Neutralne określenia intymnych części ciała i czyn

03.01.10, 03:08
Neutralne, czyli niewulgarne i jednocześnie niemedyczne określenia intymnych
części ciała i czynności seksualnych - istnieją w ogóle w języku polskim? Czy
tez sfera seksualna u Polaków automatycznie i nierozerwalnie wiąże się z
wulgarnością?

Na intymne części ciała nie ma dobrych neutralnych określeń w języku polskim
poza wyrażeniami infantylnymi stosowanymi wobec dzieci (np. 'siusiak'). No
może z wyjątkiem 'piersi', 'moszny' i 'pośladków' smile Ale z czynnościami
seksualnymi jest już całkiem beznadziejnie.
    • dala.tata Re: Neutralne określenia intymnych części ciała i 03.01.10, 11:16
      dosc dawno temu ktoraz z polskich lingwistek zajmowala sie tym. niestety nie
      potrafie sobie przypomniec kto.
      • imponeross A moze sami tu wymyslimy jakies ciekawe okreslenia 03.01.10, 13:49

        dala.tata napisał:

        > dosc dawno temu ktoraz z polskich lingwistek zajmowala sie tym. niestety nie
        > potrafie sobie przypomniec kto.

        I doszla do jakichs ciekawych wnioskow? A moze sami wymyslimy tu odpowiednie i
        niewulgarne okreslenia na wspomniane czesci i czynnosci? ; )
        • dala.tata Re: A moze sami tu wymyslimy jakies ciekawe okres 03.01.10, 16:09
          nawet z ciekawosci usilowalem poszukac tego i nic.

          naotmiast co do wnioskow, to to byl raczej opis, o ile pamietam, stanu rzeczy.
          dosc malo ciekawy. ale to bylo z czasow, kiedy robilem doktorat, a zatem juz
          dosc dawno.
    • dar61 Z luduśmy 03.01.10, 12:27
      Myli się Sz. {I.}.
      Są takie określenia zachowane, rzadko funkcjonujące - ot typu
      mądzie
      - eufemizowane potem w płeć, przyrodzenie.
      Bo one grzechu lędźwi pełne.

      Starszych niechże {I.} zagadnie mieszkańców wsi na ścianie
      wschodniej Polski, ino chybko, kiej tak niewysłuchani odchodzą do
      Stworzyciela. A zapewne umiejom łoni ździebko po staropolsku
      poświntuszyć lepiéj, niźli Morsztyn w swych fraszkach czy inny Jan z
      Czarnolasu...

      U mnie, na polskim Zachodzie, jeno się język literacki uchował, w
      tyglu zagonionych tu falą powojennych przesiedleń, wypędzeń i
      osiedleń, zdławiań mowy niewarsiawskiej, pełnej zapożyczeń.
      Całe wioski z prapolską, prasłowiańską mową ich mieszkańców zostały
      wysiedlone już po przejściu frontu, chodźby spod Kargowy - z
      Chwalimia chodźby.
      Wam tam, kole Kurpiów, łatwiej wyszukać ineksprymable od polskiej
      tradycji pełne, zasobne, treściwe ...

      A cóż kłopotliwego jest w nazwach siusiak czy siusiaczka?
      Toż one niemedycznie najkonkretniejsze.
      • imponeross Re: Z luduśmy 03.01.10, 14:00
        dar61 napisał:

        ...
        > A cóż kłopotliwego jest w nazwach siusiak czy siusiaczka?
        > Toż one niemedycznie najkonkretniejsze.

        'Siusiak' to nie jest okreslenie neutralne. Nie pojdziesz do lekarza i nie
        powiesz przeciez 'Panie doktorze, uderzylem sie w siusiaka'. A w przypadku
        'posladkow' jak najbardziej, slowa 'posladki' da sie uzyc we wszystkich
        sytuacjach, jest ono calkowicie neutralne - uzyjesz go i u lekarza, i w lozku i
        wobec dzieci.
        • kotulina Re: Z luduśmy 03.01.10, 15:58
          Powiedz "moja męskość" "moja kobiecość". Myślę, że jest to eleganckie,
          dobre u lekarza, przy dzieciach, na kocyku na dachu wieżowca i w treści
          odczytu przed tłumem delegatów.

          Siusiak faktycznie nacechowany jest dziecinnością (im rzadko służo do
          czegoś więcej niż sik), no i funkcją, która w łóżku kojarzy się albo z
          perwersją, albo z chorobliwym nietrzymaniem moczu.

          Co do czynności seksualnych. Ciężko pisać o nich neutralnie, ale wcale nie
          trzeba wulgarnie. Można się na przykład nawzajem zgrzać, zmęczyć,
          rozpuścić.
          • stefan4 Re: Z luduśmy 03.01.10, 16:02
            kotulina
            > Można się na przykład nawzajem zgrzać, zmęczyć, rozpuścić.

            ...kochać.

            - Stefan
            • imponeross Re: Z luduśmy 03.01.10, 18:52
              stefan4 napisał:

              > kotulina
              > > Można się na przykład nawzajem zgrzać, zmęczyć, rozpuścić.
              >
              > ...kochać.
              >
              > - Stefan

              Tak, 'kochanie sie' to chyba najbardziej neutralne z mozliwych okreslen stosunku
              seksualnego.
              • imponeross Re: Z luduśmy 03.01.10, 18:52
                imponeross napisał:

                > stefan4 napisał:
                >
                > > kotulina
                > > > Można się na przykład nawzajem zgrzać, zmęczyć, rozpuścić.
                > >
                > > ...kochać.
                > >
                > > - Stefan
                >
                > Tak, 'kochanie sie' to chyba najbardziej neutralne z mozliwych okreslen stosunk
                > u
                > seksualnego.

                Aczkolwiek nie jest ono calkiem jednoznaczne...
          • imponeross Re: Z luduśmy 03.01.10, 18:50
            kotulina napisała:

            > Powiedz "moja męskość" "moja kobiecość".

            To sa przenosnie, okreslenia sztuczne i nienadajace sie do uzytku.

            > Myślę, że jest to eleganckie,
            > dobre u lekarza, przy dzieciach, na kocyku na dachu wieżowca i w treści
            > odczytu przed tłumem delegatów.
            >
            > Siusiak faktycznie nacechowany jest dziecinnością (im rzadko służo do
            > czegoś więcej niż sik), no i funkcją, która w łóżku kojarzy się albo z
            > perwersją, albo z chorobliwym nietrzymaniem moczu.
            >
            > Co do czynności seksualnych. Ciężko pisać o nich neutralnie, ale wcale nie
            > trzeba wulgarnie. Można się na przykład nawzajem zgrzać, zmęczyć,
            > rozpuścić.

            Tak, chyba 'kochanie sie' - okreslenie przytoczone w odpowiedzi na twoj post,
            chociaz nie calkiem jednoznaczne, jest chyba najlepszym kandydatem na
            najbardziej neutralne okreslenie stosunku seksualnego. Ale sa tez inne czynnosci
            seksualne, jak chocby masturbacja, ktore w innych jezykach maja zupelnie
            neutralne okreslenia, a w polskim trudno takie znalezc...
            • kotulina Re: Z luduśmy 03.01.10, 19:29
              >
              > To sa przenosnie, okreslenia sztuczne i nienadajace sie do uzytku.


              Jak się nie nadają, jak się nadają?
              Stosuję je czasem i dobrze się komponują. Nadają treści elegancji i
              podrekrślają to, co w nich jest najważniejsze.

              Idziesz do lekarza i mówisz, że masz problem ze swoją kobiecością/
              męskością. Ładnie? Moim zdaniem lepiej, niż że masz kłopoty z pochwą
              prąciem, penisem, siusiakiem, puloczkiem, kwiatuszkiem.

              Jak robisz wykład o zawodności prącia, to używasz określeń technicznych,
              ale możesz je wymieniać na "męskość"; przecież słuchacze znają temat.

              Gdy się kochasz w sierpniu w dusznej ambonie mysliwskiej wśród pól, też
              możesz słowami oddawać podziw dla "męskości" czy "kobiecości" i zmysłowo
              to brzmi, bo (jak wyżej) podkreślasz w tych słowach to, co jest
              najważniejsze.

              Dzieciom też możesz wytłumaczyć, że to męskość i kobiecość, bo o to
              właśnie w tych narządach chodzi.


              Kochać się jest oczywiście dobre, ale w odmianie czasem myli sex z
              uczuciem.
              • imponeross Re: Z luduśmy 05.01.10, 19:55
                kotulina napisała:

                > >
                > > To sa przenosnie, okreslenia sztuczne i nienadajace sie do uzytku.
                >
                >
                > Jak się nie nadają, jak się nadają?
                > Stosuję je czasem i dobrze się komponują. Nadają treści elegancji i
                > podrekrślają to, co w nich jest najważniejsze.

                Np. pryszcz na meskosci wink

                > Idziesz do lekarza i mówisz, że masz problem ze swoją kobiecością/
                > męskością. Ładnie?

                Wg mnie dziwacznie, nigdy bym tak nie powiedzial. No chyba, ze chodzi o
                psychiatre wink

                > Moim zdaniem lepiej, niż że masz kłopoty z pochwą
                > prąciem, penisem, siusiakiem, puloczkiem, kwiatuszkiem.

                No chyba jednak najlepiej, ale tez nieoptymalnie, brzmi tu 'penisem'.

                > Jak robisz wykład o zawodności prącia, to używasz określeń technicznych,
                > ale możesz je wymieniać na "męskość"; przecież słuchacze znają temat.

                Wg mnie nie brzmi to dobrze.

                > Gdy się kochasz w sierpniu w dusznej ambonie mysliwskiej wśród pól, też
                > możesz słowami oddawać podziw dla "męskości" czy "kobiecości" i zmysłowo
                > to brzmi, bo (jak wyżej) podkreślasz w tych słowach to, co jest
                > najważniejsze.

                Tak, zmyslowo i przenosnie, ale niezupelnie neutralnie.

                > Dzieciom też możesz wytłumaczyć, że to męskość i kobiecość, bo o to
                > właśnie w tych narządach chodzi.

                O to chodzi, ale one to nie to.

                > Kochać się jest oczywiście dobre, ale w odmianie czasem myli sex z
                > uczuciem.

                No wlasnie, niejednoznaczne, ale ok.
                • stefan4 Re: Z luduśmy 06.01.10, 08:31
                  imponeross:
                  > To sa przenosnie, okreslenia sztuczne i nienadajace sie do uzytku.
                  [...]
                  > No chyba jednak najlepiej, ale tez nieoptymalnie, brzmi tu 'penisem'.
                  [...]
                  > Wg mnie nie brzmi to dobrze.
                  [...]
                  > Tak, zmyslowo i przenosnie, ale niezupelnie neutralnie.

                  Nie rozumiem Twojego problemu.

                  Jak wyrywasz laskę, to mów jej o kochaniu i o tym, że Twoja pszczółka marzy o
                  jej kwiatuszku.

                  Jak jestes u lekarza, to mu powiedz, że w trakcie stosunku członek nie doznaje
                  pełnego wzwodu.

                  Dziecko możesz uświadomić słowami, że ptaszek tatusia zostawił nasionko w
                  kieszonce życia mamusi i stąd się wziąłeś, szczeniaku.

                  Na co Ci wspólne słowo-wytrych do użycia w każdej sytuacji?

                  - Stefan
                  • imponeross Re: Z luduśmy 11.01.10, 00:30
                    stefan4 napisał:

                    > imponeross:
                    > > To sa przenosnie, okreslenia sztuczne i nienadajace sie do uzytku.
                    > [...]
                    > > No chyba jednak najlepiej, ale tez nieoptymalnie, brzmi tu 'penisem'.
                    > [...]
                    > > Wg mnie nie brzmi to dobrze.
                    > [...]
                    > > Tak, zmyslowo i przenosnie, ale niezupelnie neutralnie.
                    >
                    > Nie rozumiem Twojego problemu.

                    Problemu?

                    > Jak wyrywasz laskę,

                    Jestes wulgarny.

                    > to mów jej o kochaniu i o tym, że Twoja pszczółka marzy o
                    > jej kwiatuszku.
                    >
                    > Jak jestes u lekarza, to mu powiedz, że w trakcie stosunku członek nie doznaje
                    > pełnego wzwodu.
                    >
                    > Dziecko możesz uświadomić słowami, że ptaszek tatusia zostawił nasionko w
                    > kieszonce życia mamusi i stąd się wziąłeś, szczeniaku.
                    >
                    > Na co Ci wspólne słowo-wytrych do użycia w każdej sytuacji?

                    Wytrych? Po prostu zwykle neutralne okreslenie jak w innych jezykach, czy jak w
                    jezyku polskim na 'rękę' czy 'posladki'. Nie stosuje sie w odniesieniu do ręki
                    kilku roznych slow w zaleznosci od sytuacji. 'Kieszonka zycia'? Przeciez to
                    glupie i infantylne. Dlaczego akurat jezyk polski jest pod tym wzgledem uposledzony?

                    > - Stefan
              • croyance Re: Z luduśmy 14.01.10, 15:20
                IMHO te określenia wcale nie są eleganckie, ale pretensjonalne, coś
                jak używane w Anglii przez klasy pracujące 'serviette' zamiast
                normalnego 'napkin' - albo 'moja osoba' zamiast 'ja'.

                Być może te eufemizmy sprawdzają się w erotyce, ale nie u lekarza,
                który nie jest wróżką i nie wie, co konkretnie mam na myśli, mówiąc o
                'kobiecości': jajniki? pochwę? macicę? szyjkę macicy?
                • imponeross Re: Z luduśmy 15.01.10, 01:42
                  croyance napisała:

                  > IMHO te określenia wcale nie są eleganckie, ale pretensjonalne, coś
                  > jak używane w Anglii przez klasy pracujące 'serviette' zamiast
                  > normalnego 'napkin' - albo 'moja osoba' zamiast 'ja'.
                  >
                  > Być może te eufemizmy sprawdzają się w erotyce, ale nie u lekarza,
                  > który nie jest wróżką i nie wie, co konkretnie mam na myśli, mówiąc o
                  > 'kobiecości': jajniki? pochwę? macicę? szyjkę macicy?

                  Oczywiscie, masz absolutna racje.
        • h_hornblower u lekarza - przykład z warszawy :) 08.02.10, 11:45
          imponeross napisał:

          >Nie pojdziesz do lekarza i nie
          > powiesz przeciez 'Panie doktorze, uderzylem sie w siusiaka'.

          Ale pewna znajoma młoda lekarka usłyszała: "Pani doktor, cos mi się
          na misiu zrobiło. O tu.".

          pzdr
          horny
      • dar61 Re: Z luduśmy 03.01.10, 15:42
        Z ludu czy nie, warto wygładzić gwaryzmy u Dara61.
        Choć Chwalimiacy by chcieli inaczej mówić, pisać warto "choćby
        " smile
        • imponeross okreslenia staropolskie 03.01.10, 18:57
          dar61 napisał:

          > Z ludu czy nie, warto wygładzić gwaryzmy u Dara61.
          > Choć Chwalimiacy by chcieli inaczej mówić, pisać warto "choćby
          >
          " smile

          Swoja droga ciekawe jest jak przodkowie okreslali czesci czynnosci... Mozna by
          moze przywrocic co do uzytku? Jak okreslano np. w staropolszczyznie masturbację?
    • kazeta.pl55 Re: Neutralne określenia intymnych części ciała i 03.01.10, 15:52
      imponeross napisał:

      > Neutralne, czyli niewulgarne i jednocześnie niemedyczne określenia intymnych
      ....................

      Witam!

      A:

      - "wagdzia" vel "vagina", albo "myszka", albo "muszelka", albo "kotlina/dolina
      miłości", albo .........

      - "członek", albo "ptaszek", albo "wacek", albo "proncio", albo "smerf" vel
      "smurf", albo "ogonek", albo...........,

      to wszystko gips?

      A tak po prawdzie, co jest neutralne, a co wulgarne = popularne, każdy określa
      sobie sam.
      Pozdr.
      • imponeross Re: Neutralne określenia intymnych części ciała i 03.01.10, 18:45
        kazeta.pl55 napisała:

        > imponeross napisał:
        >
        > > Neutralne, czyli niewulgarne i jednocześnie niemedyczne określenia intymn
        > ych
        > ....................
        >
        > Witam!
        >
        > A:
        >
        > - "wagdzia" vel "vagina", albo "myszka", albo "muszelka", albo "kotlina/dolina
        > miłości", albo .........
        >
        > - "członek", albo "ptaszek", albo "wacek", albo "proncio", albo "smerf" vel
        > "smurf", albo "ogonek", albo...........,
        >
        > to wszystko gips?

        Zadne z powyzszych okreslen nie sa tak neutralne i uniwersalne jak 'posladki'.
        Przytoczone okreslenia sa infantylne.

        > A tak po prawdzie, co jest neutralne, a co wulgarne = popularne, każdy określa
        > sobie sam.
        > Pozdr.

        No wlasnie nie kazdy sobie sam.
        • kazeta.pl55 Re: Neutralne określenia intymnych części ciała i 03.01.10, 19:41
          imponeross napisał:

          > Zadne z powyzszych okreslen nie sa tak neutralne i uniwersalne jak 'posladki'.
          > Przytoczone okreslenia sa infantylne.

          Witam!

          - O, - jak widzę wygłaszasz dogmaty excathedra, a to są tylko Twoje opinie, i
          nic więcej!!!

          - Co do samej infantylności (dziecięckości) wacka. Przykład z własnego
          doświadczenia pozwolę sobie przytoczyć: W daaawnych latach na uczelni gdy
          staliśmy rzedem z kolagami przy pisuarach obok stanął nasz profesor od budowy
          maszyn. Staruszkiem już był i być może miał jakieś ciasne kalesony, bo nie
          potrafił dokopać się do swego narządu.
          W końcu przemówił do niego po ludzku półgłosem powiedziawszy: "Chodź, wacek,
          chodź, - to tylko sikanie!" i udało się.
          Muszę nadmienić, iż to był bardzo poważny facet a na dodatek dosyć łebski ,
          którego o infantylność posadzić nie można.
          Pozdr.
          • ewa9717 Re: Neutralne określenia intymnych części ciała i 06.01.10, 10:05
            Kachna, jagze bedzie wzglendem tego co i owsem?
          • imponeross Re: Neutralne określenia intymnych części ciała i 11.01.10, 00:31
            kazeta.pl55 napisała:

            ...
            > Witam!
            >
            > - O, - jak widzę wygłaszasz dogmaty excathedra, a to są tylko Twoje opinie, i
            > nic więcej!!!
            >
            > - Co do samej infantylności (dziecięckości) wacka. Przykład z własnego
            > doświadczenia pozwolę sobie przytoczyć: W daaawnych latach na uczelni gdy
            > staliśmy rzedem z kolagami przy pisuarach obok stanął nasz profesor od budowy
            > maszyn. Staruszkiem już był i być może miał jakieś ciasne kalesony, bo nie
            > potrafił dokopać się do swego narządu.
            > W końcu przemówił do niego po ludzku półgłosem powiedziawszy: "Chodź, wacek,
            > chodź, - to tylko sikanie!" i udało się.
            > Muszę nadmienić, iż to był bardzo poważny facet a na dodatek dosyć łebski ,
            > którego o infantylność posadzić nie można.
            > Pozdr.

            Zabawne, jak jezyk polski jest pod tym wzgledem uposledzony...
            • h_hornblower wniosek na razie nieuprawniony... 08.02.10, 11:43
              imponeross napisał:

              > Zabawne, jak jezyk polski jest pod tym wzgledem uposledzony...

              W stosunku do jakiego języka? Może jakieś przykłady neutralnych
              (niewulgarnych), powszechnie stosowanych i nie odłacińskich nazw
              organów płciowych w innych językach - na poczatek europejskich (z
              uwzglednieim słowiańskich).

              Poza tym. Moim zdaniem neutralnym słowem tego rodzaju jest w jezyku
              polskim penis (oczywiście w/vagina nie). Uwaga do jednej z
              powyższych wypowiedzi - wydaje mi się, iz w języku polskim słowa
              płeć uzywano tylko na okreslenie kobiecej częsci ciała - męskiej
              nie. I przypomina mi sie jeszcze: jaspisowe wrota (Chiny), pieśćka
              (Kundera).

              pzdr
              horny
              • imponeross Re: wniosek na razie nieuprawniony... 08.02.10, 12:48
                h_hornblower napisał:

                > imponeross napisał:
                >
                > > Zabawne, jak jezyk polski jest pod tym wzgledem uposledzony...
                >
                > W stosunku do jakiego języka? Może jakieś przykłady neutralnych
                > (niewulgarnych), powszechnie stosowanych i nie odłacińskich nazw
                > organów płciowych w innych językach - na poczatek europejskich (z
                > uwzglednieim słowiańskich).

                Dobra propozycja smile Podobno skandynawskie i baltyckie sa takie - tam nazwy
                czesci ciala i czynnosci seksualnych podobno nie staja sie wulgaryzmami.

                >
                > Poza tym. Moim zdaniem neutralnym słowem tego rodzaju jest w jezyku
                > polskim penis

                Tak, masz racje. Wlasciwie to najlepsze i najbardziej neutralne slowo chociaz
                nie uzyje sie go we wszystkich sytuacjach tak jak 'posladki', czy 'piersi'.
                Dziecka sie raczej nie zapyta czy uderzylo sie w penisa, raczej uzyje sie slowa
                - siusiaka smile

                > (oczywiście w/vagina nie). Uwaga do jednej z
                > powyższych wypowiedzi - wydaje mi się, iz w języku polskim słowa
                > płeć uzywano tylko na okreslenie kobiecej częsci ciała - męskiej
                > nie. I przypomina mi sie jeszcze: jaspisowe wrota (Chiny), pieśćka
                > (Kundera).

                Jaspisowe wrota smile Kultury wschodu maja wiele poetyckich okreslen na
                wzmiankowane narzady i czynnosci smile Ja slyszalem chocby przepolowiony owoc
                granatu. Mozna by zapozyczyc dalekowschodnia joni smile ale pewnie jakby zaczelo
                byc uzywane to tez sie predzej czy pozniej w polskim zwulgaryzuje.

                > pzdr
                > horny
              • imponeross lingam i joni 08.02.10, 12:50
                h_hornblower napisał:

                > imponeross napisał:
                >
                > > Zabawne, jak jezyk polski jest pod tym wzgledem uposledzony...
                >
                > W stosunku do jakiego języka? Może jakieś przykłady neutralnych
                > (niewulgarnych), powszechnie stosowanych i nie odłacińskich nazw
                > organów płciowych w innych językach - na poczatek europejskich (z
                > uwzglednieim słowiańskich).

                lingam i joni - ale to nie z jezykow europejskich...
Pełna wersja