ja22ek
03.01.10, 11:29
Na ogół wiemy, że głoski jednego języka mogą nie mieć akuratnego
odpowiednika w innym (angielskie 'th' we francuskim czy
niderlandzkie 'u' w polskim).
Interesujące jest jednak, że dźwięki identyczne (lub prawie
identyczne) w dwóch językach mogą w jednym być wymawialne, a w
drugim nie. I to nawet w językach blisko spokrewnionych.
Typowym przykładem jest grupa 'dł', którą Polacy wymawiali bez
problemów, a u Rosjan powodowała ona takie poplątanie języka, że aż
zrezygnowali z wymawiania 'd', poprzestając na 'ł'.
Inny ciekawy przykład to geminata 'nn', dla nas nic dziwnego, a dla
Czechów językołamacz (zatępowany albo krótkim 'n', albo - gwarowo -
innym wynalazkiem, np. 'dn').
Przesłuchując stare nagrania Niemena, odkryłem, że tak typowa dla
języka polskiego zbitka 'kf' jest niewymawialna dla Anglików. Muszą
się na chwilkę zatrzymywać (nazwa grupy Akwarele w ichniej wymowie
zabrzmiała uck[stop]fahrelleh).
Czym jest powodowana niewymawialność grup spółgłosek?