ja22ek
14.12.09, 19:50
W jakich warunkach zestawienie dwóch samogłosek może (musi?) być
traktowane jako fonem?
Weźmijmy angielski. W dość starym słowniku widzę listę dyftongów, a
na niej [ue] (to 'e' ma być do góry nogami), np. pure [pjue]. Akurat
tutaj uważałbym to 'e' za allofon 'r'... Wśród dyftongów natomiast
nie wymienia się nigdy 'ij' ani 'uw', mimo że w podręcznikach często
zaleca się taką wymowę długiego 'i' i 'u'. Dyftong [oi] czy nie
mógłby być traktowany jako para głosek 'o', 'i'?
Weźmijmy dla odmiany polski. Wskutek rozpowszechnienia tzw.
wałczonej wymowy 'ł' powstało multum połączeń dwóch, trzech, a nawet
pięciu (pałała) samogłosek, ale nie mówi się o dyftongach w polskim.
Dlaczego się wyróżnia dyftongi w ogóle, dlaczego akurat takie?