Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie.

29.10.09, 20:02
Słowa z "f" w naszym języku są zwykle obcego pochodzenia. Nie wiem
czemu słowiańszczyzna nie wyrobiła w sobie słów z "f", przecież
wymowa "f", np. jako bezdźwięcznego "w", jest u nas całkiem
powszechna.


Technicznie zapis "f" jest możliwy, bo skoro można
z-gubić i
s-kupić,

To powinno się móc
f-pić, jak i
w-bić

Jednak "f" nie zdobyło uznania w rodzimym słownictwie.


Skąd więc bierze się "f" w, zdałoby sie rodzimym, słowie "UFAĆ
"?




|{otulin,\
    • deerzet Ufnie wierząc w etymologię ... 29.10.09, 20:33
      ... to rekonstruje się w staropolszczyźnie słowo "pъvati", "pъti" -
      'być o czymś przekonanym, spodziewać się, mieć nadzieję'.
      W praindoeuropejskim "*pu-/ *peu - 'wybadać, pojąć, zrozumieć'.
      Stąd pokrewne polskie "pytać".
      W XIV-XV wieku w Polsce "pwać" - mieć nadzieję, ufać; "pwa" -
      nadzieja.

      Najbliższe staremu wzorcowi zapisu wydawałyby się słowa w
      chorwackim, gdzie kilka wieków temu 'spodziewać się, mieć nadzieję,
      ośmielać się' to było "upati", "uvati".

      Dufam, że to {Kotulinie} pomoże ufać badaczom.

      D.





      • stefan4 Re: Ufnie wierząc w etymologię ... 29.10.09, 22:34
        deerzet:
        > Najbliższe staremu wzorcowi zapisu wydawałyby się słowa w
        > chorwackim, gdzie kilka wieków temu 'spodziewać się, mieć nadzieję,
        > ośmielać się' to było "upati", "uvati".

        Dzisiejszy rosyjski: upawać == ufać.

        - Stefan
        • pr0fes0r Re: Ufnie wierząc w etymologię ... 29.10.09, 23:22
          Polski pewny z tego samego rdzenia i z zachowanym nagłosowym p-.
      • kotulina Re: Ufnie wierząc w etymologię ... 20.11.09, 21:11
        Dobrze, ale w porównaniu do innych słów odmiana jaką przeszło Twoje
        pъvati jest wyjątkowa. Zupełnie jakby jakiś przejezdny dawno temu
        porwał i zawiódł zaufanie w obce strony. Tam odpowiedział nim komuś
        serdecznie i tak słowo przekazywane z ust do ust wkońcu wróciło do
        Pacanowa.
        • dar61 Re: Ufnie wierząc 20.11.09, 22:36
          Wiara w czystość analiż etymologów nie musi być bałwochwalcza.

          Mnie osobiście Deerzet też nie zawsze przekonuje...
    • randybvain Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 30.10.09, 15:48
      Po prostu dlatego, że w pojawiło się dość późno. Najprawdopodobniej jeszcze w XV wieku był to dźwięk dzisiejszego ł. Np. takie słowo jak kwiat musiało być wymawiane jako kłjat.
      • ja22ek Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 30.10.09, 17:28
        Jedna z najstarszych zapisanych polskich nazw osobowych - Quatec
        (Kwiatek).

        Jakie przesłanki przemawiają za jeszcze XV-wieczną dwuwargową
        wymową 'w'?
      • kotulina Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 20.11.09, 20:56
        Ciekawe!

        Może stąd niemieckie BreslaU KrakaU, ale też późniejsze Sydow von
        rodzina Maxa pochodzi.

        Ale przecież wymowa "u" ostała się ino w ostępach; na bagnach
        Białorusi, górach Słowacji czy w kaszubskim towarzystwie. Dlaczego w
        całej Polszczyznie w to w a nie u?

        Jeśli piszesz:

        > Po prostu dlatego, że w pojawiło się dość późno.
        Najprawdopodobniej jeszcze w X
        > V wieku był to dźwięk dzisiejszego ł.

        To masz na myśli całą Polskę, czy np. okolice dominującego Krakowa?

        Czemu Rosjanie, Chorwaci czy Czesi "w"-ojują tam gdzie my, skoro to
        taki nowy dźwięk?

        Ten łaciński zapis Kwiatka - przecież ponoć Czecha, to może kwestia
        ograniczonych zdolności łacińskiego języka, a nie faktyczne oddanie
        wymowy polskiej?

        Może i Niemcy swój Breslau z łaciny ściągnęli? Chociaż proza życia
        kazałaby raczej przejmować nazwy bepośrednio od tubylców.


        Tam gdize u nas po wsiach się uojejuje, uosa, uona, uokno, tam Czesi
        mają vosa, vona , vokno. Łużyczanie (zdaje się) piszą wod,
        wotwierać, ale nie wiem jak to się czyta.
        • stefan4 Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 20.11.09, 21:38
          kotulina:
          > Czemu Rosjanie, Chorwaci czy Czesi "w"-ojują tam gdzie my, skoro to
          > taki nowy dźwięk?

          Końcówki -ov Słowacy czytają -ou, np. Čergov (takie pasmo
          górskie) to Czergou.

          - Stefan
          • kotulina Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 21.11.09, 08:10
            stefan4 napisał:

            > kotulina:
            > > Czemu Rosjanie, Chorwaci czy Czesi "w"-ojują tam gdzie my, skoro
            to
            > > taki nowy dźwięk?
            >
            > Końcówki -ov Słowacy czytają -ou, np. Čergov
            (takie pasmo
            > górskie) to Czergou.
            >
            > - Stefan

            Co ciekawe - jeśli przykład, który podałeś Stefanie, byłby rosyjskim
            nazwiskiem, to Słowacy teżby go przeczytali w sposób jaki opisałeś.

            A "polewka" to "polieuka" smile
    • ja22ek Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 30.10.09, 17:33
      Jest jeszcze "zdawałoby się rodzime" słowo obfity.

      Nie liczę tu dyskutowanych kiedyś mylnych 'f' w miejsce ch/chw. Ale
      o jednym chw w miejsce f trzeba wspomnieć - w słowie 'zuchwały' mamy
      zniekształcone 'zufały', co oczywiście od 'ufać'.
      • stefan4 Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 30.10.09, 19:34
        ja22ek:
        > Jest jeszcze "zdawałoby się rodzime" słowo obfity.

        A co z ,,cofaniem''?

        - Stefan
        • pr0fes0r Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 30.10.09, 21:14
          > A co z ,,cofaniem''?
          >
          > - Stefan

          Podobno zapożyczenie z niemieckiego.
          • stefan4 Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 01.11.09, 07:47
            stefan4:
            > A co z ,,cofaniem''?

            pr0fes0r:
            > Podobno zapożyczenie z niemieckiego.

            A czy wiadomo, z czego niemieckiego?

            - Stefan
            • deerzet Ad podobno 01.11.09, 10:26
              Podobno z niem. dial. bawar. zaufen 'iść wstecz'.

              Śląskie dial. cownąć - za czes. couvnouti.


              Zaufen = zu-haufen - 'dołączyć do gromady' [termin podobno
              wojskowy].
              W Polsce słowo podobno rzadkie do 2. poł. XVIII w.
              • stefan4 Re: Ad podobno 01.11.09, 10:29
                deerzet:
                > Podobno z niem. dial. bawar. zaufen 'iść wstecz'.
                >
                > Śląskie dial. cownąć - za czes. couvnouti.
                >
                > Zaufen = zu-haufen - 'dołączyć do gromady' [termin podobno
                > wojskowy].
                > W Polsce słowo podobno rzadkie do 2. poł. XVIII w.

                Dzięki.

                - Stefan
    • kazeta.pl55 Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 12.11.09, 17:11
      kotulina napisała:

      > Słowa z "f" w naszym języku są zwykle obcego pochodzenia. Nie wiem
      > czemu słowiańszczyzna nie wyrobiła w sobie słów z "f",

      Witam!
      Teza nie do udowodnienia! Procesy językowe zachodzą na przestrzeni stosunkowo
      długiego okresu czasu, oraz na ogromnym obszrze. Z tego powodu skarbnica słów to
      praca zbiorowa wielu pokoleń ludzi o różnym kolorze skóry.
      Tak zaś na luzie kilka przykładów podrzucam:
      Frania (pralka), fajtłapa, kutafon, flejtuch, podfruwajka, fatyga, fikołka,
      cofka, etc. Kto chce niech się wyżyje, co skąd pochodzi.
      Pozdr.
      • stefan4 Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 12.11.09, 20:53
        kazeta.pl55:
        > Tak zaś na luzie kilka przykładów podrzucam:
        > Frania (pralka)

        Nazwa pralki pochodzi oczywiście od imienia, które z kolei pochodzi z zagranicy.

        kazeta.pl55:
        > fajtłapa

        Mnie to pachnie niemieckim feucht Lappen, mokra szmatka.

        kazeta.pl55:
        > kutafon

        Przypuszczam, że to jest znacznie młodsza wariacja na temat kutasa; a greckie zakończenie -fon nawiązuje do telefonów, gramofonów, czy megafonów, które kiedyś ludzi zachwycały.

        kazeta.pl55:
        > flejtuch

        To z kolei wygląda na Pflegetuch. Nie bardzo wiem, co by to mogło być, ale jeśli nakrycie stołu zabiegowego w dawnych lazaretach, to polskiemu znaczeniu trudno odmówić sensu...

        kazeta.pl55:
        > podfruwajka

        Nie wiem, skąd jest fruwanie...

        kazeta.pl55:
        > fatyga

        Francuskie: fatigue == zmęczenie.

        kazeta.pl55:
        > fikołka

        Nie wiem.

        kazeta.pl55:
        > cofka

        Cofanie już było omawiane.

        Z 8 Twoich pytań odpowiedziałem na 6, bez żadnych studiów, prosto z marszu. Czy zaliczyłem?

        - Stefan
        • kazeta.pl55 Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 13.11.09, 21:45
          stefan4 napisał:

          > Z 8 Twoich pytań odpowiedziałem na 6, bez żadnych studiów, prosto z marszu.
          Czy zaliczyłem?

          Witam!

          Jak można być tak apatriotycznym! Przecież 6 z 8 to gdzieś 75%, - toż to
          straszny procent słów z polszczyzny skasowałeś. Już się boję iż ktoś zauważy, że
          PATRIOTYZM też nie polskim słowem jest, albo co gorzej, że POLSZCZYZNA jest do
          wywiedzenia od słowa FOLSCH. Oczywiście w drodze ewolucji F przeszło w P, SCH
          należało udomowić i zapisać jako SZ, a końcówka SZCZYZNA dopełniła reszty i z
          adjektivu zrobiła substantiv. Nie dziwota, podobnie jest w słowie MĘŻCZYZNA =
          MENSCH + SZCZYZNA.

          Tutaj masz mały wierszyk ludowy z FOLSCH:

          Folsch vastandn!
          ===============

          Es is holba sechse, schreit da Kota: "miau!“
          weil er sein Hunga net zruckholtn ka.

          In Schloftauml wosch i die Tegalan aus,
          es is no sehr dunkl draußt und in Haus,
          steig i auf wos Waches und kriag an mords Schreck,
          frißt der epa goar die Mohnschneckn weg?
          Nix derfst du stehn hom bei so ana Kotz,
          "des derf ma net mochn, du vafressana Frotz!“

          I greif um die Möhlspeis – aaa – ach du Schand,
          hob i etwos Lebendes in meiner Hand.
          Blitzschnö schmeiß is obi, "des is jo die Krot,
          wos da Kota uns gestern noch einabrocht hot!

          Überoll homa in Wohnzimmer gsuacht
          und de Viechfangerei in Grunde vafluacht.
          ‚Er hot sie holt gfressn’, hob i mir gedocht
          und mir drüber kane Gedankn mehr gmocht.

          Träg steigt sie uma vor meine Fiaß,
          ols andare is sie, wia eßboar und süaß.
          Da Kota sitzt nebm und jammert und schreit,
          "du wirst scho kriagn, jetzt hob i ka Zeit!“

          Dos Gschirrhangerl pock i und hau’s überd Krot,
          "gottseidank lebt sie no und is net tot!“
          Gschwind schlupft sie außi, i moch an Schra,
          ols ob sie mir in mei Gsicht gsprungan wa.

          Zopplt hots nocha in Gschirrfetzn drin,
          wia i in Goartn mit ihr außi bin.
          A grüngelber Frosch woars, hob i nocha gsegn
          und a so a Theater moch i deswegn.

          Mei Mann, der hot drüber anders glei denkt:
          "Unser Kato hot dir jo an Traumprinzn gschenkt!“

          Pozdr.
          • kazeta.pl55 Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 13.11.09, 21:51
            kazeta.pl55 napisała:

            > i zapisać jako SZ, a końcówka SZCZYZNA

            Miało być:

            i zapisać jako SZ, a końcówka CZYZNA

            > MENSCH + SZCZYZNA.

            Miało być:

            MENSCH + CZYZNA.
          • ja22ek Re: Nie ma "f" w słowiańskiej polszczyźnie. 18.11.09, 12:04
            Jakiś dialekt austriacki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja