Czy komuś to przypomina polski?

22.11.09, 21:40
Tekst "Ogólnopolskiego Dyktanda 2009"

- Hej, hop, panie lelum polelum, rusz no że się!
- Ejżeż ty, zażywny huncwocie przechero, czegóż to sobie winszujesz?
- Chcę li tylko, byśmy jakowąś sztukę dell'arte odegrali.
- Kiedym nieruchawy w tym niby-pancerzu...
- Złóż otóż kontusz tuż obok, bo przyprószony on gdzieniegdzie z rzadka ciemnooliwkowymi cętkami, i włóżże te czerwono pręgowane wzdłuż antycellulitisowe legginsy z lycry.
- Oj, to raczej za pewne przyjąć by trzeba, że hajdamackie hajdawery byłyby lepsze...
- Lecz skądże ten miszmasz w twej ekstraeleganckiej zazwyczaj postaci?
- Bom poniekąd zamierzył odchudzić się co nieco. Zarzuciłem fondue z mozzarelli i gorgonzoli, oryginalne sushi, purée z ratatui, a zwłaszcza kogel-mogel i rachatłukum - i nic. Nie pomogła niskokaloryczna dieta ekspres ani inne hocki-klocki.
- Boś zapewne pił co dzień półtrzecia kieliszka cabernet, a może nawet półczwartej szklaneczki beaujolais? - Alem nie do syta jadł i pijał...
- Lecz cud-dieta nie pomoże, jeśli się nie ochędożysz...
- Potrzebneż mi to ochędóstwo?
- Ani chybi, panie bracie. Zmień menu i strój, zastosuj feng shui, a poprawisz image swój!

Swoją drogą, ciekaw jestem, jak wydyktowano feng shui i imagesmile
    • kotulina Re: Czy komuś to przypomina polski? 22.11.09, 21:55
      Jeśli to jest polszczyzna, to bardzo brzydka. Źle się ten tekst
      czyta. Jest chaotyczny i nierytmiczny.

      Zastanawia mnie, czemu huncwot pisze się tak, jak się pisze. Tu albo
      w miejsce "c" powinno być "dz" albo w miejsce "w" powinno być "f",
      co nawet wydaje się bardziej poprawne zważywszy, że po niemiecku
      pisze się "hundsfott" - "psiapicza". Mocniejsze niż "łobuz" prawda?

      • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 01:41
        > Jeśli to jest polszczyzna, to bardzo brzydka. Źle się ten tekst
        > czyta. Jest chaotyczny i nierytmiczny.

        Bo to "tylko" dyktando, nie wieczór literacki. A tekst turniejowego
        dyktanda dla całego tysiąca startujących musi być tak wysoce zawiły
        (i ortograficznie, i brzmieniowo, i składniowo), by wyłonić góra
        jedną pracę bezbłędną - a nie dziesiątki. I wyłonił.
    • stefan4 Re: Czy komuś to przypomina polski? 22.11.09, 23:05
      randybvain:
      > Czy komuś to przypomina polski?

      Mnie to przypomina zawody w strzelaniu z łuku. Ale nie do wcześniej
      przygotowanej tarczy, tylko takie, w których wszyscy strzelają jednocześnie w
      dowolnym kierunku, a wygrywa ten, którego strzała wbije się najbliżej strzał
      prof. Bralczyka i prof. Markowskiego.

      - Stefan
      • randybvain Re: Czy komuś to przypomina polski? 23.11.09, 22:56
        Lepiej chyba tego nie można określić.
      • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 01:18
        > Mnie to przypomina zawody w strzelaniu z łuku. Ale nie do wcześniej
        > przygotowanej tarczy, tylko takie, w których wszyscy strzelają
        jednocześnie w
        > dowolnym kierunku, a wygrywa ten, którego strzała wbije się najbliżej
        strzał
        > prof. Bralczyka i prof. Markowskiego.

        Pudło. Od 22 lat tarczę stanowią - zgodnie z regulaminem tego turnieju -
        reguły i zapisy z najświeższego wydania słownika ortograficznego PWN,
        które obowiązują i autorów poszczególnych dyktand, i piszących.
        • stefan4 Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 01:29
          migni:
          > Od 22 lat tarczę stanowią - zgodnie z regulaminem tego turnieju -
          > reguły i zapisy z najświeższego wydania słownika ortograficznego PWN,
          > które obowiązują i autorów poszczególnych dyktand, i piszących.

          Aha, już kminię. To jest konkurs ze znajomości jednego wydania jednej książki
          (dość zresztą nudnej). Testy nie muszą więc przypominać języka polskiego, bo
          chodzi nie o polszczyznę tylko o promocję książki...

          - Stefan
          • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 01:59
            > To jest konkurs ze znajomości jednego wydania jednej książki
            I tu de facto się z Tobą zgadzam - choć jest to książka szczególna,
            ważna nie tylko dla redaktorów, korektorów i szaradzistów.

            > (dość zresztą nudnej)
            Rzecz gustu! smile

            > Testy nie muszą więc przypominać języka polskiego, bo
            > chodzi nie o polszczyznę tylko o promocję książki...

            To oczywiście cały czas polszczyzna (mimo licznych obco brzmiących
            zapożyczeń) - tyle że o niespotykanym w innych tekstach napiętrzeniu
            zawiłości ortograficznych. Na tym ten turniej polega... a WSO PWN
            zapewnia po prostu jednoznaczny probierz poprawności.
            • stefan4 Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 03:06
              migni:
              > Na tym ten turniej polega... a WSO PWN zapewnia po prostu jednoznaczny
              > probierz poprawności.

              Jasne. A gdyby zrobili konkurs ze znajomości na pamięć numerów telefonicznych,
              to jednoznacznym probierzem byłaby książka telefoniczna. Oczywiście najnowsze
              wydanie.

              - Stefan
              • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 11:04
                > Jasne. A gdyby zrobili konkurs ze znajomości na pamięć numerów
                telefonicznych,
                > to jednoznacznym probierzem byłaby książka telefoniczna.
                Oczywiście najnowsze
                > wydanie.

                Zapewne! smile Tyle że pies z kulawą nogą by się nim zainteresował. W
                przeciwieństwie do - w przypadku tego dyktanda - tysięcy
                startujących, licznych sponsorów i kompleksowej oprawy medialnej.
                Ortografia to po prostu o wiele bardziej intrygujący i bliski
                każdemu (choćby tylko przez pamięć lat szkolnych) materiał na
                turniej niż numery telefonów.
                • stefan4 Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 19:58
                  migni:
                  > W przeciwieństwie do - w przypadku tego dyktanda - tysięcy
                  > startujących, licznych sponsorów i kompleksowej oprawy medialnej.

                  Książkom telefonicznym najwyraźniej brakuje marketingu. Coś trzeba zrobić w tej sprawie i urządzić taki konkurs znajomości numerów telefonicznych (z najnowszego wydania), żeby profesorowie Bralczyk i Markowski wlekli szczęki po podłodze. Mówię Ci, telefony mają potencjał.

                  - Stefan
                  • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 22:37
                    > Książkom telefonicznym najwyraźniej brakuje marketingu. Coś trzeba
                    zrobić w te
                    > j sprawie i urządzić taki konkurs znajomości numerów
                    telefonicznych (z najnowsz
                    > ego wydania), żeby profesorowie Bralczyk i Markowski wlekli
                    szczęki po podłodze
                    > . Mówię Ci, telefony mają potencjał.

                    Kto wie, kto wie... Ciekawy pomysł na biznes; ale obiecuję nie
                    podebrać! smile
          • tiges_wiz Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 11:18
            Przesadzasz.
            po ci sie organizuje biegi przez plotki jak mozna tylko po plaskim?
            po co sa zjazdy na rowerach gorskich jamo mozna sie scigac po szosie?
            po co rajdy sa na szutrach i sniegu jak mozna po asfalcie?
            po co szachisci ucza sie na pamiec debiutow jak mozna przeciez zdac sie na
            inteligencje? wink
            to sa zawody, wiec i poziom trudnosci musi byc znaczny. Jak ocenic kto jest
            najlepszy jak na kilka tysiecy osob 40% napisze bez bledu? wink
    • pr0fes0r Re: Czy komuś to przypomina polski? 22.11.09, 23:23
      randybvain napisał:

      > Swoją drogą, ciekaw jestem, jak wydyktowano feng shui i imagesmile

      To pierwsze niewątpliwie jako "feng szuj", rym ewidentnie zamierzony.
      • ewa9717 Re: Czy komuś to przypomina polski? 23.11.09, 08:09
        Ale to już chyba taka nowa świecka tradycja, że kolejne dyktanda
        brną w dość wątpliwe dowcipasy z wyszukanymi chyba na chybił
        trafił "trudnościami ortograficznymi". Tekst wygląda na odwalony
        naprędce.
        • jacklosi Re: Czy komuś to przypomina polski? 23.11.09, 11:28
          Marudzicie jak Polacy!
    • bimota Re: Czy komuś to przypomina polski? 23.11.09, 20:29
      To doslowny cytat ? Przed "i" stawia sie przecinek ?
      • mika_p Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 00:31
        Zasada niestawiania przecinka przed i jest mniej więcej taka, jak zasada,
        że nie wolno odejmować liczby większej od mniejszej: dla dzieci smile
        Młodzież informuje się o istnieniu liczb ujemnych i o tym, że przecinek oddziela
        wtrącenie.

        Gdyby zdanie z dyktanda nie zawierało informacji o ubrudzeniu wdzianka, to przed
        i nie byłoby przecinka:

        - Złóż otóż kontusz tuż obok i włóżże te czerwono pręgowane wzdłuż
        antycellulitisowe legginsy z lycry.


        Przykład z liczbami ujemnymi jest gdzieś tu na forum, w dyskusji o przecinku smile
    • bimota Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 13:18
      Dzieki, czyli w szkole mnie oklamali...

      A od kiedy w polskim alfabecie wystepuje "e" z haczykiem u gory (nie wiem gdzie
      ta literka na klawiaturze) ? Mozna zdanie zaczynac od "A" ?
      • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 16:28
        > A od kiedy w polskim alfabecie wystepuje "e" z haczykiem u gory
        [...]? Mozna zdanie zaczynac od "A" ?

        Sam też zacząłeś od A - i też najzupełniej prawidłowo, jako że
        to "a" jest partykułą. Proszę, przykłady z "Uniwersalnego słownika
        języka polskiego" PWN:

        a «partykuła» pot.
        a) «nawiązująca do kontekstu lub sytuacji, wprowadzająca
        wypowiedzenia o różnych odcieniach intonacyjnych»:
        A dużo jest tych podań?
        A od czego to się zaczęło?
        A widzisz! Informacja się potwierdziła.
        A niech sobie śpiewa!
        A powiedz, ile masz lat.
        b) «nawiązująca do kontekstu i zarazem wprowadzająca temat
        wypowiedzi»:
        A pierwsza pani rola filmowa, co to było?
        A egzaminem to się nie przejmuj.
        A teraz będzie podstępne pytanie.



        > A od kiedy w polskim alfabecie wystepuje "e" z haczykiem u gory?

        W polskim nie występuje, co nie znaczy, że nie wolno jej występować
        w alfabecie francuskim i francuskich zapożyczeniach. Akurat purée
        można również zapisywać jako spolszczone piure. Nb. to,
        co nazywasz haczykiem, to po prostu kreseczka (akcent) - haczyk ma
        np. francuska litera "ç" (François, curaçao).
        • randybvain Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 19:41
          Rozumiem, że w tym przypadku piure i purée były jednakowo prawidłowe?
          • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 22:33
            Szczerze mówiąc, nie jestem pewien. Obstawiałbym, że tak - mimo
            jednak pewnej różnicy w wymowie - z uwagi na to, by dawało się tekst
            zapisać polską klawiaturą w Gadu-Gadu.
          • meduza7 Re: Czy komuś to przypomina polski? 25.11.09, 09:36
            Właśnie co do "piure" byłam zaskoczona, myślałam, że to już się dawno
            spolszczyło, tymczasem tu zastosowano pisownię oryginalną, a w "ratatui"
            spolszczoną, czego też się nie spodziewałam. Nie mam pojęcia, czy najnowsze
            wydanie słownika uznaje obie formy za poprawne, czy też nakazuje stosować tylko
            jedną.
            • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 25.11.09, 11:13
              Uznaje obie, i w jednym, i w drugim przypadku. Tylko że wyraźnie
              dyktowano [ratatui], co daje się zapisać tylko jako "ratatui"
              właśnie (ta "ratatuja") - ponieważ "ratatouille" [ratatuj]
              jest 'ndm'. Ot, jeden z chytrych haczyków...
        • stefan4 Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 19:52
          migni:
          > haczyk ma np. francuska litera "ç" (François, curaçao).

          W curaçao nie ma francuskiej litery ç; jest litera ç pochodzenia wątpliwego, najpewniej portugalska (zob. np. tu).

          - Stefan
          • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 24.11.09, 22:40
            > W curaçao nie ma francuskiej litery ç; jest litera
            ç pocho
            > dzenia wątpliwego, najpewniej portugalska

            A to się podszyła...!
        • bimota Re: Czy komuś to przypomina polski? 25.11.09, 15:33
          Ciekawe...

          Proponuje na nastepnym dyktandzie zapozyczenia z chinskiego...
          • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 25.11.09, 16:02
            > Proponuje na nastepnym dyktandzie zapozyczenia z chinskiego...

            Toć jedno dopiero co było: feng shui (chiń. feng 'wiatr',
            shui 'woda'). Acz "hunhuzi", "hunwejbini", "madżong" ("mah-jong")
            i "tai-chi" wciąż czekają na swoją kolej, to fakt.
            • bimota Re: Czy komuś to przypomina polski? 25.11.09, 19:11
              Ale chinskich znaczkow nie bylo...
    • meduza7 Re: Czy komuś to przypomina polski? 25.11.09, 09:39
      >Swoją drogą, ciekaw jestem, jak wydyktowano feng shui i image

      Feng shui jako feng szuj, a image jako imaż (z akcentem na i), a w drugim
      czytaniu padło wręcz "imaż... albo imydż".
      • randybvain Re: Czy komuś to przypomina polski? 25.11.09, 19:47
        Bardzo polysz inglysz und fręczsmile
    • arek103 Przypomina, ale... 25.11.09, 18:18
      randybvain napisał:

      > Tekst "Ogólnopolskiego Dyktanda 2009"
      >
      > - Hej, hop, panie lelum polelum, rusz no że się!
      ...

      Przypomina polski, ale tylko ogolnie. Glowna trudnosc polega tu na prawidlowym
      napisaniu glownie wyrazow angielskich i francuskich. Zabawne, ze to sie nazywa
      dyktando jezyka polskiego smile
      Podoba mi sie zreszta poltrzecia kieliszka i polczwartej szklaneczki. Ile to
      jest zreszta? Jedna trzecia i jedna czwarta? A moze ktos wie, jaka jest
      etymologia slowa poltora?
      • stefan4 Re: Przypomina, ale... 25.11.09, 18:38
        arek103:
        > Podoba mi sie zreszta poltrzecia kieliszka i polczwartej szklaneczki. Ile to
        > jest zreszta? Jedna trzecia i jedna czwarta?

        Nie. Pół[w]tora = 1.5, półtrzecia = 2.5, półczwarta = 3.5, ..., półnta = n-0.5.

        - Stefan
        • arek103 Półpiąta, półszósta, półsiódma 26.11.09, 19:40
          stefan4 napisał:

          > arek103:
          > > Podoba mi sie zreszta poltrzecia kieliszka i polczwartej szklaneczki. Ile
          > to
          > > jest zreszta? Jedna trzecia i jedna czwarta?
          >
          > Nie. Pół[w]tora = 1.5, półtrzecia = 2.5, półczwarta = 3.5, ..., półnta
          > = n-0.5.
          >
          > - Stefan

          Fajne smile Nigdy nie slyszalem, by ktos uzywal formy półtrzecia i półczwarta. A
          jak bedzie dalej? Półpiąta, półszósta, półsiódma i półósma? smile Przeciez to
          wszystko brzmi sztucznie, w dodatku nieintuicyjnie, bo półczwarta to raczej 2
          niz 3,5. 'Półczwarta' znaczy wiec 'pół do czwórki', a nie pół czwórki.
          • stefan4 Re: Półpiąta, półszósta, półsiódma 26.11.09, 23:30
            arek103:
            > Nigdy nie slyszalem, by ktos uzywal formy półtrzecia i półczwarta.

            Bo to są formy archaiczne. W użyciu pozostała tylko półwtora, a i to bez w.

            arek103:
            > A jak bedzie dalej? Półpiąta

            Raczej chyba półpięta, ale nie jestem pewien...

            arek103:
            > półszósta, półsiódma i półósma? smile Przeciez to wszystko brzmi sztucznie

            No to za tą sztuczność przyjmij moje uroczyste przeprosiny w imieniu Twoich przodków. W imieniu moich zresztą też.

            arek103:
            > w dodatku nieintuicyjnie, bo półczwarta to raczej 2 niz 3,5.

            Półczwarta to nie to samo, co pół czterech; gdyby to było to samo, to praszczury nie potrzebowałyby osobnego liczebnika. A czy półtora też wydaje Ci się nieintuicyjne, bo pół dwójki to jedynka?

            arek103:
            > 'Półczwarta' znaczy wiec 'pół do czwórki', a nie pół czwórki.

            Tak jest.

            - Stefan
            • migni Re: Półpiąta, półszósta, półsiódma 27.11.09, 01:42
              > arek103:
              > > A jak bedzie dalej? Półpiąta
              >
              > Raczej chyba półpięta, ale nie jestem pewien...

              Owszem, przynajmniej tak odnotował Doroszewski, tudzież taką formę
              pomnę z "Ortografii na wesoło" Witolda Gawdzika.
      • bimota Re: Przypomina, ale... 25.11.09, 19:14
        a moze staro-cerkiewno-slowiansko-galicyjski... smile
      • migni Re: Przypomina, ale... 25.11.09, 20:46
        > Glowna trudnosc polega tu na prawidlowym
        > napisaniu glownie wyrazow angielskich i francuskich.

        Spora, ale raczej nie główna, większość z nich jest jednak dość
        zadomowiona i opatrzona. To, co w tym dyktandzie najtrudniejsze - to
        pisownia łączna / rozdzielna / z łącznikiem. Jest tu przynajmniej ze
        dwadzieścia właśnie tego typu pułapek, które zawsze łatwo zbierają
        żniwo...
        • stefan4 Re: Przypomina, ale... 25.11.09, 21:50
          migni:
          > Jest tu przynajmniej ze dwadzieścia właśnie tego typu pułapek, które
          > zawsze łatwo zbierają żniwo...

          A to jest zdaje się jeden z dzielnych żniwiarzy, prawda?

          https://poradnia.pwn.pl/gfx/bralczyk_.gif

          - Stefan
          • dar61 praca semestralna? 26.11.09, 00:06
            Żniwo żęli studenci, rżnąc ostro.

            Profesorowie podpisali się jeno pod protokołem żęcia i rżnięcia,
            splendoru żądni.

            Jak zwykle, zresztą.
            • stefan4 Re: praca semestralna? 26.11.09, 07:46
              dar61:
              > Żniwo żęli studenci, rżnąc ostro.

              ... i zrzynając, skąd tylko dało się poźrzeć.

              - Stefan
              • dar61 praca zlecona 26.11.09, 12:00
                Też wnerwia mnie ta kradzież dóbr intelektualnych przez żaków i nie
                tylko żaków - ścigałem to jak mogłem.

                Acz studenci [czego?] pomagali profesorom na etapie początkowym
                sprawdzania konkursowych bazgrołów/bazgrół tamże w Katowicach, pono.
                • migni Re: praca zlecona 27.11.09, 01:49
                  > Acz studenci [czego?] pomagali profesorom na etapie początkowym
                  > sprawdzania konkursowych bazgrołów/bazgrół tamże w Katowicach,
                  pono.

                  Zastępy studentów polonistyki UŚl, tradycyjnie, pod okiem dr Danuty
                  Krzyżyk. Do jury profesorstwa trafia ok. 30 najlepszych prac.
                  • stefan4 Re: praca zlecona 28.11.09, 16:26
                    migni:
                    > Zastępy studentów polonistyki UŚl, tradycyjnie, pod okiem dr Danuty
                    > Krzyżyk. Do jury profesorstwa trafia ok. 30 najlepszych prac.

                    Zastępy studentów polonistyki
                    na pamięć wkuwały grube słowniki.
                    Potem rzecz poszła do góry
                    trafiła do profesury
                    i, jak twierdzą, dała świetne wyniki.


                    - Stefan
            • ja22ek Re: praca semestralna? 01.12.09, 18:51
              > rżnąc ostro.

              A ja tam wolę tradycyjne rznąć.
    • jerzystachowiak Re: Czy komuś to przypomina polski? 28.11.09, 00:28
      Wersja dla użytkowników GG:

      - HeJ hOp PaNiE LeLooM pOlElOOm rOOsH nO zE sIe smilesmile smile smile :p :p !!!111!!

      - EjZeSh Ty zaAzYwNy hOOnCwOcIe pShEcHeRo cZeGoOsH tO sObIe WiNsh#!eSh smile :p :p :p???!!??!??

      - ChCe li TyLkO bYsMy jAkOwAs sHtoOkE dElL'ArtE oDeGrAli. :d big_grin big_grin big_grin

      - KiEdYm nIerRoOcHaWy W tYm nIbY-pAnCeRzOo uncertain uncertain uncertain...........

      - ZlOoZ oToOz kOnToOsH tOoZ oBoK bO pShYpRoOsZoNy On GdZiEnIeGdZiE z ZzAdKa CiEmNo OlIwKoWyMi CeTkAmI i WłOoZze Te CzErWonNo pReGoWaNe wZdłOoSh aNtyCeLloOlItiSoWe LeGgInSy Z LycRy. smile smile

      - Oj To RaCzEj Za PeWnE pShyJaC By TsHeBa zE haJdAmAcKiE hAjDaWeRy ByLyBy lEpShE :p :p :p........

      - LeCz SkAdZe TeN mIsHmAsH W tWeJ eKsTraElEgaNcKiEj ZaZwYcZaJ pOsTaCi smile :d ;d?

      - BoM PoNiEkAd ZaMiErZyL oDcHoOdiC SiE Co NiEcO :p :p :p:p:p. ZaRzOoCiLeM fOnDueE z MoCaReLli I gOrGonCoLi oRyGiNaLnE sUsHi PuReE z RaTaTOOi A zWlAsHcZa KoGeLmOgEl i RaChAtLoOkOoM i NiC uncertain uncertain uncertain uncertain. NiE pOmOgLa NiSkOkAlOrYcZnA dIeTa ExPrEs aNi iNnE hOcKi-KlOcKiuncertain uncertain uncertain.

      - BoS zApEwNe PiL cO dZiEn pOolTrZeCiA kIeLiShKa CaBeRnEt A MoZe NaWeT PoOlCzWaRtEj sHkLaNeCzKi BeAuJoLaIs:p:p:p??????!!!??

      - ALeM nIe Do SyTa JaDl I pIjAluncertain uncertain uncertain uncertain.............

      - LeCz CoOd-DiEtA nIe PoMoZe JeSli SiE nIe OcHeDoZysSh:p :p :p.........

      - PoTsHeBnEz Mi To OcHeDoOsTwO??????

      - AnI cHyBi PaNiE bRaCi. ZmIeN mEnOo i StRoOj, ZaStOsOoJ fEnG ShOOi, A pOpRaWiSh ImAgE sWoOj!!!!!111!!!!111
    • liza_s Re: Czy komuś to przypomina polski? 28.11.09, 20:59
      "Zarzuciłem fondue z mozzarelli i gorgonzoli, oryginalne sushi, purée z ratatui,
      a zwłaszcza kogel-mogel i rachatłukum - i nic"

      Mam pytanie do ekspertów - czy słowo "zwłaszcza" jest w powyższym zdaniu
      poprawnie użyte? Dla mnie brzmi jak sformułowanie typu "lubię jabłka, a
      zwłaszcza gruszki".
      • stefan4 Re: Czy komuś to przypomina polski? 29.11.09, 13:51
        liza_s:
        > Mam pytanie do ekspertów - czy słowo "zwłaszcza" jest w powyższym zdaniu
        > poprawnie użyte? Dla mnie brzmi jak sformułowanie typu "lubię jabłka, a
        > zwłaszcza gruszki".

        Masz rację z punktu widzenia ogólnie rozumianej kultury języka. Ale nie ona
        jest celem tego konkursu. Celem jest, jak już wyjaśniał Migni, sprawdzenie
        znajomości najnowszego wydania slownika PWNu. Układanie zdań ze słów tego
        słownika jest bez znaczenia i profesorowie Bralczyk i Markowski czynią to tylko
        ze względów marketingowych; a także dla rozweselenia studenctwa i zastepów
        profesorów polonistyki. Albo może na odwrót.

        - Stefan
      • migni Re: Czy komuś to przypomina polski? 30.11.09, 23:38
        liza_s napisała:

        > "Zarzuciłem fondue z mozzarelli i gorgonzoli, oryginalne sushi,
        purée z ratatui,
        > a zwłaszcza kogel-mogel i rachatłukum - i nic"
        >
        > Mam pytanie do ekspertów - czy słowo "zwłaszcza" jest w powyższym
        zdaniu
        > poprawnie użyte?


        W całym kontekście tego żywego dialogu - bo tak właśnie należy
        spojrzeć na to zdanie - jest ono najzupełniej poprawne.
        Bezkontekstowe zdanie "Lubię jabłka, a zwłaszcza gruszki" byłoby
        oczywiście pozbawione logiki - jednakże co innego następujące zdanie
        wyjęte z rozmowy o owocach:
        Lubię jabłka, czerwone i czarne porzeczki, śliwki, a zwłaszcza
        gruszki.

        W takim zdaniu, z takim kontekstem, występuje domyślna
        informacja: „lubię jeść różne owoce, takie jak ...” (aczkolwiek
        przede wszystkim gruszki).

        Analogiczny sens ma zdanie z dyktanda, wraz z szerszym kontekstem,
        którym jest opis diety odchudzającej ("Bom poniekąd zamierzył
        odchudzić się co nieco"):
        Zarzuciłem [rozmaite potrawy, takie jak:] fondue z mozzarelli i
        gorgonzoli, oryginalne sushi, purée z ratatui, a zwłaszcza [słodkie -
        więc zapewne najbardziej kaloryczne] kogel-mogel i rachatłukum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja