litery l, q, v, x).

                          > Mnie bardziej bawi tu to wdzięcznie polskie uwielbienie zapisu
                          >
                          anglosaskiego, z równoczesnym kaleczeniem wymowy
                          > anglosasko-japońskiej, już tradycyjne zresztą.

                          Czytaj wyzej. Japonczycy tez nie sa purystami i tez posluguja sie
                          slownictwem zapozyczonym. Z angielskiego przejeli wiele slów
                          adaptujac je do swojej wymowy, np.: teburu = table, hoteru = hotel,
                          striputisu = striptis, ekisutora = extra i wiele innych. Japonczycy
                          kultywuja swoje pismo przez wzglad na tradycje. A w cale by nie
                          musieli, bo ich jezyk jest jednolity na calym obszarze. Z
                          powodzeniem moga poslugiwac sie romaji i czynia to. Widziales
                          motocykl kawasaki z napisem 川崎 ?
                          >
                          > O zamieszaniu - w zmianach zapisu i wymowy języków chińskich przez
                          > ostatnie kilkadziesiąt lat w Polsce - nie chcę, dla skrótu,
                          > klawiaturować...

                          Tu sie zgadzam. U nas np. “Teng”, a na Zachodzie “Deng”. Ale to
                          wynika z tego, ze w przeciwienstwie do japnskiego, chinski nie ma
                          pisma alternatywnego, opartego na lacinie.

                          > ---
                          >
                          > Tęsknię do zapisu słowiańskich mian (w czas przesiedleń naszych w
                          > świecie) w dualnej (polsko-fonetycznej) wersji.
                          > Nie wymawiano by wtedy Kowalskich w postaci Kołalsky.

                          A czemu nie Kovalski? Przeciez “w” wprowadzili bodajze Niemcy.
                          Byloby przeciez patriotyczniej.

                          • deerzet Re: Majuskuła anglosaska z polska wielbiona 25.11.09, 02:20
                            Z wielu sposobów japońskiego latynizowania w zapisie jednak mi
                            bardziej nie o zapis idzie - a o wymowę np. japońszczyzny, choć
                            niestety nie tylko, w Polsce.
                            Wrócić mi wypada, O {Al.1}_San, do początku mego wywodu.

                            Jeśli Polacy wielbiąc [ostatnimi laty] zapis niepolskości, w tym
                            japońskianów, w wersji jak najbardziej zbliżonej do oryginałów,
                            czytają je jednak kalecząc wzorzec, to wstyd - i tyle.

                            Człek ambitnie musi się wysilić potem, szukać znajomych Japończyków,
                            w ambasady wydzwaniać czy innych źródeł fonicznych w internecie
                            wyłuskiwać, by móc prawidłowo wymówić tego Kurosałę, Godzirę
                            czy inną słowiańską automobilową szkodę prawidłowo nazwać...

                            A kiedy z polskiego Kuźmicza w 100 lat we Francji chwast w
                            postaci Cosemique się objawił, Obraniak z Urbaniaka
                            , Klose z Kłoska wykwitł - to trochę rzeczywiście
                            żal zapisu wzorem "Kovalsky".

                            Acz ja wtedy optuję za dualizmem zapisu w paszporcie Kowalski-
                            Kovalsky
                            .

                            ---

                            Co z naszymi polskim nazwiskami wyczyniają Chińczycy - o, to dopiero
                            zatrąca o skargę do Strasburga czy innej Hagi! Panie Jogajła -
                            potwierdzisz pan?
            • al.1 Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 23.11.09, 20:49
              jacklosi napisał:

              > To zdecydowanie prawda. Angole nie przekreślają siódemki.

              Nie wszyscy. To Amerykancy nie przekreslaja siódemki a jedynke
              zapisuja pionowa kreska. Jesli ktos napisze jedynke w taki
              sposób "1", jest ona brana za siódemke.

              > Poza tym z tą kaligrafią to chyba jednak prawda, oni po prostu
              > stawiają zgrabne, równe cyferki i literki. Są jeszcze jakieś inne
              > specyficzności, ale mniej uchwytne.

              Taka specyficznoscia Anglików jest m.in. nagminne (bledne)
              pisanie "without", "throughout" czyli "with out", "through out".
              Cudzoziemcy takich bledów w angielskim nie robia.
    • klymenystra Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 09.12.09, 13:24
      Kwestia kaligrafii i wymogow w szkolach. Francuzom pismo zaczyna sie bardziej
      indywidualizowac dopiero w trakcie studiow, takie mam wrazenie. Podobne
      obserwacje mam co do Hiszpanow. Francuzi, na domiar wszystkiego, uzywaja tez
      kartek w specyficzna kratke, ktora ulatwia stawianie regularnych znakow,
      okraglych brzuszkow itd.
      • marguyu Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 12.12.09, 22:40
        Patrzac na tekst z linku mialam wrazenie, ze patrze na tekst
        napisany przez Francuzke od 40 lat w dol. Starsi pisza inaczej,
        bardziej kaligraficznie, a moj maz pisze malutkim maczkiem (i to nie
        jest pleonazm).
        Zgadzam sie z autorka watku, ze roznica jest widoczna.
        • dr_pitcher Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 13.12.09, 07:08
          w Kanadzie kaligrafii prawie nie ma (pewne elementy w 3-4 klasie)
          dzieci ucza sie pisac na poczatku literami drukowanymi, dopiero pozniej
          przychodz pora na pisanie jezykiem pisanym. Natomiast zwraca sie duza uwage na
          CZYTELNOSC zapisu, stad standaryzacja i wymog czytelnego pisania. Natomiast
          lekarze, jak na calym swiecie bazgrza - chyba taka moda
          • kazeta.pl55 Re: Pismo ręczne na Zachodzie jest inne 13.12.09, 13:12
            dr_pitcher napisał:

            > w Kanadzie kaligrafii prawie nie ma ....

            Witam!

            Prawie nie ma, a takie nią zainteresowanie!

            translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://www.hamiltoncalligraphyguild.com/
            Hamilton Kaligrafia Guild jest otwarta dla każdego w Greater Hamilton (Ontario,
            Kanada) w obszarze zainteresowani Kaligrafia, bez względu na swój poziom wiedzy.

            "Spotkania odbywają się w drugi piątek miesiąca, od września do czerwca. Poprzez
            program spotkań piątek, warsztatów i innych imprez okolicznościowych HCG dąży do
            zapewnienia dobrej wspólnocie, edukacji i wsparcia dla wszystkich kaligrafów w
            całym regionie."

            Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja