Pokolenie, - co to takiego?

19.12.09, 15:35
Czy istnieje takie pojęcie jak POKOLENIE, bez dookreślenia dodatkowym
przymiotnikiem? Rozumiem, mamy:
a) POKOLENIE przedwojenne
b) POKOLENIE powojenne
c) POKOLENIE stanu wojennego
d) POKOLENIE JP2.
e) POKOLENIE wczorajsze,
f) POKOLENIE dzisiejsze,
g) etc.
No i jeszcze jedno. Jaki przedział czasowy obejmuje owo POKOLENIE.
Dla JP2 to chyba są ludzie pamietający jego kadencję na Tronie Piotrowym,
czyli urodzeni w latach ca. 1890-2000. No bo jak inaczej?
Gdy jednak pomyślimy, że od kilkunastu tysiąclecie mamy ciągłość rodu
ludzkiego, to POKOLENIE jako takie nie powinno istnieć, - nieprawdaż?
Pozdr.
    • horatio_valor Re: Pokolenie, - co to takiego? 19.12.09, 19:15
      Pokolenie w sensie jednostki lub rodziny jest oczywiste. Ale pokolenie w sensie
      większej grupy typu wieś czy naród jest tylko chwytem frazeologicznym, jak dla
      mnie z reguły nic konkretnego nie znaczy i stanowi (niezbyt czasami uprawione,
      jak słusznie zauważasz) zapożyczenie z tego pierwszego znaczenia.

      Zwykle nadaje mu się znaczenie 'grupy ludzi o zbliżonej dacie urodzenia, która
      przyznaje się do określonego dziedzictwa historycznego i wspólnych doświadczeń',
      tak jak np. Kolumbowie - ludzie, którzy urodzili się tuż po I wojnie i zostali
      wychowani w wolnej Polsce. To 'pokolenie' ma jeszcze jakiś sens, ale 'pokolenie
      powojenne' czy 'pokolenie JPII' już ma go znacznie mniej, bo przecież ludzi
      urodzonych po wojnie stosunkowo niewiele łączy, podobnie jak nie każdy urodzony
      po 1978 roku przyznaje się do nabożnego stosunku do JPII.
      • kotulina Re: Pokolenie, - co to takiego? 20.12.09, 20:00
        Kwalifikacja zależy pewnie od perspektywy. Mówiąc o pokoleniu
        powojennym ma się na myśli tych, którzy nie doświadczyli jej
        hekatomby; tych, którzy urodzili się po wojnie, zwykle mają
        rodziców, nie trzęsą się na dźwięk niemieckiego języka; tych którzy
        wychowują się w PRLowskiej rzeczywistości - raczej ludzie urodzeni
        do lat 70.

        Może idzie też o określenie czasu według symboli? A pokolenie, to
        ludzie urodzeni w okresie tego symbolu?


        Ktoś jest z pokolenia JP2. Wydaje mi się, że uwielbienie dla Papieża
        trwało przede wszystkim dzięki braku ingerencji Jego w nasze
        codzienne sprawy. On był daleko w Watykanie, ale przez to
        też "pokolenie", to zbyt mocne dla mnie słowo. Ja w każdym razie nie
        odczuwam łąki pokoleniowej z Jego powodu.
        • horatio_valor Re: Pokolenie, - co to takiego? 22.12.09, 21:36
          > Kwalifikacja zależy pewnie od perspektywy. Mówiąc o pokoleniu
          > powojennym ma się na myśli tych, którzy nie doświadczyli jej
          > hekatomby;

          Słusznie - z upływem lat to "pokolenie" to już przygniatająca większość, więc
          określenie, które miało może sens w latach 60., dziś jest puste.

          Określanie grupy ludzi według symboli mianem "pokolenie" jest moim zdaniem
          chybione - albo data urodzenia decyduje, albo symbol. Jedne nie musi iść z
          drugim w parze. Ale - i tu chyba pomału zbliżamy się do rozwiązania zagadki -
          brak innego dobrego określenia na grupę ludzi połączonych jakimś symbolem czy
          zespołem wspólnych wartości. Ludzie, którzy znaleźli się w opozycji emocjonalnej
          wobec komunizmu w stanie wojennym - "pokolenie"? Chyba niekoniecznie. A co? No
          właśnie.
    • stefan4 Re: Pokolenie, - co to takiego? 20.12.09, 11:39
      kazeta.pl55:
      > Czy istnieje takie pojęcie jak POKOLENIE, bez dookreślenia dodatkowym
      > przymiotnikiem?

      Ks. Wyjścia 31 (wytłuszczenia moje):
      ,,1 I rzekł Pan do Mojżesza: 2 «Oto wybrałem Besaleela, syna Uriego, syna Chura z pokolenia Judy. 3 I napełniłem go duchem Bożym, mądrością i rozumem, i umiejętnością wykonywania wszelkiego rodzaju prac, 4 pomysłowością w pracach w złocie, w srebrze, w brązie 5 i w rzeźbieniu kamieni do oprawy, i w rzeźbieniu drzewa oraz wykonaniu różnych dzieł. 6 A dodam mu Oholiaba, syna Achisamaka z pokolenia Dana.
      [...]».


      I dlaczego tłumacz mówi ,,pokolenie'' tam, gdzie powinien powiedzieć ,,ród'', albo coś innego w tym duchu?

      - Stefan
      • kazeta.pl55 Re: Pokolenie, - co to takiego? 20.12.09, 13:52
        stefan4 napisał:

        > kazeta.pl55:
        > > Czy istnieje takie pojęcie jak POKOLENIE, bez dookreślenia dodatkowym
        > > przymiotnikiem?
        >
        > Ks. Wyjścia 31 (wytłuszczenia moje):
        > ,,1 I rzekł Pan do Mojżesza: 2 «Oto wybrałem Besaleela, syna Uriego, sy
        > na Chura z pokolenia Judy. 3 I napełniłem go duchem Bożym, mądrością i r
        > ozumem, i umiejętnością wykonywania wszelkiego rodzaju prac, 4 pomysłowością w
        > pracach w złocie, w srebrze, w brązie 5 i w rzeźbieniu kamieni do oprawy, i w r
        > zeźbieniu drzewa oraz wykonaniu różnych dzieł. 6 A dodam mu Oholiaba, syna Achi
        > samaka z pokolenia Dana.
        > [...]».

        >
        > I dlaczego tłumacz mówi ,,pokolenie'' tam, gdzie powinien powiedzieć ,,ród'', a
        > lbo coś innego w tym duchu?

        Witam!
        Nie było by tego mojego wątku gdyby nie to, że w radio odkrywam coraz to nowe
        ciekawostki językowe, które gdzieś 30 lat temu poszły by mi pewnikiem koło ucha.
        (Słowo POKOLENIE wczoraj w Radio Vatykan było w uzyciu.) Nawet synowa zwraca mi
        uwagę na przesadne przewrażliwienie językowe. Faktycznie to ja nikogo nie
        besztam za nietypową wymowę, jeno się dziwuję, jak również szukam pomocy w
        zrozumieniu tu na forum.

        - Co do zapisu w Ks. Wyj. 31, to trza by pytać tłumacza. RÓD i POKOLENIE to
        chyba nie synonimy, choć coś może tam ich łączy. Jak jest w oryginale?

        - I jeszcze "ciasteczko" z wczorajszego dnia. Do warszawskiego studia radiowego
        wpada jedna z redaktorek i mówi, coś tak: "Spóźniłam się, bo utknęłam w korku.
        Na dodatek b. źle spałem i nadaję się dzisiaj do niczego." Obecny w studio
        mężczyzna poprawia, powiadając: "Mówi się: Nie nadaję się dzisiaj do niczego." A
        ona na to,: "J. polski jest bardzo bogaty i wersje:
        "Nadaję się dzisiaj do niczego."
        "Nie nadaję się dzisiej do niczego"
        w sumie to samo znaczą.
        Pozdr.
        • stefan4 Re: Pokolenie, - co to takiego? 20.12.09, 19:06
          kazeta.pl55:
          > - Co do zapisu w Ks. Wyj. 31, to trza by pytać tłumacza. RÓD i POKOLENIE to
          > chyba nie synonimy, choć coś może tam ich łączy. Jak jest w oryginale?

          Zżarło mi dłuższą odpowiedź, więc tylko króciutko.

          Nie wiem jak w oryginale. W łacińskiej Wulgacie jest tribus czyli plemię. W wersjach angielskiej i francuskiej, jakie obejrzałem, też tribe i tribu; po niemiecku Stamm == ród.

          Dlatego sądzę, że to jest problem słowiański a nie oryginalnojęzyczny. W rosyjskiej Biblii znalazłem tam kolieno, co obecnie oznacza kolano, ale widać Biblia zachowała jakieś starodawne znaczenie. Polskie pokolenie i rosyjskie pokolienie brzmią trochę jak ,,po kolanach''; więc może dawniej słowo ,,kolano'' miało jeszcze jakieś inne znaczenie.

          Ale czy Biblia Tysiąclecia powinna używać słów w znaczeniach zapomnianych już od tysiąclecia?

          - Stefan
          • horatio_valor Re: Pokolenie, - co to takiego? 22.12.09, 21:42
            Etymologia wygląda ciekawie - wydaje się, że to jakaś stara kalka cerkiewna
            użyta pierwotnie w polskim tłumaczeniu Biblii. U Bańkowskiego jest, że to słowo
            "biblijne", Brueckner tylko, że 'koleno' w scs. znaczy zarówno pokolenie, jak i
            kolano. U Bańkowskiego ciekawy wywód - że 'pokolenie' to stary termin sadowniczy
            - oznaczało jednoroczny odrost rośliny, a więc pęd, który odrósł "od kolana",
            czyli od gałązki ubiegłorocznej, a więc i ta grupa młodych ludzi, która od
            poprzedniej odrosła.
          • zbigniew_ Re: Pokolenie, - co to takiego? 23.12.09, 13:49
            Dla mnie , jezykoznawcy amatora - słowo pokolenie ma ewidentne asocjacje
            płciowe. Skalać, "niepokalane poczęcie". Spotkałem się tez z interpretacją ,
            która nadaj pokoleniu znaczenie jednostki czasu - ok. 25 lat. Tyle czasu upływa,
            gdy nowe pokolenie zacznie się na nowo "kalać" miedzy sobąsmile
            Co na to fachowcy?
    • pszet Re: Pokolenie, - co to takiego? 23.12.09, 22:42
      „Uniwersalny słownik języka polskiego PWN”:
      pokolenie
      1. «grupa ludzi (także zwierząt lub roślin) będących mniej więcej w tym samym
      wieku; generacja»
       Pokolenie dwudziestolatków.
       biol. Przemiana pokoleń zob.  przemiana.
      fraz. Starsze pokolenie zob.  stary w zn. 1.
      2. «ogół ludzi ukształtowanych przez podobne lub te same przeżycia,
      doświadczenia itp.»
       Pokolenie wojenne.
       lit. Pokolenie Kolumbów «o przedstawicielach młodej inteligencji z okresu
      okupacji hitlerowskiej»
       Pokolenie pryszczatych «o przedstawicielach młodej inteligencji lat
      pięćdziesiątych»
      fraz. Lekarz, prawnik, inteligent itp. w pierwszym pokoleniu «lekarz, prawnik,
      inteligent, którego rodzice nie byli (nie są) lekarzami, prawnikami, inteligentami»
      Lekarz, prawnik, inteligent itp. w drugim, trzecim itd. pokoleniu «lekarz,
      prawnik, inteligent itp., którego ktoś z bezpośrednich przodków - rodziców,
      dziadków, pradziadków itd. był (jest) lekarzem, prawnikiem, inteligentem itp.»
      3. «okres równy długości życia ludzi urodzonych w podobnym czasie»:
      Dwa pokolenia wstecz młodzież była zupełnie inna.
      Potrzeba dwóch pokoleń, żeby zmienił się sposób myślenia o pracy.
      4. «członkowie jakiejś rodziny, będący w podobnym wieku i zajmujący w niej taką
      samą pozycję, np.: rodzice, dziadkowie, rodzeństwo»:
      Spotkały się cztery pokolenia naszej rodziny.
      Warsztat przechodził z ojca na syna, z pokolenia na pokolenie.
    • zbyfauch Albo chodzenie po kole... 25.12.09, 20:18
      albo weźmy taki fartuch (germanizm) - czyli szczęściarz
      albo stary fartuch (anglicyzm) - stary pierdziel
    • stefan4 Re: Pokolenie, - co to takiego? 26.12.09, 10:35
      kazeta.pl55:
      > Czy istnieje takie pojęcie jak POKOLENIE

      Dostałem na Gwiazdkę ,,Słownik etymologiczny języka polskiego'' Krystyny
      Długosz-Kurczabowej. Niestety nie ma w nim ,,pokolenia'', ani słowa ,,kolana''.
      Jak widać, to są nieważne słowa.

      - Stefan
      • kazeta.pl55 Re: Pokolenie, - co to takiego? 26.12.09, 13:56
        stefan4 napisał:

        > kazeta.pl55:
        > > Czy istnieje takie pojęcie jak POKOLENIE
        >
        > Dostałem na Gwiazdkę ,,Słownik etymologiczny języka polskiego'' Krystyny
        > Długosz-Kurczabowej. Niestety nie ma w nim ,,pokolenia'', ani słowa ,,kolana''
        > .
        > Jak widać, to są nieważne słowa.

        Witam!

        1. Przepraszam, ale b. nie lubię określenia NA GWIAZDKĘ. Jak już nie NA BOŻE
        NARODZENIE, to wtedy POD CHOINKĘ. Tak na marginesie, to nasza krewna mieszkajaca
        prawie od urodzenia w Poznaniu, to tylko paple o jakimś GWIAZDORZE. My tu na
        południu sami nie wiemy czy ów GWIAZDOR to MIKOŁAJ, DZIADEK MRÓZ, czy
        DZIECIĄTKO, czy wszystko naraz. Niestety, ona nie jest w stanie nam tego
        wytłumaczyć.

        2. Autor każdego słownika jest omnipotentny. Więc tylko to co on uważa za ważne
        tam umieszcza.

        3. Wyniki ostatnich przemyśleń i poszukiwań w mądrych zwojach skłaniają mnie ku
        temu, by POKOLENIE wywodzić nie od rzeczownika KOLANO, lecz KOŁO. W tym słowie z
        samego poczatku stoi człon POKOLE = PO + KOLE. Życie nasze toczy się po kole, bo
        zwykle każda pra człowiecza zakreśla swym bytem koło wydając potomstwo.
        Potomstwo to zatacza nowy krąg wydając swoje, i tak w kółko. W zanadrzu mam
        synonim dla POKOLENIE, tzn. MIOT, ale nie brzmi to mi zbyt dobrze, a pozatym
        ogranicza się tylko do grupy młodych ssaków urodzonych w efekcie jednej ciąży
        wielopłodowej.
        Pozdrawiam.
        • stefan4 Re: Pokolenie, - co to takiego? 26.12.09, 15:16
          kazeta.pl55
          > 1. Przepraszam, ale b. nie lubię określenia NA GWIAZDKĘ. Jak już nie NA BOŻE
          > NARODZENIE, to wtedy POD CHOINKĘ.

          Przepraszam więc, dostałem go pod choinkę na wigilię Bożego Narodzenia. I w
          ogóle żadnych gwiazdek przy tym nie było.

          kazeta.pl55:
          > 3. Wyniki ostatnich przemyśleń i poszukiwań w mądrych zwojach skłaniają mnie ku
          > temu, by POKOLENIE wywodzić nie od rzeczownika KOLANO, lecz KOŁO.

          Czy to jest bardziej wynik przemyśleń, czy poszukiwań? Pytam, bo myślę, że
          łatwo dać się zwieść homonimiom.

          kazeta.pl55:
          > W tym słowie z samego poczatku stoi człon POKOLE = PO + KOLE.

          O ile się dezorientuję, taka odmiana rzeczownika koło jest stosunkowo
          młoda. Drzewiej miejscownik brzmiał kolesie; podobnie jak niebo --
          niebiesie
          . Po rosyjsku nadal jest kolieso.

          Więc może powinno być pokolesienie?

          - Stefan
    • dala.tata Re: Pokolenie, - co to takiego? 28.12.09, 18:27
      odpowiedz jest niezwykle prosta: pokolenie to to, co spolecznie uznamy za
      pokolenie. 'pokolenie JPII' jest kapitalnym przykladem takiego spolecznie
      konstruowanego pokolenia. nie potrafilibysmy zidentyfikowac ludzi, ktorzy naleza
      do tej grupy ludzie.

      podobnie zreszta z innymi przykladami podanymi przez incijatora watku.
      'pokolenie przedwojenne' w rzeczywistosci nie sklada sie z ludzi zyjacych przed
      wojna.podobnie jest z pokoleniem powojennym czy pokoleniem stanu wojennego. ktos
      urodzony na miesiac przed zniesieniem stanu wojennego nie nalezy przeciez do
      tego pokolenia. granice sa niezwykle plynne i zaleza od konsensusu spolecznego.
      • dar61 adniezwykleproste 28.12.09, 21:37
        zgadzamsieniezwykleprostetojest
        juzjedenprezeswaznejkombatanckiejorganizacjiudowodnilplynnoscpojeciap
        okoleniakiedypostanowilsobieniedawnotemunadacprawakombatanckieinadal
        chociazjeszczewtedygonatymswiecieniebylo
        kasuserikosztejnbachowejbylprzytymtylkopochodna

        tezuwazamzediakrytykiiokowyzasadpisownipolskiejtoantykosmopolitycznyp
        rzesad
        • dala.tata Re: adniezwykleproste 29.12.09, 00:31
          no ale o to wlasnie idzie! przypominam, ze do ZBOWiDu nalezeli ludzie urodzeni
          dawno po wszelkich walkach o wolnosc i demokracje!
          • kazeta.pl55 Re: adniezwykleproste 29.12.09, 12:37
            dala.tata napisał:

            > no ale o to wlasnie idzie! przypominam, ze do ZBOWiDu nalezeli ludzie urodzeni
            > dawno po wszelkich walkach o wolnosc i demokracje!

            Witam!

            - Wypraszam sobie, bo nadal istnieją ludzie walczący o Wolność i Demokrację. Tak
            jak istnieje dużo takich co mówiąc PARTIA myślą LENIN, a mówiąc LENIN myślą PARTIA.

            - Tak po na poważnie to, swego czasu baaardzo dawno temu w podstawówce termin
            ZBOWID traktowany był przez nas dzieci nie jako skrótowiec, lecz jako jakieś tam
            normalne słowo (prawie nikt nie wiedział co się za tym kryje) jak np. AMONIT,
            czy ŚWIATOWID. Zbiegiem czasu doszedł do tego taki sobie ZAMONIT i było piękne
            rozszrzenie zasobu słów dorastającej dziatwy szkolnej.
            Pozdrawiam.
            • ja22ek Re: adniezwykleproste 29.12.09, 17:14
              Jak można jednocześnie walczyć o Wolność i Demokrację??
      • horatio_valor Re: Pokolenie, - co to takiego? 11.01.10, 05:08
        No właśnie sęk w tym, że nie jest to takie proste. Co znaczy "uznamy"? Że niby
        kto? Sami zainteresowani czy kto inny? O tym właśnie dyskutowaliśmy nieco
        wcześniej. Doszliśmy mniej więcej do tego, że jest to termin, który przez jakiś
        czas może określać, z braku lepszych terminów, grupę ludzi powiązanych ze sobą
        określonym symbolem historycznym czy zespołem doświadczeń. Co jest, jak widać,
        piekielnie nieścisłe.

        Co do obiektywnej wartości terminu choćby "pokolenie JPII", to przypominam sobie
        badania statystyczne przeprowadzone przez jakąś polską instytucję kościelną,
        które szczegółowo wykazały, że "pokolenie JPII" to lipa, bo za tym pojęciem nic
        więcej poza nazwą się nie kryje. Osoby, które się tak określają, nie odróżniają
        się dokładnie niczym od ludzi, którzy się tak nie określają.

        A wracając jeszcze do etymologii. Boryś (bo Długosz-Kurczabową odstawmy z
        politowaniem do lamusa) przytacza tylko psłow. kolieno jako 'kolano' i
        'pokolenie', dodaje analogię z łac. genu 'kolano' i genus 'ród'. Wygląda na to,
        że semantyczna relacja tych dwóch pojęć ('kolano' jako odrost) jest tylko
        domysłem Bańkowskiego, choć dla mnie dość przekonującym.
        • dala.tata Re: Pokolenie, - co to takiego? 12.01.10, 00:06
          my, spoleczenstwo, w procesie uznawania, ktory polega na tym, ze zaczynamy o tym
          pokoleniu mowic, potem media zaczynaja, a my jeszcze bardziej, itd itd. i nagle
          mamy jakies tam pokolenie, ktore jest tak prawdziwe, ze uh.

          a potem ten wykwit jezykowy pt. pokolenie JPII zaczynamy legitymizowac naukowo i
          zaczynamy go badac. to, ze lipa przestanie miec znaczenie, bo wazne ze badamy
          pokolenie JPII. i zaczniemy pytac ekspertow (np Dode czy jakiegos pilkarza - ja
          to pamietam chyba tylko Lubanskiego) o to, co sadza o pokoleniu JPII.

          jak dla mnie piekna spoleczna konstrukcja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja