kotulina
27.01.10, 07:36
Słowiańskie języki lubią precyzować znaczenie za pomocą końcówki.
Dokładne opisy za pomocą dwóch uzupełniających się słów
popularniejsze są w językach germańskich.
Adamsohn - Adamowicz, Bahnhof - dworzec, Lillehammer - Młoteczek
Oczywiście i niemiecki zna zdrobnienia, jak np. Feldchen i u
nas są miejscowości o nazwach: "Stara Wieś".
Ostatnimi laty często nowe projekty deweloperskie noszą nazwy
typu "Różana Dolina". Chociaż niekoniecznie budowane w
dolinie, to pewnie idzie o to, żeby się nazwa fajnie kojarzyła.
Zastanawia mnie, czy to aby nie jest kalka językowa, jakiś polski
Rosental czy Rose Valley.
A może i "Stare Wsie" też są spolszczeniem, tyle, że
dawnym? "Stare" określa chyba u nas końcówka "-sko", "-
szcze", aczkolwiek do "wsi", te końcówki ciężko mi dopasować.
---------------------------------------------------------------------
----------
A może dokładne opisy za pomocą dwóch uzupełniających się słów
popularne były i w słowiańszczyźnie, tylko że dawno, dawno temu?
Np. przeczenie jest u nas o wiele prostsze niż w niemieckim czy
angielskim; wystarczy wstawić przed zaprzeczane słowo partykułę "
nie".
A imiona? Konstruowane były podobnie do imion germańskich; dwa
uzupełniające się słowa składają się tak w Waldemara, jak i w
Wladymira.
---------------------------------------------------------------------
---------
Budowa nazwisk takich jak Palikot, Nosiwoda, Maścibrzuch bardziej mi
się kojarzy z Zuckermannem, niż z Cukiernikiem. Może te nazwiska są
spolszczone, a przynajmniej powstały pod wpływem niemieckich
osadników?